Dodaj do ulubionych

jak mocno ciąć tuje, jałowce, cyprysy?

16.03.09, 21:01
nabyłam dom z mini ogródkiem (szeregowiec) w którym są tuje, jałowce
i cyprysy wysokosci 3-3,5 m gesto posadzone. Ze wzgledu na
mikroprzestrzeń chcę trochę poobcinać krzewy z góry i z boku.
Fachowiec powiedział, że może podciąć o ok. 5-10 cm po obwodzie bo
będzie wydać brązowe środki i górę bez ograniczeń np na płasko do
wysokości 2 m. Nie mam na tyle wiedzy i wyobraźni aby uwierzyć
bezkrytycznie. Czy rzeczywiście krzewy nie wypuszczą odrostów na
pobrązowiałych pędach po silniejszym cięciu? Jak się tnie od góry?
Ze względu na wielkość ogródka nie chciałabym go zostawić w tej
postaci ale też żal mi pięknych, wysokich krzewów i nie chcę zrobić
im krzywdy.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: jak mocno ciąć tuje, jałowce, cyprysy? 16.03.09, 21:30
      Nie chcę specjalnie marudzić, ale widać, że wiosna przyszła. Wszyscy chcą ciąć
      wszystko i to równo z ziemią. A potem zlewać roundupem.

      Przepraszam Maria, to nie do ciebie specjalnie, po prostu padło na ciebie
      trafienie mnie przez szlag :)
    • rgmaria Re: jak mocno ciąć tuje, jałowce, cyprysy? 16.03.09, 22:15
      Ten miniogródek ma 10x7 m (1 bok 7 m-4tuje i 3 jałowce, bok 10m -
      tuja, jałowiec, dziura 1,5m, 2 tuje i sosna, 3 bok 7m dziura i 2
      cyprysy) i krzewy sa obsadzone naokoło tworząc prawie mur. Ma to
      dobre strony ale jak tak zostawię i będą dalej rosły to coraz
      trudniej będzie je pielegnować. Nie chcę typowo "wypucowanego"
      ogrodu ale zdaje mi się, że trochę trzeba je prześwietlić dla ich
      dobra. Niektóre krzewy jałowca sa chyba chore bo maja brązowe plamy
      na zewnątrz. Dlatego chcę zrobic tylko minimum dla ładnego wyglądu i
      zdrowia. Tuje stykaja się bokami więc może rzeczywiście usunąć jeden
      krzew ze środka aby pozostałe rosły swobodnie. Niestety fachowiec
      pyta mnie co chcę zrobić więc musze podjąć jakąs decyzję. Może jutro
      uda mi sie zrobić kilka zdjęć i spróbuję zamiescić na forum ogrody,
      może rzeczywiscie mam niezdrowy pęd nuworysza do poprawiania natury?
      Z przyjemnoscia czytam Wasze opinie i dlatego proszę o rady.
      Fachowiec postraszył mnie, że jeżeli nie skrócę krzewów to w
      przypadku pretensji sąsiadów, że zasłaniają rynny pozostanie mi
      tylko zwyżka a jak taką "wpuscić" do szeregowca bez dostępu z
      zewnątrz? Męczy mnie sprawa obcinania od góry, jeżeli na płasko to
      czy odrosty stworzą znów "czubek - stożek", czy od razu ciąć na
      stożek? Ile mniej wiecej wynosza roczne przyrosty krzewów, może
      próbować po trochę?
      • deerzet Re: cięcie tuj, jałowców, cypryśników 17.03.09, 10:10
        Fachman ma rację.
        Jego oferta cięcia delikatniejszego, przynajmniej na początek, jest
        najlepsza.
        Wnętrze tak rozrośnietych krzewów jest już naturalnie lekko
        rozluźnione, "wyłysiałe" - nie odbija po przycięciu w nowe pędy.
        Podobnie - wycięcie co 2. krzewu odsłoni (zapewne też przerzedzone)
        wnętrza tym pozostałym krzewom - na styku z tymi wyciętymi.
        Rozwiązaniem najlepszym [było] posadzenie odmian krzewów
        wolnorosnących. Te tamtejsze u {Rgmarii} - dorastające rynien - są
        pewnie innymi.
        Przycięcie wierzchołka [ale: delikatne - corocznie
        kilkucentymetrowe] spowoduje jego zwielokrotnienie. Nic jednak nie
        jest trudnego w jego corocznym takim podcinaniu - by udawało to
        jednowierzchołkowość.
        Cięcie ich góry na płask - barykadę będzie przypominać. Jak dla
        mnie - brzydactwo...

        Czeka {Rgmarię} jednak rygor kilkukrotnego w roku przycinania
        wszystkim tym krzewom gałązek.
        Żywotnikom, odmian zwykłych - najłatwiej odrastającym - częściej.
        Radzę zainwestować w drabinki zakup i elektrycznego przystrzygacza
        do żywopłotów [a'150 zeteł - to mini-cena]...
        O opryskach na choroby grzybowe nie wspominając [plamy jałowców!].

        Przyrosty są różne - gatunkowo/ odmianowo/ glebowo/ indywidualne.

        [... pozostanie mi tylko zwyżka, a jak taką "wpuścić" do
        szeregowca ...].
        Co to jest "zwyżka"?

        P.S.
        W Polsce śródziemnomorskie wychuchane cyprysy to rzadkość. Jeśli
        już - to cypryśniki.
      • deerzet mniam 17.03.09, 11:37
        Śliczności, jak dla mnie.
        I wcale nie tak zagęszczone!
        Choć właściwie to już nie żywopłotem pachnie - a żywopalisadą.

        Można te krzewy i świerki/*, wydaje mi się, spokojnie przystrzygać -
        choć odmiany tuj są bardziej ozdobne, nie wymagające częstego cięcia.
        Same */ świerki - dopóki są tak niskie - można zagęszczać BEZ
        przycinania; samym uszczykiwaniem im WIOSNĄ tych jaśniejszych,
        nowych przyrostów PĘDÓW.
        Polega to na obrywaniu paznokciami/ palcami mięciutkich ich pączków
        końcowych lub, po spóźnieniu się - właśnie tych jaśniejszych
        przyrostów.
        Nic to świerkom nie psuje - wybijają w nowe pędy ze śpiących pączków
        tworząc piękną gęstwinę [choć nieco sztywniejszą- szczególnie u św.
        kłujących=srebrnych].
        Wierzchołka świerkom nie zaleca się ciąć ni przyszczykiwać - bo to
        je deformuje w krzaczastą formę.

        * * *

        Minus: dla wścibskiej emerytki, na poduszce w oknie w pozycji
        parapetowej - szpaler widok zawęża.
        Poduszka wędruje wtedy na okno piętro wyżej?
    • phelix Re: jak mocno ciąć tuje, jałowce, cyprysy? 17.03.09, 11:52
      optuję za radami fachowca i deerzeta. masz ładny ogródek i szkoda
      go "zbrzydaczyć" radykalniejszymi cięciami.świerk z ucietym
      wierzchołkiem wyglada delikatnie określając - dziwnie. będzie
      napewno tworzył nowy wierzchołek i przez kilka lat będzie "jakis
      taki".mój sąsiad ma wysokie/ok.10m/tuje. dwa lata temu ściął je jak
      tu piszą na barykadę. w ub.roku zaczęły tworzyć kopułę bez
      wyrażnego wybijania pojedyńczych pędów w górę. podejrzewam, że
      gdyby od razu tak ciął/w kopułke/ten jeden rok nie byłby stracony
      dla wyglądu.
      • gabula777 Re: jak mocno ciąć tuje, jałowce, cyprysy? 17.03.09, 12:18
        Krzewy wyrośnięte, teraz ładne, ale z roku na rok będą się starzeć, wkrótce nie
        będzie na czym 'oka zawiesić'.Przycinanie niewiele zmieni.W moim odczuciu to
        panuje tam zbytni tłok, gdybym tam wyszła to czułabym się jak w tłumie 'rosłych
        osobników'.Usunęłabym cześć z nich może nie na raz, i posadziła jakieś niższe
        krzewy liściaste, zimozielone, może jakieś małe drzewko gdzieś w rogu.
        • deerzet Re: de novo 17.03.09, 12:41
          Mam podobne pomysły - ale coś czuję, że nowi właściciele cenią sobie
          taką palisadę bardziej niż fengszłejową [bio]różnorodność.

          Ci obywatele ciasnych szeregowców już tak mają...
          I daczę z widokiem - gdzieś na mazurzastym pustkowiu też...
          :-))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka