kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieciem

29.03.09, 23:23
Dwa lata temu posadziłam cebulki, m.in. lilii i tulipanów. Teraz te tulipanów
wzeszły, ale sa takie wątle i raczej nie beda miały kwiatów.
Nie wykopywałam ich na zimę, bo mieszkam w Klimeckie cieplejszym, ale bardziej
mokrym, wiec nie spodziewałam się ze przemarzną – i słusznie. Ale teraz nie
wiem czy leżenie przez rok w wilgotnej przeważnie ziemi im nie zaszkodzlo. Czy
warto je wykopać (po opadnięciu liści), przepłukać w środku grzybobójczym i z
powrotem posadzić jesienie? Jeśli tak, jak radzicie je przechować? Czy SA
różnice w przechowywaniu cebulek hiacyntów, narcyzów, lilii, mieczyków i
tulipanów?

I kiedy sadzic krokusy?

Pozdrawiam
    • haritka Genetycznie modyfikacje 30.03.09, 08:18
      Nie wiem ile w tym prawdy, ale mój sasiad ogrodnik( sprowadza rozsady z
      Holandii) twierdzi ze rozsady i cebule sa tak spreparowane ze kwitna tylko raz i
      z przybyszowych cebul juz nie ma kwiatów a z nasion nic nie wzejdzie.

      Tak robią by mieć zapotrzebowanie na towar.

    • magnolia_liliflora Re: kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieci 30.03.09, 16:11
      Moja krewna ma glebę ciężką i wilgotną, glina - jeżeli nie wykopie po
      zżółknięciu liści, to niewiele ma pożytku z cebulek. Lilie ma także kiepskie.
      Dobrze taką glebę rozluźnić i podwyższyć miejsce gdzie są posadzone cebulki (ja
      mam piaszczystą - większość cebulkowych ładnie rośnie). Tulipany można wykopać
      po zżółknięciu liści, posadzić we wrześniu, hiacyntów i narcyzów nie
      wykopywałam, chyba że chciałam rozsadzić (podobnie jak tulipany, tylko później),
      lilii nie wykopuję bo nie mam odmian wrażliwych na mróz, ew tak jak mieczyki -
      na koniec sezonu.
    • wi.kta Re: kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieci 31.03.09, 09:18
      Teraz nie mozesz napisac o tym czy beda kwitly jest dopiero marzec.
      Tulipany i narcyze z zakupow "holenderski" sa najwyzej dwuletnie.
      Jesli sadzimy je w torfowej ziemi i co roku przesuszamy to jest
      nadzieja, ze pozyja troche dluzej.
      Dlatego nie wykopuje juz niczego tylko dosadzam co roku nowe.
      To co zdziczeje i przezyje to bardziej cieszy niz coraz to nowe
      odmiany.
      Stare odmiany z wiejskich ogrodkow sa odporne na wszystko.
      Jesli nie chcesz miec roboty to to poszukaj takich.
      • mia72 Re: kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieci 31.03.09, 10:47
        Potwierdzam - niestety, tulipany, narcyzy i hiacynty po kilku latach
        dziczeją i mają liści pełno, a kwiatów na lekarstwo. Jedyne narcyzy,
        które od lat wielu kwitną obficie, to zwykłe, żółte.
        Natomiast krokusy o dziwo rozmnażają się z roku na rok i kwitną
        bardzo ładnie:), może akurat moja piaszczysta i raczej kwaśna gleba
        im odpowiada;)
        Ciekawa jestem, gdzie te odmiany "wiejskie" można byłoby dostać...
        • martvica Re: kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieci 31.03.09, 22:00
          Apeldoorn (czerwony), Golden Apeldoorn (żółty) i Apeldoorn Elite (taki
          www.about-garden.com/e/pl/806-tulipa-apeldoorn-elite-tulipan/ ).
          Mam je w ogrodzie odkąd pamiętam, czyli ponad 20 lat, te żółte pod orzechem, nie
          wykopywane nigdy, w suchej glinie - jak je raz chciałam przesadzić, to na
          głębokości łopaty nie znalazłam ani jednej cebuli ;)
          • marbor1 Re: kwestia cebulek-co najlepiej miedzy kwitnieci 01.04.09, 10:19
            Jeśli ktoś ma podmokłą glebę i nie wykopuje cebul po skończonej wegetacji w celu
            ich przesuszenia i spoczynku, to ma też marne efekty
            w uprawie tych kwiatów cebulowych. Chodzi szczególnie o tulipany, hiacynty,
            korony a także narcyzy. To, że czasami pisze iż cebule mogą rosnąć w jednym
            miejscu np 4 lata, nie oznacza to, że tych cebul nie należy wykopywać.
            Kupuję cebule holenderskie [różne] i nie mam z nimi żadnych kłopotów,
            choć mam je w uprawie od ładnych kilku lat. Kwitną, nie zmieniają kolorów. Jeśli
            zmieniają kolory, to znaczy że cebule są zawirusowane.
            Ponieważ mam na działce dość wysoki poziom wody, bez wykopywania tych cebul nie
            mogłabym się nacieszyć urodą w czasie ich kwitnienia.
            Poza tym pozwala to na kontrolowanie zdrowotności cebul i eliminowanie chorych
            egzemplarzy. Przed wysadzeniem cebul zaprawiam je w środkach przeciwgrzybowych.
            Termin sadzenia cebul tulipanów należy przeciągnąć nawet do grudnia, o ile się
            da. Pozwoli to na zmniejszenie ryzyka zakażenia cebul patogenami znajdującymi
            sie w ziemi.
            Wiem, wiem to jest b.dużo roboty, ale jak sie chce mieć ładny ogród kwiatowy i
            cieszyć się jego urodą, to jest coś za coś.
            Mnie przynajmniej daje to ogromną satysfakcję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja