pocieszcie...proszę..

04.04.09, 22:01
Irga- kupiłam sadzonki- z tzw gołym korzeniem- potrzebne mi było 100
szt- więc cena 1,99 za 30 cm rośline była atrakcyjna. Napisałam, ze
proszę o przysłanie roślin w piątek (kurier)
Niestety zbyt szybko zapłaciłam i kurier wesoły jak stado skowronków
przytachał karton w środę.
A sadzic mogliśmy dopiero dzisiaj- skarpa musiała byc przygotowana
męską ręką, no i chora byłam, wiec sama nie poradziłabym sobie.
Goły korzeń w torfie i trocinkach, gałazki bez lisci- w foli i
kartonie.....napiszcie proszę, ze nic tym irgowym pacholętom nie
będzie...ze się przyjmą...
    • leloop Re: pocieszcie...proszę.. 04.04.09, 22:20
      najlepsza by byla taka zupa blotna (wiadro + bloto + krowi nawoz) i
      przed posadzeniem maczac im te korzenie w tej zupie, zeby sie
      obkleily.
      jezeli z nawozem klopot to samo bloto powinno wytarczyc.
      a chociaz do wody je wsadzilas ? albo zrosilas woda ?
      nie powinny zmarniec.
      • bakali Re: pocieszcie...proszę.. 05.04.09, 07:54
        Irga jest wytrzymala, nic jej nie bedzie :)
        • irenazu Re: pocieszcie...proszę.. 05.04.09, 09:49
          Też tak myślę,tylko po posadzeniu dbaj o nie i nie żałuj wody.
          • bei Re: pocieszcie...proszę.. 05.04.09, 13:44
            korzenie miały wilgotno- w tym kartonie, poźniej przy sadzeniu
            wyjmowałam po kilka i spryskiwaczem zraszałam non stop, po
            posadzeniu solidnie podlane...i znowu podlane - podłoża dostały dużo
            dobrego- ogromne dziury do sadzenia kopane..trzymajcie kciuki
            proszę:)..
            • lellapolella Re: pocieszcie...proszę.. 05.04.09, 19:49
              też mi się zdaje, że irga żywotna jest:) A zupa, o której pisze leloop to
              świetny patent, sama tak sadzę wszystkie rozsady, albo kopię dołki, wkładam
              sadzonkę i przywalam błotem z łopatki. Korzenie od razu mają impuls do działania
              i nie trzeba latać z konewką przez kolejne dni.
            • yoma Re: pocieszcie...proszę.. 06.04.09, 14:13
              Pocieszam

              nic im nie będzie :)
              • berita jagoda kamczacka 07.04.09, 10:59
                ja kupiłam sadzonki jagody kamczackiej, które miały 5 cm. Okazały się
                wyschnięte, niektóre bez liści, połamane i do tego jeszcze resztkę liści wróble
                im wydziobały na moim balkonie :((( Ale z braku czasu (i odwagi) ich nie
                wyrzuciłam i wyobraźcie sobie, że puściły nowe liście a te połamane się
                rozkrzewiły i mają teraz całe (ba!) 12 cm!!!!!
                Wiosna jest - wszystko chce żyć! :)))))
                PS: zapomniałam jeszcze napisać, że zaraz po zakupie przesadziłam je do świeżo
                wyprażonej ziemi, która śmierdziała przez to pieczenie jakby była z komina. Ale
                i tak przeżyły :P
    • moonalisa Re: pocieszcie...proszę.. 07.04.09, 12:19
      Irga jest .b silnym krzewem-moja rosnąca przy płocie,wypuszcza małe odrosty
      miedzy płytami chodnika po drugiej stronie,tymi sadzonkami obdarowuję znajomych
      i zawsze się przyjmują:)
      • yoma Re: pocieszcie...proszę.. 07.04.09, 15:27
        Poza tym te Beiowe miały, pisze, cały czas mokro w korzenie. Nic im nie będzie.
        • bei Re: pocieszcie...proszę.. 07.04.09, 16:44
          Naprawdę lepiej sie czuje, jak czytam Wasze pocieszenia:)!
          • yoma Re: pocieszcie...proszę.. 07.04.09, 17:15
            Bei, moje 20 chabazi stało prawie dwa tygodnie na balkonie czekając na
            zmiłowanie, i nie były to irgi, a dlatego nic im :) Niektóre były, owszem, z
            gołym korzeniem, przysłoniętym czym się dało - resztkami ziemi, co ją w domu
            miałam, mokrymi gazetami...
            • bei dziękuję KOCHANE!!! 10.05.09, 21:30
              Ze 110 szt przyjęły się WSZYSTKIE:)
              • leloop Re: dziękuję KOCHANE!!! 10.05.09, 21:37
                irgom podziekuj :) to one byly najdzielniejsze :)
              • andziaos Re: dziękuję KOCHANE!!! 10.05.09, 23:29
                Bei,
                Ty to masz łapkę do roślin!
                No firmę jakąś załóż bo marnuje się Twoje roślinne czarodziejstwo...
                U mnie średnia przyjętych to ok 50 % a czasem niestety 30:/wwwwrrrr

                Dzisiaj kupiłam jakąś nową roślinkę - nazywa cuphea- zaraz lecę
                szukać z czym to się je (zakupione w OBi - nikt tam nie wiedział
                jakie ma wymagania). I jeszcze mam takie dwie iglaste kruszyny - też
                z Obi ale nawet nazwy nie ma :(
                • bei Andzia- jaka ładna ta cuphea:)! 27.05.09, 11:54
    • michalowca IRGA 26.05.09, 15:51
      Mam dorodne duże irgi i zastanawiałem się czy jest jakiś sposób na szybkie i
      efektywne ich rozsadzenie (przydało by się trochę więcej).
      Pojęcia nie mam jak się za to zabrać z góry dziękuje za rady.
      • bakali Re: IRGA 26.05.09, 16:08
        Utnij gałązkę i wsadź do ziemi, u mnie tak sie ukorzeniają nawet bez
        ukorzeniacza. Irgi to zywotne bestie.
        • bei Re: IRGA 27.05.09, 11:52
          a ja przyszpilam (takie "u" wygięte z drutu) do ziemi, przysypuje
          miejsce przyszpilenai ziemią i poźniej odcinam gdy sie ukorzeni
          gałązka (czyli przez odklady:)
          Chętnie teraz wypróbuje powyższy sposób:)
    • bei tak samo tawulec rozmnażam:) 27.05.09, 11:58
    • ruda.ja jaka gleba? 08.04.10, 17:31
      a czy irga rzeczywiście tylko na wapiennej glebie rośnie?
      wytrzyma i będzie rosła przy brabantach - ph6 około?
      • horpyna4 Re: jaka gleba? 08.04.10, 18:25

        Istnieją różne gatunki irgi, niskie i wysokie. Mają też różne owoce,
        czerwone lub czarne. Ale większość gatunków nie ma specjalnych
        wymagań co do gleby, wapiennej potrzebuje chyba tylko irga owłosiona.
        Ale jak na razie nie zetknęłam się z nią w ogrodach.

        Irgi potrzebują za to sporo światła; wtedy mają ładny, zdrowy wygląd.
        • se_nka0 Re: jaka gleba? 08.04.10, 18:47
          Super irga.! Więc piszecie, żeby uciąć gałązkę... no muszę to wypróbować.
          Juro będę szła koło skupiska irgi, takiej z czerwonymi owocami.Też spróbuję.
          • bei nie tnij:), tylko 08.04.10, 19:19
            odrywaj takie najmniejsze- (NAJMNIEJSZE ale zdrewniałe)- z
            taką "piętką"- włóż do ukorzeniacza w proszku i do torfu z piaskiem
            (ja wkładałam tylko do torfu- i na 50 wszystkie wypusciły korzenie.

            A gdzie Ty mieszkasz....?
            • se_nka0 Re: nie tnij:), tylko 08.04.10, 20:38
              Bei - ciąć nie będę, bo jeszcze ktoś zobaczy ;) Oderwę takie jak radzisz.
              Mieszkam sobie w świętokrzyskich krzach :)
        • ruda.ja Re: jaka gleba? 09.04.10, 09:11
          dzięki horpyna, to zwykła irga pozioma, też tak myślałam ale w mundrych
          artykułach piszą o wapiennej glebie, więc się wolałam dopytać u
          mądrzejszych ode mnie :)
          • horpyna4 Re: jaka gleba? 09.04.10, 09:39

            Wiesz, czasem jest tak, że cały rodzaj ma podobne wymagania. Zwykle
            jednak jakiś gatunek się wyłamuje. Dlatego warto zawsze dowiadywać
            się, precyzując, o jaki gatunek chodzi.

            Nawet wśród wrzosowatych różaneczników istnieje gatunek wymagający
            gleb alkalicznych (różanecznik kosmaty).

            Są gatunki brzóz rosnące na ziemi kwaśnej i podmokłej (brzoza
            omszona), ale też są lubiące ziemię suchą i alkaliczną (brzoza
            brodawkowata).

            Podobnie jest z większością rodzajów. I niekoniecznie krzewów i
            drzew, odnosi się to również do bylin. Takie rośliny górskie mają
            często jedne gatunki rosnące na podłożu wapiennym, a inne na
            granitowym.
      • bei nasz rośnie na glinie 08.04.10, 19:12
        ale małym roslinom robilismy dziury i lepszego podłoza wsypywaliśmy-
        .
        Irga malusia sadzona z gołego (podsuszonego heh) korzenia-
        wystrzeliła przez jeden sezon tak, jakby była sadzona 5 letnia
        roslina:)!
        • yoma Re: nasz rośnie na glinie 09.04.10, 10:13
          Gratulacje :)

          A moje irgi już mają całkiem liście. Przynajmniej niektóre :)
Pełna wersja