żywopłot raz jeszcze

04.05.09, 15:04
Witam, wiem że o żywopłotach było dużo ale wciąż nie znalazłam nic dla siebie.
Właśnie dobieram rośliny i potrzebuję czegoś co zasłoni taras przed sąsiadami.
Odpadają tuje, cisy itp.-nie znoszę, bluszcz i bukszpan też. Może coś
zimozielonego? Polecicie coś?
    • dar61 Liść bobkowaty 05.05.09, 07:51
      lisciaste.pl/porady.html?start=4
    • kot_behemot8 Re: żywopłot raz jeszcze 05.05.09, 09:55
      Powiedzmy sobie szczerze i uczciwie, że w polskich warunkach nie ma
      wysoko rosnących zimozielonych roślin na tyle pewnych by mogły
      słuzyć do odgrodzenia się od sąsiada. Najodporniejsze z nich, ogniki
      tej zimy masowo przemarzały choc zima wcale nie była aż tak mroźna -
      widać trafiło na niekorzystny dla nich rozkład temperatur.
      Laurowiśnie niżej polecane owszem, czasami wytrzymują nawet i 10
      lat - ale prędzej czy później troche ostrzejsza zima sprawi, że
      trzeba je będzie "trochę" podciąć. A to już oznacza, że nasz ogród
      czy taras znowu jest odsłoniety...
      Sadzenie zimozielonych liściastych w naszych warunkach ma sens w
      przypadku roślin niskich, często zimujacych świetnie pod śniegiem a
      ponadto łatwych do zabezpieczenia. Można też sadzić pojedyncze
      egzemplarze nawet bardzo wrażliwych roślin w miejscu gdzie jeśli
      przemarzną to ogród bardzo nie ucierpi. Ale sadzenie ich jako
      żywopłotu czy zasłony przed sąsiadami, moim zdaniem jest bardzo
      krótkowzroczne.
      • dar61 Re: krótkowzroczność 05.05.09, 10:39
        Krótkowzroczność pożądana.
        Żądza krótkowzroczności?

        A może jednak nie hasać za dnia w ogródkach j na tarasach swych w
        samym dessous?

        Zimozielone, te z wyższych, pozwalające Zenobii na śniadość skóry
        jej już na śniadaniu:
        ===>>>
        ościał vel mahonia,
        żarnowiec,szczodrzeniec,
        janowiec,
        stranwesia Dawida,
        pieris,
        zenobia śniada,
        azalia,
        kalmia,
        berberysy,
        kalina sztywnolistna,
        skimia,
        ostrokrzew,
        irgi, irgi, irgi, irgi!




        dom.gazeta.pl/ogrody/1,72161,4148886.html
        • kot_behemot8 Re: krótkowzroczność 05.05.09, 14:26
          > ościał vel mahonia,
          > żarnowiec,szczodrzeniec,
          > janowiec,
          > stranwesia Dawida,
          > pieris,
          > zenobia śniada,
          > azalia,
          > kalmia,
          > berberysy,
          > kalina sztywnolistna,
          > skimia,
          > ostrokrzew,
          > irgi, irgi, irgi, irgi!


          Żarnowiec i janowiec nie są zimozielone, mahonia jest częściowo
          zimozielona (np tej zimy zbrązowiała całkowicie), głogownik
          (stranwesia) jest super, ale przemarza i wszędzie zaleca się go
          okrywać zna zime a abywa że i to nie pomaga, zenobia rośnie tylko do
          metra więc trudno uznać ją za zasłonę, zimozielone azalie są niskie
          a te które sa wysokie nie sa zimozielone (przynajmniej nie w
          Polsce), berberysy to samo, skimmia jest niska, irgi to samo co
          berberysy - odmiany wysokie nie są zimozielone (w Polsce).
          Zostają pierisy (większość odmian na rynku jest karłowych więc
          trzeba uważać co się kupuje jesli to ma rosnąć jako zasłona), kalmia
          (piekna roślina ale trudna w uprawie - duże egzemplarze praktycznie
          niespotykane) i ostrokrzew - też marznie, ale w sumie jeśli komuś
          już tak bardzo zależy to on byłby najlepszym wyborem. Obok ognika,
          głogownika i laurowisni.
          Innych grzechów nie pamiętam;)


          • dar61 Ze statkami w przykucu 06.05.09, 11:08
            {Kot_behemot8} pięknie i zasadnie wybrzydza:

            [... Żarnowiec i janowiec nie są zimozielone ...]

            *Prof. M. Czekalski, "Drzewa i krzewy liściaste", I. wydanie,
            rozdz. "Krzewy i krzewinki zawsze zielone" - str. 139: " (...)
            Szczodrzeniec miotlasty, syn. żarnowiec Cytisus scoparius [...] w
            czasie surowszych zim przemarza, ale szybko regeneruje uszkodzenia
            [...] Na uwagę zasługują inne gatunki szczodrzeńca:
            Sz. czerniejący, główkowaty, kłosowy, ruski, rozesłany, wczesny...".

            A {Kot}?
            Dalej wybrzydza czyli wątpi, aż wątpia profesora jątrzeją:

            [... mahonia jest częściowo zimozielona (np. tej zimy zbrązowiała
            całkowicie) ...]

            Wschodniopolskość, nawet centryczność, nie jest wyrocznią. U nas na
            zachodzie Polski, w cieniu od północy, nic tej zimy ościałowi się
            nie stało.
            Ergo -
            w cień
            go.

            [... głogownik (stranwesia) jest super, ale przemarza i wszędzie
            zaleca się go
            okrywać na zimę ...]

            Jest zimozielona? Jest, Nie wybrzydzajmy i okrywajmy ją, bo wymaga
            stanowisk osłoniętych, jak większość zimozieleńców. Gęstsze jej,
            żywopłotowe nasadzenie będzie samochroniące się.

            [... zenobia rośnie tylko do metra więc trudno uznać ją za
            zasłonę ...]

            Stąd ma asekuracja: [... te z wyższych, pozwalające Zenobii
            na śniadość skóry jej już na śniadaniu ...]. Najwyżej z tymi po-
            kawowymi tarasowymi statkami do zmycia [statki, czyli stołowe
            utensylia], przemkniemy z przychyloną głową, do czasu podrośnięcia
            krzewów. Kilka dziesięcioleci w przykucu - i już jak znalazł
            wysokość docelowa żywopłotu :-))
            Albo poczekajmy na obiad. Do obiadu na pewno wyrośnie na odpowiednią
            wysokość.

            [... zimozielone azalie są niskie, a te które są wysokie nie są
            zimozielone (przynajmniej nie w Polsce)...]
            Zgoda. No to napiszmy 'różaneczniki', przez amatorów
            kojarzone z azaliami w Polsce, też jeszcze dzikimi. Nie masz, ach
            nie masz, nad różanecznika zimoodporność [wśród zimozieleńców]. Ale -
            podesłany surowiną i nie sadzony za blisko domów, bo tam
            gleba zaprószona prochem wapiennym pobudowlanym. Tam - gleba do
            wymiany, tak na 1,5 metra głębokości.
            Taki r. fioletowy ze swą wys. 2,5-5 metrów może być?
            Zaleca się go sadzić w grupach, na żywopłot [szpaler] będzie zdatny.

            [... berberysy to samo ...]

            Co, grzecznie dopytuje się Dar61, no co?
            ;-)
            U nas na zachodzie... - to samo.
            Kwaśnica Berberis gagnepainii, B. julianne - wys. do 1,5 metra.
            Docelowo :-))

            [...skimmia jest niska ...]

            Też jej 1,5 metra [docelowo] za mało?
            Cywilizacja wyrośniętych drągali terroryzuje średniaków i skrzeczy,
            {Kot_behemot} nie zaprzeczy?

            [... irgi to samo, co berberysy - odmiany wysokie nie są zimozielone
            (w Polsce) ...]

            Hmm. Irga Cotoneaster dammeri vr. radicans, swymi rozesłanymi
            gałęziami, odpowiednio rozłożona na niehumanoidalnych sąsiadach, da
            szansę wypić kawkę w separacji od humanae-sąsiada i sąsiadki,
            wprawnych w botanice ozdobnych.

            [... Zostają pierisy (większość odmian na rynku jest karłowych -
            więc trzeba uważać, co się kupuje, jeśli to ma rosnąć jako
            zasłona)...]

            {PeeSKa} & comp. będą więc awangardą postępu.
            A Pieris floribunda dorasta do 2 metrów. W Polsce - ciut mniej. Ciut
            nie zrobi {PeeSCe} różnicy. Najwyżej zakupi i posadzi P. japonica -
            jego 4 metry wysokości w Kowarach k. Jeleniej Góry daje do myślenia
            (tamże - jest odporny na przymrozki i mrozy) - i sobie na zimę
            osłaniać będzie w swych rodowych włościach pode Białym Stokiem
            suwalskim, litewskim...

            [... Kalmia (piękna roślina, ale trudna w uprawie - duże egzemplarze
            praktycznie niespotykane) ...]

            Znów dajmy szansę na awangardę {PeeSCe}. Nawozy dużo mogą zdziałać.

            [... i ostrokrzew - też marznie ...].
            Nie ma zimozielonych nie-iglaków w Polsce bez jakichś nadmrożeń.
            Mamy i sekator do tego. Mój w ogrodzie, soliter [ach ta samotność
            ogrodowa], nic tej zimy nie zubożał. Choc samotny, cierpi.

            Wybredna coś nasza {Kot}.
            No to załączmy [*/ibidem] do listy trzmielinę pnącą Ev. fortunei.
            Bez podpór jej gałęzie dadzą 1,5 metra zasłony.
            A z podporami - ho-ho!


            ***

            Grab sparterowany sekatorem to jednak nie krzew.


            ---

            Dziś bez sygnetu. Signum temporis.
            • kot_behemot8 Re: Ze statkami w przykucu 06.05.09, 13:00
              dar61 napisał:

              > {Kot_behemot8} pięknie i zasadnie wybrzydza:
              >
              > [... Żarnowiec i janowiec nie są zimozielone ...]
              >
              > *Prof. M. Czekalski, "Drzewa i krzewy liściaste", I. wydanie,
              > rozdz. "Krzewy i krzewinki zawsze zielone" - str. 139: " (...)
              > Szczodrzeniec miotlasty, syn. żarnowiec Cytisus scoparius [...] w
              > czasie surowszych zim przemarza, ale szybko regeneruje uszkodzenia
              > [...] Na uwagę zasługują inne gatunki szczodrzeńca:
              > Sz. czerniejący, główkowaty, kłosowy, ruski, rozesłany,
              wczesny...".


              Sam fakt umieszczenia żarnowca w popularnym poradniku w
              grupie "roślin zawsze zielonych" o zimozieloności wcale nie
              świadczy - żarnowiec znalazł się tam zapewne dlatego, że ma zielone
              pędy a autorowi płącą od strony;) Jednak te pędy zimą są bezlistne i
              nijak zimozielonym go nazwać nie mozna. Bo zimozieloność to termin
              ścisły - w odróżnieniu od marketingowego "rośliny zawsze zielone".


              >
              > [... mahonia jest częściowo zimozielona (np. tej zimy zbrązowiała
              > całkowicie) ...]
              >
              > Wschodniopolskość, nawet centryczność, nie jest wyrocznią. U nas
              na
              > zachodzie Polski, w cieniu od północy, nic tej zimy ościałowi się
              > nie stało.
              > Ergo -
              > w cień
              > go.



              Można ją oczywiście zaliczyć do zimozielonych z formalnego punktu
              widzenia, ale w tym wątku nie chodzi o akademicką dyskusję tylko o
              radę dla kogoś kto ma konkretny problem o którym ty zdajesz się
              zapominać. JAki sens polecać komus do odgrodzenia się od sąsiadów
              roślinę, która będzie regularnie wymarzała i brzydła? O cieniu zaś
              nie było tam mowy, bo chodzi o front domu.


              >
              > [... głogownik (stranwesia) jest super, ale przemarza i wszędzie
              > zaleca się go
              > okrywać na zimę ...]
              >
              > Jest zimozielona? Jest, Nie wybrzydzajmy i okrywajmy ją, bo wymaga
              > stanowisk osłoniętych, jak większość zimozieleńców. Gęstsze jej,
              > żywopłotowe nasadzenie będzie samochroniące się.


              Nie będzie, bo zanim dorośnie to przemarznie. I nie chodzi o
              wybrzydzanie tylko o radę w konkretnej sytuacji. A głogowniki
              naprawdę u nas marzną, niestety.

              >
              > [... zimozielone azalie są niskie, a te które są wysokie nie są
              > zimozielone (przynajmniej nie w Polsce)...]
              > Zgoda. No to napiszmy 'różaneczniki', przez amatorów
              > kojarzone z azaliami w Polsce, też jeszcze dzikimi. Nie masz, ach
              > nie masz, nad różanecznika zimoodporność [wśród zimozieleńców].
              Ale -
              > podesłany surowiną i nie sadzony za blisko domów, bo tam
              > gleba zaprószona prochem wapiennym pobudowlanym. Tam - gleba do
              > wymiany, tak na 1,5 metra głębokości.
              > Taki r. fioletowy ze swą wys. 2,5-5 metrów może być?


              Owszem, może. Zwłaszcza jeśli komuś zbytnio się nie śpieszy, bo tych
              5 metrów to on osiągnie po jakiś 50 latach. Na dwumetrowego trzeba
              będzie poczekać mniej, może z 20 lat. Być może to zainteresowanej
              odpowiada, niech sama zdecyduje. Ja w każdym razie różanecznika jako
              zasłonę przed sąsiadami zdecydowanie bym nie polecała. Jako soliter,
              w zacienionej częsci ogrodu - jak najbardziej.


              > [... berberysy to samo ...]
              >
              > Co, grzecznie dopytuje się Dar61, no co?
              > ;-)
              > U nas na zachodzie... - to samo.
              > Kwaśnica Berberis gagnepainii, B. julianne - wys. do 1,5 metra.
              > Docelowo :-))



              Właśnie o tym pisałam. Berberys Juliany to bardzo dobra roślina
              zimozielona, jedyna naprawdę mrozoodporna, rzecz w tym, ze raczej
              niska. Półtora metra krzewu to za mało, żeby odgrodzić taras od
              wzroku sąsiadów, nawet jeśli taras niski. Berberis gagnepainii
              rośnie u nas dość marnie, mam jeden od jakiś 10 lat - kwitnie
              pięknie, obmarza częściowo i ciągle ma mniej niż metr wysokości.
              Może mam pecha, ale coś mi sie nie wydaje by tak było.


              >
              > [...skimmia jest niska ...]
              >
              > Też jej 1,5 metra [docelowo] za mało?


              Za mało. Poza tym nigdzie nie znalazłam informacji o aż 1,5m dla
              skimmi. Zazwyczaj podaje się 1 m i to w warunkach naturalnych - co
              oznacza, że w ogrodowych, europejskich będzie mniej.



              >
              > [... irgi to samo, co berberysy - odmiany wysokie nie są
              zimozielone
              > (w Polsce) ...]
              >
              > Hmm. Irga Cotoneaster dammeri vr. radicans, swymi rozesłanymi
              > gałęziami, odpowiednio rozłożona na niehumanoidalnych sąsiadach,
              da
              > szansę wypić kawkę w separacji od humanae-sąsiada i sąsiadki,
              > wprawnych w botanice ozdobnych.


              A na czym ta nieszczęsna irga miałaby się wspinać autorce wątka?
              Przecież gdyby tam już coś ją przysłaniało, to by nie prosiła o rade
              co posadzić...


              >
              > [... Zostają pierisy (większość odmian na rynku jest karłowych -
              > więc trzeba uważać, co się kupuje, jeśli to ma rosnąć jako
              > zasłona)...]
              >
              > {PeeSKa} & comp. będą więc awangardą postępu.
              > A Pieris floribunda dorasta do 2 metrów. W Polsce - ciut mniej.
              Ciut
              > nie zrobi {PeeSCe} różnicy. Najwyżej zakupi i posadzi P. japonica -

              > jego 4 metry wysokości w Kowarach k. Jeleniej Góry daje do
              myślenia
              > (tamże - jest odporny na przymrozki i mrozy) - i sobie na zimę
              > osłaniać będzie w swych rodowych włościach pode Białym Stokiem
              > suwalskim, litewskim...


              To wszystko prawda. Napisałam tylko, że z pierisami trzeba uważać
              jak się je kupuje, bo na rynku są głównie odmiany karłowe. Jej jest
              potrzebny najzwyklejszy pieris, taki bez odmiany. Może gdzieś takie
              sprzedają, ja nie spotkałam.

              >
              > [... Kalmia (piękna roślina, ale trudna w uprawie - duże
              egzemplarze
              > praktycznie niespotykane) ...]
              >
              > Znów dajmy szansę na awangardę {PeeSCe}. Nawozy dużo mogą
              zdziałać.


              Zdecydowanie nie polecałabym kalmi niedoświadczonemu ogrodnikowi. Ze
              wszystkich wymienionych na tym wątku, ta roślina jest najtrudniejsza
              w uprawie. No i znowu wysokość - kalmie nie dorastają nawet do
              półtora metra...

              >
              > [... i ostrokrzew - też marznie ...].
              > Nie ma zimozielonych nie-iglaków w Polsce bez jakichś nadmrożeń.
              > Mamy i sekator do tego. Mój w ogrodzie, soliter [ach ta samotność
              > ogrodowa], nic tej zimy nie zubożał. Choc samotny, cierpi.


              Czy sadziłeś kiedyś coś w celu zasłonięcia się od sąsiadów? Ja tak,
              więc rozumiem autorkę wątka. Ona chce mieć coś co skutecznie
              zasłoni, w miarę szybko urośnie i nie będzie stale podmarzało, bo
              ciągłe cięcie sprawi, że nigdy się tej swojej upragnionej zasłony
              nie doczeka.

              >
              > Wybredna coś nasza {Kot}.


              Nie wybredna tylko pragmatyczna.


              > No to załączmy [*/ibidem] do listy trzmielinę pnącą Ev. fortunei.
              > Bez podpór jej gałęzie dadzą 1,5 metra zasłony.
              > A z podporami - ho-ho!


              Litości! Trzmielina pnąca płoży się po ziemi. Z niektórych odmian
              można zrobić niziutkie "płotki" ale na pewno nie półtorametrowe bez
              podpór...
              >
              >
              >
              > Grab sparterowany sekatorem to jednak nie krzew.



              Nieważne, krzew czy nie krzew - akurat ta rada jest najbardziej
              sensowna. Dobrze zasłania, szybko rośnie, nie przemarza, nie sprawia
              żadnych kłopotów.
              >
              • dar61 Bez zmysleń 07.05.09, 00:24
                Sens doradzania to odpowiedź na pytanie. Grab nie jest zimozielony,
                nie jest krzewem.

                Od razu, jak {Horpyna}, chciałem zachwalić bluszcz - ale pytająca
                nie chciała jego, więc wymiękłem...

                Bez litości! Trzmielina z odmiany aureovariegata, pchając się u nas
                na zimozielony, u jej boku rosnący berberys, już go w trzy lata
                przerosła. Pięknie po nim się wspina. Gdybym posadził jej z drugiej
                strony coś również - miałbym już jej ze dwa metry. Na razie ma coś z
                półtora metra.

                Irgę kopułę na metr wysoką mieliśmy, tę półzwisającą; kępy jej
                widuję przy siatce sadzone, co przewalają się przez nią na drugą
                stronę. Stąd mój pomysł na jej żywopłotową, przy płocie, postać.

                Ościałowy szpaler mamy, właśnie od frontu, z północy, od 1986 roku.
                Ze dwa razy nam nadmarzł - nie: zmarzł - a właśnie nadmarzł.
                Jeślibym go nie ogławiał, to zamahoniłby nam się on do 3 metrów, A
                tak go sparterowaliśmy do wysokości człowieka dorosłego.

                Żarnowiec nieraz zimą, zielonością oko cieszący, napotykałem w
                naszym lesie.
                Pewnie Profesor M. Czekalski też.

                Z naszych porad {PeEsKa} na pewno coś wybierze.
                Ja na razie wybieram sen.

                Sen, marzenie o nieprzemarzających w Polsce żadnych roślinach
                zimozielonych.
                Krzewach, oczywiście.
                Hiperpoprawność zimozielona.
                • kot_behemot8 Re: Bez zmysleń 08.05.09, 09:34
                  Trzmielina i irga rosną w górę tylko jesli mają jakieś podpory, bez
                  podpór płożą się po ziemi. Mam wrażenie, że gdyby tam była jakaś
                  roślina wystarczająco duża by np trzmielina mogła się do niej
                  przyczepić, to autorka nie pytałaby o radę jak się odsłonic od
                  sąsiadów. Ale może się mylę. Masz rację, rad padło wiele i zapewne
                  któraś z nich trafi w gust. Ja i tak doradzałabym graba albo coś
                  innego niezimozielonego ale za to szybko i skutecznie zasłaniającego
                  taras wtedy, gdy jest zazwyczaj używany (czyli latem). Ja swój
                  odgrodziłam szpalerem z berberysa ottawskiego. Jest tak gęsto
                  ugałęziony, że nawet zimą niewiele zza niego widać, ponadto na jego
                  (czerwonym) tle świetnie wyglądają inne, niższe rośliny, w tym
                  zimozielone:)
                  Pozdrawiam
        • yoma Re: krótkowzroczność 05.05.09, 14:35
          Hasać, hasać. Wolnoć Tomku... :)
      • horpyna4 Re: żywopłot raz jeszcze 05.05.09, 10:41
        Jeżeli miejsce nie jest zbyt gorące i suche, to dobrze się sprawdza
        bluszcz pospolity na siatce ogrodzeniowej. Ma tę dodatkową zaletę,
        że jest najcieńszym (za to dość szczelnym) zimozielonym ogrodzeniem,
        co jest ważne zwłaszcza w przypadku niewielkich ogródków.
        • phelix Re: żywopłot raz jeszcze 05.05.09, 14:06
          grabina. bardzo dobrze znosi cięcie, ma bardzo ładna zieleń lisci.
          przez całą zime utrzymuje zbrązowiałe liście, które zrzuca kiedy
          rosną nowe.
          • yoma Re: żywopłot raz jeszcze 05.05.09, 14:36
            Tak, tylko zanim wyhoduje nowe wiosną...
            • pareno Re: żywopłot raz jeszcze 05.05.09, 14:52
              Wczesną wiosną zwykle się nie hasa w samym dessous ;)
              A jeśli iglaste i poczciwy bluszcz odpadają, to propozycja grabu
              wydaje się być rozsądną propozycją :)
              • dar61 Pępek raz jeszcze 06.05.09, 10:55
                Szanowna {Pareno}
                Parę nowych mych sąsiadek młodych, modnych, nawet w lutym chodziło z
                odsłoniętym pępkiem. Ale bez przekłuwająch go ozdóbek, na razie.
                Ja na widoki okołopępkowe reaguję. Czy zatoki okołonosowe tych
                sąsiadek już reagują swym stanem zapalnym, nie mnie badać.

                {Pareny} słowa:
                [... zwykle się nie hasa ...].
    • domek1001 Re: żywopłot raz jeszcze 06.05.09, 21:22
      Ja w tamtym roku stworzyłam żywopłot kolorowy. Pierwszy rząd cyprys kolumnowy,
      drugi rząd (pomiędzy nim) berberys czerwony. Trzeci rząd (pomiędzy berberysem)
      tawułka z żółtymi liśćmi. W tym roku wygląda super. Cyprysy mają ok. 1,10m,
      berberys 0,7m, tawułka ok. 0,3m .... Wszystko rośnie i się rozwija. Polecam. Już
      nie mogę się doczekać następnej wiosny ... Będzie jeszcze ładniejszy. Przyrosty
      roczne ok. 20cm ..... warto. Polecam
      • peeska Re: żywopłot raz jeszcze 07.05.09, 15:02
        Dzięki za róznorodne ;-) porady. Poważnie zaczynam się zastanawiać nad iglastym
        pokryciem płotu... jak wydać wyobraźnie większa niż możliwości..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja