Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys

10.05.09, 22:00
Będę ogromnie wdzięczna za pomoc w sprawie moich chorych roślinek.
Berberysy wysadziłam rok temu, przycięłam na jesień i teraz na
wiosnę. Mam 4 krzaczki: jeden wygląda pięknie buja w górę, zdrowy
drugi ma jedną uschniętą gałązkę, kolejny w połowie uschnięty,
czwarty ma tylko jedną gałązkę żywą. Wszystkie razem były podsypane
nawozem do róż. Zaczęło się od tego, że liście uschły a teraz
wygląda na to, że całe gałęzie są martwe. Bladego pojęcia nie mam
dlaczego - pies nie obsikał, wszystkie mają te same warunki.
Cóż tu począć - wywalić i posadzić nowe, a może te gałązki wyciąć
(to w jednym zostanie pojedyńczy patyk), czy to możliwe, ze za
bardzo je pocięłam na wiosnę?

A trzmielinka, szczepiona na kijku - ledwie co kupiłam w szkółce, w
doniczce, czeka na moment gdy będę ją mogła posadzić i co? Liście
robią sie brązowe, schną...O co tej pani chodzi? Stoi na słońcu, w
osłoniętym od wiatru miejscu...Nie wiem jakich moze potrzebować
warunków z tego co wyczytałam właśnie takich...
Tak sie z niej cieszyłam jest śliczna...Obok migdałek szczepiony na
kiju czuje sie dobrze ale stracił wszystkie kwiaty. Chyba od zmiany
miejsca - w szkółce był obsypany kwiatami...
    • gabula777 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 10.05.09, 22:35
      Berberys niepotrzebnie został przycięty jesienią.Ja Ci dobrze radzę cokolwiek
      posadzisz nie syp żadnym nawozem, nie przycinaj tylko podlewaj, a wszystko
      pęknie będzie rosło.Na nawożenie, przycinanie przyjdzie czas jak rośliny się
      dobrze ukorzenią i zadomowią.Berberys podlewaj i co będzie to będzie, chyba, że
      kupisz nowe rośliny.
      Trzmielina pewnie jest mocno przekorzeniona w doniczce i bryła szybko przesycha(
      trzeba podlewać nawet dwa razy dziennie) zanim skorzysta z wody, którą
      podlewasz, dlatego przysycha, bo codziennie jest ciepło, słonecznie i wietrznie
      (przynajmniej u mnie).Posadź jak najszybciej do gruntu.
      Migdałki już przekwitają, więc kwiaty więdną, szczególnie w donicy, gdzie może
      być ta sama sytuacja co z trzmieliną.
      • gabula777 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 10.05.09, 23:25
        Było już sporo na forum o niewłaściwym nawożeniu, u usychających roślin
        występuje wtedy zjawisko suszy fizjologicznej (osmoza) - wpisz w gogla poczytaj
        co to jest.Berberysy nie mają dużych wymagań pokarmowych, przeciwnie rosną
        lepiej na uboższej glebie.Nie zaleca się też nawozić roślin świeżo posadzonych
        przynajmniej przez pierwszy sezon, a trzeba liczyć się z tym, że proces dobrego
        ukorzeniania trwa często dwa, trzy sezony, zależy to od rodzaju rośliny, stanu
        bryły korzeniowej, rodzaju gleby, pogody, poziomu wód gruntowych i innych czynników.
        • horpyna4 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 10:01
          Mnie cierpnie skóra, jak czytam po raz kolejny o podsypywaniu
          nawozem. To najszybsza droga do załatwienia roślin, bo aplikuje im
          się maksymalne stężenie na zewnątrz korzeni.
          Uważam, że jeżeli już trzeba nawieźć jakąś roślinę, to lepiej
          stosować nawozy płynne, porządnie rozcieńczone.
        • kot_behemot8 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 10:07
          Gabula jak zwykle kompetentnie i wyczerpujaco omówiła temat tak, że
          ciężko coś jeszcze dodać:)
          Ale może jednak coś o cięciu berberysów. Nie wiem dlaczego sporo
          osób uważa, że one dobrze znoszą, wręcz lubią przycinanie. Jestem
          wielką fanką berberysów, mam chyba wszystkie jakie w Polsce mogą
          rosnąć i jedno wiem na pewno: berberys za cięciem nie przepada. Małe
          rośliny silnie przyciete często nie odbijają, duże trzeba ciąć z
          umiarem i z głową (raczej wycinając całe pedy niż skracając je np w
          połowie) bo można roślinę strasznie oszpecić.
          • horpyna4 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 12:07
            Masz rację, berberysy potrzebują tylko cięcia regulującego pokrój.
            A nie takiego odmładzającego, jak np. w przypadku krzewuszki.
    • yoma Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 13:25
      A ja jeszcze raz o roślinności szczepionej na kiju od szczotki: mówiłam, że
      fatalnie wygląda i krótko żyje? Niestety Shiva, taka jej uroda...
      • horpyna4 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 14:37
        Jeżeli chodzi o migdałek, to niestety kwitnie on bardzo krótko.
        Niezależnie od tego, czy jest szczepiony na pniu, czy rośnie na
        własnych korzeniach, trzeba go teraz po przekwitnieniu mocno
        przyciąć. Wystarczy zostawić 1/3 długości pędów, trzeba tylko
        zwrócić uwagę na ostatnie pozostawione oczka, żeby były skierowane
        na zewnątrz krzewu.
        Przycięty migdałek wkrótce wybije obficie młode pędy. To one właśnie
        będą obficie kwitły w przyszłym roku. Jak przekwitną, to znów...
        I jeszcze jedno - migdałek potrzebuje dużo słońca, żeby naprawdę
        obficie kwitnąć.
        • dagusia333 Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 17:58
          Masz racje Yoma, tak się jakoś teraz porobiło, że wchodząc do szkółki otacza
          człowieka 'las kijów od szczotki' i z jednego coś zwisa, a na drugim
          sterczy.Chciałam kupić normalny krzew wierzby Hakuro Nischiki - nie było,
          wszystko szczepione, muszę sama sobie zrobić sadzonkę.Pół biedy kiedy tak
          wygląda w szkółce, ale byłam w takim ogrodzie gdzie większość nowych roślin 'na
          pieńkach'.
          • yoma Re: Znów potrzebuję pomocy: trzmielina i berberys 11.05.09, 18:32
            Moda, mam nadzieję, że minie. Te kije są jednorazowe, jak kto potrzebuje ogród
            udekorować na wesele...

            Jeśli jesteś z Wawy lub okolic, to wierzby Hakuro, nie na kiju, widziałam w
            Aninie. Chociaż i tam już dotarła ta zaraza.
          • bei Hakuro 11.05.09, 21:16
            w krzaczku- często spotykam na allegro...
            • shiva772 Re: Jesteście nieocenieni :) 11.05.09, 22:53
              Dzięki, czuję sie trochę ochrzaniona, ale wybaczcie jak nie mam
              jakiejś rośliny to nie czytam opisów...W wyszukiwarce tak znalazłam
              jak znalazłam. Berberysa ciąć już nie będę, dam mu spokój może sie
              odbiją te marne egzemplarze.
              Na kiju mam jeszcze modrzew i wygląda przezajepięknie :) Co zrobić
              jak mi sie te na kiju roślinki podobają. Jutro skoro świt trzmielina
              idzie do gleby, sprawdziłam i faktem jest, ze ma małą przesychającą
              doniczkę. Migdałka upirdzielę do 1/3 dł a nawozów będę używać tylko
              do mojej 15-o letniej róży.
              Cięcie...stary ogrodnik mi poradził żebym robiła cięcie WSZYSTKIM
              roślinom na wiosnę, to zrobiłam :) Nie wiem czy dereń (zwykły nie na
              kiju) to przeżyje, jakos tak słabo wygląda.
              Swoją drogą to nie mam bladego pojęcia skąd mi sie wzięła ta mania
              nawozowa...? Wszystkie nasze iglaki chyba dlatego tak rosną jak
              opętane...siostra ostatnio się dziwiła ile Konika mi wyrosła za 1,5
              roku...Ale czy to źle, że ja chcę żeby te moje roślinki rosły? ;)
              • yoma Re: Jesteście nieocenieni :) 12.05.09, 16:11
                Chcesz dobrze, ale rób mądrze, bo wiesz, jak to jest z chceniem dobrze i
                wychodzeniem jak zawsze :)
                • shiva772 Re: Jesteście nieocenieni :) 01.06.09, 20:40
                  Dziś zauważyłam, że w tym berberysie pięknym i popisowym też zaczęły
                  sie jakby skręcać listki w niektórych gałązkach, cholera, będę to
                  spryskiwać decisem jeszcze. Płakać mi sie chce nad tymi moimi
                  berberysami. A pozostałe jak radziliście, choć na kijach
                  znielubionych przesadzone, pięknie rosną, tfu,tfu. Ratuję berberysy,
                  może to nie osmoza a jakiś mączniak lub inny czort...
Pełna wersja