Nagłe zahamowanie rozwoju krzewu-help

16.05.09, 21:39
Coś dziwnego mi się podziało z dwoma krzewami - lilakiem i forsycją. Oba
wyglądają tak, jakby zatrzymały się w rozwoju - listki malutkie, niby nie
usychają, ale i nie rosną.
Lilak chorował mi bardzo w zeszłym roku, robiłam opryski i miałam nadzieję, że
pomogło, ale nic z tego. Listki ma wielkości 2-3 cm, oczywiście nie kwitł.
Forsycja kwitła, ale po kwitnieniu nie wypuściła już listków, są takie około
centymetrowe. Druga forsycja w innym miejscu wygląda i rośnie normalnie.

Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być?
Ryje mi coś w ziemi, nie krety, bo nie ma kopczyków, ale korytarze i dziury
są. Może coś podgryzło?

Dodam jeszcze, że obok rośnie modrzew, ligustr, tawuły i z nimi nic się nie
dzieje.
    • horpyna4 Re: Nagłe zahamowanie rozwoju krzewu-help 17.05.09, 08:05
      Jak nie ma kopców, to nornice. A one właśnie podgryzają, w
      przeciwieństwie do kretów.
      • yag Re: Nagłe zahamowanie rozwoju krzewu-help 17.05.09, 08:48
        albo karczowniki, te podobno jeszcze gorsze...
    • blankaz Znam winowajcę 28.05.09, 18:12
      Dzisiaj postanowiłam przesadzić forsycję na inne miejsce, bo wciąż się jako tako
      trzyma, choć listki nie rosną. No i po wykopaniu okryłam spore mrowisko
      czerwonych mrówek w korzeniach :( Korzenie w zasadzie bez żadnych nowych
      odrostów, marne, mrówki zmyłam wodą.
      Mam nadzieję, że forsycja odżyje w nowym miejscu.
      A tych mrówek mam pełno, gdzie nie zacznę kopać, to te mrówki, masakra po prostu
      :(((

      A co do rycia, to powrzucałam parę dni temu do otworów i korytarzy Nornix. Dziś
      odkryłam nowe korytarze, czyli nic nie pomogło :/ Trzeba walczyć dalej.
    • magri-tte80 Re: Nagłe zahamowanie rozwoju krzewu-help 01.06.09, 08:58
      ja mam to samo, ale z leszczyną 'Contorta', w tamtym roku chorowała, więc ją
      prsyskałam przeciwgrzybiczym preparatem a w tym roku ma liski po pół cm ale
      widzę, ze żyje... u mnie nornice i czerwone mrówki odpadają, ponieważ leszczyna
      stoi w donicy na balkonie....

      nie wiecie co to może być?
Pełna wersja