blankaz
16.05.09, 21:39
Coś dziwnego mi się podziało z dwoma krzewami - lilakiem i forsycją. Oba
wyglądają tak, jakby zatrzymały się w rozwoju - listki malutkie, niby nie
usychają, ale i nie rosną.
Lilak chorował mi bardzo w zeszłym roku, robiłam opryski i miałam nadzieję, że
pomogło, ale nic z tego. Listki ma wielkości 2-3 cm, oczywiście nie kwitł.
Forsycja kwitła, ale po kwitnieniu nie wypuściła już listków, są takie około
centymetrowe. Druga forsycja w innym miejscu wygląda i rośnie normalnie.
Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być?
Ryje mi coś w ziemi, nie krety, bo nie ma kopczyków, ale korytarze i dziury
są. Może coś podgryzło?
Dodam jeszcze, że obok rośnie modrzew, ligustr, tawuły i z nimi nic się nie
dzieje.