posiałam trawę... i co teraz?????

05.06.09, 08:10
Moje kolejne pytanie na tym forum jest takie: posiałam trawę na całej działce.
Udało się to zrobić między deszczami, teraz czekam na efekty. Dwa razy
dziennie podlewa ja deszcz (albo człowiek), ale nie o to chodzi. Chodzi o to,
że wymyśliłam sobie teraz, gdzie chciałabym mieć kwiaty (ewentualnie inne
roślinki różne od trawy) i chciałabym je posadzić teraz (zrobić rabaty). Czy
posiana trawa w miejscach, gdzie ma być taka rabatka musi zostać usunięta
teraz czy czekać, aż zacznie rosnąć i wtedy ja usuwać? Czy w ogóle to był
błąd, że najpierw posiałam trawę a teraz chcę mieć w tym miejscu kwiaty?
Powiedzcie, czy coś zepsułam czy są jednak szanse na kolorowy ogród? Mam
nadzieję, że obrazowo to opisałam ;-)
    • horpyna4 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 08:19
      Bardzo dobrze zrobiłaś. Teraz musisz poczekać, aż trawa wzejdzie i
      podrośnie, a potem ją skosić. Po kilku koszeniach będzie można po
      niej chodzić i dopiero wtedy przygotujesz miejsca pod rabaty
      wycinając i przekopując darń. Jeżeliby to było zrobione teraz, zanim
      trawa wykiełkuje, to wschodziłaby w roślinach na rabatce i trudno
      byłoby ją z nich wyskubać.
      • ja_jovanka Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 08:32
        A kiedy ta trawa wzejdzie? Długo będę czekać? Czy te kwiaty mogę sadzić o każdej
        porze roku? Bo zanim ona wzejdzie to już chyba będzie lipiec? A potem jeszcze to
        parokrotne koszenie ;-( Ja chciałabym mieć te kwiaty już na lato?
        • horpyna4 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 09:13
          Spokojnie. Trawa wzejdzie w ciągu dwóch tygodni, albo jeszcze
          wcześniej, bo jest mokro. Tak, że jeszcze w czerwcu zdążysz z
          pierwszym koszeniem, a w lipcu możesz sadzić.
          Teraz pytanie: jakie chcesz mieć tam rośliny? Byliny, czy
          jednoroczne?
          Bo jeżeli byliny, to możesz sadzić jesienią. I tak rozrosną się
          dopiero w następnym roku. A teraz możesz wsadzić tymczasowo różne
          jednoroczne, kupione w doniczkach już kwitnące. Wtedy masz ukwiecone
          rabaty z dnia na dzień, chociaż tylko na jeden sezon.
          Jesienią powsadzasz między nie małe sadzonki bylin, ewentualnie
          jeszcze cebule tulipanów, narcyzów itp.
          I pamiętaj, że właśnie sprzedawane sadzonki bylin są zwykle małe i
          trzeba sadzić je w dużych odstępach, żeby mogły swobodnie się
          rozrastać. Inaczej rosną słabo i często chorują.
          • ja_jovanka Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 09:21
            "Zaprzyjaźniłam" się z sąsiadem dwie działki dalej, jego działka tonie w
            kwiatach i innych pięknych roślinach. Powiedział mi, że co mi się spodoba to mi
            przesadzi do mojego "ogródka". Więc w ten sposób chciałabym zagospodarować moje
            rabaty. Co o tym myślisz i czy to się uda?
            • horpyna4 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 10:36
              A dlaczego miałoby się nie udać? Ja pisałam o kupowaniu sadzonek, bo
              to można zrobić zawsze, ale skoro da się wysępić, to jeszcze lepiej.
              Jak to się mówi, darmo i bez kolejki.
              Poza tym prawdopodobnie masz taką samą ziemię, jak sąsiad. Rośliny
              będą więc już sprawdzone i na pewno będą chciały rosnąć. No i klimat
              ten sam, więc co zimuje dobrze u niego, to przezimuje i u Ciebie.
              Bo niestety ostatnio pojawiło się w sprzedaży sporo roślin, które
              nie wytrzymują ostrzejszych zim. A nigdy nie wiadomo, kiedy taka
              nadejdzie.
              • ja_jovanka Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 10:49
                No to mnie bardzo pocieszyłaś, bo bałam się, że coś porobiłam w odwrotnej
                kolejności. Jestem początkującym działkowiczem ale mam wielkie plany i marzenia.
                Widzę, że mogę liczyć na Twoją pomoc i doświadczenie, za co bardzo dziękuję.
                • horpyna4 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 11:11
                  Widzisz, są różne szkoły co do kolejności prac przy zakładaniu
                  ogrodu. Ja uważam, że warto zacząć od trawnika, bo od razu jest
                  estetyczny wygląd, nie ma błota, nie rozsiewają się chwasty (ważne!),
                  a podczas suszy i wiatru nie kurzy się. Resztę można robić powolutku
                  i na spokojnie.
                  Ja mam ogródek przy mieszkaniu parterowym i wchodzę z ogródka do
                  pokoju na dywan. Dlatego u mnie założenie trawnika w pierwszej
                  kolejności stało się koniecznością.
                  • kulka85 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 11:24
                    Też tak zakładalam ogródek, synowie narzekali,że najpierw zakładali
                    trawnik, a potem kopią dołki i zakładamy rabaty, ale w ten sposób
                    tak jak pisze horpyna: nie kurzy sie, można stopniowo rozwijać
                    pomysły na ogród,na miarę wiedzy, środków i chęci.
                  • ja_jovanka Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 11:27
                    No właśnie, ja tez wychodziłam z tego założenia, że z trawa jest przyjemniej i
                    estetyczniej. A potem w zależności od tego, w którym miejscu chcę kwiaty, to ja
                    "usuwam" i wsadzam roślinę. Tylko ktoś mi powiedział, że jak już trawa urośnie,
                    to będzie problem z pozbyciem się jej. A w ogóle to że już nie zdążę tego zrobić
                    teraz, bo trzeba długo czekać na trawę. I takie tam. A ja chcę mieć kilka
                    rabatek a miedzy nimi ładną, zieloną trawkę a nie ziemię albo wysypany grys,
                    kamyczki czy korę z szyszkami. Jakoś tak mi się to widzi na tej mojej działce.
                    • kulka85 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 11:38
                      > Tylko ktoś mi powiedział, że jak już trawa urośnie,
                      > to będzie problem z pozbyciem się jej.
                      Nie przesadzajmy :))) od razu nie bedziesz miała kobierca z trawy,
                      poza tym albo przekopanie trawy( tylko co ktoś tu pisał o zakładaniu
                      rabat na trawniku i przekopywaniu trawy),albo dobra motyka załatwia
                      sprawę.

                      A w ogóle to że już nie zdążę tego zrobi
                      > ć
                      > teraz, bo trzeba długo czekać na trawę.
                      Raczej zdażysz, aczkolwiek ogrodnictwo raczej uczy cierpliwości-
                      większosć bylin dopiero po 2-3 latach osiaga docelowe rozmiary .
                      Rośliny długo się "przyjmują" po posadzeniu,niektóre chorują, po
                      jakimś czasie niektóre obumieraja i trzeba je wymienić. To nie jest
                      hobby które daje zawsze zamierzone rezultaty ;)Ale dlatego właśnie
                      tak to lubię :)
                      • gabula777 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 13:40
                        Ja bym na Twoim miejscu kupiła kilka sporych donic, mis (tak by były to
                        pojemniki różnej wysokości)i posadziła kwiaty sezonowe (surfinie, pelargonie
                        itp), których jeszcze dużo w sprzedaży.Ustawić je możesz w zasięgu wzroku, nawet
                        na tym nowym trawniku, w miejscu gdzie w przyszłości zrobisz rabatę.Będziesz
                        miała szybko kwiaty cieszące oczy, a spokojnie pomyślisz w tym czasie nad
                        kształtem i miejscem rabaty.Skoro masz dostać rośliny od sąsiada to i tak musisz
                        troszkę poczekać, do ich przekwitnienia, a wiec do sierpnia, września.W obecnym
                        stadium rozwoju nie da się przesadzać wyrośniętych roślin, kiedy lato i być może
                        gorące dni za pasem.Donice Ci się przydadzą i później.W międzyczasie możesz też
                        kupić jakieś byliny w doniczkach i coś posadzić w miejscu przyszłej
                        rabaty.Jednak takie byliny nie są zbyt rozrośnięte i kwiatów maja zwykle
                        niewiele, więc liczyłabym raczej na te sezonowe, które rozwijają się znacznie
                        szybciej.
                        • ja_jovanka Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 13:57
                          Hmm, ten sąsiad powiedział, że da mi je teraz (wykopie u siebie i wkopie u mnie
                          - tak przynajmniej go zrozumiałam) i przyjmą się u mnie (oczywiście nie z
                          wszystkimi da się tak zrobić). A te sezonowe, o których piszesz, to jakie
                          jeszcze mogą być oprócz tych, które wymieniłaś? Też momentami myślałam o takich
                          kwiatach w donicach, chociaż bardziej marzy mi się taka kolorowa rabata oraz
                          taka zielona roślinność, np. wzdłuż alejki.
                          • gabula777 Re: posiałam trawę... i co teraz????? 05.06.09, 14:55
                            Nic nie stoi na przeszkodzie aby obsadzać stopniowo alejkę i kolorową rabatę
                            tworzyć, tylko na odpowiedni efekt trzeba trochę czasu, roślina zanim się
                            ukorzeni mija dwa, trzy tygodnie, a teraz przesadzane niektóre byliny od sąsiada
                            zanim się przyjmą odchorują trochę, więc nie ma co liczyć na efekt.Możesz tam
                            gdzie ma być rabata posadzić jakieś jednoroczne np. szałwie, aksamitki, dalie,
                            gazanie, begonia stale kwitnąca, trawy,ale trzeba je kupować jako rozsadę,
                            ponieważ za późno na wysiew.Od sąsiada co da się przesadzić( np. niektóre
                            przekwitłe już wiosenne) teraz to oczywiście można, ale raczej w dni deszczowe i
                            pochmurne.Z roślin do pojemników trudno mi coś konkretnego poradzić, trzeba iść
                            do sklepu i wybrać to co jeszcze znajdzie się w dobrej kondycji, ponieważ wiele
                            sadzonek o tej porze w małych doniczkach zmęczonych w sklepie jest już spisana
                            na straty, nie ukorzenią się już należycie w nowym miejscu i będą tylko wegetować.
                            • deerzet ... i teraz - wykopki! 05.06.09, 16:51
                              Jedyny kłopot, jaki widziałbym, to ... zmienne pomysły u włąścicieli
                              ogródka. Przecież u większośći ogródkowiczó rasy nizinnej jest
                              marzenie o niepłaskośći ich ogrodowych włości.
                              A to spodoba im się wielopiętrowy skalniaczek, a górkę chcą
                              usypaćjakięś stare podkłady kolejowe ktoś im zachwali.
                              I już kłopot, bo trzeba przerzucać hektary ziemi, plantująć ją
                              niepłasko...
                              Trzeba na początek takie rewolucje niepłskośći zaplanować - bo potem
                              żal.

                              Trawę - nawet darń wieloletnią - pięknie się kroi i przekopuje w
                              place, niezbędne do pomysłów anty-trawnikowych.

                              Przesadzanie bylin, krzewów - nawet śródsezonowo - z bryłą ziemną
                              jest najwygodniejsze wła śnie w warunkach bliskiego sąsiedztwa
                              ogrodowego. Idziemy z sąsiaden, wbijamy z DUŻYM zapasem ziemi
                              roślinkę na dwa szpadle - i przenosimy do przygotowywanego dołka.
                              Zawsze się przykmuje ta wielgachna bryła korzeni.

                              Nie dalej jak łońskiego tygodnia przeniosłem w wiadrze z bryłą ziemi
                              do sąsiadki mój, w nietypowym miejscu osadzony, mak syberyjski.
                              A był jeden z nich już w kitnącym, choć z zamkniętym pąkiem, stanie.
                              Nic mu się, zapewne, nie stanie...
                              • phelix Re: ... i teraz - wykopki! 05.06.09, 17:05
                                deerzet jak zawsze, zresztą słusznie, sprowadza nas na
                                ziemię.Pozdrowienia.
Pełna wersja