Kwiat do biura bez okna...

12.06.09, 11:09
Witam,
pracuję w biurze gdzie niestety nie ma okna a dodatkowo dość często
pracuje klimatyzacja. Bardzoe chciałabym mieć w tym pomieszczeniu
jakiegoś kwitka jednak nie jestem pewna czy jakiklwiek w nim może
zyc. Byłabym wdzieczna za wszystkie rady. W biurze przebywam od pn.
do pt do godz. 17 pozniej, do anstepnego dnia jest w nim ciemno, w
weekendy nikt tam nie zagląda więc warunki do życia na pewno nie za
ciekawe. Jeszcze raz dziękue za wszystkie pomysły,

pozdrawiam,
Kamila
    • dar61 Z punktu widzenia kwiatka patrząc 12.06.09, 11:39
      czarna_wdowa_20 napisała:
      [... Bardzo chciałabym mieć w tym pomieszczeniu
      jakiś kwiatek, jednak nie jestem pewna ...].

      Znam japońskie bezokienne biurowce, pięknie oświetlone za darmo
      światłem słonecznym drogą specjalnie wbudowanych w ściany kanałów-
      świetlików. Kilka pięter w dół tak oświetlają!

      Może jeszcze sobie swój zakątek {Cz.W. 20} oświetlać, doświetlać
      specjalnymi żarówkami dającymi pełne spektrum światła słonecznego.
      Są do dostania w dobrych sklepach ogrodowych, u nas na zamówienie
      sprowadził je zwykły sklep z abażurami i innymi lux-utensyliami ;-)

      Nie wiem, jak zareaguje wzrok całą zmianę w pracy bombardowany
      światłem takich żarówek ...
      Może trzeba będzie nosić okulary p-słoneczne?

      Ostatecznie, jeśli potrzebny Wam kwiatek, to może ... z
      polipropylenu?
      Świetnie kwiaty zasusza, z zachowaniem kolorów, kuchenka mikrofalowa.

      ---

      Może tapety w kwiatki?
      • edziakrys Re: Z punktu widzenia kwiatka patrząc 12.06.09, 11:48
        Od biedy możesz spróbować zamiokulkas, ale głowy uciąć nie dam:)
        Jest chyba roślinką najbardziej wytrzymałą na niedobór światła jaką znam.
        dom.gazeta.pl/ogrody/1,72157,1719840.html
        • czarna_wdowa_20 Re: Z punktu widzenia kwiatka patrząc 12.06.09, 12:02
          bardzo dziękuję :) wydaje się on tutaj dość spory, ale byc może to
          tylko takie złudzenie,
          pozdrawiam,
          Kamila
        • irenazu Re: Z punktu widzenia kwiatka patrząc 12.06.09, 12:45
          Każdy kwiat doniczkowy,a i nie tylko,potrzebuje światła.Jedne więcej, inne mniej
          ale musi ono być.Jeżeli pomieszczenie przez 2 9i pół dnia w ogóle jest
          pozbawione światła(nie pracujesz w soboty i niedziele),to niestety pozostaje Ci
          tylko sztuczna zieleń,albo kwiaty cięte w wazonie.Pozostają jeszcze wyżej
          wspomniane żarówki,tylko czy firma pozwoli na oświetlanie nieużywanego
          pomieszczenia.Ponadto,czy jeżeli przez tyle godzin świecić będzie żarówa,to może
          być tego światła też za dużo i temperatura też się pewnie podniesie.Z
          zamiokulkas też trochę potrzebuje światła.
          • irenazu Re: Z punktu widzenia kwiatka patrząc 12.06.09, 12:47
            Przepraszam,2 i pół a nie 29...
    • alinka_li Re: Kwiat do biura bez okna... 12.06.09, 13:16
      Nie znam się, ale wiem co widzę, a widzę: zamiokulkasa rosnącego od ponad roku w
      pomieszczeniu bez okien, tylko sztuczne światło 6 razy w tygodniu- też biuro:)
      • czarna_wdowa_20 Re: Kwiat do biura bez okna... 12.06.09, 13:27
        pomoc finansowa firmy absolutnie nie wchodzi w grę :) moze
        faktycznie spróbuję tego zamiokulkasa....a ktoś się orientuję jaki
        jest koszt tego kwiatuszka?
        • dar61 Re: koszt 12.06.09, 14:14
          Kosztem 7 miesięcy życia można go w mig:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=96055870&v=2
          • hexajaga Re: koszt 12.06.09, 16:15
            kazdy kwiatek musi miec choc stroszke swiatla ,ja prpopnuje uzbieranie
            kwiatuszkow ktore mozna zasuszyc i porobic piekne bukiety,albo np.narwac zboza i
            polaczyc je z zaszuszonymi rozami itp.lepiej miec spokojne sumienie ze sie
            skazalo zywy kwiatek na meke :-)
            • bakali Re: koszt 12.06.09, 16:52
              Myślę, że do takich warunków nie nadaje się żadna żywa roślina, ale jest na to
              sposób. Powymieniaj żarówki na takie imitujace światło słoneczne, jakimi
              doświetla się np. akwaria. Co fotosynteza, to fotosynteza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja