Dziurkowatość liści wiąza holendersk. - przyczyna?

17.06.09, 10:50
No właśnie w tym roku moje oczko w głowie zaczęło chorować.
Złotolistny wiąz holenderski zaczął wolniej rosnąć, listki są
mniejsze i straszliwie podziurkowane. Czy coś zżera moje drzewko czy
to jakaś choroba? Co robić?!
    • dagusia333 Re: Dziurkowatość liści wiąza holendersk. - przyc 17.06.09, 12:29
      Może zajrzyj tu, mam podobny problem
      www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=111
      • cereusfoto Re: Dziurkowatość liści wiąza holendersk. - przyc 17.06.09, 13:29
        Dzięi. Dziś przyjrzę się bliżej listkom - może wypatrzę jakiegoś
        robala;)
    • cereusfoto Re: ginie w oczach ratunku!!! 30.06.09, 10:33
      GINIE W OCZACH RATUNKU!!!

      Więdną listki, nie ma już dla niego ratunku???!!!! Czy muszę go
      wywalić? Nic dobrego i konkretnego nie znalazłam nt w necie. Pomocy!
      • dar61 ['] ['] ['] (?) 30.06.09, 11:07
        O, holender!
        pl.wikipedia.org/wiki/Holenderska_choroba_wi%C4%85zu
        • cereusfoto Re:hmmmmmmmmmm 30.06.09, 11:27
          Myślałam o tym ale jeśli nawet to co - do wyrzucenia?! Tylko nie to
          bo mój wiąz jest sporym ładnie rozrośniętym drzewem - nie jakąs
          sadzonką 70 cm. Czy nie ma na tę chorobę żadnego ratunku??? Ktoś mi
          powiedział, że to przez te ulewy i żeby spróbować spryskać środkiem
          grzybobójczym.
          • dar61 Re: wiek 30.06.09, 13:09
            Wiek wiązu nie ma znaczenia.
            Jeśli, niedajbóg, to rzeczywiście grafioza, to współczuć mi wypada.
            Nieznana jest etiologia tej wielopostaciowej choroby wiązów;
            niektórzy twierdzą, że przesuszenie gruntu wręcz potęguje jej pojaw,
            osłabiając drzewa, zwabiając chmarę grzybów, owadów.
            Jedynym sposobem pozbycia się jej sympomów to usunięcie ich ... wraz
            z wyciętym drzewem.
            Czasem opór w tej decyzji karze człeka w jego zwlekaniu:

            Dar61, z dziesięć lat temu, uczestniczył w nieudanej akcji ratowania
            kierowcy i pasażera, przygniecionych stukilkudziesięcioletnim
            okazałym wiązem, przygniecionych na śmierć; wiązem, który chciano
            ratować cięciami, okadzano na grzybki, bo był już rzadki,
            wymierający w Polsce, był tam pomnikiem przyrosy, pięknie w kikut z
            urżniętymi konarzami, trzymany...
            Wichura + wiąz + parkujący w ulewę przy nim samochód = bęc, łubudu,
            aghr!!! [']

            Widoku kierowcy wgniecionego z karoserią dachu w siedzenie swego
            samochodu Dar61 nie zapomni. Szkoda, że widoku tego wiąz nie
            oszczędził uczniom pobliskiej szkoły, co wraz z Darem próbowali to
            drzewo z samochodu zrzucać ...

            ---

            Proszę wpatrzeć się w przekrój gałęzi z okolic miejsc porażonych,
            {Cereuso_f}, porównując z opisami z grafiozy.
            Obym się mylił.
            • cereusfoto Re: wiek 30.06.09, 14:03
              Ale tak prawdę powiedziawszy ja do końca nie wiem co temu drzewu
              jest i jak to sprawdzić kto to może wiedzieć?
              • dar61 Re: kto 30.06.09, 14:12
                Ten, ta, co gałązkę - ku rozpoznaniu grafiozy - pozyska, przekrój
                jej pod lupką oglądnie znajdując ciemniejsze punkty = naczynia
                zaatakowane wewnętrznie przez grzybne złogi
                - ten, ta więcej
                będzie wiedzieć, decyzję dalszą kierunkowując swą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja