do Mirzana :)

24.06.09, 11:27
Mirku, wiem, że wiesz, więc mi "powiedz", proszę :)
Czy da radę rozmnożyć onętka czekoladowego z nasion?
    • dagusia333 Re: do Mirzana :) 24.06.09, 12:33
      Onętek "czekoladowy" nazywa się Cosmos atrosanguineus.
      • mirzan Re: do Mirzana :) 24.06.09, 17:21
        U mnie nasiona nie zawiązały się,zostawiłem na zimę w gruncie i
        zamarzł.Drugiej próby nie robiłem.
        • brynia2 Re: do Mirzana :) 24.06.09, 19:11
          mirzan napisał:

          > U mnie nasiona nie zawiązały się,zostawiłem na zimę w gruncie i
          > zamarzł.Drugiej próby nie robiłem.

          Ojej, to bardzo przykre, co napisałeś. To taki ładny kwiatek i ślicznie pachnie.
          Dzięki za odzew. Lecę dalej "kopać" w internecie.

          pozdrawiam serdecznie :)
          • kocia_noga Re: do Mirzana :) 24.06.09, 21:51

            Zaraz sprawdzę, co to za cudo. W tym sezonie wysiałam jakiegoś
            różowego pompona i czekam na kwiaty z zapartym tchem.
            • mirzan Re: do Mirzana :) 24.06.09, 22:09
              Cudo brązowe jak czekolada i pachnie czekoladą,jak sie koło niego
              przejdzie.
              • pinkink3 czekoladowy kwiatek 25.06.09, 16:12
                Czesc Beniuchna!
                Sprawdzilam Twoje czekoladowe cudo
                davesgarden.com/guides/pf/go/29/
                Niestety.
                Rozmnazanie jest mozliwe tylko przez podzial kuli /bryly/
                korzeniowej poniewaz roslina jest sterylna. Podobno /info z tej
                samej strony/ kwiatek jest rodem z Meksyku, gdzie prawie zupelnie
                wyginal.
                Udalo sie znalezc tylko jeden egzemplarz stad nie ma mowy o
                reprodukcji droga, ze sie tak wyraze, przez seks. Kwiatek jest
                sterylny, tzn. bezplodny.
                Ktos na tej stonie pisze, ze jeszcze wiecej czekolady w zapachu ma
                kwiatek Berlandiera, ale nie wiem, co to jest.
                Zobacze pozniej.
                *
                Benia, ciesze sie, ze wrocilas.))
                Bardzo.
                • pinkink3 Re: czekoladowy kwiatek #2 25.06.09, 16:25
                  Jeszcze jedno.
                  Jeden z hodujacych pisze, ze bardzo latwo sie ukorzenia. Mozna urwac
                  lodyzke, wsadzic do wody a korzonki pojawia sie b. szybko.

                  A Berlandiera zwana czekoladowa stokrotka, to to:
                  www.mountainvalleygrowers.com/berlyrata.htm
                  davesgarden.com/guides/pf/go/1605/
                  Latwa roslina i chyba dobra dla polskiego klimatu, bo ginie na zime
                  ale wiosna wraca. A rozmnaza sie bardzo chetnie na rozne sposoby;))
                • obrobka_skrawaniem Re: czekoladowy kwiatek 25.06.09, 16:28
                  > Udalo sie znalezc tylko jeden egzemplarz stad nie ma mowy o
                  > reprodukcji droga, ze sie tak wyraze, przez seks.

                  A co to ma do rzeczy? Po pierwsze zapewne roslina miala wiecej niz jeden
                  "kwiat". Po drugie Cosmos nalezy do rodziny zlozonych, wiec kazdy koszyczek
                  sklada sie z b. wielu kwiatow. Po trzecie juz rozmnozono przeciez te jedyna
                  rosline, wiec mozna zapylac kwiaty z roznych roslin (jesli ktos uwaza, ze taki
                  jest warunek powodzenia w uzyskaniu nasion).

                  Kwiaty tej rosliny sa STERYLNE i to jest jedyne wytlumaczenie.
                  • pinkink3 Re: czekoladowy kwiatek-do obrobki 25.06.09, 17:46
                    obrobka_skrawaniem napisała:


                    > A co to ma do rzeczy?

                    A to, ze sie nie bardzo znam i sadzilam, ze do powstania 'true
                    plant' potrzeba obojga rodzicow tj. dwu osobnych roslin.
                    Pomieszaly mi sie rosliny z innymi bytami biologicznymi.;)
                    Dobrze sie czegos nowego dowiedziec (albo przypomniec sobie lekcje z
                    botaniki).
                • obrobka_skrawaniem Re: czekoladowy kwiatek 25.06.09, 16:42
                  > Podobno /info z tej
                  > samej strony/ kwiatek jest rodem z Meksyku, gdzie prawie zupelnie
                  > wyginal.
                  > Udalo sie znalezc tylko jeden egzemplarz...

                  Nie jest to prawda. Cosmos atrosanguineus cultivar New Choco (bo tak sie nazywa
                  ta odmiana) jest dzielem Iga Mie z Japonii.
                  • pinkink3 tu juz sie tak latwo podrobce nie poddam!))) 25.06.09, 18:10
                    obrobka_skrawaniem napisała:

                    > > Podobno /info z tej
                    > > samej strony/ kwiatek jest rodem z Meksyku, gdzie prawie zupelnie
                    > > wyginal.
                    > > Udalo sie znalezc tylko jeden egzemplarz...
                    >
                    > Nie jest to prawda. Cosmos atrosanguineus cultivar New Choco (bo
                    tak sie nazywa
                    > ta odmiana) jest dzielem Iga Mie z Japonii.



                    O, a tu juz obrobko sie troche zapedzilas!
                    Czym innym jest bowiem miejsce pochodzenia /native/, a zgola czym
                    innym rozpropagowanie, sklonowanie czy w koncu opatentowanie .

                    Zrodla dostepne przez Internet, a jest ich bez liku, jednomyslnie
                    podaja Meksyk jako ojczyzne kwiatka:

                    "This self-sterile species is EXTINCT in the wild [Mexico]
                    and only survives in one clone, so it is completely STERILE. No
                    seeds are produced by this species for reasons stated above;
                    propagation is by division and cutting, or micropropagation"

                    davesgarden.com/guides/pf/go/29/
                    "As a native of Mexico, Cosmos likes a lot of sun. "
                    www.paghat.com/cosmos.html
                    itd., itd....

                    Twoj kategoryczny, a niektorzy powiedzieliby: arogancki ton jest
                    nieuzasadniony i 'troche na wyrost', ale obrobki skrawaniem tak
                    zdaje sie maja;)).

                    • obrobka_skrawaniem Re: tu juz sie tak latwo podrobce nie poddam!))) 25.06.09, 18:36
                      > Czym innym jest bowiem miejsce pochodzenia /native/, a zgola czym
                      > innym rozpropagowanie, sklonowanie czy w koncu opatentowanie .

                      Sadzisz, ze rozmnozenie, sklonowanie (ktore jest tez rozmnozeniem),
                      opatentowanie daje komukolwiek prawo byc nazywanym autorem odmiany?

                      > Zrodla dostepne przez Internet, a jest ich bez liku, jednomyslnie
                      > podaja Meksyk jako ojczyzne kwiatka.

                      Moze uscislimy jakiego kwiatka?
                      Cosmos atrosanguineus pochodzi z Meksyku i ma kwiaty ciemnoczerwone.
                      Cosmos atrosanguineus 'New Choco' zostal wyselekcjonowany z siewek rosliny typu
                      dzikiego przez czlowieka.
                      Na tematy, o ktorych nie mam pojecia nie mam zwyczaju sie wypowiadac i mysle, ze
                      jest to pozadane podejscie.
                      Inna sprawa jest, czy nalezy wierzyc (i rozpowszechniac to dalej) we wszystko co
                      znajdzie sie w Internecie.

                      > Twoj kategoryczny, a niektorzy powiedzieliby: arogancki ton jest
                      > nieuzasadniony i 'troche na wyrost', ale obrobki skrawaniem tak
                      > zdaje sie maja;)).

                      Co do tej uwagi i tytulu Twojego postu, to moge jedynie zacytowac to, co
                      odpowiedzialam Twojej kolezance z FF Ogrody (zdaje sie, ze bywalczynie tego
                      forum juz tak maja):
                      "Mozesz mi juz nie odpowiadac, bo atak na moj nick najdobitniej swiadczy o twoim
                      poziomie - jest to najbardziej prymitywny sposob obrazania innych na forum."
                      • pinkink3 Re: tu juz sie tak latwo podrobce nie poddam!))) 25.06.09, 19:08
                        Szkoda, ze tak emocjonalnie reagujesz. Tracisz klase.
                        Cytat, z samej siebie jest tu szczegolnie nie na miejscu poniewaz
                        akurat Twoj dowcipny nik jak i charakterystyczny, nieco uszczypliwy
                        styl bardzo mi sie podobaja/ly.
                        i inteligentny.
                        Dziwi mnie, ze sie tak od tego dystansujesz. Jest to jeden z
                        lepszych nikow na tym forum.

                        A co do meritum, wkladasz w moje usta/palce intencje mi obce.
                        > Sadzisz, ze rozmnozenie, sklonowanie (ktore jest tez
                        rozmnozeniem),
                        > opatentowanie daje komukolwiek prawo byc nazywanym autorem odmiany
                        ?

                        Nigdzie czegos takiego nie napisalam a jedynie odpowiedzialam na
                        Twoj zarzut nieprawdy. Napisalas, ze ojczyzna kwiatka nie jest
                        Meksyk a jest on tworem jakiegos Japonczyka.(?) To byly Twoje slowa,
                        nie moje.



                        obrobka_skrawaniem 25.06.09, 16:42 Odpowiedz > Podobno /info z tej
                        > samej strony/ kwiatek jest rodem z Meksyku, gdzie prawie zupelnie
                        > wyginal.
                        > Udalo sie znalezc tylko jeden egzemplarz...

                        Nie jest to prawda. Cosmos atrosanguineus cultivar New Choco (bo
                        tak sie nazywa ta odmiana) jest dzielem Iga Mie z Japonii


                        No coz, wydaje mi sie, ze wymiana zdan w tym stylu rzeczywiscie nie
                        ma sensu.
                        Szczegolnie, ze chodzi o tak sympatyczny kwiatek.
                        • obrobka_skrawaniem Re: tu juz sie tak latwo podrobce nie poddam!))) 25.06.09, 19:24
                          Czy zostalo juz ustalone o jakiej roslinie mowimy?
                          Sadzilam, ze o modnej obecnie odmianie onetka o czekoladowoczerw. kwiatach.

                          pinkink3 napisała:
                          "Czym innym jest bowiem miejsce pochodzenia /native/, a zgola czym
                          innym rozpropagowanie, sklonowanie czy w koncu opatentowanie ."

                          To nie sa Twoje slowa? Napisalas to w kontekscie podanego przeze mnie autora
                          odmiany. Swoja droga sprobuj opatentowac rosline dzikorosnaca. Kazdy gatunek ma
                          jakies miejsce pochodzenia, to oczywiste (mam nadzieje!) dla wszystkich.

                          A co do mojej klasy, to nie Tobie ja oceniac!
                        • mirzan Re: tu juz sie tak latwo podrobce nie poddam!))) 25.06.09, 20:12
                          Dodatkowa informacja-ten awanturniczy Cosmos ma korzeń palowy i
                          nijak nie dało się go podzielić.
                          • brynia2 Re: Mirku.... 25.06.09, 20:44
                            > mirzan napisał:

                            > Dodatkowa informacja-ten awanturniczy Cosmos ma korzeń palowy i
                            > nijak nie dało się go podzielić.

                            Taki korzeń i zero "seksu", hi, hi... ;)))))))))))
                            Zakładam, że przeczytałeś pierwszy post Marty :)
    • brynia2 Martko, Marteczko ..... 25.06.09, 20:40
      Serdecznie Cię witam, cmok :)))

      To niesamowite wręcz, ale miałam przeczucie, że ten czekoladowy zapach ściągnie
      Cię :))
      Mnogość anglojęzycznych stron o tym kwiatku spowodowała, że znalazłam się nieco
      w kropce. Jak zwykle zjawiasz się, gdy intensywnie myślę o Tobie :) Teraz wiem
      już wystarczająco dużo i nie muszę googlować. Skoro z sexu nici, to pozostaje
      poeksperymentować z gałązką i poczekać na efekty. Zrobię tak na pewno.
      A ten drugi kwiatek, stokrotka, jest w sam raz dla mnie. Mam na myśli jej imię,
      hi, hi ... Choć onętek jest mniej pachnący, to jednak bardziej urodziwy, ale coś
      za coś. Ber.... za to nadaje się bardziej do naszego klimatu, jak napisałaś.
      Skoro tak, to może jest w zasięgu ręki, tylko ja o tym nie wiem, hmmmmm..... Do
      sprawdzenia wobec tego, trzeba wszcząć śledztwo :))

      Informacja o rozmnażaniu z gałązki, przyda się wielu osobom. Dziękuję Ci za
      wszystkie informacje o obydwu kwiatkach, są bardzo cenne :)

      PS. Przeogromnie się cieszę, że tu zajrzałaś :))
      Ściskam, ściskam :))
      A teraz na Ogrody lecę, pa

Inne wątki na temat:
Pełna wersja