parazyd 26.07.09, 13:57 Żądlą, bzyczą, dokuczają... myślałem że chodzi o paparazzich. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
admetos Jezelo chodzi o osy 26.07.09, 14:00 To taktyka przeczekania nic nie daje. Owszem osa zadli tylko jak jest rozdrazniona, ale tylko ona decyduje kiedy jest a kiedy nie jest. Jak ktos nie wierzy to niech pozwoli osie usiasc na sobie i spokojnie, nieruchomo "przeczeka" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: Jezelo chodzi o osy 26.07.09, 14:13 Zgadzam się, kilka razy osy mnie użarły. Raz postanowiłam właśnie powstrzymać się od ruchu i przeczekać. No i się doczekałam, w mordę jeża, piekącej bulwy na dłoni. Moim zdaniem tylko opcja z ucieczką pod dach albo w cień daje nam szansę. Osy to moja prawdziwa fobia, zwłaszcza, że mam synka uczulonego na jad :( Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Taki na przykład kalafior 26.07.09, 21:20 - I po co toto żyje? Chce zakwitnąć, nawet piękne ma płatki kwiatów - i kto go doceni? I brokuła? Przyjdzie taki jeden z drugą, ciachnie - i marzenia zbruka o wydaniu potomków, o przedłużeniu dynastii. Żyć - i żuć je - się odechciewa na samą myśl! Życie jest okrutne! Jadźka! Skończę z tym wszystkim raz na zawsze! Gdzie pistolet? - Nie filozofuj i zjedz wreszcie ten kalafior, bo wystygnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Taki na przykład kalafior 26.07.09, 21:57 a takie np drosofile...nie wiadomo skąd się biorą, tzn wiadomo tyle,że wcieliły się w nie dusze alkoholików. Rozmnażają się w locie, byle zapach fermentacji wystarczy by obsiadły wszystko wkoło i tylko czekają na balangę, niestety wszystkie do rurki od wina się nie zmieszczą, co dwa dni trzeba rurkę opłukać z utopionych imprezowiczów (czy toto ma płeć?) i wtedy mogą inne się zlecieć, by ją swoimi zapitymi na śmierć ciałami zatkać. Wynoszę śmieci z obierkami powoli w nadziei że polecą za mną jak chmura do śmietnika, jak ten szczurołap co gra na flecie. No więc wynoszę wszystko, co może im się skojarzyć z balangą. Kilka zostało i obsiadło cebulę...chowam do lodówki. Kieliszeczek wina z róży, pasjansik, chwila przy komputrze i patrzę - nad kieliszkiem cała czarna gromada ze swoimi śliniankami sępi moment kiedy najlepiej się utopić. Dziwny jest ten świat!!! Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: Drosofila melanogaster 26.07.09, 23:20 Gdybyż jeszcze {Kocia_Noga} uzmysłowiła sobie, że ów zapach octu, co zwabia te muszki, wywołuje u muszek chęć do [piii!] - to wtedy by lico jej spłonił żar winozastępczy, taki, co soliterowi zarzuca anty- prospołeczność. Płeć muszek? Ach, to te owady, co im naukowcy wróżą wręcz pomnik postawić za ich wielce widoczne cechy płciowe, a ich geny w fazie podziału też wyraziste. --- Zamierzone zwichrowanie Deerzetowe wpisów tutejszych na bliższy ogrodom temat - nieskuteczne? Żądła kwik kłutych ofiar opary psujących się zewłoków owoców wojna krew żądania tłumów o jeszcze... --- Wierszówka czy wiersz? - oto jest pisanie!... Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: Taki na przykład kalafior 27.07.09, 09:43 myslalam ze to tylko u mnie taka plaga muszek owocowek. Toz juz zadnych owocow nie mozna do domu przyniesc... niby moge do lodowki wsadzic ale nie lubie zimnych owocow :( Sliwki, ktore mialam nadzieje miec na 3 dni wczoraj szybciutko powedrowaly do ciasta bo juz sie chmara amatorow znalazla. Pamietam , jak dwa lata temu pojawily mi sie owocowki w grudniu. Dosc dlugo szukalam zrodla wylegu o tak nietypowej porze. Okazalo sie, ze wino wlasnej roboty ( prezent od znajomych) odstrzelilo korek i tam te skrzydlate moczymordy mialy uzywanie... Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Taka na przykład PET-butelka ... 27.07.09, 11:02 ... może posłużyć za pułapkę dla muszek. Pomysł wziąłem z rybnych sieci-pułapek: - odkręcamy zwykłej [nie fikuśnej w kształcie - a gładkościennej, niekarbowanej, bez przewężeń] petowej butelce nakrętkę, nie wyrzucamy jej; - odcinamy od góry jedną czwartą część butelki poziomym cięciem [butelka stoi] tworząc lejek; - lejek odwracamy do góry nogami wciskając go z powrotem do dolnej części - uprzednio wrzucając na dno butelki jakichś wabiących muszki resztek owoców - starczy nawet ogryzek jabłka, mokre pośliwkowe pestki itp.]; - nakrętkę butelki wkładamy na dno lejka w pułapce gwintem nakrętki do góry; - podkładamy pod nakrętkę drucik o grubości muszki owocówki - drucik na tyle długi, by jego górną część móc zagiąć haczykowato, mocując do górnej krawędzi pułapki - a drugi jego koniec wpuszczamy pod nakrętkę do otworu pułapki. Całość stawiamy w pobliżu miejsca przechowywania naszych owoców, nie przestawiamy, nie potrząsamy - muszki muszą poczuc się tam bezpieczne. Gromadzące się w pułapce muszki należy usuwać. A to wlewaniem porcji wody, potrząśnięciem i wychluśnięciem do wucetu wraz z owocami - a to uciesznym miażdżeniem ich we wnętrzu butelki, w pobliżu granic krawędzi górnej szukającym przed nami ucieczki. Wersja dla wegetarian i dla sadystów. Do wyboru. Zapominanie o gościach w pułapce skutkuje ich wewnętrznemu namnażaniu się! Sprawdzone od wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: Taka na przykład PET-butelka ... 30.07.09, 10:35 A ja powiem tak: w tym roku komara widziałam może 2 razy, serio. Mimo że siedze wieczorami na balkonie, nic, ani jednego. Wieczorami latają tylko ćmy i zapuszczają ryjkowe trąbki w calibrachoę i maciejkę. W dzień do kwiatów przylatują bąki, ale interesują je tylko kwiaty, ludzi nawet nie zauważają. Więcej pojawiło się tylko biedronek, ale te niech będą, na wszelki wypadek, choć mszyce też się moich upraw w tym roku nie trzymają. Owadów jest u mnie w tym roku bardzo mało, a te, które są, żadnej krzywdy człowiekowi nie robią, bo przylatują tylko do kwiatów. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Taka na przykład PET-butelka ... 30.07.09, 16:59 Taaa... ja mam tzw słodką krew i nawet nie muszę wychodzić na balkon, dzisiaj przy obiedzie w biały dzień, wewnątrz domu użarła mnie komarzyca. A goi się to potem tydzień conajmniej i swędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Owady - dlaczego nas dręczą i jak ich uniknąć 31.07.09, 09:21 Eee tam. Moje są bardzo kulturalne. Nigdy się jeszcze nie zdarzyło abym miała przez nie jakiekolwiek kłopoty. Nawet osy - mogę normalnie pracować w ogrodzie tuż obok nich a one spokojnie sobie spijają miodek z roślin i nic;))) Odpowiedz Link Zgłoś