Jak nazywają się te kwiaty?

06.08.09, 08:48
Nie mam zdjęcia ale opiszę je. Właśnie teraz kwitną, rosną bardzo
wysokie ok. 2 m, mnóstwo kwiatów żółtych - jak pompony - dość duże
kulki - wielkości pięśći ( ale nie jest to złotlin! ). Można je
spotkać głównie na wsiach. Zawsze mi się podobały ale nazwy nie
znam:)
Wiem, że wiecie o co mi chodzi;)
    • zimna_zosia Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 09:51
      Mozna je spotkac juz tylko w arboretum.
      Po wsiach to teraz tuje sie sadzi!
      Wiem o co ci chodzi to odmiana slonecznika.
      Chodzi ci o ten co to trzeba przywiazywac by sie nie wywracal?
      Ale nazwy prawdziwej nie znam, jedno wiem ze mszyce go dosyc mocno
      atakuja.
    • ju.bi Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 09:52
      może jakaś odmiana dalii, zwanych tez georginiami?
      tu akurat czerwone, ale żóte tez są, niektóre odmiany, szczególnie
      starsze moga byc takie wysokie...och, moja babcia takie miała
      www.garnek.pl/rys11/4136605/dalie-pomponowe
    • horpyna4 Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 10:00
      To rudbekia naga, odmiana pełnokwiatowa (prawdopodobnie Golden Glow).
      • marbor1 Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 10:37
        Horpyna jak zwykle jest niezawodna.
        U mnie na działkach rośnie dużo rudbekii, te owłosione i te nagie. Właśnie teraz
        przepięknie kwitną.
    • cereusfoto Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 10:25

      Hmmm to może być rudbekia - ta jest całkiem podbna do tej co
      widziałam ale jaka odmiana?
      images34.fotosik.pl/352/62c913b3c59d5cf9med.jpg
    • cereusfoto Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 10:40
      Zagadka rozwiązana Golden Glow na 100% !!!

      www.ogrodniczka.pl/rosliny/byliny/654,rudbekia_naga_golden_glow.html

      Dzięki Horpyno!
      • horpyna4 Re: Jak nazywają się te kwiaty? 06.08.09, 17:24
        Nie ma za co. Ja mam (a przynajmniej miałam przez kilkadziesiąt lat)
        rudbekię nagą o pojedynczych kwiatach. Jest lepsza do sadzenia w
        ogródkach od pełnej, bo ma sztywne pędy i lżejsze kwiaty. Mnie w
        dodatku bardziej podobają się właśnie te pojedyncze kwiaty, takie
        jasnożółte parasolki z dużymi, zielonymi czubkami...

        W tej chwili jest ścięta do gołej ziemi, stoją nad nią rusztowania,
        a robole mają tam ścieżkę... ciekawe, czy na wiosnę coś jeszcze z
        niej wypuści.
Pełna wersja