Gość: wilklasu
IP: *.telia.com
11.02.02, 11:21
Amerykanie znowu pokazali swiatu, jakimi sa amatorami na skale swiatowa. Tyle
wymadrzania sie, a takie skandaliczne zawody. Od poczatku: Malysz swietnie
wyszedl z progu, lecial nienagannie, wrecz wspaniale, w pewnym momencie
wydawaloby sie, ze juz opada a on po mistrzowsku jeszcze pociagna. Ladowanie?
Nienaganne, ani ta lewa narta za bardzo mu nie odeszla. Do tej pory: wyniki
miedzy 19-19.5 Najdluzszy skok konkursu 98,5 metra!!! Ale tu nagle: Zarzuca go
w lewa i w prawa, ma szczescie ze ustal na nogach. I co sie okazuje? Ze na
takiej swiatowej klasie imprezie idioci amerykanie nie potrafia zalatac dziury
po upadku japonczyka!!!! SKANDAL ZAJEBISTY!!! Nie do uwiary, juz nie mówiac o
lodowatej skoczni. Jak FIS i organizatorzy, a przede wszystkim sedziowie moga
do czegos takiego dopuscic??? W pale sie nie miesci. I co sie okazuje? Choc
ustal na nogach, choc nie dotknal zadna czescia ciala powierzchni, a przede
wszystkim bez wlasnej winy: Po chwioli noty. Od 18.0 (a wiec juz wysokie
obnizenie noty za dziurawa trase) do SKANDALICZNEJ NOTY PIERDOLY AMERYKANSKIEJ
16.5!!!!! Przeciez za ladowanie na dwie narty dostajesz 17.0-17.5! Jak to
mozliwe??????.... Nie wiem, czy sie z sukcesu Adama cieszyc, czy plakac ze
straconego co najmniej srebrnego medalu, ale fakt pozostaje, ze ASMERYKANIE
PORAZ KOLEJNY POKAZALI, ZE TAKIEJ IMPREZY NIGDY JUZ NIE POWINNI ORGANIZOWAC!!!
A mam jedynie nadzieje, ze Tajner & Co. maja na tyle odwagi, aby zlozyc
oficjalny protest! Jasne, medal to wielki sukces, ale niech to im nie zaslepi
sprawiedliwosci!!!