Gość: cccddd
IP: *.pasjo.net
28.01.10, 23:56
Żal było oglądać tę nieporadność i nieskuteczność. Skąd się wzięła? Jedynie Sławek Szmal grał, jak natchniony - inaczej przegralibyśmy sam nie wiem jak wysoko - byłby wstyd.
Chciałbym wierzyć, że im się chciało... I jakoś nie potrafię. Zastanawiam się tylko - czy im trochę nie wstyd. Przed nami. No i trochę przed Hiszpanami. A przede wszystkim przed sobą. Pozory też trzeba umieć robić.
Jak ktoś idzie na mistrza, to rozwala wszystkich po drodze. Obawiam się, że to nie kalkulacja, ale objaw słabości. Fizycznej i psychicznej.
Z Chorwacją może być krucho. Bardzo.
Ale będę trzymał kciuki.