Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Janusz Kulig nie żyje

    13.02.04, 19:38
    Koszmar... najszczersze wyrazy współczucia...
    Obserwuj wątek
      • Gość: nicodem Janusz Kulig nie żyje IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 19:39
        Pierwszy był Bublewicz,teraz on
        Boże miej ich w swojej opiece........
        • Gość: Pepe SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.albq.qwest.net 13.02.04, 20:05
          KIEROWCA MIAL RESPEKT I ZACHOWAL OSTROZNOSC......, WCIAZ BYLBY WSROD NAS.....
          POCIAGU TRUDNO NIE ZAUWAZYC CZY USLYSZEC......., ZAL CZLOWIEKA....... A
          JEDNOCZESNIE PRZESTROGA DLA INNYCH MOTOROWYCH ZAPALENCOW......,

          OSTROZNOSC I ROZWAGA, NAWET NADMIERNA A PRZEDE WSZYSTKIM TRZYMANIE SIE W
          LIMITACH PREDKOSCI TO NIE CECHY NIEUDACZNIKA........, TYLKO KIEROWCY
          SZANUJACEGO ZYCIE SWOJE JAK I INNYCH......
          • teufel Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 13.02.04, 20:09
            Tez sie nad tym zastanawiałem. Pomyslałem, ze mógł byc zakret a on słuchał
            muzyki w aucie.
            P.s.Nie pisz z Caps Lockiem - łamiesz netykiete.
            • aga11111 Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 13.02.04, 22:00
              teufel napisał:

              > Tez sie nad tym zastanawiałem. Pomyslałem, ze mógł byc zakret a on słuchał
              > muzyki w aucie.
              > P.s.Nie pisz z Caps Lockiem - łamiesz netykiete.

              Droga hamowania [pociągu to 100m na sekunde, śrenio jedzie około 100 km/h. Jak
              ktoś wjedzie na przejazd to z natury rzeczy , praw fizyki jest skazany.
              Niesteyt stąd sie biora wypadki. Pocoąg jedzie tak szybko , ze zanim go
              zauwazysz juz jest na przejeździe. sa to info od maszynistów
              • Gość: strumień piękna Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.wroclaw.mm.pl 13.02.04, 23:51
                Aga, ty weź już nic nie pisz. 100 m/s??? W przeliczeniu jest to 360 km/h. Idź
                stąd!
                • Gość: zorro Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 14.02.04, 10:54
                  Nie czepiaj się dziewczyny, 100 km/h też wystarczy, żeby maszynista zdążył
                  włączyć nagłe hamowanie, przeżegnać się , i na nic więcej
              • Gość: P@T O Boże IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 00:08
                O Boże co za palant nie opusćił szlabanu
                • Gość: elford +++SAMOBOJSTWO?+++ IP: *.inter / 203.98.168.* 14.02.04, 02:53
                  Wolno jadacy samochod przejezdza przez tory w ulamek sekundy. Kierowcy tej
                  klasy co sp. Janusz Kulig gina w rajdach i na torach, ale nie na przejazdach
                  kolejowych. Pewnosci nie ma, ale nie znam podobnego przypadku...
                  • Gość: mistrzu tragedia a nie samobojstwo IP: *.client.comcast.net 14.02.04, 04:19
                    taki swiat, taki kraj, tacy ludzie co nawet szlabanu nie moga spuscic...
                    Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym...
                  • pawelekok Re: +++SAMOBOJSTWO?+++ co ty wypisujesz facet 14.02.04, 12:00
                    Gość portalu: elford napisał(a):

                    > Wolno jadacy samochod przejezdza przez tory w ulamek sekundy. Kierowcy tej
                    > klasy co sp. Janusz Kulig gina w rajdach i na torach, ale nie na przejazdach
                    > kolejowych. Pewnosci nie ma, ale nie znam podobnego przypadku...

                    Przeczytałem parę wstepnych komentarzy i mam już dość. Czy każdy debil musi
                    dostać dostęp do netu?

                    W jaki ułamek sekundy? Żeby przejechać przez nasyp z torem kolejowym trzeba
                    zdrowo wyhamować. Chyba, że lubisz fruwanie. Przejazd przez tory zabiera dużo
                    więcej czsu niż ułamek sekundy.

                    Jeszcze inny komentator stwierdził, że pociągu nie sposób nie zauważyć. Są
                    takie przejazdy kolejowe, gdzie widoczność na jedną stronę jest żadna. Tor jest
                    pod kątem do szosy i zasłaniają go drzewa lub budynki. Owszem, pociąg
                    zauważasz, gdy wbija ci się w samochód, ale ani ty, ani maszynista nie macie
                    czasu na jakąkolwiek reakcję. Nawet na przeżegnanie się.

                    Ktoś inny sugerował słuchanie muzyki zagłuszające odgłos nadjeżdżającego
                    pociągu. Zimą okna samochodu są zazwyczaj zamknięte. Odgłos pracy silnika
                    zagłusza skutecznie większość zewnętrznych źródeł dźwięku. Nie trzeba mieć
                    włączonego radia, żeby nie usłyszeć czasem nawet sygnału karetki.

                    Nie wiem, jak wygląda przejazd, na którym zginął Jerzy Kulig. Ale niektóre
                    komentarze, które przeczytałem, są powalające. Albo ci ludzie nigdy nie
                    prowadzili samochodu, albo należałoby im tego zabronić. Brak wyobraźni i
                    kompletna bezmyślność.

                    Paweł
                    • Gość: 126p Re: +++SAMOBOJSTWO?+++ co ty wypisujesz facet IP: *.pl / *.enterpol.pl 14.02.04, 19:38
                      Co do Twoich opinii to masz całkowitą rację.Też tak uważam.
                      Ale czy naprawdę wiesz o kim piszesz??????????Zabierasz głos w dyskusji,a tak
                      naprawde to nie wiesz o kogo chodzi...(?)
                      Miejmy nadzieję,że to tylko fatalna pomyłka...
          • Gość: kret Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.lublin.mm.pl 13.02.04, 20:10
            czlowieku a czy ty zawsze sie rozgladasz jak wjezdzasz na strzezony przejazd
            kolejowy ? tym bardziej jak jest np ciemno, pada snieg ? chyba jakies zaufanie
            mimo wszystko sie ma, skoro szlaban byl podniesiony to 80% kierowcow by na ten
            przejazd wjechalo

            yeahbunny PKP
            • Gość: kierowca Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.icm.edu.pl 13.02.04, 20:19
              ['] ['] [']

              ZAWSZE staje lub zwalniam na tyle zeby miec 100% pewnosc ze pociag nie zabije
              mnie lub kogos jadacego ze mna. nie wystarczajaco sie rozgladalame na
              przejezdzie przy egzaminie na prawo jazdy i egzaminator mnie wypieprzyl.dodajac
              ze wlasnie zabilem wszystkich pasazerow podrozujacych ze mna...
              • Gość: głupota Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.icpnet.pl 14.02.04, 02:31
                przestań pierdolić, wjeżdżasz mimo to, ni epierdol tu takich farmazonów
              • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 12:09
                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                > ['] ['] [']
                >
                > ZAWSZE staje lub zwalniam na tyle zeby miec 100% pewnosc ze pociag nie zabije
                > mnie lub kogos jadacego ze mna. nie wystarczajaco sie rozgladalame na
                > przejezdzie przy egzaminie na prawo jazdy i egzaminator mnie
                wypieprzyl.dodajac
                >
                > ze wlasnie zabilem wszystkich pasazerow podrozujacych ze mna...

                Są takie przejazdy, gdzie takie zachowanie też nie pomoże. Widoczność na jedną
                stronę jest żadna. Tor jest pod kątem do szosy i zasłaniaja go drzewa lub
                budynki. Nawet, gdybyś zatrzymał samochód przed przejazdem, wysiadł, rozejrzał
                się i ponownie ruszył, to w międzyczasie zmieni się sytuacja i właśnie możesz
                wjechać wprost pod pociąg, którego nie słyszałeś, ani nie widziałeś ty, ani nie
                zdążył zauważyć cię w porę maszynista. Teoretycznie, przejazdy takie powinny
                być strzeżone. Ten właśnie był. Tak naprawdę to przy takich przejazdach trzeba
                liczyć na szczęście. Oczywiście nie sygeruję byanjmniej, że nie należy
                zachowywać ostrożności.
                Pozdrawiam i życzę szczęścia na takich przejazdach
                Paweł
            • Gość: yaro Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 20:21
              Wyobraź sobie że ZAWSZE się rozglądam i jadę jak najwolniej się da.
              • Gość: p Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 5.4R2D1DEBUG* / 144.9.158.* 13.02.04, 20:25
                To zle robisz. Bo powiniens sie rozejrzec zatrzymac i przejechac jak najszybciej
                sie da - zwlaszcza przy zlej widocznosci, a tak to twoja ostroznosc dziala
                przeciwko tobie.
            • Gość: www 71 Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.zacheta.net 14.02.04, 00:08
              Gdybym ufał szlabanom ,zielonym światłom ,ludziom itd to zginąłbym już ze
              dwadzieścia razy. Teraz ma już najlepszą drogę.
            • Gość: z. Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.azory.net.pl 14.02.04, 01:43
              Gość portalu: kret napisał(a):
              > czlowieku a czy ty zawsze sie rozgladasz jak wjezdzasz na strzezony przejazd
              > kolejowy ? tym bardziej jak jest np ciemno, pada snieg ? chyba jakies zaufanie
              > mimo wszystko sie ma, skoro szlaban byl podniesiony to 80% kierowcow by na ten
              > przejazd wjechalo

              zawsze zawlaniam, rozgladam sie i przejezdzam bez zmiany biegu, bez zadnego kombinowania i tylko jesli mam miejsce za torami
              proste i elementarne
              robie tak nawet gdy wiem ze raczej nikt po tych torach nie jezdzi (jakies boczne tory ktore przecinam wiele razy miesiecznie)
              taki mam odruch
              prosta i elementarna zasada
              ZAWSZE!
          • Gość: wqrzony Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.bater.net.pl / 81.210.100.* 13.02.04, 20:26
            wiesz, niedobrze mi sie zrobiło jak przeczytałem Twoje wypociny!! Pociag może i
            jest duży ale po tym co gadasz to wnioskuje że kierowcą nie jesteś, nie wiesz
            co to przejazd strzeżony i nigdy nie prowadziłeś samochodu w ciemnościach przy
            padającym sniegu!
            • Gość: TP Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 13.02.04, 20:43
              Niestety kodeks nakazuje zachowanie szczegolnej ostroznosci nawet na strzezonym
              przejezdzie.
              • pawelekok Dlaczego niestety? 14.02.04, 12:27
                Gość portalu: TP napisał(a):

                > Niestety kodeks nakazuje zachowanie szczegolnej ostroznosci nawet na
                strzezonym
                > przejezdzie.

                Dlaczego niestety? Bardzo dobrze, że zakazuje. Szkoda tylko, że w niektórych
                sytuacjach i tak nie gwarantuje to bezpiecznego przejazdu. Są takie przejazdy,
                gdzie tor jest pod kątem do szosy, widoczność na jedną stronę przed przejazdem
                jest żadna, bo tor zasłaniają drzewa lub budynki. Widzisz dopiero, gdy już
                jesteś na przejeździe. Jeśli akurat miałeś pecha i właśnie nadjechał pociąg
                to ... Jedyną bezpieczną metodą przejechania przez taki przejazd jest nie
                przejeżdżać.

                Pozdrawiam
                Paweł
          • Gość: p Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 5.4R2D1DEBUG* / 144.9.158.* 13.02.04, 20:29
            Co maja do tego limity predkosci. W dobrych warunkach 180 jest bezpieczniej niz
            60 w kiepskich - wiec daj sobie spokoj z pouczaniem innych. Nie wiesz jakie byly
            warunki, jaka widocznosc, czy nic nie zaslanialo drogi - jest wiele przejazdow
            przez ktore gdybym chcial miec 100% pewnosc (zwlaszcza w nocy) to bym wogole nie
            przejezdzal. I nie probuj sprzedawac swojego braku umiejetnosci i strachu przed
            predkoscia jako stroznosci i doswiadczenia bo to dwie inne rzeczy.
          • Gość: cave Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 20:39
            Nie wiem ile jak czesto jeździsz samochodem przez przejazdy kolejowe, ale ja
            się spotkałem z kilkoma, na których nie widac czy pociąg jedzie (ograniczona
            widoczność drzewami, warunkami naturalnymi itp.) i to nawet na przejzdach
            niestrzezonych.....A robię naprawdę mało km......I chciałbym zwrócić uwagę, że
            pociągi nie mają obowiązku zwalniać przed przejazdami strzezonymi ( a
            przynajmniej nie bardzo to widać)...Łatwo sobie wyobrazić pociąg jadący ponad
            100km + kierowca jadący nocą, przy opadach śniegu, słuchający muzyki (ew.
            dzwięku silnika) jadącego dobrym autem, ufnego w swoje umiejętności i widzącego
            podniesione szlabany.....Przy dużej ostrożności pewnie mógłby uniknąć tego
            wypadku, ale to co Ty mówisz to brzmi jakby sam sobie był winien........
            Jak są szlabany to powinny być opuszczone przy jadącym pociągu.....Ciekawe czy
            jakby Ci np. koło w aucie odpadło to byś powiedział, moja wina mogłem to
            przewidzieć, czy też miałbyś pretensje do fabryki, bo ktoś coś ch....zrobił???
            Lub Np. zapomniał czegoś poprzykręcać.........
            • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 12:37
              Cave,
              100% racji. Niektóre komentarze tutaj są wprost powalające. Aż szkoda
              komentować. Powinny być jakieś testy psychologiczne przed wydaniem prawa jazdy.

              Pozdrawiam
              Paweł
          • Gość: koliber Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 149.156.12.* 13.02.04, 20:46
            Jesteś Pepe chamem i debilem.
          • Gość: Pawel Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 5.4R2D1DEBUG* / 144.9.158.* 13.02.04, 20:48
            Zaim zaczniesz sie wymadrzac dowiedz sie wiecej szczegolow. Diabli mnie biore
            jak widze ignorantow ktorzy swoje niezdecydowanie i zazdrosc wobec kierowcow
            posiadajacych wieksze umiejetnosci probuja przedstawiac jako rozsadek i ostroznosc.

            Oto co na tem temat twierdzi policja z Bochni:
            "Nie wiemy jeszcze, dlaczego szlaban na przejeździe nie został opuszczony.
            Prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Niestety miejsce to nie
            należy do bezpiecznych. Dojeżdżając do przejazdu praktycznie nie widać, czy z
            boku nie nadjeżdża pociąg - poinformował nas oficer dyżurny KPP w Bochni. -
            Trzeba wręcz wjechać na tory, żeby dojrzeć, czy zza rogu nic nie jedzie".
            • Gość: torek Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 22:46
              > "> Trzeba wręcz wjechać na tory, żeby dojrzeć, czy zza rogu nic nie jedzie".

              Znam ten przejazd. Faktycznie żeby coś zobaczyć trzeba się zatrzymać ale z tym
              wjeżdżaniem na tory to lekka przesada.
              • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 12:43
                A co ci da to, że się zatrzymasz? Zanim ruszysz ponownie sytuacja może się
                zmienić 10 razy
                • Gość: torek Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 19:24
                  > A co ci da to, że się zatrzymasz? Zanim ruszysz ponownie sytuacja może się
                  > zmienić 10 razy

                  Nie zgodzę się z tobą, pociąg to nie samochód a tory to nie ulica, jeżeli
                  widzisz tory to pociąg (w tym wypadku napewno) nie wyskoczy zza zakrętu.
            • zippo1 Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 00:15
              Gość portalu: Pawel napisał(a):

              > Oto co na tem temat twierdzi policja z Bochni:
              > "Nie wiemy jeszcze, dlaczego szlaban na przejeździe nie został opuszczony.
              > Prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Niestety miejsce to nie
              > należy do bezpiecznych. Dojeżdżając do przejazdu praktycznie nie widać, czy z
              > boku nie nadjeżdża pociąg ....

              Pewnie tak jest ale zastanawiajace jest ,ze maszynista twierdzi ze widzial
              samochod i dawal sygnaly swietlne i dzwiekowe.
              To jak to mozliwe ,ze jeden widzi drugiego a odwrotnie to niemozliwe ?

              • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 12:45
                zippo1 napisał:

                > Gość portalu: Pawel napisał(a):
                >
                > > Oto co na tem temat twierdzi policja z Bochni:
                > > "Nie wiemy jeszcze, dlaczego szlaban na przejeździe nie został opuszczony.
                > > Prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Niestety miejsce to ni
                > e
                > > należy do bezpiecznych. Dojeżdżając do przejazdu praktycznie nie widać, cz
                > y z
                > > boku nie nadjeżdża pociąg ....
                >
                > Pewnie tak jest ale zastanawiajace jest ,ze maszynista twierdzi ze widzial
                > samochod i dawal sygnaly swietlne i dzwiekowe.
                > To jak to mozliwe ,ze jeden widzi drugiego a odwrotnie to niemozliwe ?
                >
                Zupełnie normalne i oczywiste. Maszynista siedzi znacznie wyżej od kierowcy i
                widzi więcej i wcześniej.
              • Gość: torek Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 19:22
                > Pewnie tak jest ale zastanawiajace jest ,ze maszynista twierdzi ze widzial
                > samochod i dawal sygnaly swietlne i dzwiekowe.
                > To jak to mozliwe ,ze jeden widzi drugiego a odwrotnie to niemozliwe ?

                Też się nad tym zastanawiałem. Może widział światła, a poza tym na tym
                przejeździe możliwe jest też zobaczenie torów, ale trzeba spoglądnąć w lewo ok
                30 metrów przed przejazdem, bo później zasłania budka dróżnika.
          • Gość: KK Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.chello.pl 13.02.04, 20:57
            Kazdy nabiera doswiadczenia w mniej, lub bardziej bolesny sposob. Ja nabralem w
            ten bezbolesny - wjechalem na przejazd strzezony i zobaczylem pojadacy na mnie
            pociag... (!) zdazylem, ale od tamtej pory zawsze wjezdzajac na przejazd
            spogladam, czy po torach nic nie jedzie.
            ś.p. Janusz nie mial moze wczesniej w zyciu takiego przypadku. To nie jego
            wina, on jest tylko ofiara... niech spoczywa w pokoju

            ... W wiadomosciach o 19:30 na jedynce do informacji o smierci J. Kuliga
            pokazali plansze ze zdjeciem Leszka Kuzaja (!!!!) Koszmar jakis! Chociaz tyle,
            ze po chwili za to przeprosili...
          • Gość: FAN Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.02.04, 23:17
            Kierowca taki znakomity jak Janusz Kulig wiedział jak przejeżdzać przez
            przejazdy.Miał zaufanie do drużnika jak np. pasażer ma do pilota samolotu,
            ogólnie jestem ciekawy co robił drużnik? Składam kondolencje rodzinie. ZGINĄŁ
            MISTRZ
            • Gość: ZBYSZEK G Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 213.76.144.* 14.02.04, 02:56
              PKP nie jest niestety instytucją , której mozna zaufać - przecież szlaban jest
              zwykle zamykany na kilka minut przed przejazdem pociągu - gdyby w budce było
              dwóch dróżników , to nawet w szczególnych okolicznościach (choćby zasłabnięcia
              dróżnika lub uszkodzenia urządzeń sterujących szlabanem) - druga osoba mogłaby
              ostrzec kierowców przed wjazdem na niezabezpieczony przejazd. Pewnie PKP zdaje
              sobie z tego dokładnie sprawe , ale względy ekonomiczne i NIEWIELKI ODSETEK
              WPADEK (WYPADKÓW) są ważniejsze od ludzkiego życia - osobiście polecam
              zatrzymywanie się na każdym przejeździe kolejowym i CAŁKOWITE ZREZYGNOWANIE Z
              USŁUG TEJ INSTYTUCJI...

              Janusz Kulig zawsze był moim faworytem i..... ( brak słów )
              • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 12:54
                Gdyby w budce było dwóch dróżników, to bardziej prawdopodobne jest, że zapiliby
                razem i w ogóle nie ruszali szlabanu. Niestety takich ludzi zatrudnia PKP.
                Jeśli masz wątpliwości to zajrzyj na stronę www.pkp.pl i sprawdź, jaki jest
                odsetek z wyższym wykształceniem zatrudnionych w tej instytucji. Chyba
                najniższy w Polsce. Nawet w budowlance jest takich więcej

                Pozdrawiam
                Paweł
            • Gość: austriak TO STRASZNY BŁĄD! IP: *.liwest.at 14.02.04, 10:53
              Bezgraniczna bezmyślność!!!!!!!!!!!
              Jak można mieć równe zaufanie do znanego sobie, wyszkolonego, jadącego w jednym
              wózku pilota, coś w rodzaju drugiego ja kierowcy - i do zupełnie nieznanego
              dróżnika?????????????????????????
              Co to szkodzi popatrzeć? Cóż to może zaszkodzić? Może mi kto wyjaśnić?
              Jakie niepowetowane straty poniósłby, gdyby jednak rzucił okiem? I wielu
              innych? Także tych następnych w kolejce do nieba lub piekła?
              A może ten pan Kulig ma teraz radochą siedząc u boku św.Piotra, że to on był w
              prawie, a dróżnik nie?
              A może to bohaterstwo? Zginął, aby życiem udowodnić nikczemność dróżnika????
              A dlaczego w Polsce nadal nie automaty zamykają szlabany? Statystycznie
              popełniają rzadziej błędy. Nie upijają się, nie oddalają, nie myślą o o swym
              zafajdanym życiu, nie podszczypują na służbie Maryśki.
              • pawelekok Re: TO STRASZNY BŁĄD! 14.02.04, 13:07
                Gość portalu: austriak napisał(a):

                > Bezgraniczna bezmyślność!!!!!!!!!!!
                > Jak można mieć równe zaufanie do znanego sobie, wyszkolonego, jadącego w
                jednym
                >
                > wózku pilota, coś w rodzaju drugiego ja kierowcy - i do zupełnie nieznanego
                > dróżnika?????????????????????????
                > Co to szkodzi popatrzeć? Cóż to może zaszkodzić? Może mi kto wyjaśnić?
                > Jakie niepowetowane straty poniósłby, gdyby jednak rzucił okiem? I wielu
                > innych? Także tych następnych w kolejce do nieba lub piekła?
                > A może ten pan Kulig ma teraz radochą siedząc u boku św.Piotra, że to on był
                w
                > prawie, a dróżnik nie?
                > A może to bohaterstwo? Zginął, aby życiem udowodnić nikczemność dróżnika????
                > A dlaczego w Polsce nadal nie automaty zamykają szlabany? Statystycznie
                > popełniają rzadziej błędy. Nie upijają się, nie oddalają, nie myślą o o swym
                > zafajdanym życiu, nie podszczypują na służbie Maryśki.

                Aystryjak
                nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jakie właśnie głupoty nawypisywałeś. Na
                przejazdach takich jak ten w Bochni widoczność jest żadna. Widać tor dopiero,
                kiedy jest się na przejeździe. Jeśli akurat nadjeżdża pociąg, to jest już za
                późno na cokolwiek. Teoretycznie na strzeżonym przejeździe cos takiego nie
                powinno się zdarzyć. W Polsce nie ma takich automatów, o jakich piszesz, ale i
                automaty bywają zawodne. Tak naprawdę, chociaż nie znam Austrii, to nie wierzę,
                że w tym kraju wszystkie przejazdy są w 100% bezpieczne. Doświadczeni kierowcy
                znają dobrze sytuację w Polsce i wiedzą, że na przejazdach kolejowych tak
                naprawdę, to można wierzyć tylko w statystykę. Że, zgodnie z rachunkiem
                prawdopodobieństwa akurat mi się to nie przytrafi. Tu nie ma bezpiecznych w
                100% przejazdów. Jedyna w pełni bezpieczna metoda, to nie przejeżdżać przez nie
                w ogóle. Ale wtedy nie dojedzie się do celu.

                Pozdrawiam
                Paweł
              • Gość: Ola Re: TO STRASZNY BŁĄD! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 21:47
                Trafne uwagi.Rzeczywiście szlabany powinny być zamykane automatycznie. Poza
                tym nie wierzę , że kierowca rajdowy potrafi wyrażnie zwolnić przed
                przejazdem. Bardzo współczuję rodzinie.
          • Gość: www Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: 212.160.140.* 13.02.04, 23:26
            [']
          • Gość: Wodzu Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.sasiedzi.pl 13.02.04, 23:29
            Akurat prędkość to w tym wypadku nie miała nic do rzeczy...
            A tak wogóle to nie był to pierwszy i niestety nie ostatni wypadek na
            przejeździe kolejowym. Uważam, że rząd powinien kupe szmalu przeznaczyć na
            poprawe bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych (bo giną na nich ludzie,
            politycy, lekarze, kierowcy rajdowi...). Może by tak po prostu system wiaduktów
            i tuneli? Po co ryzykować, skoto wiadomo jak kończy się spotkanie samochodu z
            pędzącym pociągiem?!?
            Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny...
            • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 13:12
              Gość portalu: Wodzu napisał(a):

              > Akurat prędkość to w tym wypadku nie miała nic do rzeczy...
              > A tak wogóle to nie był to pierwszy i niestety nie ostatni wypadek na
              > przejeździe kolejowym. Uważam, że rząd powinien kupe szmalu przeznaczyć na
              > poprawe bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych (bo giną na nich ludzie,
              > politycy, lekarze, kierowcy rajdowi...). Może by tak po prostu system
              wiaduktów

              Teoretycznie masz 100% racji. Ale czy wierzysz w rozsądne i pożyteczne
              wydatkowanie publicznego grosza w naszym kraju? Ja nie. Może za 100 lat. Oby.

              Pozdrawiam
              Paweł
              >
              > i tuneli? Po co ryzykować, skoto wiadomo jak kończy się spotkanie samochodu z
              > pędzącym pociągiem?!?
              > Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny...
          • Gość: daro Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.plusgsm.pl 13.02.04, 23:59
            Zastanów się facet co piszesz. "gdyby kierowca miał respekt..." Ty zawsze się
            rozglądasz przed przejazdem strzeżonym ??? Może jeszcze miał wyjść z auta i
            popatrzeć w dwie strony !!! Przecież szlaban był podniesiony !
            Czy jak dojeżdżasz do skrzyżowania, na którym jest zielone światło to się
            zatrzymujesz bo może ktoś wyjedzie z boku ???!!
            Na jakiej podstawie sugerujesz iż jechał za szybko ?
            Proponowałbym abyś sobie poszukał innego przykładu dla jak to nazwałeś
            "motorowych zapaleńców" bo wykorzystywanie tej tragedii to zwykła podłość i
            chamstwo. A to są właśnie cechy NIEUDACZNIKA, którym pisząc tą opinię się okazałeś.
            • Gość: bj Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.04, 02:35
              ...gdyby ktos pomyslal, tez nic by mu sie nie stalo.
              Jestem wsciekly, bo przez glupote innych odchodza tak wspaniali ludzie, jak Janusz.

              Zyjemy w kraju, gdzie idioci rzadza i zabijaja innych. Druzniczka byla trzezwa.
              Przejazd w tym miejscu jest taki, ze budka druznika zaslania nadjezdzajacy
              pociag. Takze widzac podniesiony szlaban, przy zachowaniu wszelkiej ostroznosci
              i tak mozna sie wpakowac pod pociag.

              W wiadomosciach TVP byla wzmianka o smierci Janusza i pokazali zdjecia Leszka
              Kuzaja. Przykladow glupoty mozna by mnozyc.

              Ktos tu wczesniej wspominal o przepisach ruchu drogowego. Co to za glupota.
              Przepisy nie uratuja nikogo przed smiercia, tylko zdrowy rozsadek. Na przepisy
              zazwyczaj powoluja sie kierowcy przemieszczajacy sie z predkoscia 40 km/h w
              swoich Matizach i Tico.

              Kierowca rajdowy, to ten co umie jezdzic, i dlatego jezdzi szybko. A jak ktos
              nie ma cojones, to wtedy przyrownuje szybka jazde z brawura.

              Jestem tak wsciekly, na to ze przez glupote innych odchodza ci najwspanialsi.

              Nie jestem w stanie tego wszytskiego z siebie wyrzucic w rozsadny sposob.

              Szczere wyrazy wspolczucia dla rodziny Janusza.

              W sobote o dziesiatej rano wcisne klakson na 30 sekund, na znak zalu i smutku z
              powodu odejscia tego wspanialego czlowieka i sportowca. Na refelktorze bede
              wozil czarna tasme.

              Janusz, spoczywaj w spokoju i zeby tam w gorze bylo zawsze po czarnym.

              • rudziele_c Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 10:48
                najsmutniejsze jest to ze rodzina stracila czlonka! z jednej strony nie wazne
                dlaczego, ale z drugie trzeba znalezc winnego niedopatrzenia...

                pamietam jak wszyscy sie interesowalismy jak Janusz jezdzil w kolorach
                marlboro, nawet ja ktora nie mam prawa jazdy i raczej nie interesuje sie
                samochodami, bylam ciekawa jak wypadal...

                wyrazy najszczerszego zalu dla rodziny Janusza Kuliga
            • pawelekok Re: SZLABAN, NIE SZLABAN, GDYBY TAK....... 14.02.04, 13:20
              Gość portalu: daro napisał(a):

              > Zastanów się facet co piszesz. "gdyby kierowca miał respekt..." Ty zawsze się
              > rozglądasz przed przejazdem strzeżonym ??? Może jeszcze miał wyjść z auta i
              > popatrzeć w dwie strony !!! Przecież szlaban był podniesiony !
              > Czy jak dojeżdżasz do skrzyżowania, na którym jest zielone światło to się
              > zatrzymujesz bo może ktoś wyjedzie z boku ???!!
              > Na jakiej podstawie sugerujesz iż jechał za szybko ?
              > Proponowałbym abyś sobie poszukał innego przykładu dla jak to nazwałeś
              > "motorowych zapaleńców" bo wykorzystywanie tej tragedii to zwykła podłość i
              > chamstwo. A to są właśnie cechy NIEUDACZNIKA, którym pisząc tą opinię się
              okaza
              > łeś.
              Można tylko dodać, że gdyby wysiadł, rozejrzał się itd., to i tak by nic nie
              pomogło. Ruszając nadal nie miałby dobrej widoczności, a sytuacja w
              międzyczasie mogła się zmienić 10 razy. Wróciłby do punktu wyjścia.

              Szkoda, że ci przemądrzali komentatorzy nawet chyba nie wiedzą, dlaczego nie
              mają racji. Tak naprawdę to oni są stokroć bardziej niebezpieczni na drogach od
              wszelkich niebezpiecznych przejazdów i innych sytuacji wynikających z
              ukształtowania drogi.

              No ale nie można ich wyplenić. Nawet dobór naturalny nie pomaga. Statystycznie
              jeden taki ginąc przez własną głupotę na drodze zabiera z sobą jednego dobrego
              i niwinnego kierowcę. A ponieważ w naszym kraju przygłupy stanowią 70 do 80%
              ogółu społeczeństwa, to resztę można sobie dopowiedzieć.

              Pozdrawiam
              Paweł
            • Gość: SPAjK Jechał 40km/h... IP: 62.29.248.* 14.02.04, 13:41
              W super expressie jest fotka, licznik zatrzymał sie na 40km/h!!!!
          • Gość: gosc Kretyn co to komentowal. IP: *.pai.net.pl 14.02.04, 00:03
            Co ty piszesz kretynie ?
          • Gość: bj ..gdyby ktos pomyslal,tez nic by mu sie nie stalo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.04, 02:45
            ...gdyby ktos pomyslal, tez nic by mu sie nie stalo.
            Jestem wsciekly, bo przez glupote innych odchodza tak wspaniali ludzie, jak Janusz.

            Zyjemy w kraju, gdzie idioci rzadza i zabijaja innych. Druzniczka byla trzezwa.
            Przejazd w tym miejscu jest taki, ze budka druznika zaslania nadjezdzajacy
            pociag. Takze widzac podniesiony szlaban, przy zachowaniu wszelkiej ostroznosci
            i tak mozna sie wpakowac pod pociag.

            W wiadomosciach TVP byla wzmianka o smierci Janusza i pokazali zdjecia Leszka
            Kuzaja. Przykladow glupoty mozna by mnozyc.

            Ktos tu wczesniej wspominal o przepisach ruchu drogowego. Co to za glupota.
            Przepisy nie uratuja nikogo przed smiercia, tylko zdrowy rozsadek. Na przepisy
            zazwyczaj powoluja sie kierowcy przemieszczajacy sie z predkoscia 40 km/h w
            swoich Matizach i Tico.

            Kierowca rajdowy, to ten co umie jezdzic, i dlatego jezdzi szybko. A jak ktos
            nie ma cojones, wtedy jest nieudacznikiem i zazwyczaj wtedy przyrownuje szybka
            jazde z brawura, motorowymi zapalencami.

            Jestem tak wsciekly, na to ze przez glupote innych odchodza ci najwspanialsi.

            Nie jestem w stanie tego wszytskiego z siebie wyrzucic w rozsadny sposob.

            Szczere wyrazy wspolczucia dla rodziny Janusza.

            W sobote o dziesiatej rano wcisne klakson na 30 sekund, na znak zalu i smutku z
            powodu odejscia tego wspanialego czlowieka i sportowca. Na refelktorze bede
            wozil czarna tasme.

            Janusz, spoczywaj w spokoju i zeby tam w gorze bylo zawsze po czarnym.
        • Gość: Pocztex Bublewicz nie był pierwszy.... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.02.04, 21:03
          Dużo wcześniej zginął Jerzy Landzberg! A w miedzyczasie zmarł takze Bogdan
          Herink, ale śmiercia naturalna... :(
      • Gość: tom tom Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 19:40
        ['] ['] [']
      • Gość: slv PJD [ * ] IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 13.02.04, 19:40
        PJD [*]
        • Gość: janio ['] IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 19:41
          ['] ['] ['] ['] ['] [']
          • Gość: Guest ['] ['] ['] IP: 157.25.152.* 13.02.04, 19:48
            ['] ['] [']
        • Gość: slv Re: PJD [ * ] IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 14.02.04, 13:59
        • Gość: slv [ * ] Diabeł złego nie weźmie IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 14.02.04, 14:01
          [*]
      • siola77 Pewnie znowu jakis dróżnik_kretyn schlał się!!!!! 13.02.04, 19:40
        • Gość: wielkopolanin Kretyn to Ty IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 20:59
          Nie czytałeś, że badanie alkomatem dróżniczki i maszynisty dało wynik negatywny
          (czyli 0.00)?
          • Gość: wania Re: Kretyn to Ty IP: *.poczta.okay.pl 13.02.04, 21:16
            przeczytalem, ze drozniczka i maszynista byli trzezwi! z co z trzezwoscoa
            kierowcy ??
            • Gość: Mag Re: Kretyn to Ty IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 21:19
              Wania,nie sądzę by rajdowy mistrz Polski pił,a potem jechał...(*)
            • leh21 Re: Kretyn to Ty 14.02.04, 00:23
              ludzie nie kluccie sie !
              to smutny dzien ...
      • Gość: dj Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 19:41
        ['] ['] ['] Szkoda człowieka. Zginął jak kiedyś moi znajomi :(
      • Gość: dz0nu Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 19:41
        ja pierdole !! kiedy zmodernizuja te przejazdy!!! tragedia:((((
      • Gość: larry Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:41
        Zginął jeden z lepszych kierowców rajdowych w Polsce. Niech odpoczywa w pokoju.
      • tequilaman Re: Janusz Kulig nie żyje 13.02.04, 19:41
        Bardzo smutna wiadomość dla rodziny, całego świata rajdowców, kibiców...
        RESPECT from Olsztyn
      • Gość: DrNut Smierc jak kromka chleba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:42
        Szkoda czlowieka, to byl dobry i rokujacy rajdowiec:( Dla zawodowego kierowcy
        chyba nie ma bardziej bezsensownego przykladu pecha, mowa o nieopuszczonym
        szlabanie... Ktos powinien za takie niedopatrzenie zdrowo beknac!!!
        • Gość: kolorka2 Re: Smierc jak kromka chleba IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.02.04, 19:44
          Współczucia dla całej rodziny. Straszny wypadek, idiotyczny. Żal człowieka i
          tych, co pozostali bez niego.
      • Gość: Fan Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.04, 19:42
        to wielka strata !!!
      • Gość: Darek Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.04, 19:43
        Wielka szkoda,Wielka strata!Był Wielkim Sportowcem!
      • Gość: c Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 19:43
        za co tym pierdolonym drożnikom płacą
        • Gość: Pepe Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.acn.pl 13.02.04, 19:45
          To kolejna ogromna strata dla polskiego sportu, szkoda porządnego faceta.
        • Gość: wielkopolanin Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 21:05
          Gość portalu: c napisał(a):

          > za co tym pierdolonym drożnikom płacą

          A skąd wiesz, że zawiniła dróżniczka??? Dochodzenie się już zakończyło, czy
          co??? A może nie dostała wiadomości o jadącym pociągu??? Bo np. jakiś debil
          wyciął kable, żeby sprzedać i mieć na jabola??? Wstrzymaj się z wyrokami do
          końca śledztwa, a przede wszystkim z używaniem słów typu "pier..." w stosunku
          do osób, których nie znasz.
        • Gość: JACA Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 21:11
          PIERDOLONYCH ZŁODZIEI TRAKCJI POWINNI STAWIAĆ POD MUREM. W POZNANIU ROZKRĘCILI
          CAŁY SYTEM BEZPIECZŃSTWA BO W PRZEWOACH BYŁO KILO MIEDZI
      • Gość: Jolanta Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.04, 19:44
        Będą GO pamiętać wszyscy kierowcy, a rajdowcy kochać zawsze jak Bublewicza
      • Gość: Lukash Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 19:44
        Przykre ze czlowiek o takich umiejetnosciach w prowadzeniu samochodu ginie z
        nie swojej WINY...
      • Gość: rafal ['] ['] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:44
      • Gość: droll Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.achmech.com.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:44
        ['][']['][']['][']['][']['][']['][']
        Kolejny człowiek ginie przez czyjąś głupotę...
      • teufel Re: Janusz Kulig nie żyje 13.02.04, 19:45
        WIELKI smutek. Świetny rajdowiec. Niech PKP sprawdza swój sprzęt, albo wogóle
        przestanie istnieć. Ile ma jeszcze ludzi zginąć, żeby zaczeli dbać o wszystkie
        przejazdy, a nie tylko o te gdzie ktoś zginie??
      • Gość: misiaczek Spieszmy sie kochac ludzi bo tak szybko odchodza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:45
        Zonie i corce wyrazy szacunku do zycia ,a i pokory przed tym co nieznane ..
        • Gość: leoheart Re: Spieszmy sie kochac ludzi bo tak szybko odcho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:27
          jeżeli doskonały,rajdowy kierowca ginie na przejeździe kolejowym,to czas na
          chwile zadumy i pokory wobec losu,dlatego śpieszmy sie kochac ludzi bo.....
          nikt z nas nie zna dnia ani godziny.
      • Gość: Majron DRAMAT IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.realestate.net.pl 13.02.04, 19:45
        Wyrazy współczucia dla Rodziny Wielkiego Mistrza jakim był Janusz.
      • tit0 Re: Janusz Kulig nie żyje 13.02.04, 19:46
        bedzie nam Ciebie brakowalo. piatek 13
      • Gość: Pawelik Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.cu.com.pl / 217.153.60.* 13.02.04, 19:47
        R.I.P
      • Gość: Jenzor TO OGOLNE POLSKIE BADZIEWIE ZABIJA LUDZI IP: 192.139.221.* 13.02.04, 19:48
      • oben1 Re: Janusz Kulig nie żyje 13.02.04, 19:48
        ale się rok zaczoł tylu wspaniałych ludzi już umarło. jak tak dalej będzie to
        nie wiem czym on się skończy. żal człowieka i wielkiego sportowca. świeć panie
        nad jego duszą.
      • Gość: piotre Re: Janusz Kulig nie żyje IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 19:48
        wyrazy współczucia!!!!!!!!!!!!
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka