Gość: Spec IP: *.aster.pl 20.02.10, 10:43 Porażka ???? To niech te cfaniaki ze studia sami wystartują i spróbują wywalczyć 2 medale na olimipiadzie... Ludzie nie krytykujcie kogoś jesli sami nie macie choć zblizonych osiągnięć. Brawo Justyna :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rock Re: Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy IP: 217.70.49.* 20.02.10, 10:46 Michał Pol sportowy omnibus, hahahahaha może skomentujesz wyniki wczorajszego curlingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . i reszta IP: *.gdynia.mm.pl 20.02.10, 12:09 tak samo jak ten as dziennikarstwa błoński żal żal żal żal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: galileo-hk Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.hkjc.org.hk 20.02.10, 10:47 Uwazam, ze juz samo stawianie tego pytania jest niegrzeczne. To oczywiste, ze sukces. Najwazniejsze, ze sama Justyna tak uwaza. Ktos na forum napisal przed olimpiada, ze Kowalczyk nie jest nam nic winna. Calkowicie sie z tym zgadzam. Jesli chcialbym by zdobyla zloto, to wylacznie ze wzgladu na nia sama. Mnie dostarczyla w tym sezonie juz i tak ogromnych radosci. Mieszkam i pracuje teraz daleko od Polski i jej sukcesy ogladane w TV, maja dla mnie ogromna wartosc emocjonalna. Justyna od roku mowi, ze zlote medale to moze obiecac dopiero w Soczi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 10:53 oczywiscie ze sukces... przecież ona z każdej wielkiej imprezy przywozi medale. to jest cecha wielkich sportowców. i nie ważne że to nie są złote medale ale ona ma ich już 3 + medale mistrzostw świata. Świadczy to o tym ze to nie jest przypadkowy sportowiec i sroce pod ogona nie wypadła. jest młoda - nawet 2 olimpiady jeszcze przed nią i ma jeszcze o co walczyć - moze wyrobi sobie papiery na ciężką astmę i zacznie przyjmowac doustnie Salbutamol jak Bjoergen zamiast bawić się inhalatorkiem jak reszta bidnych rywalek to zobaczycie rakiete na starcie a nie justynę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exxon Re: Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.10, 10:57 Spec, Kowalczyk powinna zostać ogłoszona świętą bo jest dużo lepsza od papieża JP2. Dlaczego? Bo ten żadnego medalu na olimpiadzie nie zdobył a ona już dwa. Poza tym polskie dwa przegrane medale są zawsze lepsze od dwóch norweskich złotych. Polska propaganda sportowa rządzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość W tej szalonej walce każdy medal się liczy. IP: *.ists.pl 20.02.10, 11:31 Tw dziewczyny walczą jak szalone. Nawet ze złamanymi żebrami. Tytanki jakieś... Jaka znowu porażka. Ktoś się wygłupia. Medal to medal. Ten za 3 miejsce czasem jest lepszy niż ten za 1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byleco Usprawiedliwanie loserow...3 lepsy od 1. IP: 85.121.241.* 20.02.10, 11:42 Idac dalej to PZPN wie co robi bo wlasnie nasze kopacze nic nie wygrywaja a to wlasnie widac Polacy chca. Bo lepiej 10 porazek niz jedno zwyciestwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanislav Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.02.10, 11:35 Żenujące jest to co robicie. Nie jesteście malkontentami, a opowiadacie takie bzdury. Tłumaczy Wam dziewczyna, że nie ma gdzie odjechać i nie jest to nowość. Nawet na początku sezonu był wywiad z Wieretelnym ,który opowiadał, że Justyna do technicznych wirtuozów nie należy i dużo traci na zjazdach(co z resztą można było zobaczyć jak wypadała z trasy w trakcie sezonu). Wspomniał on tylko, że wygrywa uporem, zawziętością i możliwościami organizmu. Płaczcie dalej, może w końcu zdobędzie złoto i zamknie Wam usta, bo tego polaczkowego biadolenia, to się już słuchać nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajc Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.chello.pl 20.02.10, 11:41 Na Bjergen nie ma mocnych, jak sie bierze sterydy to mozna latac a nie biegać na nartach i to jest dopuszczalne. Druga kwestia jest fakt ze justyna za duzó startowąła przed igrzyskami,i wyszło teraz zmeczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kij Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 12:07 Kiedy dowiaduję się że inne to naszprycowane astmatyczki - to napewno wielki sukces . Na innych mniej ważnych zawodach się nie szprycowały dbając o zdrowie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic57 Re: Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy IP: 217.76.124.* 20.02.10, 12:19 Sukces i to największy w historii IO bo jak wygrać z konkurencją na wspomanganiu. A "redaktorzyny" nie kompromitujcie się gadaniną tylko dresy na dupę narty do nóg i pobiegajcie choć trochę na poziomie 500 zawodniczki na świecie /bo jęczycie jak baby / Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.104-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.02.10, 12:25 Justyna jest tylko jedna i samotna!!! W reprezentacjach skandynwskich krajów jest po kilka zawodniczek mogacych walczyć o medalowe pozycje. Jedyne ich psychiczne obciążenie to walka o swój, indywidualny prestiż. Nie wygra jedna, to wygra druga. A Justyna dżwiga nasze wszystkie niepowodzenia, kompleksy i chęć zaistnienia oraz osaczającą atmosferę kreowaną przez telewizyjnych pseudokomentatorów, którzy nie potrafią rzeczowo i rzetelnie ocenić sytuacji, a biorą za to pieniądze. Tak jakby nie wiedzieli, że sport to umiejętności, ale też przypadek. Przy takim poziomie wyczynu żeby przegrać wszystko wystarczy potknięcie! Trawersując znane powiedzenie można stwierdzić: ktoś, kto umie biegać to biega i wygrywa, ktoś, kto nie umie biegać może przyzwoicie je komentować, a ktoś, kto nawet nie tego nie umie jest komentatorem telewizyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIT Taki sam sukces jak Małysz 2002... IP: 83.243.111.* 20.02.10, 12:43 Obiektywnie każdy medal na olimpiadzie to sukces a jednak... ...nie ma się co oszukiwać: Kowalczyk była faworytką do złota, która sama siebie określiła jako najlepszą biegaczkę świata... więc jestem przekonany że niedosyt dziewczyna ma, choć tego przyznać nie wypada i nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TATA Wielki SUKCES!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 12:58 Każdy medal na olimpiadzie to SUKCES wielki, Jakl ktoś myśliże brąz czy srebro to porażka niech się zastanowi choć przez chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Nie ma się co oszukiwać... 20.02.10, 13:23 My, Polacy lubimy przekuwać porażkę w sukces, mamy do tego talent. Powiedzmy szczerze, wczoraj nie było sukcesu, była porażka i to dotkliwa. Bo o ile poprzedni bieg Justyna przegrała minimalnie i właściwie w wyniku jednego błędu na wirażu, o tyle wczoraj widzieliśmy nokaut. Wygrana rywalki była tak wyraźna, a brązowy medal wywalczony z takim trudem, że inaczej się tego nie da nazwać. Justyna była faworytką, przed igrzyskami wygrywała wszystko, co chciała i liczyliśmy na złoto, bo tak naprawdę pamięta się tylko zwycięzców. Dobrze wie o tym Adam Małysz, któremu 8 lat temu Amman "ukradł" dwa złote medale i dlatego dzisiaj nasz orzeł tak zaciekle walczy, by tym razem to on okazał się "złodziejem" (bo na tych igrzyskach "należy się" znakomitemu Ammanowi, tak jak Adamowi należało sie 8 lat temu). Ale tu sytuacja była nieco bardziej klarowna. Skokami w dużym stopniu rządzi jednak przypadek - wiatr lepiej powieje, zawodnik lepiej się wybije i niespodzianka gotowa. W dyscyplinie Justyny w zasadzie tak nie jest, to mordercza walka przez kilkanaście kilometrów i tu wygrywa najlepsza, choć gorszy dzień oczywiście można mieć. Justyna go nie miała, dobiegła do mety w dobrej formie, nie "padła", ale przegrała. Nie mam pretensji do zawodniczki, która jest znakomitą narciarką, wspaniałym sportowcem i przeuroczą dziewczyną. Gdzieś został popełniony błąd w przygotowaniach, a problem pogłębiły faktycznie trasy zdecydowanie przygotowane nie "pod nią" (mówiono już o tym na parę tygodni przed igrzyskami). To jedyne wytłumaczenie, no chyba, że zwyciężczyni "coś wzięła", w co wątpię. A więc wielkie uznanie dla naszej narciarki, podziękowania też, ale gratulować na razie nie ma czego. Będziemy za tydzień, bo myślę, że nasza "królowa śniegu" wreszcie zdobędzie upragnione złoto. I wtedy będzie sukces. Na razie jest tylko nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Nie ma się co oszukiwać... 20.02.10, 13:52 Post niby mądry, ale... Kto to wymyślił, że "pamięta się złotych medalistów"? Wiem, że najlepszymi skoczkami narciarskimi swoich czasów byli Wirkkola, Weissflog, Nykaenen, Małysz czy Ahonen, i naprawdę mało mnie obchodzi, czy mieli złote medale. Tak samo z bokserami: Pietrzykowski był przez lata najlepszy na świecie wśród amatorów i to, że w Melbourne trafił na Pappa, a w Rzymie na Cassiusa Claya, wcale tego nie zmienia. A co do wyników Justyny, jasno mówiła wielokrotnie, że trasy są do d... Czy ktokolwiek poza sprinterami wygrywałby wyścigi kolarskie, gdyby były płaskie? Czy przez to Armstrong albo Yndurain przestaliby być najlepsi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rico Re: Nie ma się co oszukiwać... IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.10, 14:54 to spytaj w swiecie o Pietrzykowskiego Weissflog,Nykaenen maja zlota cala pywnice Do d...sa wymowki tej chcacej byc zlota "mistrzyni" Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nie ma się co oszukiwać... 20.02.10, 16:47 To wszystko prawda co napisałeś i być może Justynka zostanie zapamiętana i bez złota olimpijskiego, ale najpierw musi zostać legendą swojej dyscypliny, tak jak to zrobili Małysz i Ahonen. Ale oni i tak nadal chcą tego złota? Prawda? Ahonen tak go łaknął, że zmienił swoją decyzję o zakończenieu kariery skoczka. Nie wiem, czemu olimpijskie złoto jest tak cenne dla zawodników (o wiele trudniej wygrać Puchar Świata, co obaj wielokrotnie zrobili), ale tak to jest. Może dlatego, że okazja raz na 4 lata? A Justynce życzę go już za tydzień. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Nie ma się co oszukiwać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 14:51 spróbuj sam coś zdobyc ignorancie, Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nie ma się co oszukiwać... 20.02.10, 16:40 Owszem, zdobywam jak każdy, tyle że nie w sporcie. I gdybym miała taką szansę na wygraną jak Justyna i przegrała, to uznałabym to za porażkę. Nie widzę powodów do obrażania mnie, ponieważ mój post nie był ignorancki. Wiem, ile wysiłku kosztuje uprawianie sportu wyczynowego i że przy takiej konkurencji zajęcie medalowego miejsca jest wielkim wyczynem. Zależy tylko dla kogo. Wielokrotnie słyszeliśmy naszych komentatorów sportowych, mówiących o przedstawicielach różnych nacji, którzy znaleźli się w takiej sytuacji jak nasza Justyna, że "to dla niego (dla niej) porażka, no cóż nie udało się itd..." Dlaczego mamy siebie traktować inaczej, gorzej, czy nie zasługujemy na złoto, jeśli to możliwe, czy zawsze musimy się zadowalać II, III a nawet VI miejscem (bo ponoć punktowane)? Twierdzę, że dla wielkiego sportowca, a Justynka takim jest, taki bieg jak wczoraj jest porażką. I krzyczenie, że "nic się nie stało" jak to niedawno robili kibice w przypadku Małysza, niewiele pomoże. Oczywiście Małysz pozostanie legendą skoków i bez złota olimpijskiego, ale nie będą nigdy zwycięzcami przedstawiciele narodu (zarówno sportowcy jak i kibice) próbujący przekuć porażkę w sukces. A my zbyt często to robimy i o to mi chodziło. Zaznaczyłam, że nie winię zawodniczki i mam dla niej mnóstwo uznania i szacunku za to jakim jest sportowcem i człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prze Re: Nie ma się co oszukiwać... IP: *.nalco.com 20.02.10, 20:19 W zasadzie zgadzam sie z Wikalem, ale.... Justyna jest dabra zawodniuczka, rowna, taka ktora bedzie wygrywale Puchar Swiata przez kilka nastepnych lat. Na olimpiadzie sciera sie sie ze specialistkami na pewnych dystansach a jak do tego dodac profil trasy to odbiera sie jej duzo argumentow. Jest jedna z najlepszych ale roznice nie sa takie aby male wahniecie formy lub samopoczucia daneg odnia nie moglo spowodowac roznicy medzy zlotem a brazem. Pojedz do Norwegii i zobaczysz co tam oznacza narciarstwo biegowe. To sposob na zycie calych rodzin. Mysle ze Justyna zasluguje na podziw niezaleznie of tego czy ma zloto czy nie. Mysle tez ze jezeli podyktuje swoje tempo odjedzie konkurencji na 30 km. Jak przyjedzie w peletonie kilku rywalek to bedzie to znowu loteria. Odpowiedz Link Zgłoś
pregierz Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... 20.02.10, 13:28 Biorąc pod uwagę cały polski sport to olbrzymi sukces. Pseudobełkot "fachowców" gazetowych i tych w spikerów ze studia TVP tego nie zmieni. Biorac pod uwage osobiste ambicje Justyny to porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yoda Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.net.inotel.pl 20.02.10, 14:54 Porażka czy sukces? Pedalskie nasienia w studio, ciepłych kapciach z piwkiem i kiełbasą z grilla w ręku macie czelność się zastanawiać czy to jest sukces? Dziewczyna, która 350 dni w roku trenuje i się poświęca, abyśmy choć przez chwile czuli sie dumni i żeby cały świat zobaczył obok nazwiska nasza narodową flagę?! A wy sie zastanawiacie czy to jest sukces? Żal słuchać was (celowo z małej litery) sportowcy w garniturach! Wielki szacun Pani Justyno, miałem okazję oglądać Twój trening z bliska, latem zeszłego roku w Wałczu i muszę powiedzieć, że dałbym wszystko (oprócz tego ciężkiego treningu :-) żebym mógł wejść na taki podium i spiker czytał moje nazwisko a kilkaset osób z flagami było szczęśliwych choc przez chwilę. BRAWO! Wielkie gratulacje. p.s. a was dlatego juz nikt nie chce słuchac i czytać tych bredni sportowe półgłowki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybirak2 Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.dynip.asn.pl 20.02.10, 15:22 Wielki sukces, bo wygrać z trzema ćpunkami nikt nie potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
mckomo Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... 20.02.10, 15:32 Brawo Justyna ! Dziewczyna naprawdę daje z siebie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anett Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.euro-net.pl 20.02.10, 16:40 czlowieku ale to ty se sam oszukujesz, nie latwo jest wygrac ze sterydami na legalu a taka jest prawda, sprobuj wyobrazic sobie co by bylo gdyby justyna sie podkoksala sterydami, marit powachalaby tylko jej kurz, szalenie nie fair jest to ze nikt nie wie dlaczego marit wygrywa dlaczego jest taka nie do pokonania poniewaz od czerwca bierze bardzo ale to bardzo silne sterydy udajac chorobe, sory ale nie zdarzylo mi sie widziec astmatyka na sterydach pokonujacego takie bariery, moj brat ma astme wiec wybaczcie.. Justyna jedyna ktora gra fair play ! i nie podlega rzadnej dyskusji ze marit tu sie wcale nie liczy, poniewaz to nie marit biegnie lecz anaboliki, zwykle oszustwo, powinno sie zabronic chorym ludziom statowac gdziekolwiek bo wtedy mozna przyjmowac niedozwolone subst. podpierajac sie choroba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pudelek Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.ekspres.net.pl 20.02.10, 16:45 jest to niewątpliwie sukces, choć naturalnie od "najlepszej biegaczki świata" jak się nawet sama Justyna czasem określa, wymaga się jeszcze więcej. Widać, że daje z siebie wszystko, więc na pewno brak wygranej to nie jej wina. Ale mam już dość ciągłego narzekania na trasę. Tego po prostu już się nei da słuchać - albo się jest najlepszą biegaczką na świecie wszędzie, albo nie. Analogicznie można powiedzieć, że w Libercu były złota tylko dzięki trasie. Sorry, nikt inny nie narzeka na trasy tylko zawsze Justyna. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy 20.02.10, 17:36 No tak, trasy szczegolnie spodobaly sie Petrze Majdic, jedna to nawet usilowala objac, ale w zlym miejscu wiec musiala sie pocieszyc wizyta w potoku. Kazdy dotychczasowy start Justyny to sukces i dla niej i dla polskiego narciarstwa. Tego sukcesu nie pomniejsza fakt, ze inni tez sukcesy odnosza. Proponuje duza ogolnopolska dyskusje na temat srebrnego medalu Malysza, czy to nie jest przypadkiem jakas ukryta kleska ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: 78.155.123.* 20.02.10, 17:27 to wielki sukces dla justyna jestes wielka zajmujac nawet piate miejsce brawo justynko jestesmy z taba to wielka porazka medi w stosunku do ciebie rob wszystko aby sie cieszyc sportem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmk Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 18:23 "Jak nie możesz kogoś pokonać to się do niego przyłącz"- te od niej lepsze to dzewczyny chore na astmę więc niech i nasi medycy wykryja tę " zwyciezką" chorobę u Justyny i będzie miała szanse na wygranie czegoś na olimpiadzie. Cały ten sport jest TOTALNIE złajdaczony, LICZY SIE TYLKO KASIORA a dla ludzi uczciwych już nie ma tam miejsca. Wiec patrząc na mecz piłkarski widzisz że jedynie uczciwie to rośnie tam tylko trawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryniu Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.elektron.com.pl 20.02.10, 19:26 Szukanie dziury w całym.To jest sport.Wszyscy walczą,a dziennikarze robią sobie show i pieprzą jak eksperci polskiej polityki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: 81.219.114.* 20.02.10, 20:29 Ludzie nie oszukujcie się!!!! Justyna sama zdobyła tyle medali ile cała kadra olimpijska zdobywała dotychczas. Sama zawodniczka jest bardzo zadowolona i to mi wystarczy. Jeżeli uważacie to za porażkę to proszę samemu na IO zdobyć medal. Więc nie krytykujcie wielcy znawcy sportu, teoretycy tylko za narty i pokażcie na co was stać. JUSTYNA DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA TE CHWILE EMOCJI. CIESZĘ SIĘ RAZEM Z TOBĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Szacunek IP: 81.219.114.* 20.02.10, 20:39 JUSTYNA JESTEŚ DLA MNIE WIELKA!!!!!!!!!!!!!!!! PEŁEN SZACUNEK ZA WALKĘ WYNIKI I SKROMNOŚĆ. DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO I ŻYCZĘ JAK NAJLEPSZEGO WYNIKU NA TWOIM KORONNYM DYSTANSIE 30KM!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kodziu Czy brąz Justyny Kowalczyk to jej sukces czy po... IP: *.man.poznan.pl 20.02.10, 23:06 jak ma wygrac jak z 1 szóstki tylko justyna sie nie szprycuje reszta ma niby astme i dzieki temu przed zawodami lek zakazany i 2 krotnie wieksza pojemnosc płuc i wygraj z takimi jawne legalne oszustwo Odpowiedz Link Zgłoś