Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu...

    16.06.10, 10:53
    Ciekaw jestem czy w Polsce też znajda sie jakieś świry, które zamiast do
    szkoły, będą posyłać dzieci do kochającego je plebana. Już przecież sa
    przypadki rodziców, którzy nie posyłają dzieci do szkół.
      • kyoden77 Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu... 16.06.10, 10:54
        To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bogów i jej
        konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
        dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...
        • jop-jop Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 11:17
          Komu dziękujesz!?
          • megasceptyk Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 12:54
            Boga nie ma,
            wielokrotnie sam mi to powtarzał.
            • anarchoateo Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 17.06.10, 08:08
              przy wódce naturalnie ....


              ;)
        • niusiah Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 11:56
          Jak możesz dziękować Bogu skoro jesteś ateistką :-)
        • athman29 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 12:42
          kyoden77 napisał:

          > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bogów i
          jej
          > konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
          > dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...

          Zdecyduj się... dziekując Bogu nie potwierdzasz tego ze jestes
          ateistą
          • kyoden77 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 13:52
            @jop-jop:
            Komu dziękujesz!?

            @niusiah:
            Jak możesz dziękować Bogu skoro jesteś ateistką :-)

            @athman29:
            Zdecyduj się... dziekując Bogu nie potwierdzasz tego ze jestes
            ateistą


            Ludzie! Czy Wy potraficie myśleć?! Na prawdę trudno dostrzec ukryty
            kontekst w napisanym przeze mnie, a cytowanym przez Was zdaniu?! Czy
            naprawdę trzeba wyłożyć kawę na ławę i oprócz wypowiedzi właściwej
            dopisać jeszcze epistolografię wyjaśnień, co autor miał na myśli,
            żebyście zaczaili, o co chodzi?! Trudno dostrzec celową przewrotność
            w treści mojego zdania?! Ręce mi opadły...

            • wyksztalciuch.jeden Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 13:57
              Nie przejmuj się, podobno czytać ze zrozumieniem potrafi ok. 20% Polaków.
              • kyoden77 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 22:06

                wyksztalciuch.jeden napisał:

                > Nie przejmuj się, podobno czytać ze zrozumieniem potrafi ok. 20%
                Polaków.

                Akurat wiem to z doświadczenia, mam taką pracę, w której muszę różnym
                ludziom różne rzeczy objaśniać. Poziom debilizmu w polskim
                społeczeństwie jest zatrważający.
                • lepian4 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 17.06.10, 18:30
                  Sami katole. Przyzwyczaili sie, ze w niedziele wylozy im sie kawe na lawe.

                  P.S. Przyjalem lewacka retoryke, bys lepiej zrozumial
            • verte34 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 17:22
              > Czy
              > naprawdę trzeba wyłożyć kawę na ławę i oprócz wypowiedzi właściwej
              > dopisać jeszcze epistolografię
              Ale... epistolografia to sztuka pisania listów, prawda?
              Może chodziło Ci o apologię ;)
            • culebre Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 18:39
              Cóż, rzucisz perłę, bezrozumne wieprze tylko zachrumkają...
        • jamnnik Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 14:46
          kyoden77 napisał:

          > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bogów i jej
          > konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
          > dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...


          i komunistą... zapomniałeś dodać?
          • kyoden77 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 21:49
            jamnnik napisał:

            > kyoden77 napisał:
            >
            > > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bogów
            i jej
            > > konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
            > > dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...
            >
            >
            > i komunistą... zapomniałeś dodać?

            O, widzę, że masz do powiedzenia o mnie więcej niż myślałem... Może
            coś jeszcze dodasz?!
            A tak do rzeczy: ateista dla Ciebie równa się komunista tak?
            Współczuję Ci rozmiaru twojego rozumku...
            • jamnnik Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 23:39
              kyoden77 napisał:

              > jamnnik napisał:
              >
              > > kyoden77 napisał:
              > >
              > > > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bogów
              > i jej
              > > > konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
              > > > dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...
              > >
              > >
              > > i komunistą... zapomniałeś dodać?
              >
              > O, widzę, że masz do powiedzenia o mnie więcej niż myślałem... Może
              > coś jeszcze dodasz?!
              > A tak do rzeczy: ateista dla Ciebie równa się komunista tak?
              > Współczuję Ci rozmiaru twojego rozumku...

              dzięki, też mnie czasem męczy ta umiejętność czytania między wierszami, ale
              myślę, że to nie kwestia wielkości lecz techniki :D wykorzystania tegoż rozumku

              A za komunistę uważam każdego kto chce prawa i obowiązki rodziców zastępować
              nakazami administracyjnymi państwa w którym żyją, i niezależnie czy w boga
              wierzy czy nie.

              • kyoden77 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 17.06.10, 05:08
                jamnnik napisał:

                > kyoden77 napisał:
                >
                > > jamnnik napisał:
                > >
                > > > kyoden77 napisał:
                > > >
                > > > > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiara w Boga czy bo
                > gów
                > > i jej
                > > > > konsekwencje trują umysł i są szkodliwe dla społeczeństwa w
                > > > > dzisiejszych czasach. Dziękuję Bogu, że jestem ateistą...
                > > >
                > > >
                > > > i komunistą... zapomniałeś dodać?
                > >
                > > O, widzę, że masz do powiedzenia o mnie więcej niż myślałem...
                Może
                > > coś jeszcze dodasz?!
                > > A tak do rzeczy: ateista dla Ciebie równa się komunista tak?
                > > Współczuję Ci rozmiaru twojego rozumku...
                >
                > dzięki, też mnie czasem męczy ta umiejętność czytania między
                wierszami, ale
                > myślę, że to nie kwestia wielkości lecz techniki :D wykorzystania
                tegoż rozumku
                >
                > A za komunistę uważam każdego kto chce prawa i obowiązki rodziców
                zastępować
                > nakazami administracyjnymi państwa w którym żyją, i niezależnie czy
                w boga
                > wierzy czy nie.
                >

                Czy gdy rodzice będą indoktrynowali dzieci swoje w duchu
                antysemityzmu i nazizmu, kazali mordować żydów itd., czy w takiej
                sytuacji też państwo nie będzie miało prawa interweniować?
                • jamnnik Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 17.06.10, 09:57
                  kyoden77 napisał:

                  > Czy gdy rodzice będą indoktrynowali dzieci swoje w duchu
                  > antysemityzmu i nazizmu, kazali mordować żydów itd., czy w takiej
                  > sytuacji też państwo nie będzie miało prawa interweniować?

                  Nie odróżniasz wychowania od namawiania do przestępstwa? To drugie jest karalne
                  przecież.
                  • kyoden77 Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 17.06.10, 18:28
                    jamnnik napisał:

                    > kyoden77 napisał:
                    >
                    > > Czy gdy rodzice będą indoktrynowali dzieci swoje w duchu
                    > > antysemityzmu i nazizmu, kazali mordować żydów itd., czy w takiej
                    > > sytuacji też państwo nie będzie miało prawa interweniować?
                    >
                    > Nie odróżniasz wychowania od namawiania do przestępstwa? To drugie
                    jest karalne
                    > przecież.

                    A kto to rozróżnienie pomiędzy tym a tamtym wprowadził? Ja tutaj nie
                    widzę różnicy, bo jej tu nie ma. Zarówno aktywny antysemityzm jak i
                    postrzeganie siebie jako boga czy boginię to kwestia wychowania w obu
                    przypadkach. A to czy jedno lub drugie zostanie uznane za
                    przestępstwo, to kwestia postrzegania tychże zachowań przez większy
                    ogół społeczny i akceptacji ich bądź nie, następnie określenia przez
                    prawo. Antysemityzm jest przestępstwem nie wszędzie i dopiero od
                    czasów holokaustu jeśli się nie mylę.
        • jest-cudownie Re: Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". " 16.06.10, 22:45
          Ach, ateiści. Skoro nie wierzycie w istnienie jakichkolwiek sił ponad
          naturalnych, bóstw czy boga jak wytłumaczycie powstanie pierwiastków, praw
          fizycznych, życia? Czekam na jakieś sensowne odpowiedzi.
          Pozdrawiam
          • chelmiak Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 02:03
            A dziecko nie czytało o cząstkach subatomowych, o polach, albo
            całkiej niedawno sztucznie stworzonych żyjątkach?

            Nauki nie zajmują się prawdami ostatecznymi tylko najlepszymi
            wyjaśnieniami. Co jest lepsze? Najlepsze wyjaśnienie czy też prawda
            objawiona przez nawiedzonych brodatych?
            • jest-cudownie Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 08:33
              Jak powstały? Z niczego? Odpowiedz jak powstał świat.
              • jamnnik Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 10:10
                jest-cudownie napisała:

                > Jak powstały? Z niczego? Odpowiedz jak powstał świat.

                poczytaj sobie książki z astronomii, fizyki, biologii... co prawda w bibliotece
                parafialnej ich nie znajdziesz ale na szczęście już nie są na indeksie :)
              • kyoden77 Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 18:49
                jest-cudownie napisała:

                > Jak powstały? Z niczego? Odpowiedz jak powstał świat.

                Rozumiem, że TY WIESZ, jak to wszystko powstało, tak?
            • jest-cudownie Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 08:43
              chelmiak napisał:
              >Najlepsze wyjaśnienie czy też prawda
              > objawiona przez nawiedzonych brodatych?

              Chodzi o uznanie, że istnieje jakaś siła wyższa. Niekoniecznie objawiana przez
              "nawiedzonych brodatych".
              • jamnnik Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 10:18
                jest-cudownie napisała:

                > Chodzi o uznanie, że istnieje jakaś siła wyższa. Niekoniecznie objawiana przez
                "nawiedzonych brodatych".

                gdyby drożdże piwne potrafiły myśleć tank fermentacyjny traktowałyby jako
                wszechświat, pasteryzator jako piekło a laborant który je namnożył byłby dla
                nich bogiem - mimo, że pan Ździchu co drugi dzień chodzi naprany i leje swoją żonę.
                • kyoden77 Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 18:32
                  jamnnik napisał:

                  > jest-cudownie napisała:
                  >
                  > > Chodzi o uznanie, że istnieje jakaś siła wyższa. Niekoniecznie
                  objawiana
                  > przez
                  > "nawiedzonych brodatych".
                  >
                  > gdyby drożdże piwne potrafiły myśleć tank fermentacyjny
                  traktowałyby jako
                  > wszechświat, pasteryzator jako piekło a laborant który je namnożył
                  byłby dla
                  > nich bogiem - mimo, że pan Ździchu co drugi dzień chodzi naprany i
                  leje swoją ż
                  > onę.

                  Hahaha :D świetne porównanie xD
              • kyoden77 Re: Wytłumaczcie powstanie pierwiastków, praw... 17.06.10, 18:46
                jest-cudownie napisała:

                > chelmiak napisał:
                > >Najlepsze wyjaśnienie czy też prawda
                > > objawiona przez nawiedzonych brodatych?
                >
                > Chodzi o uznanie, że istnieje jakaś siła wyższa. Niekoniecznie
                objawiana przez
                > "nawiedzonych brodatych".

                Chodzi o uznanie, czy o obiektywny dowód? Bo jeśli idzie o uznanie,
                to dlaczegóż nie mielibyśmy uznać, że na orbicie wokół Słońca krąży
                czajniczek, bez konieczności dowodzenia.
      • w.i.l Religijni maniacy Dalajlamy robia krzywdę dziecku, 16.06.10, 11:15
        sędzia musi interweniować.
        U nas też jest pojawili się zwolennicy Dalajlamy i "Wolnego Tybetu".
        To jest właśnie "Wolny Tybet".
        • megasceptyk to nie są maniacy Dalajlamy tylko prywatni maniacy 16.06.10, 12:56
          tak samo jak nazikatobolszewicy polscy
          nie są żołnierzamy Mitycznego Żyda
          (no dobra, tacy chorzy też są)
          tylko to są nawiedzone barany pana Rydzyka.
        • guru133 Wolny Tybet, to taki drugi Watykan. Tyle tylko że 16.06.10, 14:17
          ich religia w odróżnieniu od katolickiej nie uznaje nawracania przemocą:)
          • greg0.75 Re: Wolny Tybet, to taki drugi Watykan. Tyle tylk 16.06.10, 16:06
            uznawała - dopuki wygrywali
            (taaa - innych religii w sumie też to dotyczy)
        • jamnnik Re: Religijni maniacy Dalajlamy robia krzywdę dzi 16.06.10, 14:41
          w.i.l napisał:

          > sędzia musi interweniować.


          i zabrać dziecko rodzicom, bo to Państwo wie najlepiej jak powinno się
          wychowywać dzieci na posłusznych obywateli.
          • kyoden77 Re: Religijni maniacy Dalajlamy robia krzywdę dzi 16.06.10, 22:07
            jamnnik napisał:

            > w.i.l napisał:
            >
            > > sędzia musi interweniować.
            >
            >
            > i zabrać dziecko rodzicom, bo to Państwo wie najlepiej jak powinno
            się
            > wychowywać dzieci na posłusznych obywateli.

            Nie. Państwo powinno dołożyć wszelkich starań, by kolejni idioci tacy
            jak ci rodzice w tymże państwie się już nie pojawiali.
            • jamnnik Re: Religijni maniacy Dalajlamy robia krzywdę dzi 16.06.10, 23:33
              kyoden77 napisał:

              > Nie. Państwo powinno dołożyć wszelkich starań, by kolejni idioci tacy
              > jak ci rodzice w tymże państwie się już nie pojawiali.

              hmmmm
              To uważasz np. biskupów, kardynałów itp za ofiary losu? a ja myślę że to są
              cwani goście, którzy się w życiu świetnie ustawili czerpiąc z niego pełnymi
              garściami. I w związku z tym nie nazwałbym ich rodziców idiotami tylko dlatego
              że wychowali swoje dzieci w głębokiej wierze w boga, którego nie ma.
              • kyoden77 Re: Religijni maniacy Dalajlamy robia krzywdę dzi 17.06.10, 05:10
                jamnnik napisał:

                > kyoden77 napisał:
                >
                > > Nie. Państwo powinno dołożyć wszelkich starań, by kolejni idioci
                tacy
                > > jak ci rodzice w tymże państwie się już nie pojawiali.
                >
                > hmmmm
                > To uważasz np. biskupów, kardynałów itp za ofiary losu? a ja myślę
                że to są
                > cwani goście, którzy się w życiu świetnie ustawili czerpiąc z niego
                pełnymi
                > garściami. I w związku z tym nie nazwałbym ich rodziców idiotami
                tylko dlatego
                > że wychowali swoje dzieci w głębokiej wierze w boga, którego nie
                ma.

                No, w sumie, myśląc tymi kategoriami, masz rację.
      • spokojny.zenek Znowu kretyński tytuł. 16.06.10, 11:46

        Znowu kretyński tytuł. Wynika z niego, że jest jakaś "kłótnia", której stronami
        są rodzice i sąd. Tymczasem jest mniej lub bardziej mądry pomysł rodziców i
        decyzja sądu. Sąd z nikim się nie kłóci - sąd rozstrzygnął wątpliwości i tyle.
        Jeśli ktokolwiek się tu "kłóci" to rodzice z władzami oświatowymi.
        • spokojny.zenek Moje uwagi odnosiły się do tytułu na "Jedynce". 16.06.10, 11:58
          Moje uwagi odnosiły się do tytułu na "Jedynce". Tutaj jest oczywiście jak
          najbardziej w porządku.
          • wyksztalciuch.jeden Re: Moje uwagi odnosiły się do tytułu na "Jedynce 16.06.10, 13:56
            W RSS nadal tkwi <Rodzice i sąd kłócą się o 8-letnią "boginię">.
            • spokojny.zenek Re: Moje uwagi odnosiły się do tytułu na "Jedynce 16.06.10, 14:32
              wyksztalciuch.jeden napisał:

              > W RSS nadal tkwi <Rodzice i sąd kłócą się o 8-letnią "boginię">.

              Tu juz nawet nie można mówić o dziennikarstwie. Jakimkolwiek.

        • megasceptyk Oglądałem to rok temu na "discovery" 16.06.10, 12:58
          oni p[o prostu tłuką ogromną kasę na tej "bogini",
          mają ochroniarzy jak Rydzyk,
          którzy to ochroniarze pilnują biznesu.

          Bydlęta przychodzą i płacą za czary mary.
      • flawerwell Religia pierze mózgi 16.06.10, 13:33
        Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.
        • kyoden77 Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 13:53
          flawerwell napisał:

          > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.

          Ja również...
        • ragcrow Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 14:16
          Jestem wierzącym mężczyzną lat ,43 skończyłem technikum, zdałem maturę....mam
          prawo jazdy, prowadzę samochód, pracuję więc chyba wszystko ok z moja inteligencją.
          Wiara ( a nie fanatyzm ) to łaska.
          • megasceptyk Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 15:41
            Zgadza się.
            Z twoją inteligencją jest wszystko ok.
            Nie muszę chyba kończyć...
            Hmm, a jednak muszę
            bo przecież to nie będzie dla ciebie jasne.

            Ty po prostu przestałeś się rozwijać
            i utkwiłeś w magicznym świecie baśni.
            Twoja inteligencja jest może i zadowalająca
            ale jej nie używasz.
            I mamy klops czyli bezwolny automat.
            • kyoden77 Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 21:53
              megasceptyk napisał:

              > Zgadza się.
              > Z twoją inteligencją jest wszystko ok.
              > Nie muszę chyba kończyć...
              > Hmm, a jednak muszę
              > bo przecież to nie będzie dla ciebie jasne.
              >
              > Ty po prostu przestałeś się rozwijać
              > i utkwiłeś w magicznym świecie baśni.
              > Twoja inteligencja jest może i zadowalająca
              > ale jej nie używasz.
              > I mamy klops czyli bezwolny automat.

              Człowiek, który ma otwarty umysł i rozum na świat, przyrodę i język,
              który to wszystko opisuje, czyli matematykę, niekoniecznie naukowiec,
              prędzej czy później odrzuca te baśnie jako podstawę rozumienia
              rzeczywistości. Cieszę się, że należę do tej części ludzkości, która
              to zrozumiała.
        • spokojny.zenek Przecież tu chodzi o pieniądze. 16.06.10, 14:37
        • jamnnik Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 14:39
          flawerwell napisał:

          > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.

          wierzy, że jest inteligentny
          • wubecja Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 15:38
            jamnnik napisał:

            > flawerwell napisał:
            >
            > > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.
            >
            > wierzy, że jest inteligentny
            a nie zna matematyki, fizyki, filozofii, psychologii, itp nauk które badają
            wielowymiarowość rzeczywistości i poznania - beton.
          • kyoden77 Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 22:10
            jamnnik napisał:

            > flawerwell napisał:
            >
            > > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.
            >
            > wierzy, że jest inteligentny

            Żonglujesz wyrazami, a przecież i tak każdy praktycznie wie o co
            chodzi. Wiara w to, że jestem kimś a wiara w boga to ogromna różnica.
            Bóg w napisanym powyżej zdaniu jest "podmiotem" domyślnym.
            • jamnnik Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 23:28
              kyoden77 napisał:

              > jamnnik napisał:
              >
              > > flawerwell napisał:
              > >
              > > > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.
              > >
              > > wierzy, że jest inteligentny
              >
              > Żonglujesz wyrazami, a przecież i tak każdy praktycznie wie o co
              > chodzi. Wiara w to, że jestem kimś a wiara w boga to ogromna różnica.
              > Bóg w napisanym powyżej zdaniu jest "podmiotem" domyślnym.

              haha, fajnie
              na wiele sposobów można zrozumieć takie lakoniczne zdanie :)
              ale jako wskazówkę dodam tylko że
              wiara nie determinuje rzeczywistego istnienia podmiotu tejże wiary :)
              • kyoden77 Re: Religia pierze mózgi 17.06.10, 05:12
                jamnnik napisał:

                > kyoden77 napisał:
                >
                > > jamnnik napisał:
                > >
                > > > flawerwell napisał:
                > > >
                > > > > Nie pojmuję jak inteligentny człowiek może wierzyć.
                > > >
                > > > wierzy, że jest inteligentny
                > >
                > > Żonglujesz wyrazami, a przecież i tak każdy praktycznie wie o co
                > > chodzi. Wiara w to, że jestem kimś a wiara w boga to ogromna
                różnica.
                > > Bóg w napisanym powyżej zdaniu jest "podmiotem" domyślnym.
                >
                > haha, fajnie
                > na wiele sposobów można zrozumieć takie lakoniczne zdanie :)
                > ale jako wskazówkę dodam tylko że
                > wiara nie determinuje rzeczywistego istnienia podmiotu tejże wiary
                :)

                Zgadza się, tylko szkoda, że wielu wierzących tego nie rozumie.
        • greg0.75 Re: Religia pierze mózgi 16.06.10, 16:05
          > Nie pojmuję

          Znaczy się masz za małą zdolność pojmowania. Zdarza się...
          • kyoden77 Re: Religia pierze mózgi 17.06.10, 18:53
            greg0.75 napisał:

            > > Nie pojmuję
            >
            > Znaczy się masz za małą zdolność pojmowania. Zdarza się...

            Albo umiejętność analizowania i wyciagania wniosków. Też się zdarza...
        • monkeysoundsystem to nie jest kwetia wiary 16.06.10, 16:57
          buddyzm to nie religia. jesli zaczniesz praktykowac medytacje, to po jakims
          czasie zauwazysz rzeczy ktorych teraz nie jestes w stanie zauwazyc i dojdziesz
          do wniosku, ze wszytko o czym mowi buddyzm jest prawda. tutaj nie polega to na
          wierze tak jak w przypadku kosciala katolickiego.
          jak pewnie wiesz ludzie zazwyczaj wykorzystuja kilka procent mozliwosci mozgu.
          natomiast ludzie ktorzy potrafia medytowac dochodza do 100%. oczywiscie nie po
          miesiacu cwiczen, ale juz po 2 miesiacach odczujesz jakies zmiany w percepcji.
          w tym stanie w jakim jestes, to troche jak mucha ktora bzyczy na szybie i
          probuje wyleciec, nie rozumiejeac tego, ze opiera sie o szybe i ignoruje lufcik
          50 cm wyzej ;)
          • totuus Re: to nie jest kwetia wiary 16.06.10, 19:21
            Z tym wykorzystywaniem kilku procent mózgu to akurat jedna wielka ściema -
            natura nie tworzy takich rozwiązań.

            A tak a propos: co wspólnego ma buddyzm z kultem "żywej bogini"?
            • kyoden77 Re: to nie jest kwetia wiary 16.06.10, 22:17
              totuus napisał:

              > Z tym wykorzystywaniem kilku procent mózgu to akurat jedna wielka
              ściema -
              > natura nie tworzy takich rozwiązań.
              >
              > A tak a propos: co wspólnego ma buddyzm z kultem "żywej bogini"?

              Zgadza się, owe 10% to potencjał podawany w czasach prehistorii
              neurologii, kiedy nie znano procesów zachodzących w mózgu w takim
              stopniu jak dziś.
              • totuus Re: to nie jest kwetia wiary 16.06.10, 23:08
                He, he, dokładnie tak jak piszesz - przedawniona informacja, która się utrwaliła
                w świadomości społeczeństwa (tak samo jak z zawartością żelaza w szpinaku).
                • jamnnik Re: to nie jest kwetia wiary 16.06.10, 23:20
                  totuus napisał:

                  > He, he, dokładnie tak jak piszesz - przedawniona informacja, która się
                  utrwalił a w świadomości społeczeństwa (tak samo jak z zawartością żelaza w
                  szpinaku).


                  a może monkeysoundsystemowi chodziło o świadome wykorzystanie mózgu a nie
                  tak jak np. śledzionę, niby jest, działa ale sterować tym nijak nie możesz.
                  • monkeysoundsystem Re: to nie jest kwetia wiary 17.06.10, 00:26
                    tak czy siak, jest tak jak pisze jamnik. jesli medytujesz (jakkolwiek smiesznie
                    moze to brzmiec dla niektorych), widzi sie duzo wiecej. jest to sprawa czysto
                    praktyczna. zachaca oczywiscie o metafizyke, czy moze raczej o ontologie, ale
                    jest to tylko kwesti praktyki. zadnych boskich oswiecen (przynajmniej w
                    kategoriach katlickich ;) )
                    Pozdrawiam.
                    • kyoden77 Re: to nie jest kwetia wiary 17.06.10, 18:57
                      monkeysoundsystem napisał:

                      > tak czy siak, jest tak jak pisze jamnik. jesli medytujesz
                      (jakkolwiek smiesznie
                      > moze to brzmiec dla niektorych), widzi sie duzo wiecej. jest to
                      sprawa czysto
                      > praktyczna. zachaca oczywiscie o metafizyke, czy moze raczej o
                      ontologie, ale
                      > jest to tylko kwesti praktyki. zadnych boskich oswiecen
                      (przynajmniej w
                      > kategoriach katlickich ;) )
                      > Pozdrawiam.

                      Dla mnie nie tylko bóg jest brednią, to o czym piszesz, jakieś
                      odmienne stany świadomości itd to taki sam stek bzdur jak wiara w
                      tarota, astrologię czy moc wróżenia z fusów.
                      • jamnnik Re: to nie jest kwetia wiary 18.06.10, 23:34
                        kyoden77 napisał:

                        > Dla mnie nie tylko bóg jest brednią, to o czym piszesz, jakieś
                        > odmienne stany świadomości itd to taki sam stek bzdur jak wiara w
                        > tarota, astrologię czy moc wróżenia z fusów.

                        oznacza to jedynie, że jesteś zbyt zadufany w sobie
            • monkeysoundsystem Re: to nie jest kwetia wiary 17.06.10, 04:46
              Współczesna nauka (używając swych ustawowych 15% ) twierdzi mianowicie, że:
              1. mózg ludzki jest wykorzystywany przez człowieka tylko w 15% lub ewentualnie:
              2. że człowiek (a także najwybitniejsze elity intelektualne), ma dalsze 85%
              wolne od zajęć i to od paru milionów lat ewolucji w darwinowskim ujęciu dziejów
              człowieka.
              • kyoden77 Re: to nie jest kwetia wiary 17.06.10, 19:05
                monkeysoundsystem napisał:

                > Współczesna nauka (używając swych ustawowych 15% ) twierdzi
                mianowicie, że:
                > 1. mózg ludzki jest wykorzystywany przez człowieka tylko w 15% lub
                ewentualnie:
                > 2. że człowiek (a także najwybitniejsze elity intelektualne), ma
                dalsze 85%
                > wolne od zajęć i to od paru milionów lat ewolucji w darwinowskim
                ujęciu dziejów
                > człowieka.

                Nauka niczego takiego nie twierdzi, gdzie takie rzeczy wyczytałeś?
                Podaj źródło może, chętnie się z tym zapoznam.
      • ekav Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu... 16.06.10, 14:47
        pisac zrozumiale potrafi jeszcze mniej niz czytac ze zrozumieniem.
        Askoro jest madrzejsza niz jej rwiesnicy to o co chodzi? szkola
        czesto oglupia i sprowadza do parteru inteligentne dzieci ktore
        potem w spoleczenstwie nie moga sie odnalezc. Widza glupote wokol
        ale szkola skutecznie im wmowila ze oni sa glupkami....
      • baby1 Czy w wieku 8 lat można być już boginią? Owszem 16.06.10, 15:50
        po 18-ce, no ostatecznie po 16-ce to już niektóre dziewuchy mogą być
        boginiami.
      • nanabun dlaczego niektórych tak męczy czyjas wiara? 16.06.10, 16:57
        Można wierzyć lub nie - jestem wierzący i praktykujący, i nie mam z tego
        powodu kompleksów. A inteligencja nie stanowi o tym czy ktoś będzie wierzył
        czy nie, tylko czy będzie potrafił uszanować poglądy drugiego człowieka. A
        większość zdeklarowanych ateistów - również tych szydzących z wiary na tym
        forum - i tak się jeszcze nawróci.
        • nessie-jp Re: dlaczego niektórych tak męczy czyjas wiara? 16.06.10, 17:16
          nanabun napisał:

          > Można wierzyć lub nie

          Ale nie można w imię jakichś wierzeń krzywdzić dzieci. I tyle.
        • kyoden77 Re: dlaczego niektórych tak męczy czyjas wiara? 16.06.10, 22:13
          nanabun napisał:

          > Można wierzyć lub nie - jestem wierzący i praktykujący, i nie mam z
          tego
          > powodu kompleksów. A inteligencja nie stanowi o tym czy ktoś będzie
          wierzył
          > czy nie, tylko czy będzie potrafił uszanować poglądy drugiego
          człowieka. A
          > większość zdeklarowanych ateistów - również tych szydzących z wiary
          na tym
          > forum - i tak się jeszcze nawróci.

          Ostatnimi wyrazami w swojej wypowiedzi dowodzisz, że sam nie
          potrafisz uszanować poglądów drugiego człowieka.
        • jamnnik Re: dlaczego niektórych tak męczy czyjas wiara? 16.06.10, 23:15
          nanabun napisał:

          > A większość zdeklarowanych ateistów - również tych szydzących z wiary na tym
          forum - i tak się jeszcze nawróci.

          masz na ten temat jakieś wyniki badań? To podaj link.
          Chyba że tą tezę też bierzesz "na wiarę", bo tak mówią księża
      • ekumeniczny Palikot zafascynowany Indiami ;-)))))))))))))))))) 16.06.10, 17:24
        Prosze panstwa, prosze spojrzec na ponizszy link
        www.plotek.pl/plotek/1,78649,7566673,Palikot_wrocil__polamany__z_Indii.html
        i ocenic czy ten pan ze zdjecia pali kota czy pali glupa.
        Niezle nogi panie palikot
        ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
        ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

        A jesli chodzi o ta "boginie" to rzeczywiscie jest bardzo ucona
        skoro zna astrologie. Tylko ze .... PRAWDZIWY BOG zna przyszlosc
        bez astrologii bo ON kreuje przyszlosc.
        No coz, tak prosze panstwa koncza ci co odeszli od PRAWDZIWEGO BOGA.
        • kyoden77 Re: Palikot zafascynowany Indiami ;-))))))))))))) 16.06.10, 22:14
          ekumeniczny napisał:


          > No coz, tak prosze panstwa koncza ci co odeszli od PRAWDZIWEGO BOGA.

          A jaki jest ten "prawdziwy" bóg?
        • monkeysoundsystem Re: Palikot zafascynowany Indiami ;-))))))))))))) 17.06.10, 00:28
          "PRAWDZIWY BOG zna przyszlosc
          > bez astrologii bo ON kreuje przyszlosc.
          > No coz, tak prosze panstwa koncza ci co odeszli od PRAWDZIWEGO BOGA."


          To jest juz Twoje zdanie i Twoj poglad na boga ;] Ale z katloikami tak juz jest,
          ze maja dogmaty i tyle. nie wyskocza poza nie bo im nie wolno.
      • tomekatomek999 Przypomina mi to troche sprawe tego "Jezusa" 16.06.10, 17:33
        z Palestyny. Tez niewierni mowili, ze jest tylko czlowiekiem i patrzcie co
        z tego wyszlo.
        Lepiej ja zostawic w spokoju, bo jeszcze jakis jej brat czy ojcie Bog
        zesle potop czy inna plage.
        A kto wie, moze za kilkaset lat i jej miliony ludzi zacznie stawiac
        figurki i malowac ja na obrazach?
        • laksmana Re: Przypomina mi to troche sprawe tego "Jezusa" 16.06.10, 19:19
          No właśnie, co wyszło? To, że 2 tys. lat później mamy nadal taki ciemnogród, jak
          poniżej:

          tomekatomek999 napisał:

          > z Palestyny. Tez niewierni mowili, ze jest tylko czlowiekiem i patrzcie co
          > z tego wyszlo.
          > Lepiej ja zostawic w spokoju, bo jeszcze jakis jej brat czy ojcie Bog
          > zesle potop czy inna plage.
          > A kto wie, moze za kilkaset lat i jej miliony ludzi zacznie stawiac
          > figurki i malowac ja na obrazach?
        • ateistka_gleboko_wierzaca Re: Przypomina mi to troche sprawe tego "Jezusa" 16.06.10, 19:36
          Cóż, w zasadzie był tylko człowiekiem, inteligentnym zapewne i potrafiącym ująć
          ludzi za serca, a przynajmniej mówić o tym, o czym chcieli słuchać. Inaczej nikt
          by za nim nie poszedł i słuch by po nim zaginął.
          "... i patrzcie co z tego wyszlo" - wyszło tylko dzięki łatwowiernym ludziom,
          którzy uznali go za boga i rozpowszechnili swój zabobon. Do stworzenia boga
          niezbędny jest człowiek.
          " A kto wie, moze za kilkaset lat i jej miliony ludzi zacznie stawiac
          figurki i malowac ja na obrazach? "
          Uchroń nas przed tym boże (dla czepiających się - to ironia). Jeszcze tylko
          następnej religii nam potrzeba!
          " Lepiej ja zostawic w spokoju, bo jeszcze jakis jej brat czy ojcie Bog zesle
          potop czy inna plage."
          I przechodzimy do sedna - nie o wiarę, nie o boskość, nie o "widzenie"
          przyszłości tu chodzi. Wychodzi katolickie myślenie: bójmy się, bo może ześle
          nam plagę albo pośle nas wszystkich do piekła!

      • kinjuszka Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu... 16.06.10, 17:37
        To ciekawe - w Indiach są MILIONY dzieci, które nie chodzą do szkoły i jakoś
        nikt nie robi wielkiego halo. Na 2-3 latki siedzące same na ulicy też nikt nie
        zwraca żadnej uwagi a tu nagle afera, że ośmiolatka nie będzie chodzić do szkoły.
      • sselrats Eeee, nudne - nie ma jak relikwie z podrobow 16.06.10, 18:50
        • emunah73 Re: Eeee, nudne - nie ma jak relikwie z podrobow 17.06.10, 03:31
          Należy rozdzielic tu dwie kwestie: słusznośc prawa, które nakazuje dziecku chodzenie do szkoły bez względu na wolę rodziców oraz kwestia tego, czy rodzice w tym konkretnym przypadku szkodzą dziecku.

          Pierwsza kwestia jest dla mnie bezdyskusyjna - uważam za absurd sytuację w której sąd nakazuje posyłanie do szkoły, w każdym normalnym kraju istnieje możliwośc uczenia w domu, co w tym przypadku jest wyraźnie efektywne - pokażcie mi drugą tak wyedukowaną 8-latkę w państwowej szkole.

          Zainteresowanym polecam przeczytanie biografii George Washingtona albo Benjamina Franklina - wiele mówią na temat błogosławieństwa obowiązkowego szkolnictwa.

          Co do drugiej kwestii - ktoś może powiedziec "nienormalne, zabieranie dzieciństwa". Lepiej moim zdaniem żeby była "boginią" i przepowiadała przyszłośc niż np. gdyby matka chciała zrobic z nią gwiazdę i w ciężkim makijażu ciągała ją po castingach.
      • jatokomtur Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu... 18.06.10, 00:59
        DEBILE JEDNI.NIE TO CO POPIEŁUSZKO.
      • kylax1 A co Cie obchodzi, czy ktos posyla dziecko do szko 20.06.10, 01:36
        ly?
      • wielki_szuwarek Indie: spór sądowy o ośmioletnią "boginię". "Mu... 20.06.10, 03:46
        czesc, przypominam o wyborach...
    Pełna wersja