Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
11.03.04, 11:55
prawde mowiac po dluzszej nieobecnosci na forumnie jestem zdziwiony i
zaskoczony ostroscia sadow i doborem przymiotnikow w postach niektorych
kibicow Legii - ktorych uwazalem dotychczas za mniej niektorych od innych,
bardziej niektorych... czyzby schorzenie socjologicznej lepperyzacji
nabieralo w okolicach stadionu Legii cech epidemii????
ta drapiezna zadziornosc w wyszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat
Wisly i te zalosne proby ich wypaczania, osmieszania, opluwania...
Toz Gucus - wieczny - czupurek zaczal wsrod onych niektorych wyrastac na
mistrza toczenia kulturalnego dyskursu... no i ja sie obawiam, ze z tego
wszystkiego w lekkie schizis zaraz popadnie...
no i ja sie zastanawiam czego to jest przyczyna... No i obawiam sie ze
wiem... No bo przeciez Legia dokonywala zima tylko ekscytujacych transferow w
zarzadzajacej tym klubem sformalizowanej nadbudowie, zazarcie walczyla o
gwiazdki mniej lub bardziej jasno gorejace na niebosklonie usportowionego
biznesu... toz co chwila pod zarzad klubu podjezdzaly coraz to innego koloru
jaguary zwozac osobistosci znane wczesniej kibicom stolecznej druzyny
wylacznie z telewizyjnych ekranow i towarzyskich plotek...
i w tym samym czasie, zupelnie po cichu, i bez urzadzenia hucznego pozegnania
z kibicami, dokonano najbardziej spektakularnego prawdziwie sportowego
transferu - sprzedano za kilka srebrnikow Svitlice, ktory mial to do siebie
ze w przerwach miedzy calowaniem herbu dumy stolicy potrafil strzelac bramki -
moze za bardzo ladne to one nie byly, za to bylo ich duzo...
no i frustracja buzuje w glowach powiekszajacej sie grupy niektorych kibicow
Legii.... no bo niby jest cacy: to znaczy zajezdzajace pod siedzibe klubu
jaguary maja coraz zywsze kolory i z coraz nowszych sa rocznikow... o
przyszlosci Legii i jej stadionu dyskutuje sie w coraz okazalszych salonach
stolecznych... rzecznik ITI coraz bardziej wyszukanych i gornolotnych
okreslen uzywa pytany o ewentualne zaangazowanie sie spolki w klub...
tylko ze cacy nie jest no bo jakos gali Legii nikt nie urzadza po to zeby
utesknionym kibicom przedstawic nowe nabytki druzyny, powiedziec, ze w tym
roku interesuje Legie wylacznie gra o najwyzsze cele - o mistrzostwo i Lige
Mistrzow. Nikt im (nawet Halaj) nie wmawia, ze Legia jest nie tylko duma
stolicy lecz i najlepiej rozpoznawalnym polskim klubem... wszystko tak jakos
polgebkiem sie odbywa w Legii w sprawach naprawde sportowych... tak jakby one
byly nie tak znowu wazne a liczylo sie cus zupelnie innego... no wlasnie, coz
moze byc w sporcie wazniejszego od wyniku sportowego?????
A najlepiej bylo podczas oskarow, no bo dostal je Jacek Zielinski, legenda
Legii, ktory juz coraz bardziej na powaznie mysli o sportowej emeryturze...
nad Legia zaczal unosic sie ulotny duszek dekandencji..
ale powstrzymajcie frustracje!!! Wszak nic nie jest jeszcze straconego!!!
Gracie w europejskim pucharze Polski, ktory - choc przerazliwie pusty - to
jednak moze stac sie biletem na poza Polska lezace stadiony Europy(dwa, a
moze nawet trzy)!!! Wszak jeszcze nawet o mistrzostwo Polski grac mozecie,
toz brakuje wam do Wisly kilku zaledwie puntkow!!! Jestem pewien, ze ambicja
i walecznoscia Legia jeszcze jest w stanie zadziwic wszystkich w lidze...
nadrobic pewne, rzucajace sie w oczy braki kadrowe...no wiec nie zalamujcie
rak o wy, kibicujacy stolecznej druzynie... przeciez jak wasi pilkarze nie
beda w stanie strzelic bramki to strzelicie ja Wy, kibice Legii... I pijcie
krolewskie, bo krolewskie rzadzi, howgh