Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni...

    21.06.10, 08:10
    Kompletny pajac, przewróciło mu się w głowie z powodu 13 procent.
    Nie doczeka się telefonu, a niby o czym mieliby z Napieralskim
    rozmawiać. Słyszałem 3 dni temu, jak zapewniał, że on nie będzie
    kupczył głosami, więc na jaki telefon czeka, w jakiej sprawie???
    Słyszałem również jak w "Kropce nad i" stanowczo twierdził, że nie
    było afery Rywina, że on nie wie za co Rywin został skazany.
      • shirokaba "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni... 21.06.10, 08:19
        Napieralski tak jak w przypadku ustawy medialnej sprzeda się za władzę.
        Sprzeda się temu kto zaoferuje mu więcej. I na pewno nie będzie to PO. Raz, że
        naraził mu się Schetyna a dwa PO nie zaoferuje mu tyle co PiS. Zadufany człowiek.
      • jankbh Re: "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwo 21.06.10, 08:27
        henryk-sikora napisał:

        > Kompletny pajac, przewróciło mu się w głowie z powodu 13 procent.

        Może i pajac, ale ma klucz do 1/3 polskiego elektoratu
        • henryk-sikora nie przesadzaj z tą 1/3 21.06.10, 08:34
          Ja chciałbym, aby wezwał do głosowania na kaczyńskiego, bo po
          [pierwsze, elektorat go nie posłucha, a po drugie byłby to jego
          koniec. Lewica aktualnie nie ma nawet tego co osiągnął Napiralski.
          To jest zasługa idiotycznych mediów i komentatorów, którzy
          zachwycali się, że jabłka rozdawał hutnikom. Przecież to jest
          żałosne!!!
          • baby1 Re: nie przesadzaj z tą 1/3 21.06.10, 08:48
            Żałosny to ty jesteś. Napieralski osiągnął sukces. Tacy specjaliści
            jak ty przewidywali przed wyborami, że będzie miał 3%. Nie miał
            pomocy ze strony zawistnych starszych kolegów i 4-5 razy więcej
            głosów niż przewidywano. Wystarczy porównać go z Olechowskim.
          • pklimas Re: nie przesadzaj z tą 1/3 21.06.10, 09:07
            Na tym własnie polega ironia sytuacji. Lewidowe (socjalne) SLD ma
            znacznie bliżej do (socjalnego) PiS niż do liberalnego PO. Pod
            wzgledem pogladów społeczno-gospodarczych to PiS jest blizszy dla
            SLD. Program PO i SLD nie ma czesci wspolnych - pozostaje wiec tylko
            straszenie "dyktatura PiS" o "powrotem IV RP" bo programowo to te 2
            partie sa swoimi przeciwnosciami.
            • helenak5 Przeciwności? O nie! 21.06.10, 09:45
              Programy gospodarcze PO i SLD, ich poglądy na politykę zagraniczną
              itd. itp. mogą być całkowicie rozbieżne, ale jest jeden, znacznie
              ważniejszy mianownik: PO i SLD są partiami proeuropejskimi i
              demokratycznymi; PiS jest partią nacjonalistyczną i dyktatorską. To
              trochę przypomina wybory we Francji w 2002r., kiedy do II rundy
              wszedł Le Pen, i socjaliści "w obronie Republiki" wsparli swoich
              największych wrogów - gaullistów i Chiraca.
              No ale, jak widać, Napieralski to nie Jospin. Daleko mu do męża
              stanu. Za stołek wicepremiera jest gotów sprzedać Polskę nawet
              fuehrerowi.
          • tentutaj Re: nie przesadzaj z tą 1/3 21.06.10, 09:19
            Her Sikora, co słychać w Bundestagu. Pozdrowienia dla przyjaciół. Mimo wszystko
            jesteśmy razem w Unii.
      • ryszard-2 "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni... 21.06.10, 08:54
        Do henryk-sikora
        Prawda jest taka,że to Napieralski wygrał wybory.Pomomo tego,że nie
        będzie w drugiej turze to jednak on wskaże kto będzie prezydentem.W
        wyborach parlamentarnych będzie tym który zadecyduje kto utworzy
        rząd .Czy PO czy PiS.Taka jest rzeczywistość matematyczna na dzień
        dzisiejszy.Poziom działań rachunkowych-podstawowy.Nie jestem
        członkiem SLD ani innej partii.
      • tentutaj "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni... 21.06.10, 09:16
        Nie ma wątpliwości kogo może poprzeć przywódca lewicy.
        Tylko lewicę.
        Układ jest prosty. Lewica w chwili obecnej będzie miała znaczenie, kiedy
        będzie potrzebna.
        Jak wygra Komorowski, to poza wyrazami sympatii (fałszywymi),Po lewica do
        niczego nie będzie potrzebna,a ewentualne sojusze z PiS będą SLD pogrążały.
        Jeżeli wygra Kaczyński, to lewica będzie języczkiem u wagi i bez targów będzie
        mogła forsować swoje warunki.
        Licząc od najgorszego, zachowanie sympatyka lewicy może być następujące:
        głosowanie na Komorowskiego - totalna głupota
        nie pójście na wybory - to głos stracony (raczej na rzecz Komorowskiego)
        pójście i skreślenie obu - to mało produktywne zachowanie (ze wskazaniem na
        Kaczyńskiego)
        zagłosowanie na Kaczyńskiego - to głos oddany na SLD.
        Na koniec dwie uwagi:
        1) Kaczyńskiego można nie lubić i mu nie ufać, trzeba mu patrzeć na ręce ale
        tylko tak w chwili obecnej można mieć głos, nawet decydujący. Przy wszystkich
        swoich wadach Kaczyński jest przewidywalny, a PO to ludzie fałszywi, leniwi i
        przypisujący sobie cudze zasługi. Trzeba pamiętać: "w polityce nie ma
        sympatii, są tylko wspólne interesy".
        2) Panie Napieralski, jest pan wspaniały ale niech pan nie zapomni, że nie
        jest pan wszechwiedzący, wszechmogący, najmądrzejszy i niezastąpiony, aby nie
        skończył pan jak lewicowe przystawi: Cimoszewicz, Nałęcz, Borowski (Panie
        Kalisz niech pan też to sobie weźmie do serca)
        pójście
      • konsta-nty12 "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni... 21.06.10, 10:34
        Napieralski śpiesz się bo cię Pawlak wyprzedzi.
      • zbychu2010 "Wczoraj nikt ze zwycięskich sztabów nie dzwoni... 21.06.10, 10:58
        Poparcie Kaczyńskiego przez Napieralskiego (inną sprawą jest skuteczność
        takiego poparcia, moim zdaniem niewielka) byłoby sprzeczne z poglądami dużej
        części elektoratu SLD, dla którego oprócz spraw socjalnych (łagodzenia skutków
        polityki prawicowej społecznie i liberalnej gospodarczo) ważna jest zasada
        świeckości państwa, którą obie partie prawicowe (PO i PIS) świadomie
        naruszają. Napieralski stracił by natychmiast połowę głosów i SLD przegrało by
        najbliższe wybory parlamentarne. Jeśli PO i PIS chcą zachęcić wyborców
        lewicowych do głosowania na swoich kandydatów, to muszą jednoznacznie, i to w
        Sejmie (i w Senacie), zobowiązać się do poparcia projektów ustaw zalegających
        w szufladzie Pana Marszałka (In vitro, parytety, publiczne radio i TV, i in.).
    Pełna wersja