maruda.r 21.06.10, 13:23 Co w sytuacji, gdy kat jest jednocześnie jedynym właścicielem mieszkania? Jeżeli zobowiąże się do jego opuszczenia, to można się spodziewać, że będzie starał się je sprzedać. Jak prawo rozwiązuje taki konflikt interesów? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
carlo1966 Lepszy model 21.06.10, 16:54 A co jeśli w rzeczywistości kat nie jest katem, tylko małżonka/towarzyszka życia, wymyśliła sobie to katowanie, żeby zrobić miejsce dla nowszego modelu. Wreszcie, czy rozpoznowane będą przypadki, kiedy to kobieta robi piekło z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Lepszy model 21.06.10, 17:48 dotknąłeś sedna problemu. 99% przemocy w rodzinie to egocentryczne kobiety torturujące emocjonalnie swoje rodziny. Tylko nikt nie reaguje, bo nie ma siniaków na ciele a wyłącznie pokaleczone emocjonalnie dzieci. Takie to nasze pokoorwione prawo, że prawdziwy kat (kobieta) może wyrzucić z domu swoją ofiarę. Kobiety są w swojej większości na tyle egocentryczne (taka jest biologia samic), że nie interesuje ich rzeczywistość a wyłącznie realizowanie interesów jajników. Jak rzeczywistość nie pasuje do wizji samicy to jest wypierana ze świadomości i powraca szczęście bycia skrzywdzoną niewinną samiczką. Żyjemy w Babilonie i prawo jest tu ślepą kobietą (Temida), więc nie należy spodziewać się sprawiedliwości - a tylko i wyłącznie dyktatury i terroru jajników. Odpowiedz Link Zgłoś
qwas12 Re: Lepszy model 21.06.10, 22:39 nawet jak sa siniaki na czele, to nikt nie reaguje- bo jak slaba kobieta, silnego mezczyzne? tylko jesli zanim zdazy jjej wyrwac kawal belki ktora bije na oslep, to on zdazy zostac niezle pobity. ale i tak to on jest winny. - ona (nie majac nawet drasniecia)- pewnie musiala sie bronic. on na pewno byl pijany i cala masa bzdur. nawet nie przyjmuje sie ze to ona -siedzac caly dzien w domu- popija. Odpowiedz Link Zgłoś
ankecenamon Re: Lepszy model 21.06.10, 23:37 Rasa biała zanika w europie , bo kobiety dostała prawa pozwalające dyskryminowac mezczyzn. Ja np na wszelki wypadek, z rzadna kobieta nie wszedlem i nie wejdę w zwiazek małzeński, bo nie chce sie znalezc na bruku , jak pani wpadni do głowy taki pomysł . Tylko nie piszcie mi o niezawisłosci sądów , bo panie , które tam wydaja wyroki nie kwalifikowały by sie nawet do inkwizycji! Odpowiedz Link Zgłoś
jan232 Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opuśc... 21.06.10, 19:12 Jest to bardzo chory przepis KPK ,bo małżonka w każdej chwili zadzwoni na policję i powie że mąż psychicznie znęca się nad nią i jej będzie wiara.I ja mam się z własnego domu wyprowadzić bo prawo tak stanowi ,więc nic nie wypada tylko sprzedać dom i wtedy może ustawodawca zorientuje się jakiego bałaganu narobił. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opu 21.06.10, 19:55 A może wystarczy przestać ją bić i poniechać znęcania i niebezpieczeństwo zmaleje? Nie? Tego się nie da zrobić? Sam opuść swój dom i zamieszkaj w kraju arabskim - tam zgodnie z "prawem" dostaniesz kilka kobiet do znęcania się. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Skup się 21.06.10, 22:06 Skup się i przemyśl komentarz przedmówcy jeszcze raz. A potem jeszcze raz. I znowu - dopóki nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opu 21.06.10, 22:29 babaqba - jak czytam twoje posty to zastanawiam się jaki jest sens istnienia głupoty. Czy głupota istnieje aby mobilizować ludzi myślących do działania ? A może po to aby szanować mądrość ? reasumując - jesteś na tyle bez sensu, że powinnaś zająć się czymś mniej obciążającym intelekt, niż dyskutowanie z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
ankecenamon Re: Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opu 21.06.10, 23:39 a może najpierw szanowna małzaonka , przestanie mi truc zycie Odpowiedz Link Zgłoś
malini Re: Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opu 22.06.10, 09:09 To nie nowe prawo, ale kolejny etap psucia niezbyt też dobrego prawa, czyli Kodeksu postępowania karnego. Kiedyś można było nakazać osobie podejrzanej opuszczenie wspólnie zajmowanego z pokrzywdzonym lokalu, w ramach nakazu połączonego z dozorem policyjnym (art.275 Kpk). Nie było to związane tylko z przemocą domową.Feler w tym, że żaden prokurator tego nie stosował. No to zamiast szkolić niedouczonych, wymyślono odrębną ustawę o przeciwdziałaniu przemocy, którą wskazano na możliwość zastosowania tego środka (czytaj - napisano prawo, żeby stosować prawo). Przy okazji skopano wcześniejszy przepis (bezwarunkową, wolnościową izolację agresora, niezależeną od charakteru czynu)i wskazano, że sprawcy znęcania, którzy powinni być izolowani w aresztach śledczych (czytaj - są tak agresywni, że poważnie zagrażają innym ludziom), mogą negocjować swoje aresztowanie i jak wskażą, że np. pójdą mieszkać do kolegi, to mogą sobie dalej "śmigać po wolności". W ten sposób zwyczajnie zwiększono zagrożenie pokrzywdzonych. Aktualna "zmiana" polega na wyciągnięciu tej "mądrości" z ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i wklejeniu jej do Kodeksu postępowania karnego. To nie koniec tej pseudorewolucji. Patrzcie na "zakaz bicia dzieci". Oto "zmieniliśmy prawo" zakazując tego rodzicom w Kodeksie rodzinnym. Ale, że od 1997 r. jest to zabronione w Kodeksie karnym (art. 217), to nikt nie zauważył. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Nareszcie ! 23.06.10, 03:14 Ciekawe co na to KK ? - przeciez to interwencja panstwa w swieta prywatnosc rodziny Odpowiedz Link Zgłoś