Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wrze...

    22.06.10, 07:17
    I tak właśnie wygląda od środka zielona wyspa dobrobytu na mapie
    Europy. Bez mydła, ciepłej wody i papieru toaletowego, ale za to
    podobno z gigantycznym wzrostem gospodarczym.
      • abalys z gigantyczną budową kosciołów 22.06.10, 07:24
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl XXI wiek 22.06.10, 09:47
          Mydło i ciepła woda w szkołach od 2011

          Co za zadupie cywilizacyjne, żeby na mydło i ciepłą wodę w szkołach trzeba było
          czekać do XXI wieku.

          Gdy byle supermarket potrafi mieć toalety z papierem, ciepłą wodą i mydłem, to
          ja się nie dziwię, że dzieci wolą się włóczyć po galeriach handlowych, zamiast
          siedziec w szkole.
        • tim7 Re: z gigantyczną budową kosciołów 22.06.10, 09:49
          Hehe, celny strzał :)

          No i policzmy: za 2 tys. zł miesięcznej pensji katechety (tak
          strzelam z tym 2 tys.) można by kupić:
          3 tysiące rolek papieru (po 50 gr/szt) oraz
          1 tysiąc kostek mydła (po 50 gr/szt)

          co dałoby dzienny przydział: 150 rolek papieru i 50 kostek mydła
          .

          Jakieś pytania...?
          • aplus sratata .. tylko ze pozniej Komorowski wygrywa a 22.06.10, 12:30
            moze to on te koscioly buduje jak szalony zeby takie PO glupy jak ty
            mialy o czym pisac ???
      • prenatka Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 07:42
        Dziwne, że wielu tutaj tak krytykuje wszystko, w mojej szkole mydło jest w
        dozownikach, chyba, że jakieś dziecię nie wie, do czego ono służy i wyleje całą
        zawartość na podłogę bawiąc się. Jest też ciepła woda, chyba, że jakieś dziecię
        urwie kran.
        • tim7 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 09:51
          A wiesz, że poza twoją szkołą istnieją jeszcze inne szkoły...?
          • prenatka Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 17:10
            tim7 napisał:

            > A wiesz, że poza twoją szkołą istnieją jeszcze inne szkoły...?
            Coś Ty, a ja myślałam, że jest tylko jedna, jak dobrze, że mnie oświeciłeś...
      • ed.hopper1 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 07:48
        No i własnie dlatego jest nam potrzebna zgoda i współpraca a nie piec kolejnych
        lat rzadów kłamcy, który w głowie ma tylko snucie intryg i wojnę

        marekszymaniak.blox.pl/html
        • 123rbr Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 08:24
          ed.hopper1 napisał:

          > No i własnie dlatego jest nam potrzebna zgoda i współpraca a nie piec kolejnych
          > lat rzadów kłamcy, który w głowie ma tylko snucie intryg i wojnę
          >
          > marekszymaniak.blox.pl/html

          Człowieku, co ma ciepła woda i mydło ze zgodą?
          • tim7 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 09:53
            Ano tyle, że uperdliwy prezydent jest gotów blokować każdą ustawę
            reformującą oświatę (i jej finasowanie), byle by dopiec rządowi. A
            każda reforma to PAKIET ustaw, w których może być również zapis o
            głupim mydle i ciepłej wodzie. Tyle ma wspólnego.
      • angrusz1 Jak daleko MEN jest od rzeczywistości 22.06.10, 07:53
        A rzeczywistość jest taka , że w jednym gimnazjum , w którym uczyłem , otwarta
        ubikacja była tylko na parterze przy pokoju nauczycielskim .
        W innym nauczyciel za każdym razem otwierał ubikację tylko dla jednego ucznia .
        Wg instrukcji dyrekcji , nauczyciel miał obowiązek wejść sprawdzić stan ,
        potem wpuścić ucznia , po załatwieniu sprawy , nauczyciel znowu wchodził i
        sprawdzał stan i zamykał toaletę .

        Dlaczego ?

        Dewastacje .

        To mydło i papier byłby przez 5 minut przed porannym dzwonkiem i tylko tyle .

        Czy MEN nie ma świadomości jaka jest sytuacja w szkołach .

        No i za ciepłą wodę też trzeba płacić .
        A skąd wziąć pieniądze ?
        • anakonda87 Re: Jak daleko MEN jest od rzeczywistości 22.06.10, 08:49
          Dziwne narzekania nauczyciela. przecież to wasi wychowankowie... MEN ma za was
          wszystko robić? czemu nie rząd i Episkopat??
          • polsz Re: Jak daleko MEN jest od rzeczywistości 22.06.10, 09:23
            wasi wychowankowie? A nie czyjeś dzieci? Szkoła ma uczyć, wychowaniem niech się
            zajmą rodzice
            • tim7 Re: Jak daleko MEN jest od rzeczywistości 22.06.10, 09:55
              Aleś walnął. Tylko uczyć to można przez internet albo telefon.
              Szkoła ma UCZYĆ i WYCHOWAYWAĆ kształtując postawy moralne. Nie
              miałbyś nic przeciwko naćpanemu lub pijanemu nauczycielowi, byleby
              dobrze uczył fizyki?
      • cotbus76 Czyli jak to u nas zwykle bywa z dużej chmury mały 22.06.10, 07:56
        deszcz. Najpierw fanfary, wielkie słowa, wizje świetlanej
        przyszłości a potem zwykła polska prowizorka z gwoździa i sznurka
        stworzona na wieczną chwilę. A na poważnie jak nie wiadomo o co
        chodzi to chodzi o pieniądze. Widocznie lobby samorządowe dotarło
        wreszcie do urzędników MEN i "przekonało" ich, że za ten cały
        światowy luksus ktoś będzie musiał zapłacić a z jałmużny zwanej
        subwencją oświatową już w tej chwili nie starcza na zatkanie dziobów
        nauczycielom i utrzymanie szkół w jakim takim stanie technicznym. W
        mojej gminie (o czym większości współmieszkańców kwękających na
        władze lokalne nie chce się dowiedzieć) od kilku lat ponad 40 %
        przychodów idzie na realizację polityki edukacyjnej rządu, który
        sobie bezkarnie dokłada samorządowi zadań a zapomina o daniu na nie
        środków. Z tego co zostaje trzeba jeszcze oczywiście utrzymać
        urzędników i wypłacić nędzną pomoc społeczną dla najbiedniejszych, z
        których jakaś połowa to zwykli zawodowi biedacy cierpiący na syndrom
        wyuczonej bezradności społecznej czyli wyższej od przeciętnej
        umiejętności życia na cudzy koszt, którą to umiejętność przekazują
        kolejnym bardzo licznym (w końcu zwiększanie populacji to darmowa
        rozrywka) potomkom. A w tej sytuacji czymże jest malutkie gówienko
        mojego ratlerka (czyt. brak papieru toaletowego i ciepłej wody) w
        stosunku do zła tego świata - jak powiedziała moja sąsiadka z
        moherowej armii w trakcie awantury po wystawieniu jej mandatu za
        niesprzątanie po jej Bobiku.
      • volflarsen Nie do wiary 22.06.10, 07:57

        w 21 wieku, w Europie???? hahahahaha
        • zdzisiek66 Re: Nie do wiary 22.06.10, 08:05
          Nie doceniasz postępu cywilizacyjnego w naszym kraju :)
          Gdy w ubiegłym wieku ja chodziłem do szkoły w okresie gierkowskiego dobrobytu, z
          taką nostalgią przez niektórych wspominaną, to nie było w niej żadnej wody.
          • polsz Re: Nie do wiary 22.06.10, 09:24
            masz rację, wtedy nawet szkół nie było
      • alpepe Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 08:00
        moja córka chodzi do szkoły w Berlinie. Wody ciepłej w kranie nie ma, jest tylko
        zimna, ale mydło z dozownika i papierowe ręczniki oraz papier toaletowy są.
        Toalety zadbane i czyste. I to jest oczywiste dla wszystkich.
        A w Polsce... córka chodziła na gimnastykę korekcyjną do podstawówki, do której
        byłaby chodziła, gdybyśmy nie wyjechali. Toaleta z pękniętą rurą, po każdym
        spuszczeniu i niespuszczeniu wody, człowiek brodził po kostki w wodzie z
        odchodami. I tak było przez dwa lata. Inne toalety też niezbyt zadbane. Co po
        sfinansowanej przez Unię termomodernizacji, jak dzieci, które musiały skorzystać
        z toalety, brodziły w wypływających dołem sikach?
        Stopień rozwoju cywilizacji rozpoznasz po toaletach i śmietnikach, po niczym innym.
      • kibic_rudego Za komuny to był standard ale Styropian p dzieciom 22.06.10, 08:04

        nie tylko przyszłość.
        He, he, he 21 lat rządów kolesi z S i KOR i nie ma mydła, ciepłej wody i
        papieru toaletowego ? A miało być tak cudnie.
        • zdzisiek66 Re: Za komuny to był standard ale Styropian p dzi 22.06.10, 08:11
          Towarzyszu, za komuny standard sanitarny w szkołach był taki jak w Bangladeszu.
          W mojej podstawówce wody nie było w ogóle i mogłeś zapomnieć o takich luksusach
          jak umycie rąk.
          • oranvag Re: Za komuny to był standard ale Styropian p dzi 22.06.10, 08:25
            Ale to raczej nie chodziłeś do szkoły w PRLu? Bo w PRLu za takie braki higieniczne, to dyrektor szkoły
            dostałby karę śmierci, więc nie pierdól.
            • cotbus76 To chyba raczej Ty nie pamiętasz PRL-u, który miał 22.06.10, 09:18
              różne okresy. Może jeszcze do końca ery Gomułki szkoły spełniały
              niskie, ale jakieś standardy higieniczne i autentycznie jakby
              dziecko sekretarza brodziło w g....nie to dyrektora by co najmniej
              zwolnili. Jednak w większości szkół na prowincji pies z kulawą nogą
              nie przejmował się takimi drobiazgami no chyba, że przyjechała
              kronika filmowa albo jakiś towarzysz z gospodarską wizytą. Końcówka
              Gierka i schyłek PRL to już była czysta tragedia, bo dzieci
              przyuczano do brudu i syfu, z którym w domu walczyli ich rodzice, bo
              w większości społeczeństwa kultura życia znacznie się podniosła. Ja
              chodziłam u schyłku PRL do osiedlowej szkoły molocha w małym mieście
              na prowincji. Szkoła została zbudowana z kilku bloków klocków i
              nawet miała salę gimnastyczną. Niestety byliśmy pokoleniem
              gierkowskiego wyżu i klasy liczyły po 30 i więcej osób. W związku z
              tym prysznice postawione a jakże przy sali gimnastycznej zostały
              przymusowo zaadaptowane na szatnie, które zbudowa dwie na jakieś
              grupy 15-20 osobowe, zresztą szanse na wzięcie prysznica przez 60
              dzieciaków przy 20 kabinach w 10 minut były znikome nawet jeżeli
              dzieciak był przyzwyczajony do zimnego tuszu i pochodził z
              bezpruderyjnej rodziny, w której kąpanie się nago publiczne to był
              mały pikuś. Na stan toalet w mojej podstawówce spuszczę miłosierną
              zasłonę milczenia, bo dzięki niej udało mi się do perfekcji
              wytrenować mięśnie odpowiedzialne za wstrzymanie mało eleganckich
              czynności ludzkiej fizjologii. A umiejętność ta w naszym kraju do
              dzisiaj się przydaje w trakcie dłuższych podróży ;)
              • polsz Re: To chyba raczej Ty nie pamiętasz PRL-u, który 22.06.10, 09:33
                "osiedlowej szkoły molocha w małym mieście
                na prowincji."
                małe miasto z osiedlami, jeszcze do tego szkoła moloch...dzieci pewnie z
                sąsiednich gmin zwożono...
                A twoje rozważanie jak to było za późnego Gomułki i u schyłku epoki Gierka
                naprawdę mnie rozbawiły. Sama przyznajesz, że do podstawówki chodziłaś w późnym
                PRL-u czyli w końcówce lat 80-tych. Wtedy Gierek od 10 lat był historią, o
                Gomułce nie wspomnę. "dzieci przyuczano do brudu i syfu, z którym w domu
                walczyli ich rodzice"...w Twoim przypadku chyba było odwrotnie
          • polsz Re: Za komuny to był standard ale Styropian p dzi 22.06.10, 09:27
            tak zdzisiu, za komuny to nawet szkół nie było
            • zdzisiek66 stan sanitarny szkoły w PRL 22.06.10, 10:48
              Ależ nie, towarzyszu, szkoły były, gdzieś przecież trzeba było uczyć dzieci o
              dobrodziejstwach ustroju komunistycznego i zaletach sojuszu ze Związkiem Radzieckim.
              Ponieważ ludzie tacy jak ty kłamią w żywe oczy co do tamtego czasu, opiszę
              dzisiejszej młodzieży stan sanitarny mojej szkoły.
              Podstawówka tzw. Zbiorcza Szkoła Gminna w dużej wsi, siedzibie gminy. Żadne
              zadupie, centralna Polska, przy trasie międzynarodowej, blisko dużego miasta.
              Budynek szkoły był w miarę nowy i solidny. Ale nie było żadnej instalacji
              wodno-sanitarnej (oprócz kuchni). Ani za czasów Gomułki, ani Gierka, ani
              Jaruzelskiego. Tzw umywalnia to była klitka bez instalacji, z wiadrem na wodę
              (zawsze pustym) i metalową miednicą na stołku.
              W osobnym budynku były obrzydliwie śmierdzące kible typu dziury w podłodze i
              rynna na mocz. Oczywiście bez żadnych umywalek, bo i po co. Po jednej wizycie
              tam pierwszego dnia szkoły nauczyłem się wstrzymywać potrzeby i sikać pod płotem.
              Tak to wyglądało i żadne bzdury wypisywane dziś przez komuchów tego nie zmienią.
              • bercik38 Re: stan sanitarny szkoły w PRL 22.06.10, 18:36
                Fajnie. Piszesz o swoim regionie. A nie przyszło Ci do głowy że w innych
                częściach tego kraju była cywilizacja? Moja szkoła podstawowa w czasie wojny
                miała imię tego z wąsem, może dlatego była woda i inne luksusy, które są do
                dziś. W szkole molochu osiedlowym do której chodził mój syn też niczego nie
                brakowało, a czystości pilnowali nauczyciele i higienistka, a to wszystko w tej
                wrednej komunie. Kurde nawet o zęby dbano w szkole.
              • polsz Re: stan sanitarny szkoły w PRL 23.06.10, 10:35
                zbiorcza szkoła gminna, tzw Tysiąclatka. Toalety, ciepła woda. Małe miasto (6
                tys mieszkańców) w zachodniej Polsce. Pisząc o centralnej Polssce miałeś pewnie
                na myśli coś na wschód od Ostrowa Wlkp... Czyli dawna Kongresówka. Wtedy ten syf
                nie dziwi. Toż to azja
        • 123rbr Re: Za komuny to był standard ale Styropian p dzi 22.06.10, 08:22
          Za komuny w mojej szkole oprócz ciepłej wody i mydła był gabinet stomatologiczny
          ,który został zlikwidowany za rządów klerykalno-solidarnościowych ( Suchockiej i
          Jana Marii Rokity ).
          • zdzisiek66 Re: Za komuny to był standard ale Styropian p dzi 22.06.10, 10:55
            Bardzo możliwe, bo w liceum też to miałem. Był to szok kulturowy po sanitarnym
            koszmarze podstawówki. Nie dość, że można się wysikać w kulturalnych w miarę
            warunkach, to jeszcze można umyć ręce.
            Co prawda szkolna pani stomatolog wyrządziła moim zębom znacznie gorsze szkody
            niż próchnica, ale nie da się ukryć, że była i przyjmowała.
            Brakowało za to sal, ławek i krzeseł. Siedzieliśmy czasem na stołkach bez oparć
            lub ławkach przyniesionych z korytarza.
            • pis_to_pic No i co, że brakowało ławek 22.06.10, 23:37
              Pomijając pewne niedostatki dostawałeś wiedzę, której teraz w szkole jak na
              lekarstwo. Ale owszem jest lepiej ...
      • 123rbr Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wrze... 22.06.10, 08:19
        Mydło w szkołach, ciepła woda - fanaberie. Poprzewracało się bachorom w
        głowach. Powinno im wystarczyć, że mają dwie lekcje religii. A tak przy okazji
        jeden z kandydatów na prezydenta w swoim życiorysie w rubryce praca może
        napisać: praca w niższym seminarium duchownym. To się nazywa mieć kwalifikacje
        i doświadczenie.
        • polsz Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 09:36
          bo za mało mają tej religii
      • jerzy.zywiecki Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 08:26
        inwestor_z_kataru napisał:

        > I tak właśnie wygląda od środka zielona wyspa dobrobytu na mapie
        > Europy. Bez mydła, ciepłej wody i papieru toaletowego, ale za to
        > podobno z gigantycznym wzrostem gospodarczym.
        Ależ to osiągnięcie?W latach 50-ch XX wieku w klasie miałem
        umywalkę ,ręcznik, wiadro z wodą ,co prawda zimną.Ale też lekarza i
        dentystkę!
      • mus-zek0 Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wrze... 22.06.10, 09:38
        Dzieciom te braki nie przeszkadzają:)
      • dorasia Zamiast mydła 22.06.10, 10:06
        są nieobowiązkowe krzyży powieszone bez jakichkolwiek dyskusji i certolenia o
        pieniądze.
        Papier toaletowy wiesza się pewnie trudniej.
        Zamiast mydła od żółtaczki uchronią nas trzy zdrowaśki.
        • prenatka Re: Zamiast mydła 22.06.10, 17:13
          dorasia napisała:

          > są nieobowiązkowe krzyży powieszone bez jakichkolwiek dyskusji i certolenia o
          > pieniądze.
          > Papier toaletowy wiesza się pewnie trudniej.
          > Zamiast mydła od żółtaczki uchronią nas trzy zdrowaśki.
          A jaki to ma związek... chyba piszesz takie bzdury żeby po raz kolejny
          zamanifestować swoja nienawiść do Kościoła Katolickiego. Wybierz więc inne forum.
          • dorasia Re: Zamiast mydła 22.06.10, 19:28
            w świeckim państwie mam prawo woleć papier toaletowy i mydło w szkole od krzyży.
            A manifestuję jedynie pogardę dla wszechobecnego ciemnogrodu.I robię to na takim
            forum jakie mi odpowiada.
          • mm-18 Re: Zamiast mydła 23.06.10, 20:56
            prenatka napisała:

            > dorasia napisała:
            >
            > > są nieobowiązkowe krzyży powieszone bez jakichkolwiek dyskusji i certolen
            > ia o
            > > pieniądze.
            > > Papier toaletowy wiesza się pewnie trudniej.
            > > Zamiast mydła od żółtaczki uchronią nas trzy zdrowaśki.
            > A jaki to ma związek... chyba piszesz takie bzdury żeby po raz kolejny
            > zamanifestować swoja nienawiść do Kościoła Katolickiego. Wybierz więc inne foru
            > m.
            Dorasia ma akurat rację. Ważniejsze są krzyże i etaty dla katechetów niż
            podstawy cywilizacji, kultury i higieny. Kraje katolickie zawsze są bardziej
            zacofane od neutralnych.
      • no.to.mamy.problem Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wrze... 22.06.10, 10:13
        Szkoły nieważne. Ważne, żeby w więzieniach panował luksus. Bo jak nie, to się
        poskarżą do trybunałów i fundacji sku...synów.
        • cillian1 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 10:37
          nie wiem co gorsze, przestępcy brodzący w brudzie, czy przyszli przestępcy
          brodzący w brudzie. Ale oczywiście w celach i klasach krzyż jest :D
          Ksiądz ma dostęp i do teraźniejszych i przyszłych zaniedbywanych :D
          Może czas te pensje księży przeznaczać na srajtaśmę i mydło, niż na samego
          księdza! I to chyba bez żadnej różnicy, i to i to po użyciu znajdzie się w ścieku :D
          • tim7 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 10:57
            Bezczelnie zacytuję sam siebie...:
            (...)
            No i policzmy: za 2 tys. zł miesięcznej pensji katechety (tak
            strzelam z tym 2 tys.) można by kupić:
            3 tysiące rolek papieru (po 50 gr/szt) oraz
            1 tysiąc kostek mydła (po 50 gr/szt)

            co dałoby dzienny przydział: 150 rolek papieru i 50 kostek mydła

            .

            Jakieś pytania...?
      • rekin.finansjery Ze 20-50 lat minie to moze bedziecie w Europie 22.06.10, 10:45
      • mm-18 Rewelacja!... 22.06.10, 12:27
        To jest naprawdę rewelacja w Europie u progu drugiej już dekady XXI wieku!
        Gratulacje dla wszystkich ministrów edukacji z ostatnich 20 lat oraz
        wszystkich kuratorów i władz gminnych!!! Polska zawsze była zadupiem Europy i
        takim pozostaje. Widać krzyż i katecheta w szkole zapewnia już wystarczający
        poziom higieny. Po co więcej? Ostatnio strasznie modne jest bezpieczeństwo,
        może więc tak postawić komuś zarzuty o stworzeniu zagrożenia dla ludzkiego
        zdrowia? Np. zamknąć ministra?
      • politol59 Re: Mydło i ciepła woda w szkołach tak, ale od wr 22.06.10, 23:01
        Tylko czekać jak nas EU wyśmieje za to.
      • kylax1 Polska Bangladeszem Europy. 23.06.10, 01:19
        A przynajmniej Bugaria....buhehehe. Wiecej kosciolow potrzeba...
    Pełna wersja