Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo to ...

    22.06.10, 08:49
    PiS toksyczny syf.
    Obserwuj wątek
                  • idiot_hunter Myślę, że niejeden się oburzy 22.06.10, 09:50
                    Nie można bowiem porównywać filozofa Palikota do kretyna i oszusta
                    Kurskiego. Palikot, może w sposób oryginalny, ale walczy o dobro
                    ogółu - słynna akcja z penisem miała przecież na celu zwrócenie
                    uwagi na powtarzające się gwałty w lubelskim areszcie. Kurski to
                    cyniczny, żydowski śmieć, specjalista od kreciej roboty - dziadek w
                    Wehrmachcie, Cugier Kotka - ciemny naród wszystko kupi...
                    • cspostrzegawczy Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 10:26
                      Po co to propagandowe wtrącenie "Dziadek Tuska rzeczywiście był w
                      Wehrmachcie, tylko wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił tam
                      dobrowolnie, ale został do wojska powołany na mocy rozkazu, podobnie
                      jak tysiące mieszkańców ziem polskich wcielonych do Rzeszy. Udało mu
                      się uciec i przystąpić do polskich wojsk na Zachodzie. Kurski za swoje
                      insynuacje wyleciał na krótko ze sztabu wyborczego PiS i z partii -
                      red.)"

                      NIE MA DOWODÓW, ŻE dziadek został WCIELONY NA SIŁĘ i ŻE UCIEKŁ NA
                      ZACHODZIE. Są to tylko propagandowe przypuszczenia.
                        • free-didi Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 11:19
                          z dwojga złego lepiej mieć za dziadka "przymusowo wcielonego do
                          Wehrmachtu" niż carskiego generała

                          - analogicznie jak w przypadku gaf kandydatów II tury - najgorsza
                          gafa jaką może popełnić kandydat na Prezydenta RP jest NIEZNAJOMOŚĆ
                          HYMNU POLSKIEGO! - chociaż tego nie można nawet nazwać gafą...

                          Czego p. Migalski by nie wymyślił, tego blamażu nic nie pokona!
                          p. Migalski jest jak bańka mydlana: nadmuchany, kolorowy, ale pusty
                          w środku - tylko kwestia czasu kiedy pęknie
                            • free-didi Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 12:02
                              taka sama jak chęć "wprowadzenie Polski do UE" przez p.
                              Napieralskiego lub mówienie o "dugu" przez p. Kaczyńskiego (chociaż
                              to tak samo jak "intjeligjencja" jest zwykłym błędem językowym) - to
                              są zwykłe przejęzyczenia i tylko kretyn tego nie widzi i robi z tego
                              halo

                              nieznajomość hymnu państwowego to już nawet nie gafa... na to brak
                              jest określenia - to dyskredytuje taką osobę jako kandydata na
                              najwyższy urząd w państwie

                              w USA (które to p. Kaczyński tak uważa) każdy kto ubiega się o
                              obywatelstwo tego kraju musi znać hymn, sądzę, że gdyby okazało się,
                              że Obama nie zna hymnu byłby skończony jako polityk
                              • maruda_r Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 12:16
                                >> są zwykłe przejęzyczenia i tylko kretyn tego nie widzi i robi z tego
                                halo

                                Obrazasz w tym momencie niemal cala redkacje GW i wielu innych gazet
                                oraz dziennikarzy, ktorzy na takich wlasnie rzeczach opierali ocene
                                Lecha Kaczynskiego.... u L. Kaczynskiego byly to gigantyczne wpadki...
                                wystarczylo, ze podobne wpadki zaczal miec Komorowski by wpadki
                                okazaly sie nie byc juz az tak wazne... ciekawe... jak to bylo z tym
                                Kalim i krowa?
                                    • lucusia3 Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 13:04
                                      Sporo Ci chyba teraz płacą za taką aktywną agitację na forum. I to od wielu godzin. Pewnie tak będziesz siedział do wyborów? Biedny, a może masz laptopa z modemem i siedzisz sobie w parku i co kawałek dopisujesz? Zapłacą tyle, żeby na modem i abonament starczyło, i jeszcze się opłacało? Cześć pracy! Ja co prawda pracuje u siebie, ale to obrzydliwy szef. Odwiedzę forum w porze podwieczorku. Zobaczę jak idzie robota.
                                • free-didi Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 13:02
                                  to co piszesz jest zaprzeczeniem teorii spiskowej PISu dotyczącej
                                  popierania przez GW Komorowskiego, a podkopywania Kaczyńskiego,

                                  1. nie wiem jak Ty, ale ja u L. Kaczyńskiego oddzialałam błędy
                                  językowe oraz przejęzyczenia od sensu wygłaszanych poglądów i sądów -
                                  może Ty potrzebujesz do tego GW i sztabu PIS - ja nie, z takich
                                  rzecz można się pośmiać i to wszystko;

                                  2. uważam, że to co GW oraz inne madia robiły po 10.04 - przekłamany
                                  sposób w jaki pokazywały Lecha w myśl zasady "o zmarłych źle się nie
                                  mówi" miały poważne skutki polityczne - choćby wysokość poparcia dla
                                  żałobnika Jarka oraz 'wtrynienie' Lecha bocznymi drzwiami na Wawel.
                                  Gdyby nie katastrofa, jesienią Komorowski by wygrał w I turze;

                                  3. to co media (nie tylko GW) pokazywały przed I turą w kwestii
                                  przejęzyczenia Komorowskiego dotyczącego zamiany słowa "Afganistan"
                                  na "NATO", było nieuczciwe (co innego Norwegia) - wystarczyło
                                  posłuchać całej wypowiedzi i każdy rozumny człowiek wiedział, że to
                                  tylko przejęzyczenie - dlatego podtrzymuję swoje zdania: każdy kto
                                  robił z przejęzyczenia 'halo' jest kretynem lub "pali głupa" jak to
                                  się potecznie mówi;

                                  4. tak samo jest z p. Migalskim i dziadkiem Tuska, albo p. Migalski
                                  jest ignorantem i nieukiem, albo udaje, że nie zna histrorii
                                  Kaszubów (oraz Ślązaków) z czasów II WŚ.

                                  5. Właśnie tak to jest z tym Kali'm igła w oku Komorowskiego urosła
                                  do rangi wideł, a widły w oku Kaczyńskiego zmalały do igły
                                • free-didi Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 13:10
                                  i jeszcze jedno - J. Kaczyński, który nie zna hymnu państwowego
                                  kraju, o najwyższy urząd którego się ubiega, nie jest PRAWDZIWYM
                                  PATRIOTĄ!
                                  Nie jest patriotą wogóle!
                                  Nie jest konserwatystą, ani narodowcem!
                                  Polska nie jest dla niego najważniejsza!
                                  Jest uzurpatorem, małym niedouczonym ignorantem, który jedynie przez
                                  przypadek urodził się na terenie Polski.
                      • impostor Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 10:51
                        rozkaz wcielenia tzw. "eingedeutschte" do sil zbrojnych III rzeszy
                        to dla ciebie za malo? czyli co, dopiero pan prezes ma ci powiedziec
                        ze to oczywista oczywistosc, zebys przestal szargac pamiec tysiecy
                        ludzi przesladowanych przez okupantow, zastraszanych, bitych,
                        mordowanych za to, ze nie chcieli uznac swojej "niemieckosci" i nie
                        dali sie zmusic do przyjecia obywatelstwa? i zanim zaczniesz mi tu
                        PO-matolkowac - chrzanie PO i pisze abstrahujac od dziadka Tuska. po
                        prostu chcialem ci tylko powiedziec ze jestes gnojem i plujesz w
                        twarz ludziom, ktorzy dostali po dupie tak bardzo, ze nie jestes
                        sobie w stanie tego wyobrazic.
                        powtarzam - jestes gnojem, bo ludzka tragedie przekuwasz na
                        polityczne cele. postepujesz dokladnie tak samo, jak twoi polityczni
                        idole, ktorzy ojczyzna i kosciolem wycieraja sobie mordy,
                        jednoczesnie plujac na ludzkie losy (vide przypadek wybitnego
                        patryoty Kurasia, co tam, ze palil, grabil, gwalcil i mordowal, a
                        moze to tylko propagandowe przypuszczenia? przeciez ofiary nie zyja
                        i nie moga zeznawac...).
                        i dlatego tego typu gnojom reki nie podaje. nie oddaje na nich glosu
                        tym bardziej, pomijajac juz moje sympatie czy antypatie polityczne.
                        a teraz sobie pluj, mnie to nie rusza. no over!
                      • y.y Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 10:54
                        cspostrzegawczy napisał:

                        > Po co to propagandowe wtrącenie "Dziadek Tuska rzeczywiście był w
                        > Wehrmachcie, tylko wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił tam
                        > dobrowolnie, ale został do wojska powołany na mocy rozkazu,
                        podobnie
                        > jak tysiące mieszkańców ziem polskich wcielonych do Rzeszy. Udało
                        mu
                        > się uciec i przystąpić do polskich wojsk na Zachodzie. Kurski za
                        swoje
                        > insynuacje wyleciał na krótko ze sztabu wyborczego PiS i z partii -
                        > red.)"
                        >
                        > NIE MA DOWODÓW, ŻE dziadek został WCIELONY NA SIŁĘ i ŻE UCIEKŁ NA
                        > ZACHODZIE. Są to tylko propagandowe przypuszczenia.


                        To bardzo ciekawe, bo tutaj co innego napisano:
                        wiadomosci.polska.pl/wiadomoscdnia/article,Dziadek,id,195854.htm
                      • bogda35 Re: Redakcja GW pokazuje jak nalezy mysleć. 22.06.10, 11:33
                        cspostrzegawczy napisał:

                        > Po co to propagandowe wtrącenie "Dziadek Tuska rzeczywiście był w
                        > Wehrmachcie, tylko wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił tam
                        > dobrowolnie, ale został do wojska powołany na mocy rozkazu, podobnie
                        > jak tysiące mieszkańców ziem polskich wcielonych do Rzeszy. Udało mu
                        > się uciec i przystąpić do polskich wojsk na Zachodzie. Kurski za swoje
                        > insynuacje wyleciał na krótko ze sztabu wyborczego PiS i z partii -
                        > red.)"
                        >
                        > NIE MA DOWODÓW, ŻE dziadek został WCIELONY NA SIŁĘ i ŻE UCIEKŁ NA
                        > ZACHODZIE. Są to tylko propagandowe przypuszczenia.
                        jak poborowy dostaje karte wcielenia do wojska to albo dezerteruje-za co ma kare
                        smierci( tak zginął mój stryj)- albo zostaje żołnierzem.Ze Tusk służył w wojsku
                        polskim - dowody są.To co robicie z tym"dziadkiem z wermachtu" jest tak podłe że
                        wstyd mi być członkiem tego samego narodu.
                  • gordon26 Re: *** Czy Michnik juz osiwial? *** 22.06.10, 10:04
                    Fakt. Super czasy to już były, ale skoro wieszczysz że nadejdą ponownie to ja
                    zastanawiam się raczej nad prenumerata Naszego dziennika by zrozumieć ideologię
                    jedyną i słuszną by móc wtopić się w tłum, uniknąć podsłuchów i po ludzku mówiąc
                    przeczekać owe Hiper Super czasy. No i oczywiście nie będę zaglądał na Gazetę bo
                    mnie po IP namierzą a wtedy to już mi zostaną Super Wczasy i to nie bynajmniej
                    14 dniowe.
                                  • gordon26 Re: *** Czy Michnik juz osiwial? *** 22.06.10, 11:56
                                    Maruda czytam Twoje posty i mam wrażenie że Ci zdrowie psychiczne nie dopisuje:)
                                    dyskusja z Tobą to jak bronienie tezy Iż Kaczyński Jarosław to Patriota
                                    Dla przypomnienia
                                    Ojciec Lecha i Jarosława: wikipedia
                                    ...Od 1941 należał do Związku Walki Zbrojnej, następnie do Armii Krajowej. Po
                                    odbyciu szkolenia w 1943 otrzymał stopień plutonowego podchorążego....odznaczony
                                    Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari z rozkazu nr 512 dowódcy AK Tadeusza
                                    Bora-Komorowskiego z 2 października 1944 (nr krzyża: 12798)[3]. Otrzymał również
                                    Krzyż Walecznych i został awansowany na stopień porucznika....
                                    tak dla przypomnienia Powstanie WARSZAWSKIE TO WALKA Z NAZIZMEM O NIEPODLEGŁA
                                    POLSKĘ!!!!
                                    Powiem Tak gdybym Miał Takiego ojca bym był dumny (Mój miał ok 5 lat w tedy ale
                                    i tak okazał się kutasem)
                                    2005 Jego syn Patriota
                                    zawiązuje koalicję i na ministra EDUKACJI Poważnie piszę EDUKACJI powołuje
                                    Romana Giertycha, Młodzież Wszechpolska ??? Mówi Ci to coś??
                                    ja gdybym miał takiego syna Nazwał bym go bezczelnym, i koniunkturalnym
                                    człowiekiem chorym na władzę ale na szczęście nie mam. Gdzie tu patriotyzm???
                                    nie wiem. a bym zapomniał w tym czasie jeden z posłów na sejm zamawiał 5 piw
                                    wyciągając rękę w faszystowskim pozdrowieniu i oczywiscie dla sądu jarosława i
                                    dla Ciebie było to złożenie zamowienia 5 browarków, dla mnie było to spluniecie
                                    w twarz iż wybraniec narodu pod parasolem Panma Jarosław jest chroniony
                                    imunitetem. echhh
                                    a co na to Jego ociec??? Tylko on to chyba wie Czy pan Jarosław zareagował
                                    choćby w imieniu swojego ojca który nazistą butów nie lizał???
                                    coś nie pamiętam



                                • representation1 Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakościowa 22.06.10, 11:31
                                  Nie da się nawet porównać Kurskiego z Palikotem. Owszem, do tej pory Kurski był
                                  ostrym graczem, ale nie stosował rynsztokowej argumentacji w stylu Palikota.
                                  Sympatycy PO wyciągają wszystkie możliwe sprawy rodziny Kaczyńskiego, byle tylko
                                  go czernić i ośmieszyć. Przebili już po tysiąckroć dziadka z Wehrmachtu. Mam
                                  nadzieję, że Kurski skupi się teraz na innych sprawach, tzn. będzie robił
                                  kampanię pozytywną. PO i Palikot w tym względzie rozczarowują. Mają się za coś
                                  lepszego od PiS, ale w ich stylu tego nie widać. Jest wprost przeciwnie. Zrobili
                                  z siebie karykaturę dawnego PiSu.

                                  • free-didi Re: Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 11:51
                                    to prawda, że nie da się porównać "Kusrkiego" do Palikota, bo nie
                                    dorasta mu do pięt...

                                    PIS nie istnieje bez PO! - o czym by mówili i czyich dziadków by
                                    wyciągali? SLD-owców?

                                    PIS to najmniej twórcza partia w Polsce, cała jej 'działalność'
                                    kręci się wokół zamieszchłej historii i pseudo-moralności, a jedyne
                                    rzeczy, które 'stworzyli' to: nowe związki frazeologiczne będące
                                    obelgami i epitetami wobec PO i jej zwolenników, podział narodu
                                    polskiego oraz nowa historia wojenna Kaszubów i Ślązaków (w końcu
                                    także przeżyli wcielanie do Wehrmachtu) - smutne to...
                                    • representation1 Re: Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 12:20
                                      Twoje informacje są nieaktualne.

                                      Trzeba się będzie do znienawidzonego PiSu przyzwyczaić. Ta partia jest mocna i
                                      na trwałe weszła na polityczną mapę Polski. Marzenia o likwidacji PiSu prysły
                                      jak bańka mydlana. Zamiast tracić czas na arogancką i jałową retorykę
                                      antypisowską, PO powinna przedstawić konkretną argumentację przekonującą do
                                      swoich racji.

                                      • free-didi Re: Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 13:32
                                        co jest nieaktualne?
                                        Czyżby dokonali jakiegoś nowego czynu dla Polski?
                                        Czyżby przedstawiali jakąś wizję prezydentury?

                                        - do PIS dawno się przyzwyczaiłam i nie jest on dla
                                        mnie "znienawidzony", najwyżej nie zgadzam się z nim w ich poglądach;

                                        - "marzenia o liwidacji PISu"??? - jedyna koncepcja "likwidacji", a
                                        dokładnie "delegalizacji" dotyczyła SLD i była to koncepcja
                                        autorstwa PIS - zapomniałam o tym wymieniając twórcze działa PISu;

                                        - dlaczego "arogancka"? bo nie słodzę PISowi? w jednej kwestii masz
                                        200% racji - z Tobą dyskucja jest jałowa, bo nie używasz żadnych
                                        konkretnych argumentów, a jedynie obrażasz;

                                        - tak, "PO powinna przedstwić konkretną argumentację przekonującą do
                                        swoich racji", powinna całkowicie ignorować zaczepki, nieprawdę
                                        mówioną przez PIS lub Kaczyńskiego sprostowywać lub kierować pozwy
                                        do sądu, a przede wszystkim robić swoje z pomocą boską i mam
                                        nadzieję, że już wkrótce, nowego Prezydenta RP - p. Komorowskiego i
                                        dzięki temu nie zaliczymy 5-cio letniego zastoju w gospodarce i
                                        polityce zagranicznej
                                        • representation1 Re: Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 22:52
                                          > dlaczego "arogancka"? bo nie słodzę PISowi? w jednej kwestii masz
                                          > 200% racji - z Tobą dyskucja jest jałowa, bo nie używasz żadnych
                                          > konkretnych argumentów, a jedynie obrażasz;

                                          Czyżby? Ja wcale nie obrażam. Czytasz niedokładnie moje komentarze.

                                          > PO powinna ... kierować pozwy do sądu

                                          Tak robią tylko słabe partie.
                                  • maaac Re: Kusrki a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 12:22
                                    representation1 napisał:

                                    > Nie da się nawet porównać Kurskiego z Palikotem. Owszem, do tej
                                    > pory Kurski był ostrym graczem, ale nie stosował rynsztokowej
                                    > argumentacji w stylu Palikota.
                                    Tzn jakiej?

                                    > Sympatycy PO wyciągają wszystkie możliwe sprawy rodziny
                                    > Kaczyńskiego, byle tylko go czernić i ośmieszyć. Przebili już po
                                    > tysiąckroć dziadka z Wehrmachtu.
                                    Które, w jakich przypadkach i co z tego nie było prawdą jak sugestia
                                    o ochotniczej służbie w armii okupanta?


                                    > Mam nadzieję, że Kurski skupi się teraz na innych sprawach, tzn.
                                    > będzie robił kampanię pozytywną.
                                    Ot taka sama nadzieja, jak w to że Kaczyński będzie prezydentem RP a
                                    nie PiSu.

                                    > PO i Palikot w tym względzie rozczarowują. Mają się za coś
                                    > lepszego od PiS, ale w ich stylu tego nie widać. Jest wprost
                                    > przeciwnie. Zrobili z siebie karykaturę dawnego PiSu.
                                    Nie to PiS od dłuższego czasu próbuje nam wmówić, że PO robi to o co
                                    kiedyś PiS sam był oskarżany.
                                    • representation1 Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 13:11
                                      Kolega maaac pisze mało konstruktywnie i zadaje różne pytania, tylko po co?
                                      Przecież odpowiedź powinna być jasna.

                                      Nie dam się wciągnąć w bezowocne dyskusje. Oczekiwanie, że będę się babrał w
                                      roztrząsaniu jakichś wydumanych historii rodzinnych Kaczyńskich jest
                                      niezrozumiałe. Nie pochwalałem wyciągania dziadka z Wehrmachtu, tym bardziej
                                      odrzucam opowiastki o przodkach Kaczyńskich.

                                      Już pisałem, że zamiast tracić czas na arogancką i jałową retorykę
                                      antypisowską, PO powinna przedstawić konkretną argumentację przekonującą do
                                      swoich racji. Ale PO po prostu nie ma klasy. Pierwszy z brzegu przykład to
                                      Niesiołowski, który bluzgał ostatnio na Napieralskiego.
                                      • free-didi Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 13:48
                                        "Oczekiwanie, że będę się babrał w roztrząsaniu jakichś wydumanych
                                        historii rodzinnych Kaczyńskich jest niezrozumiałe. Nie pochwalałem
                                        wyciągania dziadka z Wehrmachtu, tym bardziej odrzucam opowiastki o
                                        przodkach Kaczyńskich."

                                        niestety czy Tobie i mnie się to podoba czy nie okazuje się, że
                                        większość narodu jest żądna takich sensacji i pod ich wpływem
                                        dokonują wyboru, debaty merytoryczne są dla nich nudne, pąsów na
                                        twarzy dopiero dostają kiedy pojawią się właśnie takie 'rodzynki' -
                                        właśnie pamiętne wyciągnięcie dziadka Tuska miało swoje konsekwencje
                                        wyborcze, więc poniekąd PO jest zmuszona do rewanżowania się - czy
                                        naprawdę tego nie widzisz?

                                        a dlaczego rewelacje nt. przodków Kaczyńskiego "tym bardziej "?
                                        dla mnie przodkowie obu nie mają znaczenia, zwłaszcza, że Tusk nie
                                        jest kandydatem tych wyborów - skąd więc znowu wyciąganie przez
                                        zwolenników PIS tego wątku?

                                        Czy od PIS nie oczekujesz argumentów? - czyżby mentalnmość Kalego?
                                        • maaac Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 15:22
                                          free-didi napisała:

                                          > "Oczekiwanie, że będę się babrał w roztrząsaniu jakichś wydumanych
                                          > historii rodzinnych Kaczyńskich jest niezrozumiałe. Nie
                                          > pochwalałem wyciągania dziadka z Wehrmachtu, tym bardziej odrzucam
                                          > opowiastki o przodkach Kaczyńskich."
                                          >
                                          > niestety czy Tobie i mnie się to podoba czy nie okazuje się, że
                                          > większość narodu jest żądna takich sensacji i pod ich wpływem
                                          > dokonują wyboru, debaty merytoryczne są dla nich nudne, pąsów na
                                          > twarzy dopiero dostają kiedy pojawią się właśnie takie 'rodzynki' -
                                          > właśnie pamiętne wyciągnięcie dziadka Tuska miało swoje
                                          > konsekwencje wyborcze, więc poniekąd PO jest zmuszona do
                                          > rewanżowania się - czy naprawdę tego nie widzisz?
                                          Jest jeszcze lepiej. Representation1 dokonał standardowej PiSowej
                                          manipulacji. Sprawę "rodziną" to on wyciągnął, to on pisał o
                                          Kaczyńskim. On oskarżył wyborców PO o wyciąganie wszystkiego co
                                          najgorsze o Kaczyńskim i "przebicie" kurskiego.
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,902,113226760,113235042,Kusrki_a_Palikot_roznica_ilosciowa_i_jakosciowa.html
                                          Jak ja się go zapytałem o szczegóły to nagle ucieczka w bok i "nie
                                          będę się babrał".
                                          Kaczyński robi dokładnie to samo. Posługuje się aluzjami,
                                          insynuacjami, niedomówieniami - ot ta cała "merytoryczność".
                                          • representation1 Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 22:03
                                            > On oskarżył wyborców PO o wyciąganie wszystkiego co
                                            > najgorsze o Kaczyńskim i "przebicie" kurskiego.

                                            No cóż. Jeśli się widzi np. coś takiego:

                                            www.dziwnetabletki.com/index.php/teksty/zwyrol/pogrzeb_prezydenta_kaczynski_wawel_tragedia/

                                            to co można myśleć o sympatykach PO? To jet plon działalności Palikota. A może
                                            być jeszcze gorzej.
                                            • maaac Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 22:30
                                              Aha, czyli spokojnie mogę powiedzieć, że to:
                                              www.redwatch.info/sites/redwatch.htm
                                              Zasługa Kaczyńskiego i Kurskiego.
                                              Bo jak pieprzymy głupoty to pieprzymy.

                                              PS.
                                              Jak na "typowego" wyborcę PO to zawiera ciekawe "spostrzeżenie":
                                              W tym szczęśliwym dniu brakuje nam wielu rzeczy, aby odczuwać
                                              pełną radość. Pytam sie was: gdzie są prawdziwi patrioci? Czemu nie
                                              leciał Jacek Kurski? Marek Borowski? Ryszard “Słonina” Kalisz?
                                              Kaczor Donald?
                                              I super-pedalskie duo Adam Bielan und Michał
                                              Kamiński?
                                              • representation1 Re: Kurski a Palikot - różnica ilościowa i jakośc 22.06.10, 22:46
                                                > Aha, czyli spokojnie mogę powiedzieć, że to:
                                                > www.redwatch.info/sites/redwatch.htm
                                                > Zasługa Kaczyńskiego i Kurskiego.

                                                A to jakim cudem? Zbigniew Ziobro ma zasługi w walce z Redwatch. Skrajna
                                                argumentacja maaaca. Jak zwykle.

                                                "24 maja 2006 r., organizacja Reporterzy bez Granic wystosowała list do
                                                polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, zwracając uwagę na poważne
                                                zagrożenie 15 dziennikarzy prasy lewicowej, których dane znalazły się na stronie
                                                Redwatch."

                                                "Pierwsze aresztowania w związku z administrowaniem stroną miały miejsce w
                                                czerwcu 2006 r., kiedy to zatrzymano trzech mężczyzn (w tym administratora
                                                strony) z województwa pomorskiego."

                                                > Czemu nie Kaczor Donald?

                                                No bo ten typek chciałby na czele PO widzieć chyba Palikota, który mówi podobnym
                                                językiem. Donek to dla niego ciepłe kluchy.
                                                • maaac Representation1 jak zwykle pieprzy. 22.06.10, 22:59

                                                  > A to jakim cudem? Zbigniew Ziobro ma zasługi w walce z Redwatch.
                                                  > Skrajna argumentacja maaaca. Jak zwykle.
                                                  A Ziobro to inne nazwisko Kaczyńskiego czy Kurskiego?
                                                  Chodzi o bezsensowne pieprzenie które cały czas uskuteczniasz.
                                                  Skrajna argumentacja? A kto jakąś kretyńska stronkę wiąże z PO?

                                                  > No bo ten typek chciałby na czele PO widzieć chyba Palikota, który
                                                  > mówi podobnym językiem. Donek to dla niego ciepłe kluchy.
                                                  Tak? To gdzie takie słowa mówił Palikot?
                                                  Gdzie stwierdzenie, że Donek to ciepłe kluchy?
                                                  Przecież kpi z Tuska jako "patrioty".
                                                  Pieprzysz dalej.

                                                  No i stosujesz sam "skrajną argumentację" - jak cały czas twierdzę
                                                  projekcja to choroba "zawodowa zwolenników PiS".

                                                  No i dalej ani słowa na temat "rynsztokowej argumentacji Palikota",
                                                  ani słowa na temat spraw związanych z rodziną Kaczyńskiego i kłamstw z
                                                  tym związanych. Zawsze musisz uciekać od tematu?
                                                  • representation1 maaac traci nerwy 22.06.10, 23:34
                                                    bo sam zaplątał się w swoich urojeniach.

                                                    > No i dalej ani słowa na temat "rynsztokowej argumentacji
                                                    > Palikota", ani słowa na temat spraw związanych z rodziną
                                                    > Kaczyńskiego i kłamstw z tym związanych.
                                                    > Zawsze musisz uciekać od tematu?

                                                    A przeciwnik nie zamierza wpasować się w przygotowany schemat dyskusji.

                                                    maaac stanowczo za długo siedzi na forum. Nawet 24-godzinny dyżur fanatyków PO
                                                    nie zapobiegnie klęsce Komora.

                                                    • maaac I znów projekcja. 23.06.10, 05:45
                                                      > A przeciwnik nie zamierza wpasować się w przygotowany schemat
                                                      > dyskusji.

                                                      Jasne rozmowa "na temat" to "wpasowanie się w przygotowany schemat
                                                      dyskusji". Tiaaaaaa. Czego to się nie wymyśli byle tylko uciec od
                                                      niewygodnych kwesti? Najlepiej typowo po PiSowsku, rzucić
                                                      oszczerstwem i spieprzać.

                                                      > maaac stanowczo za długo siedzi na forum. Nawet 24-godzinny dyżur
                                                      > fanatyków PO nie zapobiegnie klęsce Komora.

                                                      To ty jesteś fanatykiem "prawdziwego męża stanu" Kaczyńskiego.
                                                      Ja "tylko" jestem jego przeciwnikiem, Komorowski jak już nie raz
                                                      tłumaczyłem mi wisi. Po prostu mam zamiar robić co mogę by
                                                      zmniejszyć możliwości nacjonalistycznej (a nie lubie nacjonalizmu)
                                                      socjalistycznej (a nie lubie socjalizmu) klerykalnej (a nie lubie
                                                      klerykalizmu) parti obłudy (a nie lubie tejże) PiS.

                                                      Najśmieszniejsze, że właściwie wygrana Kaczyńskiego może być zarazem
                                                      jego klęską - to premier ma realną władzę, a będąc prezydentem nie
                                                      można być jednocześnie szefem parii. Władza zaś to jest jedyne co
                                                      się dla tego typa liczy (ot mamy przykład jak gładko "zapomniał" o
                                                      przeszłości SLD, tak samiutko jak o tym czym była SO).

                                                      Chociaż Jarosław Kaczyński może i tu dać sobie radę. Zainstaluje i
                                                      premiera, i prezesa pacynki (o następna projekcja PiS przypisująca
                                                      Komorowskiemu pacynkowatość) i wbrew konstytucji i zwyczajom będzie
                                                      realnie wypełniał wszystkie te funkcje na raz. Hehe tylko prymasem
                                                      być nie może... no chyba, że się okaże zakonnikiem bezhabitowym
                                                      (choć podobno to tylko kobiety). ;P
                                                    • representation1 maaac znowu przedobrzył 23.06.10, 10:09
                                                      > Władza zaś to jest jedyne co się dla tego typa liczy

                                                      Co to się na tym świecie wyrabia. Kaczyński, co by nie robił, jest bezwzględnym
                                                      typem. To nie chodzi tylko o to, że nikt nie uwierzy w jego dobre intencje i
                                                      chęć zmiany języka. Jemu po prosto nie wolno się zmienić. On ma zniknąć. Decyzja
                                                      Salonu jest nieodwołalna: skazany na wieczne potępienie.

                                                      Co innego Palikot. On jest człowiekiem godnym zaufania, na którego zawsze można
                                                      się powołać. Oczywiście działa z pobudek wyłącznie szlachetnych i całkowicie
                                                      bezinteresownie. Tu nie ma potrzeby żadnych zmian.

                                                      > Hehe tylko prymasem być nie może...
                                                      > no chyba, że się okaże zakonnikiem bezhabitowym
                                                      > (choć podobno to tylko kobiety). ;P

                                                      maaac chciał wyjść na intelektualistę o otwartym umyśle, przeciwnika zacofanych
                                                      i ksenofobicznych moherów, a okazał się małym, zawistnym człowieczkiem, na wzór
                                                      Wajdy i Bartoszewskiego.
                                                    • maaac Czymś byłby post PiSowca bez projekcji? 23.06.10, 15:22
                                                      representation1 napisał:

                                                      Projekcja i manipulacje cudzymi wypowiedziami, to podstawa
                                                      sposobu "dyskusji" zwolennika PiSu.

                                                      > > Władza zaś to jest jedyne co się dla tego typa liczy
                                                      >
                                                      > Co to się na tym świecie wyrabia. Kaczyński, co by nie robił, jest
                                                      > bezwzględnym typem.
                                                      Tyle że ja go nie nazwałem "bezwzględynym typem", a "typem dla
                                                      którego liczy się tylko władza". Ot takie tradycyjne "drobne"
                                                      przekłamanie.


                                                      > No To nie chodzi tylko o to, że nikt nie uwierzy w jego dobre
                                                      > intencje i chęć zmiany języka. Jemu po prosto nie wolno się
                                                      > zmienić. On ma zniknąć. Decyzja Salonu jest nieodwołalna: skazany
                                                      > na wieczne potępienie.
                                                      A i tego nie napisałem. Ot napisałem, że Kaczyński się nie zmienia.
                                                      Cały czas jest tym samym człowiekiem dla którego liczy się tylko
                                                      władza, dla której jest gotów bez mrugnięcia okiem porzucać
                                                      wartości, dla których niby poprzednio był gotów oddać życie.
                                                      Ma zniknąć? A dla czego? On nie musi znikać. Zniknąć powinien styl
                                                      polityki, którą on do tej pory uprawiał i której jak widać nie
                                                      porzucił. Styl dzielenia ludzi na posłusznych i wrogów, styl "Polska
                                                      jest najważniejsza, dla zdobycia w niej władzy mogę zrobić wszystko."
                                                      Ktokolwiek by tak postępował powinien z tego działania zrezygnować.

                                                      Czy Kaczyńskiemu wolno się zmienić? Nie tylko wolno, ale wręcz
                                                      powinien. Tyle, że on się nie zmienia. Co innego jednak jest
                                                      prawdziwa zmiana, którą widzą osoby "z zewnątrz", a co innego
                                                      samodeklaracja "zmieniłem się". Palikot idealnie to wykpił
                                                      też "zmieniając się".

                                                      Osobiście miałem nadzieję, że katastrofa Smoleńska będzie naprawdę
                                                      wstrząsem dla Jarosława. Miałem nadzieję PO katastrofie, wolałbym
                                                      jednak by zmiana jego charakteru była "tańszym kosztem okupiona", a
                                                      nie śmiercią tylu ludzi, w tym jego brata. Śmierć brata bliźniaka
                                                      wydawało mi się, że będzie powodem do głębszych przemyśleń o życiu i
                                                      co w nim jest naprawde ważne. Miałem nadzieje, że to o czym do tej
                                                      chwili tylko mówił stanie się również treścią jego życia. Nic z
                                                      tego. Zamiast prawdziwej przemiany dostaliśmy tylko produkt PRowski
                                                      pod tytułem "przemiana". Produkt, który tradycyjnie wziął w łeb, jak
                                                      tylko Jarosław zaczał mówić to co myśli, a nie to co mu PRowcy
                                                      przygotowali.

                                                      >
                                                      > Co innego Palikot. On jest człowiekiem godnym zaufania, na którego
                                                      > zawsze można się powołać. Oczywiście działa z pobudek wyłącznie
                                                      > szlachetnych i całkowicie bezinteresownie. Tu nie ma potrzeby
                                                      > żadnych zmian.
                                                      Pierdu, pierdu, pierdu. To właśnie typowa projekcja. Opisujesz
                                                      cechy, które sam przypisujesz Kaczyńskiemu, ewentualnie innym
                                                      aktualnym "idolom" PiSu. W życiu nic takiego nie powiedział bym o
                                                      Palikocie. Ba, nie wiem czy o kimkolwiek bym to powiedział. W
                                                      dodatku "godny zaufania" to zupełnie co innego niż "na którego
                                                      zawsze można się powołać".
                                                      Palikot ma swoje zalety i wady. Jest wiele spraw, w których powinien
                                                      się zmienić (ot niejasności w sprawie podziału majatku czy z
                                                      finansowaniem kampanii wyborczej) ale i cenię go za bezpośredniość i
                                                      brak strachu w mówieniu tego co uważa za słuszne. To jednak nie
                                                      znaczy że jest dla mnie jakimś autorytetem w którego KAŻDE słowo bym
                                                      się wsłuchiwał z nabożną wiarą jak ci co cytują nas lewo i prawo
                                                      powiedzmy Ziemkiewicza. Dla mnie autorytetami są tylko fachowcy w
                                                      danej dziedzinie, a i to nie oznacza nieomylności - np cenię analizy
                                                      prawne spokojnego zenka czy analizy militarne kapitana kirka choć
                                                      bywało że z nimi starałem się o sprawach związanych z
                                                      ich "specjalnościami" dyskutować.

                                                      >
                                                      > > Hehe tylko prymasem być nie może...
                                                      > > no chyba, że się okaże zakonnikiem bezhabitowym
                                                      > > (choć podobno to tylko kobiety). ;P
                                                      >
                                                      > maaac chciał wyjść na intelektualistę o otwartym umyśle,
                                                      > przeciwnika zacofanych i ksenofobicznych moherów, a okazał się
                                                      > małym, zawistnym człowieczkiem, na wzór Wajdy i Bartoszewskiego.
                                                      Ok rozumiem, chciałeś opluć jednocześnie Wajdę, Bartoszewskiego i
                                                      mnie (strasznie wam z Palikotem na odcisk weszli, ciekawe, że ciągle
                                                      tylko ci, a gdzie reszta?). Czuje się zaszczycony takim
                                                      towarzystwem. Jednak gdzieś w stwierdzeniu, że Kaczyński być nie
                                                      może "prymasem, chyba, że okaże się zakonnikiem bezhabitowym"
                                                      doszukałeś objawów "małego zawistnego człowieczka"? Gdzie tu małość?
                                                      Gdzie zawiść? Nic nie zazdroszczę ani Kaczyńskiemu ani aktualnemu
                                                      Prymasowi. Wiem tylko, że Kaczyński jest osobą o
                                                      charakterze "wodza". Taka osoba nie potrafi współpracować, nie
                                                      zgodzi się by koło niego wyrósł ktoś kto będzie mu równy władzą.
                                                      Dobrze pamiętam jak opieprzył swojego ukochanego współpracownika
                                                      Ziobrę jak ten śmiał skrytykować kampanię wyborczą. Pamiętam jak
                                                      walczył z Dornem - kiedyś "trzecim bliźniakiem" za krytykowanie
                                                      sposobu sprawowania władzy w PiS.

                                                      Fakt, faktem, że pewne objawy "wodzowatości" zauważam i u Tuska w
                                                      PO. Jednak ilość osób, które są w miare niezależne w PO. Potrafią
                                                      Tuska krytykować, są sami z siebie osobowościami jest nierporównanie
                                                      większa niż w PiS.
                                                    • maaac Re: U maaaca bez zmian 24.06.10, 06:29
                                                      representation1 napisał:

                                                      > Ta długa riposta maaaca trochę mnie rozbawiła i raczej utwierdziła
                                                      > w słuszności mojej wcześniejszej oceny.
                                                      I z wzajemnością.

                                                      A konkretów się nie doczekałem bo i po co?

                                                      W sumie typowe. PiSowcy sobie gębę wycierają troską o ojczyznę,
                                                      honorem, Bogiem, sprawiedliwością. Jak jednak natrafią na kogoś kto
                                                      to wszystko poważnie traktuje, to się z frajera śmieją.

                                                      Ot chociażby twój idol Ziemkiewicz i jego stosunek do samego szefa
                                                      PKW i jego poważnego podejścia do swoich obowiązków.
                                                      www.alert24.pl/alert24/1,84880,6699498,Ziemkiewicz_klnie__Warzecha_sie_smieje__Dabrowska.html
                                                    • maaac Re: U maaaca bez zmian 24.06.10, 10:40
                                                      > P.S.
                                                      > A co z tym Karnowskim z Sopotu, który obiecał ujawnić coś
                                                      > konkretnego w ciągu 48 godzin? Pewnie czeka do ostatniej chwili
                                                      > przed ciszą wyborczą. O ile w ogóle ma jakieś konkrety.

                                                      A pamiętasz mój post na ten temat?
                                                      forum.gazeta.pl/forum/w,902,112993992,112994309,Re_Afera_sopocka_Jacek_Karnowski_w_ciagu_48_god.html

                                                      No i? Kto pierwszy napisał, że to może być lipa i kto się z tym
                                                      zgodził?

                                                      Więc po raz kolejny nie rżnij głupa tylko trzymaj się tematu.
                                                    • representation1 Ucieczka maaaca 24.06.10, 11:04
                                                      Tamten temat uważam za zamknięty. Dalsza dyskusja jest bezcelowa, ponieważ maaac
                                                      jest dobrze zaimpregnowany na argumenty. Wszystko, co mu nie pasuje nazwie
                                                      kłamstwem, zlekceważy albo sprowadzi do absurdu.

                                                      Poz tym mnie interesują sprawy ważne, takie, jakie omawia program "Misja specjalna".

                                                      Ale maaac zawsze ucieka od takich tematów.
                                                    • maaac I znów projekcja. 25.06.10, 12:38
                                                      > Tamten temat uważam za zamknięty. Dalsza dyskusja jest bezcelowa,
                                                      > ponieważ maaac jest dobrze zaimpregnowany na argumenty.
                                                      Zwłaszca na brak tychże. Prosze proszę o nie to się dowiaduję,
                                                      że "temat zamknięty".

                                                      > Wszystko, co mu nie pasuje nazwie kłamstwem, zlekceważy albo
                                                      > sprowadzi do absurdu.
                                                      To ty tak robisz, a mnie tym chcesz obciążyć.

                                                      > Poz tym mnie interesują sprawy ważne, takie, jakie omawia
                                                      > program "Misja specjalna".
                                                      Nie, nie interesują ciebie. Chodzi tylko o typowa lewacką
                                                      ucieczkę w "bicie Murzynów".


                                                      > Ale maaac zawsze ucieka od takich tematów.
                                                      I znów projekcja. Jednego tematu nie zamknęliśmy, to pilnowanie by
                                                      go skończyć to "ucieczka". Chcesz mieć nowy temat, załóż nowy wątek.
            • jotka24 pis a SLD, przypomnijcie sobie 22.06.10, 09:46
              „Rz” dotarła do protokołu przesłuchania świadka.”…

              …”Według Kaczmarka premier Jarosław Kaczyński miał fobię na punkcie znalezienia
              układu postkomunistycznego na szczytach władzy, dlatego dwa razy w miesiącu
              zwoływał spotkania, w trakcie których był informowany o najważniejszych
              śledztwach. Z tych narad u premiera nie sporządzano zapisków czy nagrań, a po
              ich zakończeniu u Kaczyńskiego zostawali minister sprawiedliwości Zbigniew
              Ziobro i szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński, żeby omówić
              „sprawy polityczne”.”…

              …”W kwietniu ubiegłego roku jedno ze spotkań poświęcone było mafii węglowej,
              określanej jako sprawa Blidy. Byli na nim również: szef policji Konrad
              Kornatowski, szef ABW Bogdan Święczkowski oraz zastępca prokuratora generalnego
              Tomasz Szałek.”…

              …”Ziobro i Święczkowski przekonywali premiera, że zeznania Barbary K., zwanej
              śląską Alexis, są wystarczające do postawienia zarzutów Blidzie, która miała
              czerpać korzyści majątkowe z działalności mafii węglowej. Drugim świadkiem
              oskarżenia miał być poseł Stanisław Zając, którego sceptycznie podchodzący do
              sprawy Szałek nazwał niewiarygodnym. Kaczyński żądał tysiąckrotnych dowodów,
              twierdząc, że inaczej SLD zrobi z tego sprawę polityczną.”…

              …”Kaczmarek powiedział w trakcie narady, że materiał dowodowy zebrany przeciwko
              Blidzie „jest słaby”, a Kornatowski w rozmowie ze Święczkowskim dodał, że żaden
              sąd na ich podstawie nie zastosuje tymczasowego aresztowania. Szef ABW miał
              odpowiedzieć „w Katowicach jest już wszystko ustalone”.”…
                  • gordon26 Re: Jak Rajmund Kaczyński załatwił dzieciom studi 22.06.10, 10:46
                    Tylko o tym wszyscy jakoś nie pamiętają
                    ale też co w pracy doktorskiej się znajdowało godnego pożałowania profesora
                    czytając te wymiociny mam naprawdę dyskomfort, śmiać się czy płakać??

                    Ciekawy fragment komentarza z bloga Roberta Gwiazdowskiego.

                    Praca doktorska Lecha Kaczyńskiego pt. “Zakres swobody stron w zakresie
                    kształtowania treści stosunku pracy”, która została opublikowana i brawurowo
                    obroniona w 1979 r.

                    1. (str. 7): W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks ("Praca
                    najemna i kapitał"), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi
                    narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej.

                    2. (str. 29): Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego
                    wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, "Kapitał'"')

                    3. (str. 32): Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod
                    wpływem walki klasowej proletariatu Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym
                    zdobyczom.

                    4. (str. 33): Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów
                    proletariatu.

                    5. (str. 38): Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego
                    prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu.
                    Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej
                    sprzeczności między pracą a kapitałem.

                    6. (str. 40): Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji
                    postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona
                    już przez Lenina ("O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej
                    polityki ekonomicznej" w zbiorze pt. "Lenin o związkach zawodowych", str. 345-6).

                    7. (str. 43): Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z
                    gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w
                    tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, "Ogólne warunki funkcjonowania
                    gospodarki socjalistycznej", W-wa 1961)

                    8. (str. 51-52): Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący
                    ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea
                    sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu.

                    9. (str. 197): Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać
                    podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami
                    współżycia społecznego.

                    10. (str. 262): Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [zasada
                    socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie
                    stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów
                    źródło
                    szut.jogger.pl/2007/05/20/lech-kaczynski-i-jego-praca-doktorska/
                        • 1410_tenrok jest to absolutna nieprawda, 22.06.10, 11:43
                          studiowałem w latach '70 i w latach '70 obroniłem magisterium z nauk
                          humanistycznych. W owych czasem Polaska nie była taka, jak CSR, NRD, WRL czy
                          ZSRR i nie było absolutnie żadnego wymogu, aby cytować ojców kościoła
                          komunistycznego. To, że Kaczynski to zrobił, jednoznaczne wskazuje na jego
                          ówczesny serwilizm wobec systemu!
                      • old_dog Re: Jak Rajmund Kaczyński załatwił dzieciom studi 22.06.10, 13:55
                        Niezależnie od twoich sympatii czy antypatii do SLD-owa, który ma swoje korzenie
                        w starym systemie to jest to partia lewicowa. Nawet, jeżeli przyjąć, że lewica
                        dzisiaj zatraciła swoje cele i koniunkturalnie przechyla się na prawo, to nadal
                        w porównaniu z nacjonalistyczno-katolicką prawicą jest lewicą. Musisz wiedzieć,
                        że nie wszyscy ludzie lubią zatęchły smród parafii, religijny teatrzyk
                        wystawiany przez spasłych zboczeńców, wmawiających ludziom głupoty i ciemnotę a
                        co najgorsze robiących na tym kolosalny szmal. KK cofa dziś Polskę w
                        średniowiecze i ktoś powinien upominać się o prawo do godnego życia dla ludzi, o
                        prawo do rozwoju. Prawica zawsze stawiała na wyzysk ludzi, na ich upodlenie.
                        Motłoch to smród, który trzeba łagodzić kadzidłem. Faszyzm nie zrodził się w
                        głowach lewicy. Konserwatyzm i związki z religią są nieodłączną cechą prawicy.
                        Kościół od 2000 lat wmawia ludziom, że władza pochodzi od boga i dlatego tej
                        władzy nie odpuszcza. Dzisiaj forma sprawowania władzy przez KK jest cokolwiek
                        inna niż w średniowieczu ale co do zasady nic się nie zmienia. Trzon KK to
                        rozbudowany i bardzo zróżnicowany zadaniowo kler ale jego zaplecze i obudowę
                        stanowi mocna konserwa chciwców z którymi KK robi interesy i gromada oszołomów
                        gotowych nawet zabijać dla idei - vide wojny krzyżowe, wzniecane przez KK. Dodać
                        należy, że w religii katolickiej nie znajdujemy potępienia zabijania ludzi.
                        Sposób sprawowania władzy przez PiS był mentalnie związany z mentalnością KK.
                        Gdyby PiS pozostał u władzy była szansa na utworzenie reżimu porównywalnego ze
                        stalinizmem, gdzie wszyscy są podejrzani i nikomu nie można ufać.
          • jotka24 PZPR i okolice w PiS, lista 22.06.10, 09:49
            WITAM WSZYSTKICH TOWARZYSZY Z PiSU Jasiński, Kryże, Karski, Łopiński. Jeszcze si


            Dla przypomnienia:
            1. Andrzej Kryże - Wiceminister Sprawiedliwości IVRP. Członek PZPR. Skazywał
            Solidarnościowców w stanie wojennym.
            2. Zbigniew Wasserman - Minister koordynator ds. służb specjalnych IV RP.
            PRLowski prokurator.
            3. Wojciech Jasiński- Minister Skarbu IV RP. Członek PZPR.
            4. Andrzej Aumiller- Minister Budownictwa IV RP- Członek PZPR i UP.
            5. Anna Kalata - Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR i SLD.
            6. Zbigniew Graczyk- Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP - Członek PZPR.
            7. Marek Grabowski - Wiceminister Zdrowia IV RP- Członek PZPR. i SLD.
            8. Ewa Sowińska- Rzecznik Praw Dziecka IV RP. Członek PZPR.
            9. Krzysztof Zaręba - Wiceminister Środowiska IV RP- Członek PZPR.
            10. Bogusław Kowalski Wiceminister Transportu IV RP. Członek PRON.
            11. Bogdan Socha -Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP - Członek PZPR.
            12. Romuald Poliński- kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. -
            Członek PZPR doradca SLD.
            13. Maciej Łopiński - Rzecznik Prezydenta IV RP - Członek PZPR.
            14. Ryszard Siewierski- Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP- Członek PZPR.
            15. Karol Karski (PiS) obecnie radykalny przewodniczący komisji IV RP ds. zmian
            w ustawie lustracyjnej. We władzach centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale
            Prawa i Administracji UW.
            16. Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS - Członek PZPR.
            17. Jerzy Bahr, ambasador RP w Moskwie. - Członek PZPR.
            18. Krzysztof Czabański, prezes Polskiego Radia S.A - Członek PZPR.
            19. Stanisław Podlewski, dyrektor departamentu rybołówstwa w ministerstwie
            rolnictwa- Członek PZPR.
            20. Marcin Wolski, dyrektor I programu PR - Członek PZPR.
            21. Tomasz Gąska, wiceprezes Radia PiK z nadania Kaczyńskich. - Członek PZPR.
            22. Bolesław Borysiuk wybrany do KRRiT za zgodą Kaczyńskich. Lata w PZPR
        • jotka24 PIS a SLD, Grzesiu, przeczytaj! 22.06.10, 10:02
          - Kilka dni przed akcją u Barbary Blidy rozmawiałem o tym z ówczesnym szefem ABW
          Bogdanem Święczkowskim, który zgodnie z ustawą o ABW miał obowiązek przekazać mi
          taką informację - mówi w wywiadzie dla "Wprost" Lech Kaczyński, dodając, że
          informację o akcji Święczkowski przekazał mu podczas "indywidualnego spotkania w
          Pałacu Prezydenckim".

          - Uprzedziłem, że do takiego zatrzymania potrzebne są żelazne dowody.
          Święczkowski powiedział, że mój brat też mówi o żelaznych dowodach, i zapewnił,
          że takie dowody są - mówi prezydent. Jego zdaniem tylko "w świecie Kafki i
          Mrożka fakt, że prezydent i premier wiedzą, co się dzieje w państwie, można
          nazwać naciskami i zagrożeniem dla demokracji".

          Dla mecenasa Leszka Piotrowskiego, pełnomocnika rodziny Blidów, wypowiedź
          prezydenta "to kolejny dowód, że ta akcja była spiskiem zawiązanym na szczytach
          władzy IV RP".

          25 kwietnia oficerowie ABW próbowali zatrzymać Barbarę Blidę. Tego dnia na
          specjalnej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał
          opowiedzieć o jej związkach z mafią węglową. Akcja się nie udała, bo była
          posłanka SLD popełniła samobójstwo. Okoliczności tragedii wyjaśnia prokuratura w
          Łodzi.

          Wiadomo już, że szczegóły śledztwa przeciwko mafii węglowej, w którym przewijali
          się prominentni politycy SLD, omawiano na naradzie u premiera Jarosława
          Kaczyńskiego. Udział w nim wzięli: Ziobro, Święczkowski, Kaczmarek, komendant
          główny policji Kondrad Kornatowski, szef CBA Mariusz Kamiński i prokurator
          Tomasz Szałek.

          Wyznanie Lecha Kaczyńskiego uwiarygodnia zeznania Janusza Kaczmarka ujawnione
          niedawno przez "Gazetę". B. szef MSWiA podczas przesłuchania w Łodzi powiedział,
          że prezydent wiedział o planach akcji przeciwko Blidzie. Kaczmarek twierdzi, że
          tuż po samobójstwie posłanki poszedł z koordynatorem służb specjalnych
          Zbigniewem Wassermannem do Lecha Kaczyńskiego. I że ostrzegali prezydenta, iż
          Ziobro przejmuje rolę "drugiego premiera".

          Mec. Piotrowski nie ma wątpliwości, że po wypowiedzi prezydenta dla "Wprost"
          prokuratura w Łodzi jak najszybciej powinna wezwać go na przesłuchanie. Lech
          Kaczyński w wywiadzie powiedział, że nie będzie unikał przesłuchania. Nie
          wykluczył też, że stawi się przed sejmową komisją śledczą, która bada sprawę
          śmierci Blidy.

          Ale przewodniczący tej komisji Ryszard Kalisz (LiD) mówi "Gazecie", że
          prezydenta nie wezwie: - Trybunał Konstytucyjny wyraźnie stwierdził, że
          prezydent RP, prezes NBP czy prezes Sądu Najwyższego nie mogą być wzywani przed
          komisję śledczą. Komisja zapozna się z zeznaniami, które prezydent złoży w
          prokuraturze i przesłucha Święczkowskiego.



          Święczkowski: Zapomniałem, że mówiłem prezydentowi

          Rozmowa z Bogdanem Święczkowskim, byłym szefem ABW

          Marcin Pietraszewski: Dlaczego nie powiedział pan śledczym w Łodzi, że
          informował prezydenta o planach zatrzymania Barbary Blidy?

          Bogdan Święczkowski: Bo nikt mnie o to nie zapytał, a ja zapomniałem, że taka
          rozmowa w ogóle miała miejsce.

          W jakich okolicznościach powiedział pan prezydentowi o planach akcji?

          - Nie przypominam sobie szczegółów tej rozmowy. Nie pamiętam nawet, czy
          wymieniłem nazwisko Blidy, czy też innych podejrzanych w tzw. sprawie mafii
          węglowej. Jeżeli jednak prezydent mówi, że taka rozmowa miała miejsce, to tak
          musiało być.

          Czy to normalne, że szef służb specjalnych informuje prezydenta o planowanych
          zatrzymaniach?

          - Artykuł 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nakładał na mnie
          obowiązek przekazywania prezydentowi wszystkich informacji mogących mieć istotne
          znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Moim zdaniem śledztwo przeciwko mafii
          węglowej było jedną z najważniejszych spraw prowadzonych w Polsce i prezydent
          powinien o niej wiedzieć.
        • cromio Migalski, mówiąc delikatnie, zachowuje się jak ... 22.06.10, 12:51
          ... jak tandetny neofita. Przykładów takich postaw znamy mnóstwo, poczynając od
          Pawki Morozowa.
          Mówiąc mniej delikatnie, to zwykła meska k...a, która sprzedała się
          europarlamentarne diety. W PO taki "naukowiec" nie miałby szans ze swoim
          przeciętnym IQ. W PiS robi furorę, zostawiając w pobitym polu takie "tuzy
          intelektu", jak Kluzik, Jakubiak, Cymański czy przede wszystkim Szczypińska.
            • saniba Re: Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo t 22.06.10, 09:43
              Witam. Trochę zbyt ostro pojechałeś po tym gostku. Ma prawo głosować na kogo
              chce. Bardziej niż takich ludków w Polsce obawiam się zagranicy i zaczynam się
              zastanawiać, czy nie powinno się odebrać im praw wyborczych, jeżeli przebywają
              poza krajem przez długi czas. Łatwo jest siedzieć sobie wygodnie w Stanach czy
              Kanadzie w momencie, kiedy nie zna się do końca rzeczywistości we własnym kraju.
              Ale to oczywiście moje zdanie.
                • saniba Re: Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo t 22.06.10, 10:09
                  To nie było skierowane personalnie do nikogo. Po prostu chodzi mi o postrzeganie
                  rzeczywistości w kraju. Jeżeli nie ma Cię przykładowo w Polsce przez 10 czy 20
                  lat, to wybacz, ale media nie wystarczą aby poznać realia, w których przychodzi
                  żyć na miejscu w Polsce. Sorry jeżeli poczułe(a)ś się urażony(a).
                  • impostor Re: Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo t 22.06.10, 10:59
                    pomijajac juz tzw. polonie amerykanska od 4 pokolen - pradziadek
                    wyjechal z Polski przez II wojna, a prawnuczek ktory raz przyjechal
                    turystycznie zwiedzic rodzinne strony swoich przodkow decyduje o
                    ksztalcie polityczno-gospodarczym kraju, nie majac zielonego pojecia
                    o ty, co sie tutaj dzieje. to juz traci paranoja. i nie chodzi mi o
                    to ze glosowali na tego czy innego kandydata. sam fakt, ze mogli
                    glosowac w ogole.
        • piotrprzekota GW kłamie! 22.06.10, 11:05
          NIE MA ŻADNEGO DOWODU NA TO, ŻE TUSK NIE WSTĄPIŁ DOBROWOLNIE, ANI NA
          TO, ŻE ZOSTAŁ WCIELONY SIŁĄ! Nie ma na to żadnych dokumentów, żadnych
          świadków, sam dziadek Tuska nic na ten temat nie mówił. Podobnie nie ma
          ŻADNEJ informacji, że uciekł z wojska niemieckiego na zachód. Taka jest
          prawda.
          • 1410_tenrok po co taka gadka piotrusiu, skoro brak ci wiedzy 22.06.10, 13:02
            na wszystko są dokumenty i to jest właśnie twój pech. Józej Tusk był w
            Wehrmachcie od 28 siepnia 1944 do 10 pazdziernika 1944. Wcielono go do 328
            zapasowego batalion grenadierów w Minden. Wcielono go do wojska, mimo tego, że
            rocznikowo był za stary! Nie odbył nawet całego szkolenia unitarnego, trwającego
            90 dni. Jego batalion przerzucono w okolice Aachen w momencie pojawienia sie
            pierwszej stopy zołnierza US-Army na ziemi trzeciej rzeszy. Ponieważ batalion
            nie nadawał sie do walki, wiec poszczególne plutony przekazano do różnych
            jednostek frontowych, które walczył w rejonie tzw. Huertgenwald. Trzeciego dnia
            na froncie Józef Tusk wraz z kolegami zwiał do Amerykanów.
            a. na wcielenie są dokumenty w WAST (Berlin) - archiwum osobowe niemieckich sił
            zbrojnych w Berlinie.
            b. na skreślenie z listy żołnierzy jest dokument oficera personalnego jednostki.
            Od połowy pazdziernika 1944 do konca wojny nazwisko Józef Tusk nie pojawia sie
            wiecej w żadnych dokumentach Wehrmachtu. Nie pojawia sie w trakcie powtórnego
            formowania 328 batalionu grenadierów na Węgrzech.
            c. Na dokumencie statystycznym wystawiono przez jednostki armii amerykanskiej
            znajduje sie andnotacja "to polish troops", czyli jednznacznie przekazano go do
            WP. Co robił w PSZ? Przyjaciele pis w Londynie nie dają możliwości pogrzebania w
            archiwach..........

            Opis ucieczki grupy Polaków w mundurach Wehrmachtu do Amerykanów w dniu
            10.10.1944 znajduje sie w książce Krwawy las, Geralda Astora, Bellona 2005, s
            96. Opis ten dotyczy najpewniej właśnie min. ucieczki Józefa Tuska.

            Czepiacie sie Donalda Tuska o to, że jego dziadek był żołnierzem wehrmachtu
            nieco ponad miesiąc. A nie chwalicie go za to, że uciekł, a wcześniej był
            polskim patriotą w Gdansku.

            Piss?

        • aaanim Re: Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo t 22.06.10, 11:06
          myślę, że chodzi tu bardziej o to co Jarosław sobą reprezentuje, czyli te
          wszystkie "narodowe" przywary Polaków: butę, mesjanizm, przekonanie o własnej
          wyższości i krzywdzie, górnolotne, patetyczne hasła, nacjonalizm i oczywiście
          głęboką wiarę katolicką- wychodzi z tego mieszanka, która mi osobiście mocno nie
          leży, ale z którą identyfikuje się ogromna część społeczeństwa.

          Kurcze strasznie mi się to z sarmatyzmem kojarzy, ale raczej takim w wydaniu
          chłopskim, bo wiadomo- szlachta jest be.