piast78
22.06.10, 13:22
W rankingu lig prywatnych są dwie ligi tej samej grupy osób, ta co lideruje
obecnie do której mogą się zgłaszać wszyscy i ta na dziś na trzecim miejscu
gdzie mają tylko te swoje ok 100 drużyn(no i zebrać 20 peseli to też sztuka
dla sztuki). Jak sami wygrają to reszta zostanie zrobiona w balona a jak sami
nie dadzą rady to się podzielą łaskawie z resztą. A ja się pytam po co takie
wyrachowanie? nagrody w ligach i tak są symboliczne. Nie lepiej iść na żywioł
i dla zabawy? Mam nadzieję że w dalszych konkursach typu WL czy WLM będą
ograniczenia bo wolę mimo wszystko rywalizować z takimi grupami interesu co
maja po 100 drużyn niż z takimi co mają ich po 700 bo to już patologia do
sześcianu. Pozdrawiam prawdziwych entuzjastów tego typu ZABAWY.