jkredman
23.06.10, 00:01
po prostu miał prawo skrytykować dyrektora - co dla polskich sądów wydawało
się niedopuszczalne - nie ma dowodów nie może krytykować,
ciekawe jakie będzie w przyszłości orzeczenie TS jeżeli trafi doń sprawa
Kaczyński vs Polska - w sprawie ostatnich orzeczeń sądowych ograniczających
prawo do krytykowania kandydata na prezydenta Komorowskiego,
w sprawie Kaczyński vs Komorowski wychodzi na to że jeżeli kandydat nie
wypowiedział słowa prywatyzacja to nie wolno go krytykować za pomysły oraz
działania lub ich brak które de facto do prywatyzacji doprowadzą np. poprzez
sprzedanie majątku zadłużonych spółek - szpitali przez komorników, bo środki
otrzymywane przez szpitale z NFZ nie pokrywają wydatków na leczenie, a
udzielania świadczeń nie można ograniczyć wyłącznie do opłaconych przez NFZ -
słynne nieopłacana nadwykonania/