michu-najlepszy
24.06.10, 09:00
Przypominam sobie spotkania z Panią Hanią jak skromniutka stawała wśród
wolnych chrześcijan,zielonoświątkowców,ewangelików,w spódniczce w krateczkę i
mówiła językiem miłości i ewangelii,coś widzę że od tego czasu jej język się
zmienił i ośmieliłbym się powiedzieć diametralnie co to człowiek dla kariery
by nie zrobił a życie jest takie krucze i ulotne.
Z poważaniem