pan-kabak Przywrócić tradycyjne przepisy o oszczerstwach! 25.06.10, 17:24 Skazany wchodzi pod stół i mówi: Skłamałem, skłamałem, nieprawdę kazałem [=mówiłem], hau, hau, hau! A jak nie, to do wieży. Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Polskie sądy PO stronie kolesiów 25.06.10, 18:31 8 czerwca 2010 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego w kwestii, która bardzo zajmuje dziennikarzy, ale powinna też zainteresować wszystkich, którym nie jest obojętne, czy żyją w kraju wolnym, czy w bantustanie. Nowelizacja ta utrzymuje w mocy przepis ze stanu wojennego, przewidujący karę więzienia za „zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania”. Przepis ten wprowadzono, by skazywać z bomby autorów publikujących w podziemnych wydawnictwach: skonstruowano go w taki sposób, że podlega karze ten, kto „odbiera publiczne zaufanie” krytykowanej osobie, bez różnicy, czy robi to, posługując się prawdą, czy też nieprawdą. Gdyby Josef Fritzl żył i gwałcił dzieci w Polsce, teoretycznie mógłby wsadzić do więzienia każdego, kto nazwałby go gwałcicielem, pedofilem albo zboczeńcem. To nie jest przykład wydumany. Dziennikarka „Super Expressu” została w dwóch instancjach skazana na dwa lata w zawiasach za nazwanie pedofilem faceta, u którego policja znalazła w domu kolekcję prawie dwustu kaset z dziecięcą pornografią. niezalezna.pl/article/show/id/35364 Spokojna głowa. Ani Karnowski, ani Palikot, ani Czuchnowski, ani Kublik nie będą podlegać nowym przepisom. Nowy kodeks karny ma być batem na niepoprawnych politycznie oszołomów. Luminarze Salonu i dziennikarze jego mediów mogą spać spokojnie. ********************************************************** Tak opisuje swoje doświadczenia z sądem dziennikarz RP Robert Mazurek: Naiwne matki mawiały podrostkom: “Idź do wojska, przynajmniej cię życia nauczą”. Teraz nie armia, lecz sądy życia uczą najlepiej. Wiem, bo miałem przyjemność stawania przed obliczem Temidy w dwóch sprawach jeszcze w latach 90. W pierwszej to ja i moja redakcja oskarżaliśmy pewnego draba. Zapamiętałem, iż pani sędzia była pod tak wielkim urokiem mojego adwokata, że gdybym to ja był oskarżony o przejechanie po pijanemu na pasach trójki dzieci, to skończyłoby się grzywną. Dla rodziców, że bachory bez opieki puszczają. Obserwowanie, jak Wysoki Sąd dwoi się i troi, bym sprawę wygrał, wprawiało mnie w rosnące zakłopotanie. Czułem się jak siedmiolatek, który świetnie jeździ na rowerze, ale kiedy tylko przyjeżdża ciocia z kuzynką, do której smali cholewki, dokręca się do jego roweru boczne kółka, coby nie spadł. Oczywiście sprawę wygrałem, ale zażenowanie przebiegiem procesu skutecznie odebrało mi jakiekolwiek uczucie triumfu. Zapewne to doświadczenie pozwoliło mi łatwiej znieść szok, jakiego doznałem w sprawie następnej. Mojego kolegę dziennikarza, mnie i ówczesną redakcję pozwał eseldowski dygnitarz. Racji nie miał za grosz, ale inna pani sędzia nawet nie próbowała zachować pozorów. Z naszych wniosków, jak i z prawdy, kpiła otwarcie, a naszego oskarżyciela wyciągała za uszy z najbardziej absurdalnych tarapatów, w które się wpędzał. Uratował nas pełnomocnik owego dygnitarza, bardzo znany – także z nader rozrywkowego trybu życia – warszawski mecenas, który mocno chwiejnym krokiem podszedł do nas przed jedną z rozpraw i objął ramieniem, co pozwoliło mu złapać tak potrzebną po nocnych baletach równowagę. “Chłopaki, widzicie, co się tu dzieje, zgódźcie się na ugodę. Nie chce mi się tu łazić i go za darmo bronić” – wychrypiał, puszczając oko. Wdzięczni, że nie puścił czegoś innego, zgodziliśmy się natychmiast. Oczywiście wszystkie te luźne uwagi niczego nikomu nie imputują. Ot, taka refleksja, jak wielkie nauki płyną z sądów. I nie ma ona nic wspólnego z tym, iż ostatnio jeden z kandydatów dowiedział się od jeszcze innej pani sędzi, że nielegalne jest cytowanie programu wyborczego partii rządzącej. blog.rp.pl/mazurek/2010/06/17/mecenas-puszcza-oko/ ***************************************************** Chcecie się dowiedzieć więcej jak pracują polskie sądy? Oglądajcie programy Elżbiety Jaworowicz. Sprawdzajcie ile spraw przegrał polski wymiar sprawiedliwości w Strasburgu. Przegra jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
cy.nick Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 17:24 Do licytacji nie może przystąpić ! Jeśli będzie zakłócał licytację, komornik ma prawo go wywalić na zbity pysk. Immunitet mu tu nie pomoże. Dałbym dużo, aby zobaczyć, jak jakiś ochroniarz wywleka "juroosła".... Odpowiedz Link Zgłoś
kiryloszomber Mogę się mylić, ale prawo chyba tego nie dopuszcza 25.06.10, 17:24 Poza tym komornik i tak ładny procencik od zajęcia z majątku ruchomego weźmie, więc Mr. K. jest już i tak biedniejszy (powiedzmy, bo na biednego nie trafiło). Serdeczne pozdrowienia dla pana komornika. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek.klozetowy Re: Mogę się mylić, ale prawo chyba tego nie dopu 25.06.10, 18:50 :-) let the good vibes get a lot stronger www2.uol.com.br/cante/lyrics/Laid_Back_-_Sunshine_reggae.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kiryloszomber Re: Mogę się mylić, ale prawo chyba tego nie dopu 25.06.10, 20:09 To prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 25.06.10, 17:26 Kurski pajacuje, ale umieszczac samemu przeprosiny dla siebie i podpisywac cudzym nazwiskiem, to jakis absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 26.06.10, 01:46 klip-klap napisał: > Kurski pajacuje, ale umieszczac samemu przeprosiny dla siebie i > podpisywac cudzym nazwiskiem, to jakis absurd. Nie. Jest to logiczna konsekwencja olewania prawomocnego wyroku sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Tak stanowią przepisy. 26.06.10, 05:19 klip-klap napisał: > Kurski pajacuje, ale umieszczac samemu przeprosiny dla siebie i > podpisywac cudzym nazwiskiem, to jakis absurd. Wytłumacz to twórcom kodeksu; może go - w tym punkcie - zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Tak stanowią przepisy. 28.06.10, 15:34 koloratura1 napisała: > klip-klap napisał: > > > Kurski pajacuje, ale umieszczac samemu przeprosiny dla siebie i > > podpisywac cudzym nazwiskiem, to jakis absurd. > > Wytłumacz to twórcom kodeksu; może go - w tym punkcie - zmienią. Raczej mało prawdopodobne. Wówczas tacy jak Kurski poczuliby się bezkarni - nie byłoby żadnego sposobu, żeby ich zmusić do publikacji przeprosin albo odwołania łgarstw. Odpowiedz Link Zgłoś
signal Ten pisbolszewik pieniacz 25.06.10, 17:29 niech walczy z własnym i prezesa haka kłamstwem Odpowiedz Link Zgłoś
1234qwerty Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 17:37 Z lizanie dup kaczorom dostał fuchę jako europoseł za ok. 5 mln. Na bidnego nie trafiło tylko pytanie jak takie zero może reprezentować Panie prezesie Kaczński polaków. Jak Pan straci przywództwo a straci to Herr Kurski pierwszy skoczy Panu do gardła i wywlecze wszystkie gówna z Pana działalności. Powodzenia dyktatorze Jareczku!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
voltus ścierka 25.06.10, 17:42 a ja myślę że Pan p.Kurski jest jak szmata w którą wszystko wsiąknie,honoru masz pan tyle co Kaczyński,czyli zero.Trzeba umieć powiedzieć-przegrałem,ale na to trzeba klasy Odpowiedz Link Zgłoś
goooral Re: ścierka 25.06.10, 17:58 czego ty oczekujesz od śmiecia, który całą swoją karierę oparł na obrzucaniu innych błotem i kłamstwie... zwykły mały szmaciarz Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 17:48 Ciekawe, czy ten półgłówek wie, że dłużnikowi nie wolno uczestniczyć w licytacji komorniczej swojego majątku?? Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 25.06.10, 18:30 ben-oni napisał: > Ciekawe, czy ten półgłówek wie, że dłużnikowi nie wolno uczestniczyć w > licytacji komorniczej swojego majątku?? Ani dłużnikowi, ani żonie, która chwalebnie bryką jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 17:51 Przecież go na to stać!!!!! ciekawe za ile odkupi?? Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Jeszcze jeden "Prawy i Sprawiedliwy" 25.06.10, 17:57 podobnie jak jego szef nie uznaje prawowitych sadow i wyrokow,ale coz , jaki "pasterz PiS-lewicy" takie sa jego "barany" Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 25.06.10, 17:59 Teraz Kurski napisze książkę o Michniku i Komorowskim, zatytułuje: "O dwóch takich, co ukradli samochód" i się ogłoszenie zwróci. W Brukseli ma dużo wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
anakonda87 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:07 Są ludzie pewnej kategorii, jak Kurski, którzy nie mają za grosz honoru i szacunku dla prawa. Rżną głupa i pytają, czy deszcz pada. Byle kasa leciała do kieszeni. Tfu Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:13 ..za chamstwo i klamstwo trzeba placic,Kurski jak maly gowniarz probuje tlumaczyc sie,prawdziwy mezczyzna to staje i przyznaje sie do bledu ,wie ze za co ma zaplacic,a Kurski jest dupkiem chowajacym sie za plecami imunitetu polityka ale do czasu.... Odpowiedz Link Zgłoś
bobbie2 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:19 Tak jak Kurski tak i cale PiS-u maja gdzies wyroki sadowe, bo prawo musi zawsze byc ich. Wyrok sadu, to jest odwolanie az do smierci, moze sie uda, jezeli nie to "chca zniszczyc takiego dobrego i prawego czlonka, jakim jest posel Kurski" tylko za raczke wziasc i poprowadzic wprost do ciupy. Odpowiedz Link Zgłoś
pszek Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 25.06.10, 19:25 bobbie2 napisał: > Tak jak Kurski tak i cale PiS-u maja gdzies wyroki sadowe, bo prawo musi > zawsze byc ich. Wyrok sadu, to jest odwolanie az do smierci, moze sie uda, > jezeli nie to "chca zniszczyc takiego dobrego i prawego czlonka, heee,dobre,Kurski to ...członek!Kuuurski!ty członku jeden:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ercu Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:21 ja bym kupił i posadził wieprza za kierownicą, róznica niewielka, poznać by można jedynie po "twarzy" bo zachowanie zdecydowanie podobne Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Honor 25.06.10, 18:23 ...to pojęcie abstrakcyjne dla funkcjonariuszy PiS którzy prawo mają tylko na sztandarze, a tak naprawdę - głęboko w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_234 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:23 Cycki mi opadają, jak obserwuję te całe show Kurskiego. Weź mnie już nie denerwuj posiole, bo kupię tą ciężarówkę i spalę. Odpowiedz Link Zgłoś
bghizz Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:25 I ta kreatura jeszcze ośmiela się obrażać Sąd! Członek przestępczej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
rezydentwolski Łże-kmiotki z PiSu! 25.06.10, 18:27 Nauczą się tylko jak słono zapłacą z własnej kieszeni! Banda łgarzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Polskie sądy PO stronie kolesiów! 25.06.10, 18:32 8 czerwca 2010 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego w kwestii, która bardzo zajmuje dziennikarzy, ale powinna też zainteresować wszystkich, którym nie jest obojętne, czy żyją w kraju wolnym, czy w bantustanie. Nowelizacja ta utrzymuje w mocy przepis ze stanu wojennego, przewidujący karę więzienia za „zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania”. Przepis ten wprowadzono, by skazywać z bomby autorów publikujących w podziemnych wydawnictwach: skonstruowano go w taki sposób, że podlega karze ten, kto „odbiera publiczne zaufanie” krytykowanej osobie, bez różnicy, czy robi to, posługując się prawdą, czy też nieprawdą. Gdyby Josef Fritzl żył i gwałcił dzieci w Polsce, teoretycznie mógłby wsadzić do więzienia każdego, kto nazwałby go gwałcicielem, pedofilem albo zboczeńcem. To nie jest przykład wydumany. Dziennikarka „Super Expressu” została w dwóch instancjach skazana na dwa lata w zawiasach za nazwanie pedofilem faceta, u którego policja znalazła w domu kolekcję prawie dwustu kaset z dziecięcą pornografią. niezalezna.pl/article/show/id/35364 Spokojna głowa. Ani Karnowski, ani Palikot, ani Czuchnowski, ani Kublik nie będą podlegać nowym przepisom. Nowy kodeks karny ma być batem na niepoprawnych politycznie oszołomów. Luminarze Salonu i dziennikarze jego mediów mogą spać spokojnie. ********************************************************** Tak opisuje swoje doświadczenia z sądem dziennikarz RP Robert Mazurek: Naiwne matki mawiały podrostkom: “Idź do wojska, przynajmniej cię życia nauczą”. Teraz nie armia, lecz sądy życia uczą najlepiej. Wiem, bo miałem przyjemność stawania przed obliczem Temidy w dwóch sprawach jeszcze w latach 90. W pierwszej to ja i moja redakcja oskarżaliśmy pewnego draba. Zapamiętałem, iż pani sędzia była pod tak wielkim urokiem mojego adwokata, że gdybym to ja był oskarżony o przejechanie po pijanemu na pasach trójki dzieci, to skończyłoby się grzywną. Dla rodziców, że bachory bez opieki puszczają. Obserwowanie, jak Wysoki Sąd dwoi się i troi, bym sprawę wygrał, wprawiało mnie w rosnące zakłopotanie. Czułem się jak siedmiolatek, który świetnie jeździ na rowerze, ale kiedy tylko przyjeżdża ciocia z kuzynką, do której smali cholewki, dokręca się do jego roweru boczne kółka, coby nie spadł. Oczywiście sprawę wygrałem, ale zażenowanie przebiegiem procesu skutecznie odebrało mi jakiekolwiek uczucie triumfu. Zapewne to doświadczenie pozwoliło mi łatwiej znieść szok, jakiego doznałem w sprawie następnej. Mojego kolegę dziennikarza, mnie i ówczesną redakcję pozwał eseldowski dygnitarz. Racji nie miał za grosz, ale inna pani sędzia nawet nie próbowała zachować pozorów. Z naszych wniosków, jak i z prawdy, kpiła otwarcie, a naszego oskarżyciela wyciągała za uszy z najbardziej absurdalnych tarapatów, w które się wpędzał. Uratował nas pełnomocnik owego dygnitarza, bardzo znany – także z nader rozrywkowego trybu życia – warszawski mecenas, który mocno chwiejnym krokiem podszedł do nas przed jedną z rozpraw i objął ramieniem, co pozwoliło mu złapać tak potrzebną po nocnych baletach równowagę. “Chłopaki, widzicie, co się tu dzieje, zgódźcie się na ugodę. Nie chce mi się tu łazić i go za darmo bronić” – wychrypiał, puszczając oko. Wdzięczni, że nie puścił czegoś innego, zgodziliśmy się natychmiast. Oczywiście wszystkie te luźne uwagi niczego nikomu nie imputują. Ot, taka refleksja, jak wielkie nauki płyną z sądów. I nie ma ona nic wspólnego z tym, iż ostatnio jeden z kandydatów dowiedział się od jeszcze innej pani sędzi, że nielegalne jest cytowanie programu wyborczego partii rządzącej. blog.rp.pl/mazurek/2010/06/17/mecenas-puszcza-oko/ ***************************************************** Chcecie się dowiedzieć więcej jak pracują polskie sądy? Oglądajcie programy Elżbiety Jaworowicz. Sprawdzajcie ile spraw przegrał polski wymiar sprawiedliwości w Strasburgu. Przegra jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
birkut44 Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:35 Pajacowaniem Kurskiego ma sie zajmować cała Polska i jeszcze Europa. Kto tego człowieka wybrał w wyborach? chyba tacy sami, obdarzeni takim rozumem jak on!!! kpi sobie ze wszystkich - ciemny lud to kupi, no i kupił!!! a Kurski się śmieje w swojej Leśniczówce. Odpowiedz Link Zgłoś
piechuzg Kurski ! mam propozycje 25.06.10, 18:38 Ja i kila tysięcy ludzi jak nie milionów ma dla Pana propozycję. Wiem że mówie w imienu połowy narodu ale moja propozycja spotka sie z entuzjazmem. Panie Kurski specjalnie dla Pana zorganizuje składkę i kupimy Panu Tupolewa! Bedzie Pan latał za nasze pieniądze do Brukseli i przy odrobinie szczęścia może postaimy Panu jakiś pomnik na Wawelu. Odpowiedz Link Zgłoś
polskiznawca Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:41 Proponuję zmianę PIS = PIK (Prawo i Kłamstwo) Odpowiedz Link Zgłoś
marjolaine Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte prze... 25.06.10, 18:46 Pan Kurski to tak jak na filmie sami swoi "sąd sądem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Kurski zamierza licytować swoje BMW zajęte pr 26.06.10, 05:35 marjolaine napisała: > Pan Kurski to tak jak na filmie sami swoi "sąd sądem a > sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie Tylko zapomniał o wzięciu granatu na rozprawę . Odpowiedz Link Zgłoś