matheu
25.06.10, 17:38
Decathlon- czyli "Jak zostałem olany?!"
Często robię wypady do lasu czy w góry.
Chciałem kupić lekkie buty sportowe/ trekkingowe - zajrzałem na stronę
Decathlonu. Było parę modeli, które mogłyby być odpowiednie.
Na ich stronie pisało:
**********
Potrzebujesz porady lub informacji?
Jesteśmy do Twojej dyspozycji!
**********
OK, napisałem maila, że potrzebuję butów do chodzenia po mieście oraz na lekki
treking po szlaku i poprosiłem zaproponowanie konkretnego modelu.
Wysłałem maila do jednego sklepu DECATHLON - przez parę dni nic, brak odzewu.
OK, może tam ciągle śpią???
Może w drugim sklepie będzie inaczej? Napisałem do innego- to samo...
Wp..szyłem się, że DECATHLON na stronie pisze jedno, a tak naprawdę- jest
zupełnie inaczej.
Wreszcie napisałem do centrali tej firmy - pomyślałem, że tam potraktują mnie
poważnie - no cóż, myliłem się...
DECATHLON teraz na gwałt szuka chętnych do pracy u nich, wysyła ogłoszenia
na prawo i lewo, zachwala jak to U NICH NIBY JEST SUPER!!!
Mam kontakt z tą firmą od zupełnie innej strony i czuję się olany!
Maciej