lactum 26.06.10, 15:22 Odstep prawdopodobnie na jeden metr do ciezarowki. Slyszalem takie wypowiedzi kierowcow z Polski; ja wiem co jadacy przede mna zrobi, wiec trzymam minimalny odstep. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zab 26.06.10, 15:35 Ale żeby z koniem na autostradzie? Bo furgony to raczej konne są. Odpowiedz Link Zgłoś
janou Re: Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zab 26.06.10, 15:55 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > Ale żeby z koniem na autostradzie? Bo furgony to raczej konne są. ************************************ po fr. fourgon www.google.fr/images?hl=fr&source=imghp&q=fourgon&btnG=Recherche+d% 27images&gbv=2&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai= Odpowiedz Link Zgłoś
xyz876 Raczej nie są. 26.06.10, 15:55 Chyba coś ci sie pomerdało - pewnie furgon z furmanką. Furgon lub furgonetka to samochód dostawczy. portalwiedzy.onet.pl/48455,,,,furgon,haslo.html Odpowiedz Link Zgłoś
ba_rt Re: Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zab 26.06.10, 15:43 raczej nie minimalny odstęp, a kilkanaście godzin jazdy non top jednego kierowcy (okolice Antwerpii z LBNa to jakieś 1500km przejechane), bez spania itp. Pewnie przysnął i się wpakował w stojąca ciężarówkę skoro aż tak tragiczne skutki :( Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zab 26.06.10, 16:11 ba_rt napisał: > raczej nie minimalny odstęp, a kilkanaście godzin jazdy non top jednego kierowc > y (okolice Antwerpii z LBNa to jakieś 1500km przejechane), bez spania itp. Najprawdopodobniej tak. Zabrał mnie kiedyś taki na stopa, oni jeżdżą ile wlezie, bo mają 250 zł za kurs czy coś. Gdyby nie to, że podjeżdżałem tylko trochę, to bym poprosił żeby się zatrzymał i mnie wysadził... Pewn > ie przysnął i się wpakował w stojąca ciężarówkę skoro aż tak tragiczne skutki : > ( Odpowiedz Link Zgłoś
lactum Re: Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zab 26.06.10, 18:35 ba_rt napisał: > raczej nie minimalny odstęp, a kilkanaście godzin jazdy non top jednego kierowc > y (okolice Antwerpii z LBNa to jakieś 1500km przejechane), bez spania itp. Pewn > ie przysnął i się wpakował w stojąca ciężarówkę skoro aż tak tragiczne skutki : > ( Ta wersja wchodzi ewentualnie tez w rachube. Odpowiedz Link Zgłoś
maxber Wypadek polskiego furgonu dostawczego. Są zabic... 26.06.10, 18:01 Mi wczorajszej nocy udało się przeżyć.Jechałem takim furgonem. To są wersje towarowe busów z miejscami do siedzenia.Z tego co czytam byliśmy tuż obok w Holandi.Cały czas ,,pełen but,,130 do 160km. Na uwagę zwróconą kierowcy żeby zwolnił ten spytał kolesia obok co robić,a ten odpowiedział ,,pełen but,,. Takie tragedie będą się powtarzać coraz częściej.Wszyscy pasażerowie to kierowcy zawodowi ciągników siodłowych. Tylko ja miałem odwagę coś powiedzieć. Słysząca to wszystko w telefonie żona powiedziała,,zaraz cie pobijjjjjją, wysiadaj i weż taxi,,. Odpowiedz Link Zgłoś
boldietorun kto to przeżył, ten wie.. 26.06.10, 18:24 jechałam kiedyś taką "antentką" dowożącą pasażerów z Torunia do Wrocławia na duży autokar za granicę. CB radio, pełen but, wyprzedzanie na trzeciego..strach patrzeć na drogę...zero wyobraźni - a "sprzęt" van dostawczy z siedzeniami...gołe blachy, hałas...ale dyskomfort to nic w porównaniu do braku rozwiązań dla bezpieczenstwa.. nie wiem tylko, czemu się na to ludzie godzą, żeby ich wozić jak kartofle...jak zwykle pewnie cena decyduje... ja nie miałam pojęcia, że tak to będzie rozwiązane, w przeciwnym razie wolałabym dopłacić i dotrzeć pociągiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna.uk Re: kto to przeżył, ten wie.. 26.06.10, 18:42 Pracowalam w Holandii przez 3 lata i takimi do Polski jezdzilam.Kierowcy to zazwyczaj mlodzie gowniarze, nierazsadni, chcacy sie popisac przed panienkami w samochodzie ze dowioza je z holandi do wroclawia w 7 godz. Nie raz zwracalam im uwage i zawsze odpowidaja,ze jak cos nie pasi to brac autobus. Ludzie tez nienormalni w tych busach, zaplaca takiemu za dowoz i chca byc w te 7 godz. bo Pl juz vodka na stole i koledzy czekaja wiec szybko do domu. Druga sparawa to konkurencja, tyle tych firm teraz i kazdy oferuje szybszy dowoz wiec sie sciagaja.Ostatni rok w Holandi wracalam do domu i jechalam tam autobusami-lepiej nie ryzykowac z idiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
lactum Re: kto to przeżył, ten wie.. 26.06.10, 19:00 samotna.uk napisała: > Pracowalam w Holandii przez 3 lata i takimi do Polski jezdzilam.Kierowcy to > zazwyczaj mlodzie gowniarze, nierazsadni, chcacy sie popisac przed panienkami w > samochodzie ze dowioza je z holandi do wroclawia w 7 godz. Nie raz zwracalam im > uwage i zawsze odpowidaja,ze jak cos nie pasi to brac autobus. Ludzie tez > nienormalni w tych busach, zaplaca takiemu za dowoz i chca byc w te 7 godz. bo > Pl juz vodka na stole i koledzy czekaja wiec szybko do domu. Druga sparawa to > konkurencja, tyle tych firm teraz i kazdy oferuje szybszy dowoz wiec sie > sciagaja.Ostatni rok w Holandi wracalam do domu i jechalam tam autobusami-lepie > j > nie ryzykowac z idiotami. A ile kosztuje twoje zycie, pytam chociaz ostatni raz bylas rozsadniejsza i jechalas juz autobusem? Jeszcze lepiej samolotem, chociaz sa tacy co tego nie trawia. Odpowiedz Link Zgłoś