mfmarylka_1
26.06.10, 15:51
Cd. wiersza
Bomba w górę, czyli wybory.
Już Palikot nam rymuje,
Że na Jarka nie głosuje.
Pójdę dalej, więc w wyborze,
I rymuję o Komorze.
Czas z historii wysnuć wnioski,
Tak jak Józef Komorowski.
Targowicy już nie chcemy,
A więc Bronka wybierzemy.
PRAWO nam przysporzy zgody
I nie trzeba już lać wody.
SPRAWIEDLIWOŚĆ ją zbuduje,
A niezgoda nas zrujnuje.
Dobry przykład trzeba dać,
Pozytywne wiersze znać.
Więc dziś słuszny wybór wskażę,
Jak głosować wam pokarzę.
Bronek, sam acz z woli nieba,
Głosi, że mu czasu trzeba.
- pięćset dni Bronkowi dajmy,
Cuda jego oglądajmy.
Tylko Bronek mnie oświeci,
Jak mam dziś utrzymać dzieci.
Jak zarobić mam miliony,
Wybudować ze dwa domy.
Bronek głosów potrzebuje,
Bo Kaczyński mnie zrujnuje.
Będzie patrzył mi na ręce
I miliona nie ukręcę.
Ale wpierw nauczyciele,
Oni przecież chcą niewiele.
Bronek dla nich kasę ma,
I we wrześniu już im da.
Potem odbuduje wały,
Bo zalany jest kraj cały.
Jeśli aura sprzyjać będzie,
Trzeciej fali już nie będzie.
Bronka chcę na prezydenta,
Bo on o mnie wciąż pamięta.
Razem z Tuskiem dadzą radę,
Wybudować autostradę.
Pięćset dni Bronkowi trzeba,
Żeby nam uchylić nieba.
Lecz jak Bronek coś zbuduje,
Skoro dotąd tylko „psuje”?
Bronek niby palec boski,
Wskaże jak się pozbyć troski.
Dobry w Biblii pomysł odkrył,
Zaraz nim kalendarz pokrył:
Świętych pięćset dni harówki,
Tysiąc trzysta leserówki,
Najpierw dużo działać trzeba,
Cudów mnożyć aż do nieba,
A gdy okres twórczy minie
(poznać to po dobrej minie)
Spojrzy niby Pan z obłoków
Na Platformy swych proroków.
Boga Bronek na łeb bije,
Wąż w tym raju się nie wije,
Do kieszeni nie zagląda,
Acz podatków słusznych żąda.
Bóg, gdy stworzył świat odpoczął
I w niedziele sobie spoczął,
Lecz dla Bronka dzień to mało
-tysiąc trzysta mu zostało!
Pozdrawiam – mfmarylka_1