kid_cassidy
08.07.10, 13:43
Jak wiadomo Apator nie jest w tym sezonie szczególnie bojowy na
wyjazdach, ale disneje, którzy tkwią w ciemnej doopie i maja lufę
przy skroni musza wygrac, choć sa w jeszcze cieńszej formie.
Normalnie sprawa byłaby oczywista- polewaczka, brona, polewaczka,
brona, polewaczka, brona i tak przez 3 dni.
Ale sobota i niedziela będą wyjatkwo gorące i ten plan nie wypali,
bo tor szybko przeschnie.
Równy beton to najgorsze co może spotkać upadłych miszczów, wiec
moga kombinować na porobienie scieżek o róznej twardosci, lub wybrać
wyjscie najprostsze- tor, który po 3-4 biegach będzie totalnie
dziurawy, krosowy.
Jakiej magicznej siły uzyje trener traktoromistrz oraz jego
pryncypał w rózowiutkiej koszuli?