Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas zdr...

    IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.10, 11:21
    No niestety, z LBJ wyszla malosc... mozna doceniac jego umiejetnosci, talent
    itd. ale jakbym byl teraz dzieciakiem, to nigdy bym sobie tego goscia na
    plakacie w pokoju nie powiesil.
      • Gość: jojo Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: 194.156.44.* 09.07.10, 11:37
        poza tym, jesli chce byc kolesiem pokroju mj, kb24 czy innego
        olajuwona, czyli prawdziwa supergwiazda, to powinien budowac zespol
        mistrzowski wokol siebie. w mia czarno to widze. pewnie raz bron,
        raz d-wade beda w centrum gry. nawet jak zdobeda razem te kilka
        tytulow (nie bedzie to wcale takie proste), to historia nie
        zapamieta tej druzyny jako druzyny lbj, tylko kilku gwiazd. jest
        jeszcze nadzieja, ze jesli w 2010/2011 nie dadza rady, to kogos z
        nich mia po prostu odda w jakiejs wymianie za grupe solidnych
        zadaniowcow. czego nam wszystkim zycze.
        • Gość: bbb Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: 94.42.84.* 09.07.10, 13:50
          Mistrzowskie druzyny tez sie pamieta, ktoz nie pamieta mistrzowskich bykow, tam
          byl nie tylko mj ale i pipen, rodman, tak moze byc w miami.
          A wlasciciel cav, zenada, przegral negocjacje i teraz frustracja z niego wylazi.
          Po takim czyms nie sadze aby jakas gwiazda chciala do nich isc, bo puzniej i ja
          moze to samo spotkac...
      • Gość: Sethi NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas zdr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 11:46
        chciał przejść to przeszedł, big deal. On chce za wszelką cenę zdobyć to
        mistrzostwo, a grał w zespole który nie mógł mu tego zapewnić, więc przeszedł
        do tego, który może mu jego marzenia urzeczywistnić. A właściciel Cleveland
        powinien mu jeszcze podziękować, bo to dzięki Jamesowi klub wyszedł z dołka, a
        ten jeszcze nazywa go zdrajcą, sic!!!
        Tyle, taka moja opinia.
        • timbwolf3 Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z 09.07.10, 12:15
          Do mistrzostwa jeszcze jednak dluga droga, trzeba zbudowac starting
          line-up + podpisac senosownych rezerwowych. czy Wade+LBJ+Bosh
          gwarantuja pokonanie sily KB+Gasol+Bynum zwlaszcza na tablicach?
          watpie; Nawet nie wiem czy dadza rade weteranom Pierce+KG+J O'Neal.
          Miami nie ma juz kasy na innych zawodnikow, przypuszczam ze moze sie
          to skonczyc sciagnieciem weteranow co jak pamietamy chocby w
          przypadku Paytona, Malone'a rzadko przynosi oczekiwane skutki
          • Gość: jygkufkhjdgjg Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 13:42
            > No niestety, z LBJ wyszla malosc...

            Jaka k.. malosc?! Bo przeszedl z jednej druzyny do drugiej? Przeciez to normalna rzecz w kazdym sporcie zespolowym. Czy z Messiego wychodzi malosc poniewaz gra w Barcelonie z swiatowymi gwiazdami a nie w jakims slabym klubie?
            Czy z Jordana wyszla malosc gdy gral w jednej druzynie z Pippenem i Rodmanem?

            Co to za tepa argumentacja?
            • Gość: wsx Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.10, 15:59
              Taa, bo twoja argumentacja jest rewelacyjna...
              Pilka to nie koszykowka, zespoly sa 11 osobowe, jest formacja obronna, pomoc, i
              w ogole szkoda wchodzic w taka dyskusje.
              Po drugie tu nie chodzi o zwykla zmiane klubu, z czym nie mam problemu, tylko z
              kompletna zmiana statusu i funkcji zawodnika - z lidera, jednej z najwiekszych
              (a dla niektorych najwiekszej) gwiazdy zespolu, staje sie Pippenem (przy calym
              szacunku - bardzo goscia lubilem i moim zdaniem tez Bullsi to byli MJ + Pippen -
              chociaz MJ byl warunkiem koniecznym, a Pippen wystarczajacym). Poza tym LBJ nie
              jest Pippenem i nigdy nie bedzie, tak z mentalnosciowego punktu widzenia patrzac.
              Po kolejne bardzo brzydko sie zachowal LBJ w stosunku do swojego hometown, a ja
              moze nie jestem kibicem Cavsow, ale jestem kibicem w ogole i mi sie takie
              zachowanie nie podoba.
              Te argumenty mozna mnozyc, kto troche widzial LBJ w akcji i ma pojecie o
              koszykowce i NBA nie pisalby takich bzdur jak ty.
              Podsumowujac - sam jestes tepy, a na dokladke brzydki, a LeBron to szmata.
              • Gość: jhdkhv;kjg Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 18:31
                Ostatnie zdanie twojego posta swiadczy o tym ze jestes prostakiem.
                Ale abstrachujac juz od twego braku wychowania: w dalszym ciagu nie wyjasniles z czego mialaby wynikac "malosc" Jamesa.
                Z tego ze jego status zmienia sie, tzn z supergwiazdy w danym zespole staje sie jedna z dwoch supergwiazd w innym? (Boscha supergwiazda na miare Kobyego, Lebrona i Wade'a jednak nie mozna nazwac, jest "tylko" gwiazda)
                Jest szmata bo po wygasnieciu kontraktu przeniosl sie do innego klubu, co jest normalna praktyka w NBA? Jesli takie zachowanie jest "brzydkie", oznaczaloby to ze kazdy koszykaz, by nie zachowac sie brzydko powinien przez cale zycie grac w tym zespole przez ktory zostal wybrany w drafcie.
                Dodam jescze ze dwa ponizsze zdania wzajemnie sie wykluczaja:

                > Po drugie tu nie chodzi o zwykla zmiane klubu, z czym nie mam problemu

                > Po kolejne bardzo brzydko sie zachowal LBJ w stosunku do swojego hometown, a ja
                > moze nie jestem kibicem Cavsow, ale jestem kibicem w ogole i mi sie takie
                > zachowanie nie podoba.
              • Gość: qwerty Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: 88.156.153.* 09.07.10, 21:59
                Tak, Garnett też jest be, bo z T-Wolves nie zdobył mistrzostwa tylko przeszedł do Bostonu. Ehh...
      • Gość: 150 Re: NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas z IP: 81.190.13.* 09.07.10, 12:06
        skonczyl mu sie kontrakt i przeszdl do innej druzyny, ot tyle. kazdy
        po wypelnieniu kontraktu ma takie prawo. nazywanie go zdrajca to
        przegiecie. w takim razie wiekszosc zawodnikow nba to zdrajcy bo
        zmieniali kluby w swojej karierze
      • Gość: glupi wlaściciel NBA. Właściciel Cavaliers: LeBron James nas zdr... IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.10, 12:10
        Mieć pretensje, że odszedł?? Przecież nie podpisał do końca życia umowy. W
        Miami cieplej i większe szanse na pierścienie. Ciekawe tylko kogo jeszcze
        Miami dołoży do składu??
        Dla mnie to dobry ruch Jamesa. Skisil by się jak Garnet w Minnesocie.
        A czy to będzie drużyna Jamesa czy Wadea czy Bosha?
        Każdy chyba wie, że byki to była drużyna Pippena i Jordana. A nie samego MJ.
        Powodzenia Heat.
        PS. Śmieszne są słowa wlaścicieli Cavs. Obiecują mistrzostwo, tylko z kim??
        Czy wejdą do play-of, chyba nie.
      • Gość: observer Inni tez przechodzili chcac zdobyc mistrzostwo IP: *.icpnet.pl 09.07.10, 13:01
        Nazywanie Lebrona zdrajca jest wyrazem frustracji. Barkley, Malone, Payton i
        inni tez przechodzili w pogoni za mistrzostwem. Jednym sie to udalo, innym nie...
      • Gość: Vercyngetoryx NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jamesa... IP: *.redan.com.pl 09.07.10, 13:14
        Właściciel mógł wcześniej zadbać o to by otoczyć LBJ odpowiednimi zawodnikami,
        to by dziś nie płakał, że ten odchodzi.
        Mo Williams, Delonte West czy Antawn Jamison to nie są gracze, którzy daliby
        takie wsparcie, by LBJ czuł, że nie musi od niego wszystko zależeć. Celowo nie
        wspominam tu o Shaq'u, bo on miał inne zadanie w tym zespole.

        Odnośnie Miami - pytam co tam zrobia z pozycjami 1 i 5. Chalmers,przy całej
        sympatii dla tego chłopaka, nie jest typem jedynki jakiej tam potzreba. Na
        centrze pusto jak w mięsnym za komuny, a solidnych zawodników na tę pozycję na
        rynku już nie ma. Bedzie ciekawie.
        • Gość: MairJ23 Re: NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jame IP: *.hsd1.pa.comcast.net 09.07.10, 14:27
          Moze byc ciekawie - to prawda - zwlaszcza ze nie maja centra jak mowisz... ale
          byki jak wygrywaly swoje 2 pierwsze tytuly tez nie mialy centra - przeciez
          cartwright to byla pomylka - zreszta sam Jordan kilka razy w wywiadach na niego
          narzekal. A jednak sie udalo...ale nie w pierszym czy drugim sezonie - Michael
          zdobyl swoj tytul po 5 czy 6 latach w Chicago. Zobaczymy... Wade troche
          kontuzjowany, Bosh (jak dla mnie) to nie taka znow gwiazda i zawodnik na ktorego
          mozna liczyc w 0.6 sek do konca meczu :)
          Wiec bardzo wazna jest obstawa tego trzonu jaka stanowia ci trzej panowie.
          Zobaczymy :)
        • Gość: Q Re: NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jame IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 18:14
          Właściciel nie dał wsparcia? Przecież CLE po zasadniczym było
          rozstawione z numerem 1 w lidze, z ponad 60 zwycięstwami! Samo się
          wygrało? To był zespół na mistrza, ale Lider znowu zawiódł w
          najważniejszych meczach!!!

          Decyzja jest jaka jest - miał prawo wybrać MIA. Ale sposób, w jaki
          to zrobił - środowisko NBA pojechało po nim bezlitoścnie -->
          www.nba.com/2010/news/features/steve_aschburner/07/08/lebron.wins/

          Poza tym fatalnie dla lbja, że idzie do miasta i zespołu DWADE’a -
          LIDER/MISTRZ JEST JEDEN:-) A swoją drogą Pat Riley to GENIUSZ !!!
          Jeśli wróci na ławę i pokieruje chłopakami, to mogą zapisać kawał
          nowej historii.
      • Gość: Kuba NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jamesa... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.10, 13:20
        Ludzie bez jaj? co to za idiotyczny pomysl ze gwaizda ma grac cale zycie w
        jednym teamie??
        gral 7 lat... 7 lat nie dostal odpowiedniego wsparcia na Mistrza.
        Koniec kontraktu i jak kazdy ma prawo robic co chce. Wybral Miami jako
        lepszego pracodawce.
        A goscie maja do niego pretensje ze chce dla siebie jak najlepiej.
        Rozumiem jakby podczas trwania kontraktu cos kombinowal. A on dobral na max.
        sezon i zmienil zespol.
        Inni zawodnicy zmienija kluby czesciej... baa. w EU niektorzy co sezon graja
        gdzie indziej, a nagle LBJ ma sie meczyc ze swoimi o tytul ktorego tam nie
        dostanie podczas gdy m Miami taka szansa jest...
        • Gość: pandzik Re: NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jame IP: *.chello.pl 09.07.10, 16:42
          Nie rozumiecie. Nie odszedł do iinego klubu, a odszedł do klubu, który da mu
          mistrzostwo.
          Wielkie gwiazdy szukały mistrzostwa w ostatnich 2-3 latach kariery - Jak
          Barklay, czy Malone.

          Zespoły buduje sie wokół wielkich gwiazd - MJ,KOby,

          LJ właśnie zrezygnował z bycia wielką gwiazdą.

          Ci chłopcy są też za młodzi aby grać w jednym teamie - żaden z nich nie
          przystosuje sie do nowych warunków...
      • leopard21 Nigdy go nie lubilem... 09.07.10, 16:51
        Nigdy go nie lubilem, a teraz go na dodatek nie szanuje. Kilka razy widzialem
        go na zywo w Chicago i nigdy mi nie zaimponowal. Moze nie mialem szczescia.
        To co zrobil w serii z Bostonem to juz bylo widac, ze on juz sie przeniosl.
        Tak sie nie robi. Murzyn nie ma honoru.
        Gdyby zostal w Cleveland - szacun. Gdyby poszedl do NY lub Chicago to
        powiedzialbym sobie, ze rozstal sie z wlascicielami, bo o cos poszlo. To mozna
        zrozumiec.
        Ale Miami? Idzie na latwizne. Oj bede kibicowal, aby przegrali najblizszy sezon.
        Takiego mistrzostwa chcesz, murzynie? Moze i je wygrasz, bo Pat Riley zna swoj
        fach. Ale zyskales sobie wiecej przeciwnikow niz ktokolwiek w NBA. Persona non
        grata. Ach ta Ameryka. Murzyn zarabia miliony, a mowic nie umie ("I've gave...")
        • Gość: doogee Re: Nigdy go nie lubilem... IP: *.chello.pl 09.07.10, 17:18
          Czy jakby w twoim chorym móżdżku zakwitła myśl o wypoceniu kilku zdań na temat np. Gortata to pisałbyś o nim per "białas"?
          • leopard21 Re: Nigdy go nie lubilem... 09.07.10, 17:44
            Wydaje mi sie, ze "murzyn" mozna uzyc takze w sensie opisania koloru skory, ale
            bez elementow pejoratywnych. Dosc dwuznaczna terminologia, w odroznieniu od
            bialas czy czarnuch. Ty natomiast zaatakowales mnie jednoznacznie. To tylko
            swiadczy o tobie.
      • Gość: rexio NBA. Właściciel Cavaliers nazywa LeBrona Jamesa... IP: *.newyorklife.com 09.07.10, 17:16
        Bo jest kawalem .............. Jestem z Cleveland i ogladalem go
        kilka razy na zywo, jet jednym z najleprzych graczy na swiecie, ale
        takze jest guwniazem. Wystarczy popatrzec jak zachwywal sie w
        trakcie meczy.
        Nigdy nie bedzie taka gwiazda jak Jordan, Magic czy Bird.
        On uciekl tam gdzie bedzie latwiej, i nie bedzie sie musial tak
        starac.
        Pokazal wczoraj kim naprawde jest.
    Pełna wersja