Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe Le...

    10.07.10, 10:18
    Armin Hary, gdyby żył i startował dzisiaj, z pewnością biegałby
    poniżej 10 s. Chyba że miałby problem ze zbyt krótkim czasem reakcji
    na strzał.
      • Gość: machoman Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe Le... IP: *.elpos.net 10.07.10, 10:24
        jamajka to nie afryka!
        • bachczysaraj Kurde, to niesamowite, że dla tylu 10.07.10, 11:07
          ludzi trzeba pisać proste teksty wielkimi literami... Jamajka to nie Afryka, ale
          Jamajczycy to z pochodzenia Afrykanie z zachodniej Afryki.
          • Gość: KI Re: Kurde, to niesamowite, że dla tylu IP: *.chello.pl 10.07.10, 12:36
            Hurra, biali udało się przekroczyć granicę 10 s. Czarni są już blisko 9.5 s :P
      • Gość: gość portalu Re: Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe IP: 85.222.87.* 10.07.10, 10:29
        Armin jeszcze żyje
      • Gość: LucasDzihad beezeedury IP: *.acn.waw.pl 10.07.10, 10:34
        (...)Poza Lemaitrem wszyscy ci sprinterzy - zaczynając od
        amerykanina Jima Hinesa i jego 9,95 s z Igrzysk Olimpijskich w
        Meksyku w 1968 r. - byli ludźmi pochodzącymi z Afryki, głównie z
        zachodniej części kontynentu.

        A jamajczycy to z której z którego powiatu w tej zachodniej części
        afryki?

        Rozumiem, że bez tego głupiego zdania posypałby Ci się tekst. Więc
        może zajmij się innymi rzeczami. Np. życiem gwiazd...
        • Gość: prof. jak Bartosze Re: beezeedury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 10:42
          matolku - ci jamajczycy to byli najwolniejsi z zachodnich afrykanow - tacy co
          dali sie dogonic lowcom niewolnikow i zapakowac na statki wozace ich m.in na Jamajke


          Skoro teraz Jamaje biore zlote medale w sprincie wiec oczywiste jest ze w Zach
          Afryce musza byc jeszcze szybsi genetycznie ludzi bo przeciez nie wszystkich
          dognali i eksportowali do Ameryki

          Tam trzeba szukac talentow - a moze rowniez wsrod potomkow lowcow niewolnikow bo
          ci tez musieli miec niezle osiagi
          • furry Re: beezeedury 10.07.10, 13:48
            Gość portalu: prof. jak Bartosze napisał(a):

            > matolku - ci jamajczycy to byli najwolniejsi z zachodnich afrykanow - tacy co
            > dali sie dogonic lowcom niewolnikow i zapakowac na statki wozace ich m.in na Ja
            > majke
            >

            racja, Fred dobrze mowił :-)
        • bachczysaraj A Jamajczycy skąd pochodzą? 10.07.10, 11:05
          Z Chin?
      • Gość: Mały Ryzykowny artykuł jak na Wyborczą, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 10:43
        jak przerzucimy tę teorię na naukę, sztukę, cywilizację. To, cóż jak w wypadku Chińczyków (rekordy świata Azjatów w konkurencjach biegowych 0, tak zero) a czy w takim razie w Afryce "efekt końcowy mówi też sam za siebie"?

        Byłem niedawno w Prado, cudne muzeum i ani jednego Afrykańczyka. Na setki czy nawet tysiące odwiedzających osób. Dlaczego? Geny?
        • Gość: jewish Dokładnie! Powiedz mi dlaczego IP: *.range81-129.btcentralplus.com 10.07.10, 11:49
          na jakimkolwiek szlaku pieszym w UK (mieszkam tu i często spaceruję
          szlakami, jest ich mnóstwo!!!!)nie spotkasz ANI JEDNEGO CZARNEGO?!
          ANI JEDNEGO tzw. CIAPATEGO, czyli Hindusa, Pakistańca, etc?
          jest to o tyle dobre że, daje wytchnienie od
          tzw. "multikulturowości" i oglądania muslimańskich tzw. kobiet
          • ffamousffatman Re: Dokładnie! Powiedz mi dlaczego 10.07.10, 15:02
            Gość portalu: jewish napisał(a): na jakimkolwiek szlaku pieszym w UK (mieszkam tu i często spaceruję szlakami, jest ich mnóstwo!!!!)nie spotkasz ANI JEDNEGO CZARNEGO?! ANI JEDNEGO tzw. CIAPATEGO, czyli Hindusa, Pakistańca, etc? jest to o tyle dobre że, daje wytchnienie od tzw. "multikulturowości" i oglądania muslimańskich tzw. kobiet


            Chyba żygnę jeszcze raz. Wracaj do Bolanda-Bolandy, gdzie szlaki, muzea i teatry pełne, kmiocie. ...i BBC po polsku.
        • Gość: de Boer I może czas aby jednak postawić tezę IP: *.range81-129.btcentralplus.com 10.07.10, 12:05
          iż, wszyscy jesteśmy ludźmi, różnimy się jednak znacznie?
          Gdzieś tam (w afryce - co do tego nie ma wątpliwości) kiedyś w
          zamierzchłych czasach ludzkość zeszła z drzewa i rozejżała się
          dookoła. Część poszła na północ, inni na wschód i zachód, inni
          zostali, bo tu im było dobrze.
          Przez następne wieki nikt o nikim nie słyszał i nie wiedział (nie
          było poczty, internetu, Facebooka - zgroza, nudy)
          Coś tknęło tych ze wschodu aby zbudować PAŃSTWO, wielkie Państwo,
          wymyślić proch, łuki, etc, etc. Tych z północy aby wybudować miasta,
          uniwersytety, przejąć po innych kulturach pismo, matematykę,
          astronomię i biblioteki, rosnąć w potęgę... Hmmmmmmm... A co w
          Afryce... z tymi co tam zostali? Doszli do perfekcji w robieniu
          bębenków. Gratulacje.
          Może ktoś z Was, drodzy internauci, powie mi co im przeszkodziło w
          rozwoju cywilizacyjnym? Co spowodowało że, czarni czyszczą teraz
          europejskie kible a nie biali w Nairobi, na przykład? Co
          przeszkodziło im w wymyśleniu okrętów, żeglugi na wietrze, broni
          palnej i inwazji Europy? Nie wyzysk, nie kolonizacja... to są SKUTKI
          nie PRZYCZYNY.
          Przyczyną jest, obawiam się, i nie będę tutaj poprawny politycznie:
          brak KREATYWNEGO MYŚLENIA, brak genów odpowiedzialnych za analizę,
          syntezę, wyciąganie wniosków... Czy nadal myślisz że, wszyscy
          jesteśmy tacy sami? Spoko. Do czasu aż Twoją pracę zabierze
          Czarny... (bo jemu trzeba pomóc i wyrównać szanse, pech! Nie jest
          sprinterem, tylko uparł się chodzić w gajerku!!!).
          Pozdrawiam wszystkich internautów (białych, czarnych, żółtych,
          zielonych, czerwonych i niebieskich)
          • swiety_76 Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 12:44
            > Może ktoś z Was, drodzy internauci, powie mi co im przeszkodziło w
            > rozwoju cywilizacyjnym

            Hmmmm. Może trudniejsze warunki życia w Afryce, ciągła walka o przetrwanie,
            skutkiem czego cywilizacje wyrosły w bardziej umiarkowanym klimacie europejskim
            czy azjatyckim.

            Jak ktoś ma cały dzień spędzać na poszukiwaniu wody, uciekać przed lwami albo
            przedzierać się przez dżunglę to raczej nie zostaje mu dużo czasu na kreatywne
            myślenie.

            Z drugiej strony w Ameryce Południowej indianie budowali cywilizację
            w warunkach wcale nie lepszych niż w Afryce (duże wysokości).
            grecy budowali cywilizację na jałowej ziemi i na jeszcze bardziej jałowej ziemi
            Arabowie budowali cywilizację pod koniec pierwszego tysiąclecia (inna sprawa to
            gdzie są teraz)

            Jednak generalnie cywilizacje powstawały w strefach klimatu umiarkowanego a tam
            gdzie go nie było a powstała cywilizacja to przynajmniej zasilały ją potężne
            rzeki (Egipt, Mezopotamia)

            Jakby nie patrzeć cywilizację tworzył człowiek rasy żółtej i człowiek rasy
            białej. Człowiek rasy czarnej mało tworzył (jeden wyjątek to Zimbabwe). Ponieważ
            najprawdopodobniej cała ludzkość i wszystkie rasy wywodzą się z Afryki to znaczy
            że Afryka nie jest najlepszym środowiskiem do rozwoju człowieka.
            • furry Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 14:09
              LOL. W Afryce budowano kamienne miasta w czasach, kiedy nasi słowianscy
              przodkowie żyli w jednej izbie ze świniami.
              • ayran Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 14:37
                Dla szyity życie w jednej izbie z psem jest nie do pomyślenia, co
                nie znaczy, że szyici stoją na szczycie piramidy cywilizacyjnej.
          • furry Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 14:00
            To nie kwestia braku "genow kreatywnego myslenia" a mala presja srodowiska.

            Ogarnij sie, poczytaj w wolnym czasie. Moze dzieki temu skonczysz jakies studia
            i nie bedziesz sie bal ze czarni odbiora ci twoja prace przy kiblach.
            • Gość: bratek4 Mali IP: *.cust.dsl.vodafone.it 10.07.10, 15:52
              swietne. Ah, jak koniecznie ten nieszczesnik chciał poczuc sie
              lepiej od kogolwiek. Skromny spadkobierca Kopernika, Karola
              Wielkiego i Einsteina.
              A ja własnie słucham najlepszej muzyki na świecie - z Mali, gdzie
              chyba co drugi mieszkaniec ćwiczy się w mistrzowskiej grze na korze.
              Cos zachwycającego.
            • Gość: krst Re: I może czas aby jednak postawić tezę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 17:49
              To mi wytłumacz fenomen afroameryanów w USA. Ilu tam znajdziesz ich po doktoracie, a ilu profesorów? Mają taką samą presję środowiska jak inni. Studiowałem 5 lat w Ohio i nie było żadnego z tytułem profesorskim, jeden robił doktorat. Natomiast Azjatów i owszem było sporo. Pracowici, zdolni, utalentowani i nawet ta młoda emigracja bardzo szybko osiągała sukcesy.
          • Gość: pazdzioch Re: I może czas aby jednak postawić tezę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 14:36
            Gość portalu: de Boer napisał(a):
            > Może ktoś z Was, drodzy internauci, powie mi co im przeszkodziło w
            > rozwoju cywilizacyjnym?

            W Europie po zejsciu lodowcow byly bardzo dobre warunki dla rolnictwa. Nie chodzi tylko o zyznosc gleb, ale o klimat, dostep do roslin, ktore byly latwe w uprawie i "energetyczne". Poza tym mieli kilka gatunkow zwierzat, ktore dalo sie udomowic i przystosowac do hodowli - mleko/mieso/sila robocza.

            Zboza/mleko to odpowiednio zrodlo weglowodanow/bialka. Co prawda bardzo kiepskiej jakosci, ale jednak. Rolnictwo/hodowla (ktore zaczely sie zaledwie 10 tys lat temu) nagle dalo dostep do duzej ilosci pozywienia i byl to dostep powszechny. Dzieki temu mogla byc mozliwa eksplozja demograficzna. Ludzie nie musieli juz calymi dniami uganiac sie za zarciem, mogli zajac sie innymi czynnosciami. Nie wszyscy tez musieli sie zajmowac "produkcja" zywnosci. Zaczal sie rozwoj rzemiosla, narzedzi, budownictwa, dzieki temu mozliwy byl rozwoj nauki / technologii / inzynierii. Do tego na malym obszarze Europy (w relacji do populacji) zaczely tworzyc sie panstwa, ktore konkurowaly ze soba co jeszcze mocniej napedzalo rozwoj.

            W tym czasie ani w Afryce, ani w Ameryce nie bylo takich mozliwosci. Brakowalo odpowiednich gatunkow zwierzat, roslin uprawnych, a nawet miejsca gdzie mozna by cos uprawiac, o klimacie w niektorych czesciach tych kontynentow nie wspominajac. Wystarczy sprawdzic jakie gatunki zwierzat/roslin uprawnych mieli do dyspozycji Europejczycy, a jakie Afrykanie/Indianie. Ci ostatni byli na straconej pozycji juz w chwili, gdy rozpoczela sie "era" rolnictwa/hodowli, czyli jakies 10 tys lat temu.

            Duza populacja na malym terenie (Europa) i liczne epidemie szalejace na kontynencie przyczynily sie dodatkowo do wzrostu odpornosci Europejczykow na choroby, ktore przetrwali. Szacuje sie, iz jakies 80-90% populacji Indian padlo z powodu chorob przywiezionych z Europy.

            Gdyby na przyklad Indianie mieli dostep do wydajniejszych roslin uprawnych i zwierzat hodowlanych to calkiem mozliwe, ze ich Kolumb odkrylby Europe, a biali zyliby dzisiaj w niewielkich rezerwatach ;-)

            Goracy klimat nie sprzyja pracy tworczej i innowacjom (komu sie chce myslec/pracowac przy upalach rzedu 30-40 i wiecej stopni?). Umiarkowany klimat Europy i niektorych krajow azjatyckich promowal rozwoj nauki na tych terenach.

            Europejczycy po prostu trafili na warunki poczatkowe lepsze niz inne kontynenty i je wykorzystaly. Inni jednak zrobiliby to samo.


            Roznice miedzy rasami ludzkimi to skutek przystosowania sie do zastanych warunkow klimatycznych/geograficznych. Na przyklad kolor skory. W Europie jest malo slonca, a czlowiek syntezuje witamine D w skorze wlasnie pod wplywem slonca. Tak wiec na drodze ewolucji skora jasniala (coraz mniej melaniny) by jak najwiecej tego slonca "wpuszczac" przez skore. Szacuje sie, ze ludzie z czarna skora maja tyle melaniny, iz syntetyzuja witamine D pod wplywem slonca 6 i wiecej razy dluzej. Czyli to co bialy uzyska od slonca w 10 minut, czarny w 60 minut lub dluzej.
            • ffamousffatman Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 15:39
              "Gdyby na przyklad Indianie mieli dostep do wydajniejszych roslin uprawnych i zwierzat hodowlanych to calkiem mozliwe, ze ich Kolumb odkrylby Europe, a biali zyliby dzisiaj w niewielkich rezerwatach" - Gdyby Indiański Kolumb dotarł do Europy i wrócił 90% Indian wymarłaby bez europejskiego Kolumba.

              "Brakowalo odpowiednich gatunkow zwierzat, roslin uprawnych, a nawet miejsca gdzie mozna by cos uprawiac, o klimacie w niektorych czesciach tych kontynentow nie wspominajac." - Sprawdź sobie w Wikipedii, skąd pochodzi, co żresz. Europejczycy przestali notorycznie głodować, dopiero kiedy rozpowszechniła się uprawa ziemniaka (nie dotyczy Irlandczyków). Miejsca i co uprawiać zawsze było i jest - możesz sprawdzić w supermarkecie.

              "Goracy klimat nie sprzyja pracy tworczej i innowacjom (komu sie chce myslec/pracowac przy upalach rzedu 30-40 i wiecej stopni?). Umiarkowany klimat Europy i niektorych krajow azjatyckich promowal rozwoj nauki na tych terenach." - I dlatego to Hindusi a nie Europejczycy wynależli cyfry arabskie.
          • ffamousffatman Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 15:26
            łuki i atlatle Afrykanie znali
            "Tych z północy aby wybudować miasta, uniwersytety, przejąć po innych kulturach pismo, matematykę, astronomię i biblioteki, rosnąć w potęgę" - Egipt leży w Afryce, najstarszy wciąż istniejący uniwersytet też.
            Mieli okręty, fakt porównywalne z europejskimi, do flot Czeng-Ho im było daleko.
            Po podbiciu przez Arabów Afrykanie brali udział w inwazji Europy.
            Znali broń palną.
            "PAŃSTWO" - Maroko, Egipt, Nubia, Aksum, Etiopia, Wybrzeże Suahili, tzw. Wielkie Zimbabwe, Mali, Songhai, Benin
            "Nie wyzysk, nie kolonizacja... to są SKUTKI nie PRZYCZYNY." - To są przyczyny a nie skutki.
            "Przyczyną jest, obawiam się, i nie będę tutaj poprawny politycznie: brak KREATYWNEGO MYŚLENIA, brak genów odpowiedzialnych za analizę, syntezę, wyciąganie wniosków... Czy nadal myślisz że, wszyscy jesteśmy tacy sami? Spoko." - Sądząc po ilości nobli z nauk ścisłych, Polacy też nie są nosicielami genów odpowiedzialnych za analizę, syntezę, wyciąganie wniosków.
            Nie pozdrawiam, nie mam ochoty.
          • czlowiek.epoki Re: I może czas aby jednak postawić tezę 10.07.10, 15:41
            80 lat temu jeden malarz-idiota tez myslal, ze wszystko jest takie proste.
            marnie skonczyl.

            a moze (wpadlbys na to?) przyczyna nie sa geny, a klimat? w Europie, gdzie jest
            zimno i trudniej cos uprawiac (juz nie mowiac o jedzeniu czegos gotowego),
            ludzie trzymali sie bardziej " w kupie", stad stosunkowo niewiele jezykow, duze
            grupy ludzi na duzych obszarach (Francja, Hiszpania, Niemcy, czy Polska)
            mowiacych bardzo podobnymi dialektami. w Afryce sa tysiace bardzo rozniacych sie
            miedzy soba jezykow. tam ludzie nie musieli sie trzymac w kupie, wszystkiego
            wszedzie pod dostatkiem - zwierzyny, owocow, ju nejm it. wiec nie tworzyli nawet
            wiekszych miast, co dopiero imperiow. tacy Arabowie to calkiem inna historia -
            pustynia, wiec znow: trzeba sie trzymac razem. bardzo zblizone dialekty na
            ogromnych terenach.
            to moja teoria, ale skoro chcesz, to wierz w swoja genetyczna wyzszosc, dumny
            potomku tworcow ogromnego imperium o niewiarygodnym wrecz dorobku. co to
            ostatnio bylo, europalety?
        • ffamousffatman Re: Ryzykowny artykuł jak na Wyborczą, bo 10.07.10, 14:57
          Chyba żygnę.
        • ffamousffatman Re: Ryzykowny artykuł jak na Wyborczą, bo 10.07.10, 14:59
          Gość portalu: Mały napisał(a): jak przerzucimy tę teorię na naukę, sztukę, cywilizację. To, cóż jak w wypadku Chińczyków (rekordy świata Azjatów w konkurencjach biegowych 0, tak zero) a czy w takim razie w Afryce "efekt końcowy mówi też sam za siebie"? Byłem niedawno w Prado, cudne muzeum i ani jednego Afrykańczyka. Na setki czy nawet tysiące odwiedzających osób. Dlaczego? Geny?


          Chyba żygnę.
          • Gość: Mały Re: Ryzykowny artykuł jak na Wyborczą, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 17:58
            Jak byś mógł rzygać a nie "zygac". Czyżbyś miał więcej genów owych afrykańskich
            biegaczy? Może jakaś szkoła lub częstsze wizyty w bibliotece pozwolą ci dogonić
            rówieśników.
      • Gość: żółwik afrykański Bzdury autora tekstu IP: *.sukcesnet.pl 10.07.10, 10:57
        A Marian Woronin to geny afrykańskie miał?
        9,992 s w 1984 roku nie wybiegały geny tylko nasz rodak!
        • bachczysaraj Sam jesteś bzdurą. 10.07.10, 11:04
          Skup się i przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem.
          • Gość: kljkljl Re: Sam jesteś bzdurą. IP: *.serv-net.pl 10.07.10, 11:14
            bachczysaraj napisał:

            > Skup się i przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem.

            Sam się skup. Nie chodzi o to ile mu wpisali w papiery, ale o to w jakim czasie
            przebiegł te 100 metrów. A przebiegł w czasie mniejszym niż 10s.
            • Gość: novy Re: Sam jesteś bzdurą. IP: *.aster.pl 10.07.10, 11:41
              Gość portalu: kljkljl napisał(a):

              > bachczysaraj napisał:
              >
              > > Skup się i przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem.
              >
              > Sam się skup. Nie chodzi o to ile mu wpisali w papiery, ale o to w jakim czasie
              > przebiegł te 100 metrów. A przebiegł w czasie mniejszym niż 10s.

              Każda reguła ma to do siebie, że są od niej wyjątki. W artykule jest mowa o regule statystycznej, a nie o formule matematycznej (np. 2 razy 2 zawsze równa się 4). Z artykułu wynika, że wyjątki są bardzo nieliczne, a więc reguła, że poniżej 10s pokonują 100m nie-Europejczycy wydaje się bardzo silna.
              • Gość: kljklj Re: Sam jesteś bzdurą. IP: *.serv-net.pl 10.07.10, 12:31
                Gość portalu: novy napisał(a):

                > Gość portalu: kljkljl napisał(a):
                >
                > > bachczysaraj napisał:
                > >
                > > > Skup się i przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem.
                > >
                > > Sam się skup. Nie chodzi o to ile mu wpisali w papiery, ale o to w jakim
                > czasie
                > > przebiegł te 100 metrów. A przebiegł w czasie mniejszym niż 10s.
                >
                > Każda reguła ma to do siebie, że są od niej wyjątki. W artykule jest mowa o reg
                > ule statystycznej, a nie o formule matematycznej (np. 2 razy 2 zawsze równa się
                > 4). Z artykułu wynika, że wyjątki są bardzo nieliczne, a więc reguła, że poniż
                > ej 10s pokonują 100m nie-Europejczycy wydaje się bardzo silna

                A to się zgadzam, ale z w artykule jest też napisane, że:

                "Przebiegając w piątek 100 m w 9,98 s francuski sprinter Christophe Lemaitre nie
                tylko ustanowił rekord kraju, ale też stał się pierwszą osobą genetycznie
                pochodzącą z Europy, której udało się pokonać ten dystans w mniej niż 10 s. "

                A to już jest ewidentna bzdura, co zresztą potwierdza autor kawałek dalej ;)
                • Gość: novy Re: Sam jesteś bzdurą. IP: *.aster.pl 10.07.10, 13:02
                  Gość portalu: kljklj napisał(a):

                  (...)
                  > A to się zgadzam, ale z w artykule jest też napisane, że:
                  >
                  > "Przebiegając w piątek 100 m w 9,98 s francuski sprinter Christophe Lemaitre ni
                  > e
                  > tylko ustanowił rekord kraju, ale też stał się pierwszą osobą genetycznie
                  > pochodzącą z Europy, której udało się pokonać ten dystans w mniej niż 10 s. "
                  >
                  > A to już jest ewidentna bzdura, co zresztą potwierdza autor kawałek dalej ;)

                  To nie jest bzdura, to jest nieprawda.
                  Definicja bzdury:
                  sjp.pwn.pl/slownik/2447029/bzdura
                  Zdanie, które zacytowałeś, jest zdaniem fałszywym. Ale z punktu widzenia logiki, zdanie fałszywe nie jest bezsensowne, czyli bzdurne. Zdanie bezsensowne (bzdurne) to takie, o którym nie możemy powiedzieć, czy jest prawdziwe, czy fałszywe.
        • Gość: gośc Re: Bzdury autora tekstu IP: *.aster.pl 10.07.10, 11:26
          Ale on ma racje, Woronin zszedł poniżej 10 sek. tylko ówcześnie obowiązujące
          przepisy, jak napisali autorzy tekstu, spowodowały, że zaokrąglenie wyniku było
          "w górę".
          Poza tym, trzeba też zauważyć, że Woronin biegał w dużo gorszych warunkach. W
          latach 80-tych tartan był wolniejszy, a buty też nie takie ekstra. Trening też
          był prowadzony trochę inaczej. Poglądy na dietę sportowca i napoje izotoniczne
          też już się zmieniły. Więc jakby wziąć tą sumę możliwości, być może Woronin,
          albo też był mutantem, albo to nie ma większego znaczenia.
          • Gość: SF Re: Bzdury autora tekstu IP: *.net-serwis.pl 10.07.10, 14:15
            Można też zauważyć, że badania antydopingowe nie były wtedy tak ścisłe, co
            generalnie sprzyjało atletom z RWPG ...
          • Gość: Sudja Zaokrąglenie IP: *.acn.waw.pl 11.07.10, 15:23
            Do dziś w LA tak samo się zaokrągla, zawsze do następnej setnej (jesli 3 cyfra nie jest zerem).
      • Gość: jimmy Nie ma w tym nic dziwnego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 11:28

        Murzyni swoje rekordy nadal biją, to i biali też.
        • Gość: Pleban A Re: Nie ma w tym nic dziwnego... IP: *.centertel.pl 10.07.10, 11:39
          a ile tych rekordów było "czystych"? Rodaczka Bolta właśnie wpadła - ciekawe
          kiedy i jego to spotka.
      • Gość: gość Czyżby rasistowski artykuł? IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.10, 11:40
        Czy skoro rasa/genetyka może mieć znaczenie przy bieganiu to może też
        mieć wpływ na inne cechy? Można wysunąć taki logiczny wniosek.
        • swiety_76 Re: Czyżby rasistowski artykuł? 10.07.10, 13:05
          > Czy skoro rasa/genetyka może mieć znaczenie przy bieganiu to może > też mieć
          wpływ na inne cechy? Można wysunąć taki logiczny wniosek.

          Oczywiście że można tylko to jest bardzo niepoprawne politycznie i może skończyć
          się oskarżeniem o rasizm.

          Powszechnie mówi się że czarni są uzdolnienie muzycznie, tanecznie i lepiej
          sobie dają radę w sportach (wytrzymałościowych) niż inni.
          To prawda. Ale kiedy mówimy że czarni lepiej śpiewają, tańczą czy biegają,
          oznacza to że są lepsi w tych dyscyplinach od białych czy żółtych -> czyli
          według dzisiejszych kryteriów poprawności politycznej powinno zakwalifikować się
          to jako rasizm.

          Natomiast kiedy mówi się że czarni są mniej inteligentni, gorsi w konstruktywnym
          analitycznym myśleniu, mają mniej osiągnięć naukowych itd a jakże - to jest
          pełen rasizm.
          Zaraz podniosą się głosy że przecież było niewolnictwo, kolonializm, rasizm i
          czarni nie mieli okazji aby pokazać się z tej strony.
          Tyle że kolonializm również był w Azji - a gdzie teraz Azja a gdzie Afryka.

          W Ameryce ukuto takie stwierdzenie "White men can't jump" odnosi się do
          zdominowania przez czarnych gry w koszykówkę. Jakoś nikt nie obraża się że może
          to być rasistowskie.
          A teraz proszę sobie wyobrazić że ktoś ukuje stwierdzenie "Black men can't
          think" - osoba publiczna wypowiadająca to zostałaby ukrzyżowana przez media jako
          rasista.

          Zresztą czasy się zmieniają. Prezydentem USA jest czarny , najlepszym graczem w
          golfa jest czarny (Tiger), najlepszym raperem jest biały (Eminem) a nawet w
          samej koszykówce w poprzednich latach dwóch graczy zyskało miano najlepszego
          gracza (MVP)

          Statystyczny czarny lepiej skacze, biega, tańczy i śpiewa a statystyczny biały
          ma lepsze osiągnięcia w dziedzinach naukowych - tylko co z tego wynika ? nic nie
          wynika.
          Wynika to że można również spotkać czarnego z osiągnięciami naukowymi lepszymi
          niż przykładowo 10 milionów innych białych i można również spotkać białego który
          lepiej biega od innych 10 milionów czarnych, co nie zmienia faktu że takie
          osobniki są w mniejszości.
          • Gość: 3D Re: Czyżby rasistowski artykuł? IP: 217.153.67.* 10.07.10, 13:31
            Z tymi koszykarzami to chodzi Ci o Nasha i Duncana? Jednak większość czołowych graczy to czarni, a biali częściej siedzą na ławkach ew grają jako drewno pod koszem (cześć Marcin)
      • Gość: k 70 Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe Le... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.10, 11:45
        PIERWSZYM BIALYM LEEKOATLETOM KTORY OSIAGNA TAKI WYNIKI BYL MARIAN
        WORONIN..ale autor tekstu wtedy byl w planach..
        • black-emissary Re: Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe 10.07.10, 12:04
          Twój umysł chyba też jest wciąż jeszcze w planach.
      • Gość: prezesik Re: Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 12:26
        "9 czerwca 1984 roku podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego w Warszawie bardzo
        bliski złamania granicy 10,00 był Marian Woronin, który pokonał 100 metrów
        dokładnie w 9,992 s. Zgodnie z przepisami IAAF, wynik zaokrąglono do 10,00. Jako
        rekord Europy przetrwał do 1988 roku." Jeżeli Pan Marian Woronin przebiegł 100 m
        w 9,992s to jest mniej niż 10 czyli granica została złamana. Cieszę się, że
        matura z matematyki jest obowiązkowa dla wszystkich i tu szczególnie widać jak
        bardzo potrzebna. Pan Bogdan Tomaszewski twierdzi, że Pan Marian Woronin był
        pierwszym "biały", który tą granicę złamał i ja się z nim zgadzam i sądzę, że
        ludzie myślący też. Apeluję nie zachłystujmy się obcymi bohaterami jak mamy swoich.
      • Gość: fgh nie jest murzynskim koksem IP: *.kiga.pl 10.07.10, 13:04
        widać że ma naturalna smukłą budowe i predkość zawszecza tylko genom a nie
        sterydom które pakuje regularnie cała czarna czołówka
      • Gość: buc Re: Ale to i to przecież czarne, no nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 14:01
        ty to musisz miec kompleksy
      • Gość: marcin Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe Le... IP: *.leed.cable.ntl.com 10.07.10, 14:58
        Za pare lat wybuchnie nowa afera dopingowa i wyjdzie na jaw jak to ci
        wspaniali,genetycznie uprzywilejowani czarni sie szprycowali,beda zakazy
        nowych wspomagaczy,dyskwalifikacje,wymazanie wynikow,a nowe srodki i nowi
        chetni juz czekaja na swoj czas.
      • n0th Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe Le... 10.07.10, 15:11
        Najważniejsze, że jest
        Polakiem!

        Nasz człowiek na Księżycu!

        A teraz wszyscy śpiewamy "Boże, coś Polskę"
        • billy.the.kid Re: Lekkoatletyka. Genetyczny wyjątek Christophe 11.07.10, 11:44
          przy elektronicznym pomiarze wynik harego wyszedłby tak cos ok.10.25.

          takoż dziwny wynik lauera 13,2 na 110 płotki.
    Pełna wersja