Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      F1. Alonso bez punktów na własne życzenie

    11.07.10, 19:42
    Nie po raz pierwszy Alonso pokazał swoje chamstwo na torze
      • Gość: ucho Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie IP: *.hsi4.kabel-badenwuerttemberg.de 11.07.10, 19:58
        Bez przesady: "chamstwo" byloby wtedy, kiedy zdjalby Kubice z toru, albo gdyby
        za powyzszy incydent obwinial kogokolwiek innego niz siebie.
      • Gość: qwerty F1. Alonso bez punktów na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 20:11
        Alonso wyprzedził Kubicę nieprzepisowo, ale nie napisaliście wszystkiego o tym
        manewrze. Z tego co wiem, Alonso pytał team, czy ma oddać pozycję Kubicy,
        ponieważ uważał, że Kubica zepchnął go z toru. Ferrari skonsultowało się z
        sędziami w tej sprawie, którzy powiedzieli, żeby oddał pozycję. Alonso chciał
        to zrobić, ale wtedy Kubicy przytrafiła się awaria i nie było komu jej
        oddawać. Wtedy sędziowie postanowili go tak czy siak ukarać. Inna sprawa, że
        wszystko (znowu!) trwało strasznie długo. W każdym razie powiedzenie, że na
        własne życzenie zajął 14. miejsce to trochę przesada - to było zwykłe
        zdarzenie wyścigowe, a Alonso miał w tym wszystkim dodatkowo pecha (awaria
        Kubicy a potem safety car w nieodpowiednim momencie).

        Co do startu to miał kiepski z powodów problemów ze sprzęgłem.
        • Gość: o w morde Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie IP: *.c198.msk.pl 12.07.10, 03:06
          Gość portalu: qwerty napisał(a):

          > Alonso wyprzedził Kubicę nieprzepisowo, ale nie napisaliście wszystkiego o tym
          > manewrze. Z tego co wiem, Alonso pytał team, czy ma oddać pozycję Kubicy,
          > ponieważ uważał, że Kubica zepchnął go z toru.

          pozycje po scieciu zakretu kierowca ma oddac niezwlocznie i nie potrzebuje do
          tego info od zespolu, ani od sedziow
          nie jest to tez zalezne od tego czy inny kierowca go wypchnal, czy tez nie - to
          inna sprawa i oceniaja to sedziowie a nie kierowca

          incydent byl na 17 okrazeniu a Kubica zjechal na 20, wiec Alonso musi miec
          nielichy refleks ;-) by zastanawiac sie przez 3 okrazenia!

          > Ferrari skonsultowało się z
          > sędziami w tej sprawie, którzy powiedzieli, żeby oddał pozycję.
          > Alonso chciał to zrobić, ale wtedy Kubicy przytrafiła się awaria i
          > nie było komu jej oddawać.

          nieprawda, info o rozpatrzeniu sytuacji bylo dopiero na 27 okrazeniu - po 10
          okrazeniach od incydentu
          na dodatek zespol dodatkowo zawalil sprawe, bo zamias kazac Alonso niezwlocznie
          zjechac na kare, trzymali go jeszcze niepotrzebnie przez 2 okrazenia na torze,
          az doczekali sie SC (29 okr.)
          auta sie zgrupowalu i zjazd Alonso na kare okazal sie bardziej kosztowny



        • kamel_65 Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie 12.07.10, 16:17
          Chcesz powiedzieć, iż Alonso - 2-krotny mistrz świata nie zna regulaminu i każde
          złamanie zasad w F1 konsultuje z teamem?
          Chyba wyszedłeś na dwór bez nakrycia głowy... :D
          • Gość: Stary Qfwfq Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie IP: *.acn.waw.pl 12.07.10, 20:36
            Jestescie naprawde baranami, siedzicie przed TV z piwkiem, ogladacie 5 razy
            sytuacje z roznych kamer i wszystko wiecie lepiej.

            Sprobojcie sie posadzic w bolidzie F1 i wtedy podejmujcie decyzje. Akcja trwała
            2 sekundy, kierowca w tym czasie zwraca uwage na 100 innych rzeczy, plus ma
            bardzo ograniczone pole widzenia.

            Spytal sie czy oddac pozycje? Tak. Powiedzieli mu zeby nie oddawał pozycji? Tak.
            Koniec tematu. Kazdy kto oskarza Alonso o zła wolę jest baranem.

            A barany to równiez team Ferrari, ze nie kazal mu zjechac do pit lane wczesciej,
            przed SC - mieli 1-2 okrazenia by to zrobic.

            • kamel_65 Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie 20.07.10, 19:24
              Ale dziwna sprawa - w zeszłym sezonie było kilka takich akcji i kierowcy
              boczno-torowi od razu przepuszczali tych, których przegonili nieuczciwie.
              Podejrzewam, że Alonso-wyga i Ferrari-barany chcieli wygrać za wszelką cenę, ale
              przedobrzyli.
      • Gość: jomdruś F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 01:21
        gdyby sędziowie myśleli szybciej Alonso stracił by mniej pozycji, bo stawka bolidów była rozciągnięta. A tak decyzja o wykonaniu przejazdu przez pitlane po neutralizacji kosztowała go spadek dodatkowe kilka lokat w dół
        • etom Re: F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" 12.07.10, 03:47
          Gość portalu: jomdruś napisał(a):

          > gdyby sędziowie myśleli szybciej Alonso stracił by mniej pozycji, bo stawka bol
          > idów była rozciągnięta. A tak decyzja o wykonaniu przejazdu przez pitlane po ne
          > utralizacji kosztowała go spadek dodatkowe kilka lokat w dół

          Gdyby zjechal zaraz po ogloszeniu decyzji, wyjechalby na 8-9 miejscu (sledzilem
          podczas wyscigu Live Timing) a tak to nadzial sie na SC i wyjechal na 16 !
          Poza tym, jak tu juz ktos pisal, powinien oddac pozycje Robertowi natychmiast a
          nie czekac na nie wiadomo co :-(
          • Gość: Leon Re: F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" IP: *.chello.pl 12.07.10, 06:48
            Fakt, Alonso powinien oddać miejsce natychmiast - straciłby kilka sekund, bo
            Kubika i tak jechał wolno i Alonso, nawet nie licząc na jego awarię, bez
            problemu by go wyprzedził jeszcze raz. Tyle, że Ferdek chciał nagiąć przepisy i
            miał nadzieję, że uniknie kary, albo nic nie straci jak przejedzie przez
            Pit-Lane (podobnie do Hamiltona dwa tygodnie temu). Chyba podobnie myślał jego
            team - chcieli, żeby Alonso jak najpóźniej odbył karę i zrobił przewagę nad
            kierowcami z tyłu. A tu niespodzianka - FIA najwyraźniej chciała im dokopać za
            to, że krytykowali decyzje sędziów w stosunku do Hamiltona i zwlekali z decyzją
            do "odpowiedniego" momentu, w dodatku wyjechał SC i zepsuł się Kubica. W efekcie
            (cwaniactwa, pecha i złej woli sędziów) Alo znowu jest bez punktów i nawet nie
            próbuje już złego słowa powiedzieć na sędziów, a Ham był drugi.
            • etom Re: F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" 13.07.10, 17:01
              Gość portalu: Leon napisał(a):

              > FIA najwyraźniej chciała im dokopać za
              > to, że krytykowali decyzje sędziów w stosunku do Hamiltona i
              > zwlekali z decyzją do "odpowiedniego" momentu......

              Jednak nie zwlekali, powiadomili Ferrari zaraz po incydencie i to trzykrotnie!

              --->
              sedziowie_zareagowali_NATYCHMIAST
        • w_r_e_d_n_y Re: F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" 13.07.10, 16:55
          Gość portalu: jomdruś napisał(a):

          > gdyby sędziowie myśleli szybciej Alonso stracił by mniej pozycji, bo stawka bol
          > idów była rozciągnięta

          g....o wiesz gosciu i sr.asz az z monitora zalatuje :-(

          " - Trzy razy upominaliśmy Włochów, żeby ich kierowca przepuścił Kubicę -
          powiedział w wywiadzie dla Autosport Charlie Whiting, główny dyrektor wyścigowy
          z ramienia FIA. "

          - Przekazaliśmy informację Ferrari tuż po nieregulaminowym manewrze
          wyprzedzania
          , jakiego dopuścił się Alonso. W rozmowie przez radio
          zasugerowałem Włochom, że jeśli oddadzą pozycję Robertowi, to ich kierowcę nie
          spotka żadna kara.

          Dlaczego Ferrari zlekceważyło komunikat Whitinga ? - Włosi odpowiedzieli mi
          dopiero za trzecim razem."


          no to teraz sr.aj dalej
      • Gość: centuś krakoski F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" IP: *.chello.pl 12.07.10, 09:14
        Fernando myślał że jest Hamiltonem i żadnej kary nie będzie.
        • ive_got_5_on_it Re: F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" 12.07.10, 11:14
          Ty siuras krakowski cofnij sie w czasie do GP Belgii w 2008 roku
      • Gość: gf F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" IP: 109.243.73.* 12.07.10, 09:46
        Szkoda,że nie dali mu wypowiedzieć się "na gorąco" zaraz po wyścigu,tak jak 2
        tyg. temu :)
      • Gość: babcia Kiepska Re: F1. Alonso bez punktów na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 09:46
        W redakcji chyba bardzo nie lubicie Alonso skoro ciagle dajecie te super fotke :-DDD
      • ive_got_5_on_it F1. Alonso bez punktów. "To nie wina Kubicy" 12.07.10, 11:19
        "To nie wina Kubicy"

        Dzieki Ci wielkie o przemozny hiszpanski panie! Jakie to szczescie ze
        jestes tak listosciwy ze zdecydowales sie nie obwiniac Kubicy za swoja
        glupote! Jestesmy szczesliwi i nie mozemy sie doczekac kolejnego
        przejawu Twej laski.
    Pełna wersja