Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że d...

    IP: *.warszawa.mm.pl 15.07.10, 11:33
    I to jest właśnie ta różnica mentalności. Gortat może jest czasem arogancki i pewny siebie, ale to dzięki temu zaszedł tak wysoko. A pan Dylewicz to przypomina mi naszych piłkarskich kopaczy pod tym względem.
      • Gość: Tomek Adamek Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że d... IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 11:33
        Wiara czyni cuda. Marcin nie martw się. Wszystko będzie OK. Słuchaj wieczorami w dni robocze audycji księdza Macieja pt "Prącie mądrości" w Radiu Maryja i żyj z w spokoju, to tak jak ja, będziesz wygrywał.
      • Gość: Alfpląs Re: Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 11:36
        @Miko, w piłce nożnej bramki zdobywają napastnicy, a w PejeL jedzie się po całym zespole za porażkę. Nie ma rasowych napastników w gałeczce, w koszu też dobrego ataku nie ma, to i wyników nie ma. Trzeba cierpliwie czekać, a Takie artykuły to "SZCZEKOTKA DZIENNIKARSKA"
      • Gość: gość A może jakaś krajowa TV by to pokazała??? IP: *.um.poznan.pl 15.07.10, 11:39

        A może jakaś krajowa TV by to pokazała???
        W końcu to eliminacje do dużej imprezy.

        Na pewno kilku chętnych do obejrzenia by się znalazło.

        Tym bardziej jeżeli się transmituje naszych kopaczy nawet jak grają z Interami
        czy Chelsea (Kaukazu oczywiście).

      • Gość: GaD Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 11:46
        I dobrze,że tak mówi.Kogo ma się bać?Gruzinów?Dylewicz niech sobie prawi te
        poprawne politycznie hasła ala polski piłkarz,a Gortat będzie mówił swoje i
        robił swoje na boisku,to jest własnie NBA a nie mentalność polskiego klepacza
      • jeruzalem51 Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że d... 15.07.10, 12:17
        Gortat nie ma duzych umiejetnosci koszykarskich, poza wzrostem i
        dlatego sam jest stalym rezerwowym , powinien dac sobie spokoj z
        koszykowka.NBA to miejsce dla slamsowego chamstwa i arogancji,a nie
        prawdziwej koszykowki.
        • Gość: Ruf Re: Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 12:35
          Dlatego wszyscy chcą się dostać do NBA? Lepiej być aroganckim i coś robić, niż
          udawać wyważonego. Poza tym od kiedy Filip "Extasy" Dylewicz jest kapitanem? Na
          ostatnim Euro nawet go nie było. A Gortat zap...dala - po półfinale NBA robi
          campy, a potem kadra. Reszta naszych od kwietnia ma wakacje.
      • Gość: james worthy Dylewicz o Gortacie: Marcin słynie z tego, że d... IP: *.kobize.pl 15.07.10, 12:42
        Dylewicz co ty gadasz?! Zabezpieczasz się przed porażką? Ale z kim??
        Z Gruzją, z Portugalią, które nic w koszykówce nie znaczą?? To wstyd
        gadać, że można z nimi przegrać. W tym przypadku ostrożniość jest
        nieuzasadniona. Gortat nie jest wielkim graczem i Dylewicz miałby
        rację, gdyby w grupie mieli Litwę, Włochów czy Serbów. Więcej
        ambicji i wiary we własne umiejętności Panie Filipie! Awans z tej
        grupy przy obecności Gortata, Koszarka czy Kelatiego powinien być
        dla Polski formalnością. Przy braku wymienionych koszykarzy mógłbym
        się zgodzić z dylewiczowską ostrożnością...
      • Gość: l A Filip slynie z tego ze lubi wciagnac stafik IP: *.tktelekom.pl 15.07.10, 12:43
      • Gość: Kuppi Nie masz racji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:27
        @Miko: Pamiętam Gortata ze zgrupowania jeszcze za Kowalczyka - chyba 2003, albo
        2004. To był cichy chłopak... Nie szpanował, nie wrzeszczał... po prostu był -
        jak reszta koszykarzy (w tym Lampe, ktory notabene zachowywał się jak zahukane
        dziecko). Dopiero jak poszedł do NBA zaczęła bić od niego pewnego rodzaju
        arogancja, więc nie mówmy, że dzięki temu zaszedł tak daleko.
        Poza tym technicznie od Dylewicza odstaje niesamowicie, śmiało można powiedzieć,
        że filip jest przy nim profesorem koszykówki. MG13 bazuje tylko na swojej
        pozornej atletyczności, która w połączeniu ze wzrostem i instynktem do bloków
        pozwala mu na zaistnienie, ale nigdy nie będzie grał w prawdziwy basket (jak to
        powiedział Bill Walton - Granie nie tylko tego co grają koszykarze na swojej
        pozycji to jest granie w koszykówkę).
        Rzeczywiście mówi za dużo... nie dalej jak 5 dni temu mówił w kawie czy
        herbacie, że jest oferta trade'u, po 5 godzinach poinformował dzieciaki ze
        swojego campa, że chodzi o leśne wilki, zaś na drugi dzień wycofał się ze
        wszystkiego... czy oby na pewno Dylewicz nie ma racji?
        • Gość: GaD Re: Nie masz racji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 19:51
          taaak Dylewicz jest profesorem koszykówki...widać jakie ma w niej
          osiągnięcia,poza polską ligą nie wygrał nic,a nawet w Prokomie nie był nigdy
          wiodącą postacią.
    Pełna wersja