Gość: Marcin
IP: 188.33.93.*
21.07.10, 20:19
Może mnie myli pamięć, ale nie przypominam sobie żeby Kelati miał takie wielkie problemy z podpisaniem nowej umowy po powrocie z testów w Lakersach do Europy.
Poza tym razi mnie w tym tekście, którego autor nawet nie podpisuje imieniem i nazwiskiem (ale to może taka dziennikarska maniera) użycie sformułowania "wolny agent", które kojarzy mi się bardziej z ligą NBA niż z europejskim rynkiem koszykarskim. Nie lepiej brzmiałoby sformułowanie, że Kelati nie ma jeszcze podpisanego kontraktu z żadnym zespołem na nowy sezon? Chyba, że autor przyznaje że jest to wierne tłumaczenie z portalu The Hoops Market, który też jest wymieniony jako źródło wiedzy do artykułu.