Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy

    22.07.10, 10:34
    Brawa dla Pana, Panie Sylwku! Pamiętam Pana jazdę w Giro i w pełni
    rozumiem.
      • Gość: jjj Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 22.07.10, 10:50
        ja też wszystko rozumiem, tylko po co było przed wyścigiem twierdzić, że się będzie walczyło o koszulkę górala i zwycięstwo etapowe?
        • Gość: ad Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.net-serwis.pl 22.07.10, 12:07
          No właśnie. Zmęczenie zmęczeniem, ale już po pierwszych płaskich etapach miał z
          pół godziny straty do lidera. Teraz też cała ekipa jedzie, ale nie wiadomo dla
          kogo, bo Basso cienki jak barszcz.
          • Gość: bumcyk Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.range86-161.btcentralplus.com 22.07.10, 13:35
            to ze mial pol godziny straty po plaskich etapach, to akurat normalne
            dla kolarza, ktory chce wygrac etap albo powalczyc o koszulke gorala.
            dzieki stracie mial pewnosc, ze liderzy wyscigu nie beda sie obawiali
            ucieczki z jego strony i dadza mu odjechac. niestety przedwczorajszy
            etap pokazal, ze szmyd jest po giro zajechany, i po prostu pary mu
            brakuje.
            sylwek chcial cos ugrac dla siebie, nie wyszlo, tak bywa. ale na giro
            jechal znakomicie. tak jak navarro w obenym tdf.
      • zubeldia2 Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej 22.07.10, 10:53
        Ja też pamiętam Giro, pamiętam Alpe d'Huez na Dauphine i 3 miejsce za Contadorem
        i Brajkovicem, pamiętam wygraną na Mount Ventoux 2009 na Dauphine (i co z tego,
        że mu Valverde podarował).

        Szmyd to człowiek, któremu na pierwszym treningu powiedzieli, że nigdy nie
        będzie kolarzem. Ja go zawsze będę szanował za to co już osiągnął.
      • che-ban Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy 22.07.10, 11:00
        Dobra ja rozumiem tylko: 1. Dlaczego przed TdF wspominał coś o
        koszlce górala rozbudzając apetyty, zamiast rzucić coś w stylu
        Małysza, o dwóch dobrych skokach. 2. Panie Sylwku, ja też nie jestem
        fanem żużla czy F1, delikatnie mówiąc dla mnie to dziwny sport, ale
        prawdziwy dżentelmen i wyczynowy sportowiec nie powinien
        usprawiedliwiać swojej słabej formu, publicznie deprecjonując
        osiągnięcia innych, małostkowe.
        • Gość: życzliwy Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.089.c82.petrotel.pl 22.07.10, 17:46
          deprecjonując
          > osiągnięcia innych - człowieku przecież to iż wygrał lider z teamu w którym
          jest szmyd jest jego zasługą kolarstwo to sport dr↓żynowy a skoro twierdzisz
          inaczej to puknij się w głowe i może Ci przejdzie
      • Gość: tom Ten cyrk ma być prawdziwym sportem !? IP: 92.30.25.* 22.07.10, 11:02
        Znamy już definicję prawdziwego sportu wyczynowego. To ten, w którym
        startują nagminnie skazani wcześniej za doping, a prokuratorzy i policja czekają na mecie wyścigu by złapać kolejnych. Chyba pójdę kupić kapcie.
      • Gość: DG Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.magma-net.pl 22.07.10, 11:04
        Szmyd, wara od Golloba!
      • Gość: MMaI Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.ip.netia.com.pl 22.07.10, 11:10
        to po coś pan deklarował atak na koszulkę górala jak wiedział żeś pan
        że siły nie starczy na więcej niż jedną górkę?

        i dajcie już spokój Contadorowi, co miał zejść i poczekać na poboczu? takie
        życie... a Sanchez i Menschov też mieli czekać żeby czasem nie nadrobić? może
        caly peleton powinien się zatrzymywać jak komukolwiek coś się stanie żeby nie
        było nie fair?
      • Gość: poszukujący logiki Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.scansafe.net 22.07.10, 11:16
        co miał zrobić Contador kiedy Schlekowi spadł łańcuch? poczekać? nie
        rozumiem tych pretensji, wypowiadanych przez ZAWODOWCA-
        PROFESJONALISTĘ, gdyby był na miejscu Contadora to też by takie
        głodne kawałki o niesprawiedliwości społecznej opowiadał?
        analogicznie, kiedy sędzia w ostatnich mistrzostwach świata w piłkę
        nożną nie uznał bramki dla Anglików to Niemcy powinni byli wkopać
        samobója?

        wdyawało mi się (do teraz), że kolarstwo to taki sport gdzie sprzęt
        jest integralną częścią tejże dyscypliny. szukając analogii w innych
        sportach wymagających odpowiedniego sprzętu, złamana albo źle
        posmarowana narta w klasycznym narciarstwie będzie niczym innym jak
        wypadkiem losowymna który zawodnik może się liczyć albo w drugim
        przypadku, będzie to błędem w przygotowaniach, i tak samo źle
        przygotowany rower, a co za tym idzie spadający łańcuch jest częścią
        tego sportu
        • billy.the.kid Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej 22.07.10, 11:24
          niby kolarz- atłumaczy się jak KUBIKA.
        • Gość: aa Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: 91.216.134.* 22.07.10, 11:41
          Dokladnie tak,w innym przypadku jakby kazdy na kazdego mial czekac to moze
          zamiast jechac 4k km to niech zalosuja kto wygrywa.

          A co do Szmyda to oprocz atakow na koszulke najlepszego gorala to pamietam taka
          wypowiedz przed TdF gdzie mowil ze gory w TdF do bulka z maslem i sa duzo
          latwiejsze niz na Giro...
          Panie Szmyd,szacunek za to co zrobiliscie na Giro ale skoro jestes podobnie jak
          Basso i Romek zmeczemi po Giro to po opowiadac bzdury ze cos osiagniecie w
          TdF.Przyjedzcie za rok wypoczeci na TdF ktory jest najwazniejszym wyscigiem i
          wtedy naprawe sie okaze czy jestescie dobrzy czy tylko mozecie wygrac Giro lub
          Vuelte-wyscigi o duzo mniejszym prestizu niz TdF.
          • jankilroy prawda 22.07.10, 13:18
            rację miał, wystarczy spojrzeć na długość podjazdu i kąt nachylenia. Góry w TdF
            są łatwiejsze. Jednak w kolarstwie najważniejsze jest to jak szybko się na nie
            wjeżdża. Szmyd nie jest jakimś bogiem kolarstwa, żeby wymagać od niego wielkich
            zwycięstw. Wiadomo jaką pracę ma wykonywać w zespole. O koszulce w białe grochy
            i zwycięskim etapie mówił w kontekście zespołu, w którym liderem jest Basso, a
            nie swojego występu. Skąd nagle tylu fanów kolarstwa się wzięło? Na rower, a nie
            na forum!
            • Gość: MMaI Re: prawda IP: *.ip.netia.com.pl 22.07.10, 13:43
              cytat z tejże gazety:

              Jaki jest pana plan na tegoroczny TdF?

              - Może wygranie etapu. Na pewno zakręcę się po koszul [tak kolarze mówią o
              koszulkach - red.] górala. Z drugiego szeregu dobrze się sięga po takie
              wyzwania. Mam sporo pomysłów na ten wyścig, na pewno nie jadę, żeby przejechać.


              nie wygląda jak: "pomogę basso" ...
          • Gość: bumcyk Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.range86-161.btcentralplus.com 22.07.10, 13:38
            dla liquigas i dla lampre tdf nigdy nie bedzie najwazniejszym
            wyscigiem. dla nich wyscigiem nr1 zawsze bedzie giro.
        • Gość: Tur Male Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.mtvk.pl 22.07.10, 13:28
          Czekanie na rywala, w przypadku drobnych awarii czy upadku, wydawało się, że ta zasada obowiązuje w kolarstwie, gdy przeciwnik ma pecha. Kiedyś np. Urlich czekał na Amstronga, a póżniej Amstrong na Urlicha czy na Mayo. A co do piłkarskich porównań to przecież zawodnicy wybijają piłkę na aut jeśli rywal leży. W poprzednim sezonie w lidze włoskiej trener nakazał swojej drużynie stracić gola po tym jak jego team zdobył bramkę gdy przeciwnik leżał na boisku. O Wengerze i powtórzonym meczu nawet nie wspominam. Dobrze by było żeby ludzie kierowali się jakimiś zasadami w życiu a nie zwycięstwem za wszelką cenę.
          • Gość: poszukujący logiki Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.scansafe.net 22.07.10, 15:00
            czy my mówimy tutaj o sporcie ZAWODOWYM, z którego odpowiedni
            zawodnicy mają odpowiednią kasę, czy o amatorach na ukrainach albo
            wigrach 3?

            wybijanie piłki na aut w nożną jest jak najbardziej normalne,
            zgadzam się ale nie ma to przełożenia na kolarstwo, w piłce wygrywa
            drużyna, w kolarstwie, pomimo, że jest drużyna to i tak wygrana jest
            indywidualna. wstrzymanie jazdy przez Ulricha, czy też Armstronga
            postrzegam jako szlchetne, ale niestety mało profesjonalne :-)

            w takim razie inna analogia: dwie firmy konkurują na tym samym rynku
            poroduktowo-geograficznym. firma A wypuszcza na rynek wadliwy towar,
            firma B żeby nie być posądzaną o zwycięstwo za wszelką cenę, również
            wypuszcza wadliwy towar, w imię chorej solidarnośći, bo przecież
            uczciwość musi być. a rada nadzorcza później zweryfikuje działania
            zarządu. niestety ale tak ten świat jest skonstruowany, kiedy mówi
            się o profesjonalizmie, zawodowstwie czy też megazarobkach
        • Gość: Tur Male Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.mtvk.pl 22.07.10, 13:29
          Czekanie na rywala, w przypadku drobnych awarii czy upadku, wydawało się, że ta zasada obowiązuje w kolarstwie, gdy przeciwnik ma pecha. Kiedyś np. Urlich czekał na Amstronga, a póżniej Amstrong na Urlicha czy na Mayo. A co do piłkarskich porównań to przecież zawodnicy wybijają piłkę na aut jeśli rywal leży. W poprzednim sezonie w lidze włoskiej trener nakazał swojej drużynie stracić gola po tym jak jego team zdobył bramkę gdy przeciwnik leżał na boisku. O Wengerze i powtórzonym meczu nawet nie wspominam. Dobrze by było żeby ludzie kierowali się jakimiś zasadami w życiu a nie zwycięstwem za wszelką cenę.
      • Gość: RR Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.mofnet.gov.pl 22.07.10, 11:28
        To już jakiś absurd z tym czekaniem, może powinni zatrzymywać wyscig
        jak komus spadnie łańcuch. To jest chore i zaczyna robić się nudne.
        Jedyny powód na czekanie to upadek spowodowany przez kibiców, psa
        itp., bo upadek z własnej winy tez nie powinien być powodem
        czekania.
        • Gość: rx Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: 109.243.179.* 22.07.10, 14:15
          Nie o to chodzi, żeby czekali (w rozumieniu zatrzymali się). Chodzi o to aby w
          takim momencie nie atakowali. Bo wtedy gdy Schleck'owi spadł łańcuch to
          nawet ja bym z nim wygrał. Jak Contador jest taki mocny to czemu nie odjechał
          jak wszyscy mieli równe szanse.
          Atakować wtedy gdy ktoś ma kłopoty mechaniczne to zwykłe tchórzostwo a nie sport
      • Gość: MMaI Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.ip.netia.com.pl 22.07.10, 11:51
        otóż to, nawet w takim niewyczynowym sporcie jak F1 się komuś popsuje samochód
        na kółko przed końcem to co mają wysiąść i go dopchnąć bo był z przodu i mu
        się należy żeby było fair? już nie mówiąc o tym że w sporcie z reguł drużyna
        wygrywa razem to samo albo walczą między sobą, a w kolarstwie jeden się wiezie
        na plecach 10 innych i to jest fair
        • Gość: kalafior Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej IP: *.sdc-dsc.gc.ca 22.07.10, 13:31
          Tak...Contador powinen zaczekac.....mial by szacunek..
          a Szmyd to swietny kolarz...brawo Sylwek...co te gamonie forumowe
          wiedza....
      • Gość: K Szmyd, dejże życ - chopie... IP: *.ists.pl 22.07.10, 11:53
        Szmyd, dejże życ - chopie... Lansiłeś się tekstami o koszulce górala i
        w ogóle a teraz chowasz się za spódnicą i biadolisz żeś zmęczony - ŻAL.
        • Gość: sierp999 Re: Szmyd, dejże życ - chopie... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 13:28
          Gdybyś miał minimalne pojęcie o tym sporcie to wiedział byś, że do
          momentu startu kolarz nie jest w stanie okeslic w jakiej jest
          formie, weryfikuje to dopiero wyścig, przed TdF 10-15 zwodników
          deklarowało walkę o zwycięstwo.
          • Gość: Krakus GrupettO z ambicjami IP: *.89.86.66.static.crowley.pl 22.07.10, 15:47
            pitu pitu - każdy wie w jakiej jest dyspozycji w najbliższych dniach.
            SSz wiedział że będzie zwykłym fajtłapowym grupetto a teraz nie ma jak
            odkręcić swoich bajdurzeń o koszuce. ŻAL.
            • Gość: SuperGóral Re: GrupettO z ambicjami IP: *.ists.pl 22.07.10, 15:51
              "15:43
              Jak podali komentatorzy telewizji Eurosport z peletonu odpadł Sylwester
              Szmyd." - Szmyd , jak ci nie wstyd łajzo??? Smolenie w bambus o
              nadziejach w górskich etapach - wozisz się z łajzami z tyłu i nawet na
              do widzenia w peletonie nie dajesz rady wysiedzieć? CO ZA ŻAL!!!
      • Gość: bolopac Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:27
        osiągnij Pan w swojej karierze chociaż 1/10 tego co osiągnął Gollob czy
        Kubica. Kim Pan jesteś, żeby w ten sposób się wypowiadać o prawdziwych,
        wielkich sportowcach?? Pan Szmyd uważa się za lepszego?! niech się
        lepiej nie wypowiada w mediach bo bardziej przypomina Najmana - zaraz
        będzie chciał walczyć z Pudzianem żeby pokazać kto jest większym
        sportowcem...
        A szanowałem Pana...
      • Gość: jg-k Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:04
        Sylwek jestem kibicem w kapciach ale wiem ile to kosztujer zdrowia a przede
        wszystkim wiem jak wyglądają kontrakty. W kiońcu jednak może ktoś pojedzie na
        Ciebie!!!!
      • Gość: Lance Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej formy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 19:03
        Z żużlem i F1 Pan Sylwester troszeczkę przesadził. Przecież obie te dyscypliny
        wymagają od zawodnika nie wiarygodnej koncentracji, nie tylko wysiłku
        fizycznego, ale również psychicznego!!! Żużel to sport, w którym jedzie się na
        granicy kontuzji, by wygrac. W F1 z kolei przejechac cały wyścig na najwyższym
        poziomie tak na prawdę byle kolarz nie byłby w stanie! Najzwyczajniej w
        świecie mógłby nawet zemdlec. Taka jest prawda. Kolarstwo to również bardzo
        kosztowny (od strony zdrowia) sport, ale nie można stawiac go wyżej, aniżeli
        tych wymienionych. Co do zapewnień Szmyda, co roku zapowiada np. wygranie TdP.
        Później okazuje się jednak, że jest daleko w tyle, ba... zostaje nawet
        objechany przez innych Polaków. A ponoc to On jest najlepszym w Polsce. Cóż,
        Panie Sylwester - szanuje Pana i wierzę, że jest Pan jednym z najlepszych
        pomagierów. Ale jeśli chodzi o "zrobienie czegoś dla siebie", pieniędzy lepiej
        nie stawiac. Ktoś napisał, że Sylwek może w przyszłości będzie liderem. Cóż,
        ja w to szczerze wątpię. To nie ten typ zawodnika. By byc liderem, trzeba o
        klasę lepszym, niestety... W obecnym TdF niby miało byc dobrze, a okazuje się,
        że jest kiepsko. Może za rok... ;)
        • bumcykcykhopsiup Re: Tour de France. Szmyd tłumaczy się ze słabej 23.07.10, 02:53
          troche przegial, ale podejrzewam, ze glowna mysl szmyda byla taka, ze o
          ile w sportach motorowych mozna byc znakomitym przez caly sezon, to w
          sportach wytrzymalosciowych jest to niemozliwe. buduje sie forme na
          dany okres, a potem i przedtem jest lipa. liquigas mial optymalna forme
          na giro, tour jest miesiac pozniej, i forma spadla na pysk.
          dlatego lance wygrywal tdf 7 razy, bo tylko na tym wyscigu sie
          koncentrowal.
      • Gość: gracjan Tour de France. Zaklady A vs B IP: *.rev.snt.net.pl 23.07.10, 12:35
        Przykladowe kursy na Sportingbet:
        Andy Schleck v Denis Menchov 23/07/2010 13:00 CEST 1.85 1.85
    Pełna wersja