Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 20:17
    w lozy VIPow.
    Gratuluje kibicom i zawodnikom Wisly. Grali do konca i wygrali.
    Chcialbym zapytac jednak, czy:
    1. Konsekwencja faulu na wychodzacym na czysta pozycje zawodniku nie powinna
    byc aby czerwona kartka?
    2. Konsekwencja uderzenia od tylu wyprostowana noga w kolano przeciwnika nie
    powinna byc aby rowniez czerwona kartka?
    3. Atak na bramkarza w polu bramkowym nie jest aby zabroniony?
    4. Czas doliczany do regulaminowych 90 minut nie powinien aby pozostawac w
    zwiazku z iloscia i czasem przerw w grze?

    Oczywiscie sie czepiam, bo:
    Ad 1. Baszczynski byl na tyle niedaleko Dawidowskiego, ze gdyby ten ostatni
    nie zostal zatrzymany faulem przez Glowackiego, to Baszczu moglby z bliska
    obejrzec jak pada bramka.
    Ad 2. Cantoro nie zabil Baka, a mogl.
    Ad 3. Stolarczyk zawsze korzysta z okazji, zeby sfaulowac przeciwnika, wiec
    nie ma co sie dziwic, ze sfaulowal akurat Szamotulskiego, kiedy ten znalazl
    sie w jego poblizu.
    Ad 4. Sedzia Zdunek wprawdzie w meczu bez przerw doliczyl az 7 minut, ale sam
    nie strzelil ani razu na bramke Amiki.
      • mihal_04 Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia 04.04.04, 20:25
        Szybko sie pozbierales, Porter. Ciekawe czy bedziesz w stanie zabrac glos na
        forum, gdy rozstrzygnie sie walka o Mistrzostwo Polski.
        • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 20:44
          Coz, dostaliscie trzy punkty, na ktore w zadnym razie nie zasluzyliscie. Nie
          czepiam sie sedziow o wymyslony spalony z piatej minuty, kiedy Dawidowski
          wyszedl w tempo do podania i byl sam na sam, bo sytuacja byla nielatwa, nie
          zgadzam sie z Zelazka, ze wyrownujaca bramka dla Wisly padla po faulu na Szamo,
          ale bramka Klosa byla po ewidentnym faulu na bramkarzu Amiki, a Glowacki i
          Cantoro powinni dostac czerwone kartki. I oczywiscie mozna zawsze powiedziec,
          ze mi sie zdawalo, ale moze ktos z kibicow Wisly dysponuje filmem, na ktorym
          widac, ze Glowacki nie byl ostatnim obronca, w momencie, kiedy faulowal
          Dawidowskiego? Albo moze ktos ma film z faulem Cantoro, na ktorym to filmie
          widac, ze Cantoro nie uderzyl od tylu, podeszwa wyprostowanej nogi w staw
          kolanowy Baka? Obydwie sytuacje byly wyraznie widoczne w telewizji, po obydwu
          powinien sedzie pokazac czerwone kartki.
          • Gość: pacal Dostrzegacie źdźbło w cudzym oku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 18:54
            a nie dostrzegacie belki we własnym...
            Może się mylę Porter ale jeśli dobrze kojarzę jesteś chyba kibicem Legii?
            Co sądzisz o 3 pkt. dla swojego klubu po 2 nieodgwizdanych karnych dla Lecha?

            O con. paru nieodgwizdanych faulach (a co dopiero kartkach) kiedy legioniści
            lądowali na plecach Reissa czy Golińskiego i przewracali ich na ziemię?

            Taa zasłużone zwycięstwo nie ma co.
            nec Hercules contra plures - ale sędzia jak najbardziej.
      • Gość: duch olabogi Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 20:27
        no i odezwal sie o ile nie najwierniejszy to na pewno najuważniejszy kibic
        Wisly...

        Amica wyszla z zalozeniem ze zaden Wislak nie moze ich minac. Fauluja przy
        kazdej okazji, nawet 60 metrow od bramki. Byl taki okres chyba od 20 min ze
        Amica faulowala wislakow z 7 razy w ciagu kilku minut. nie daja sie w ogole
        Wislakom rozpedzic. Sedzia troche zaspal i nie dal wronaczanom kartek. Wislacy
        sie wkurzyli i tez zaczeli kosic. Amica gra beznadziejnie, Kryszalowicz ma
        chyba 15 kilo nadwagi a Dawidowskiemu nie chce sie beigac. Wisla jest o wiele
        lepsza ale ma pecha przy strzalach.



        well, to nie ja, mecz bede ogladal jutro... wklejam Ci kawalek komentarza
        kibica Legii, ktory rowniez ogladal to spotkanie... Razorfana... nie po raz
        pierwszy udowadnia, ze potrafi obiektywniej od Ciebie oceniac to co sie dzieje
        na boisku...

        chcecie wygrac lige - bedziecie musieli wygrac na Reymonta, kuchenki za was
        tego nie zrobia. I tyle.
        • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 20:45
          Mam wrazenie, ze nie odnosisz sie do tego, co ja napisalem, tylko do zupelnie
          innych sytuacji.
          • Gość: duch olabogi Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 20:51
            wprowadzenie dyskusji polega miedzy innymi na uwaznym wysluchaniu/przeczytaniu
            tego co interlokutor ma do powiedzenia/napisania.... no bo inaczej dyskusja
            zamienia sie w monolog... tu pozwole sobie na dygresje: wydaje mi sie, ze
            lepiej Ci idzie monologowanie niz dyskutowanie...

            jeszcze raz: z Razorfanem polemizuj, nie ze mna. Mecz obejrze dopiero jutro, w
            powtorce.
            • Gość: duch olabogi i jeszcze cos IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 21:35
              za wislakrakow.com

              ---------------------


              Zaogniło w 17 minucie. Znów prawą stroną pobiegł Gorawski, jednak gdy uwolnił
              się Dudce defensor Amiki położył się na murawie. Arbiter nie widział zdarzenia,
              ale odgwizdał rzut wolny przerywając akcję Wisły. Co więcej, słyszać sugestie
              trenera Majewskiego ukarał po kilkunastu sekundach Damiana Gorawskiego żółtą
              kartką! Zawodnicy Amiki czując przychylność ze strony arbitra postanowili przez
              następne pięć minut przerywać każdą akcję Wisły faulem w środku pola. - Mógłby
              pokazać kartkę choć raz - słusznie komentował w kierunku swojej ławki trener
              Kasperczak.

              Uspokoić agresję wronczan postanowił Mirek Szymkowiak, uderzając z oddalonego
              28 metrów od bramki rzutu wolnego, niestety piłka przeszła kilkanaście
              centymetrów od lewego spojenia słupka z poprzeczką. W 24 minucie "Szymek"
              wyprowadził kontrę, minął Dżikiję, podał na lewo do aktywnego Mijailović'a,
              którego podanie do Żurawskiego zostało już przechwycone.
              Groźnie było pod bramką Amiki 60 sekund później, gdy po rzucie wolnym
              piąstkować musiał Szamotulski, piłki na siódmym metrze dopadł Żurawski, jednak
              jego potężny strzał znów zatrzymał się na obrońcach.

              Coraz częściej obserwowaliśmy grę na czas i cwaniackie zachowanie ze strony
              drużyny Amiki, m.in. podczas jednego z rzutów wolnych Bąk postanowił przesunąć
              sobie piłkę o dwa metry korzystając z tego, że sędzia "robił porządek" na polu
              karnym upominając przepychających się zawodników obu zespołów. PAJACE, PAJACE! -
              grzmiały trybuny.

              • Gość: Porter Re: i jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 21:52
                Coz, zrodlo wszak obiektywne. A co pisza o faulu Glowackiego, albo Cantoro?
                • Gość: duch olabogi Re: i jeszcze cos IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 22:16
                  czy tego "amickiego" koszenia rowno z trawa o ktorym pisze kibic Legii i kibic
                  Cracovii w ogole nie bylo?

                  • Gość: Porter Re: i jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:35
                    Obie druzyny przerywaly akcje przeciwnika glownie faulami. Na ogol sedzia te
                    faule wylapywal i dyktowal wolne. Amica bronila sie grajac faul, bo inaczej nie
                    potrafi. Ja ich nie usprawiedliwiam, ale trudno mi przypomniec sobie jakas
                    sytuacje, w ktorej zawodnik Amiki powinien dostac czerwien, a nie dostal.

                    Mam wrazenie, ze powinien byc karny za faul na Frankowskim, ale jestem pewien,
                    ze wczesniej sedzia skrzywdzil Amike, gwizdzac nieslusznie spalonego i nie
                    wyrzucajac z boiska Glowackiego, a potem uznal nieslusznie bramke dla Wisly. To
                    byly konkretne sytuacje, majace wplyw na wynik. I sedzia w tych sytuacjach sie
                    pomylil tak, ze Wisla ten mecz wygrala.
                    • Gość: duch olabogi Re: i jeszcze cos IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 22:40
                      i jeszcze jeden komentarz
                      -----------------------

                      Mecz od początku odbywał się pod dyktando Wisły, dziwiła natomiast postawa
                      gości, którzy po buńczucznych zapowiedziach, mieli walczyć w Krakowie o 3 pkt,
                      jakoś nie pokazywali tego na boisku. Oglądając jednak ich poczynania, może było
                      śmiało odnieść wrażenie, że... remis ich zadowoli. Granie na czas, leżenie na
                      murawie, symulacje, itd. - to było głównie to co prezentowali podopieczni
                      Stefana Majewskiego. Trochę wstyd, że brązowy medalista mistrzostw świata,
                      właśnie taką taktykę - zabijającą futbol - obrał i wpaja swoim podopiecznym!

                      W 17. min. kontrowersyjna sytuacja, która chyba wymknęła się spod kontroli,
                      słabemu dzisiaj sędziemu Zdunkowi. Na czystą pozycję wychodzi Damian Gorawski,
                      a biegnący obok niego Dudka przewraca się i chwyta za twarz... Sędzia przerywa
                      akcję, dyktując rzut wolny dla gości, za to iż Damian spowodował upadek rywala.
                      Pokazuje też wiślakowi żółtą kartkę! Tylko czy aby na pewno Gora faulował?! Z
                      wysokości trybun nie byłbym taki pewny! Po tej sytuacji atmosfera na boisku
                      robi się newrowa. Mnożą się faule, m.in. Dudka bardzo brzydko fauluję... Gorę,
                      ale tym razem kartki nie ma!
                      • Gość: Porter Re: i jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:46
                        W telewizorze tez nie bylo widac. Wygladalo, jakby Gorawski walnal go lokciem,
                        ale nie mozna byc pewnym. Z drugiej strony, ja nie przypominam sobie obroncy,
                        ktory w takiej sytuacji odpuscilby przeciwnika, udajac, ze jest faulowany.
                    • Gość: gg Re: i jeszcze cos IP: *.compower.pl 04.04.04, 22:51
            • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:14
              wprowadzenie dyskusji polega miedzy innymi na uwaznym wysluchaniu/przeczytaniu
              > tego co interlokutor ma do powiedzenia/napisania.... no bo inaczej dyskusja
              > zamienia sie w monolog...

              Tylko, ze po uwaznym (mam nadzieje) przeczytaniu tego co napisalem na temat
              zupelnie konkretnych wydarzen na boisku, odniosles sie do mojej wypowiedzi,
              cytujac post dotyczacy zupelnie innych wydarzen. I ja teraz nie wiem, jak to,
              co napisales, ma sie do mojej wypowiedzi. Czy to, co zacytowales znaczy, ze
              Glowackiemu nie nalezala sie czerwona kartka, czy znaczy to moze, ze Stolarczyk
              nie faulowal bramkarza, czy tez dajesz wyraz przekonaniu, ze wjazd od tylu w
              kolano podeszwa wyprostowanej nogi jest zagraniem dopuszczalnym? Czy tez chodzi
              Ci o cos innego? Tylko o co?
              • Gość: duch olabogi Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.jagiellonia.krakow.pl 04.04.04, 22:23
                acha, juz rozumiem, ze mecz sklada sie tylko z tych wydarzen, ktore Ty sokolim
                okiem wypatrzyles na boisku.... no to ja ci niniejszym gratuluje...
                • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:39
                  Uwazam, ze to byly wydarzenia majace decydujacy wplyw na przebieg i na wynik.
                  Byc moze byly jakies inne, ktorych nie zauwazylem, ale jak rozumiem To
                  bie nie umknely. Chetnie o nich porozmawiam, ale napisz o co konkretnie Ci
                  chodzi.
        • Gość: dok Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 23:37
          dziwie sie, ze tym razem cytujesz Razorfana a nie jakze czesto cytowana przez
          Ciebie strone wislakrakow.com, tudziez wypowiedzi Twoich kolegow po szalu.
          Wystarczy bowiem zajrzec do watku "oceny" na waszym forum i znajdziesz tam
          liczne wypowiedzi, ze Glowie nalezala sie czerwona kartka..
          Twoje poslugiwanie sie zrodlami to, delikatnie mowiac, manipulacja.
          W sytuacji, kiedy ktos przyznaje sie do winy (tzw. krolowa dowodow:) ) - a wiec
          jakze czesto wspominana przez Ciebie sytuacja z meczu Legia-Odra - Ty
          twierdzisz, ze gosc nie wie co mowi..
          Dzis natomiast jeszcze meczu nie widziales, ale swoje zdanie juz masz,
          pogratulowac..
          pzdr
      • Gość: mxr Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.crowley.pl 04.04.04, 20:46
        Porter..ty jestes gorszy od leppera...a przy okazji zolc cie zalewa..ale nie
        martw sie, bo jeszcze tylko 2 tygodnie i bedziesz mogl sie spierac z kibicami
        amiki kto zasluguje na drugie miejsce.

        A wracajac do niby-tematu.
        a) glowacki na wiecej niz 50% powinien dostac czerwona kartke
        b) baka nie widzialem az tak bardzo pokrzywdzonego przez umyslne skoszenie
        przez cantoro.
        c) szamotulski ...to raczej jego widzialem jak faulowal frankowskiego lapiac za
        noge..i oczywiscie faulu nikt nie odgwizdal..szczescie ze gol padl
        d) odkad to 4 minuty to tak duzo?! 3 minuty to standard. a 4 to juz niby
        kosmos?!

        Wisla zreszta powinna wczesniej prowadzic 1:0 po golu uche. Sedzia dopatrzyl
        sie faulu, ktorego nie bylo. Hm. byl wczesniej spalony uche, ale coz..tego ani
        liniowy ani glowny nie gwizdnal.
        • Gość: anzelm Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.chello.pl 04.04.04, 21:22
          "a) glowacki na wiecej niz 50% powinien dostac czerwona kartke"

          większej bzdury w życiu nie czytałem. a na ile procent dokładnie ta kartka
          była? 58? 74? a może 99?
          • Gość: mxr Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.crowley.pl 04.04.04, 21:24
            Na 75%. Slepy byles ze nie widziales?
            • Gość: anzelm Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.chello.pl 04.04.04, 21:32
              ja widziałem i wiem, że na 100% była czerwień. ale żeby ocenić że na 75%, to
              dopiero trzeba być ślepym i idiotą w dodatku, bo kartka jest albo jej nie ma, a
              nie jakieś procenty wyliczasz
              • Gość: Cyfra Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 21:53
                Amica moze grac tylko taka pilke przy polskich sedziach.W Bundeslidze po
                pierwszych 20 minutach meczu grala by w najlepszym razie w dziesiatke.Wedlug
                jej trenera Majewskiego -miernoty i krzykacza -przyjechala do Krakowa po
                zwyciestwo....Na szczescie kopia fudbolu norweskiego z pucharu uefa czyli
                antyfudbolu,wzbogaconego rodzimym rownaniem wszystkiego co sie rusza z trawa
                /wedlug Majewskiego wybijanie przeciwnika z rytmu/ nie przyniosla im sukcesu.
                Wisla nie zachwycila,ale od lat wiadomo ze z druzynami prezentujacymi
                taki "antyfudbol" Krakowianie nie umieja grac.Zreszta nie tylko oni.
                Ogolnie poziom meczu 2 Bundesliga - niestety,a sedziowania 5 ukrainska....
                p.s.Porter a co powiesz o faulu na Frankowskim w polu karnym?Bylo to okolo 75
                min meczu,jeszcze przed zdobyciem bramki przez kuchenki.
                Idac twoim tokiem rozumowania,mecz moglby sie potoczyc inaczej.....
                • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 21:55
                  Wydaje mi sie, ze byl faul na Frankowskim. Identycznie, jak wczoraj, w
                  identycznej sytuacji na Vuko.
                  • Gość: Cyfra Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 22:03
                    Jest jeszcze inny problem.Druzyna ktora ma aspiracje na LM ,z takim
                    przecietniakiem jak kuchenki nie powinna miec problemow.
                • Gość: Porter Co do reszty listu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:03
                  W kazdej lidze, poza polska, Wisla konczylaby ten mecz w dziesiatke, lub
                  dziewiatke. Po prostu Glowacki zagral na czerwien i nie ma co sie spierac.
                  Gdybym byl sedzia, dalbym tez czerwona kartke Cantoro, bo zagral w stylu
                  rzezniczym.
                  Karny na Frankowskim, przy stanie 0-0 raczej byl, ale stan w momencie tgo
                  zagrania nie powinien byc 0-0, bo wczesniej sedzia wyratowal Wisle przed
                  Dawidowskim wychodzacym sam na sam na wprost bramki, gwizdzac nieslusznie
                  spalonego. Druga bramka dla Wisly padla po ewidentnym faulu na bramkarzu.
                  Co do oceny gry Amiki, to bez watpienia zawodnicy tej druzyny faulowali czesto,
                  tak samo zreszta, jak Wislacy.
                  Mecz byl dosc slaby, choc emocjonujacy, bez pomocy sedziego Wisla by go nie
                  wygrala.
                  • Gość: Cyfra Re: Co do reszty listu: IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 22:17
                    1.Przed faulem na Frankowskim,Uche zdobyl bramke dla Wisly.Sedzia odgwizdal
                    faul ktorego nie bylo.
                    2.Amica zaczela mecz bardzo ostro ,przerywajac kazda akcje Wisly faulem.Gdyby
                    sedzia odrazu zareagowal mecz wygladal by inaczej.Poniewaz nie bylo zadnej
                    reakcji z jego strony Wisla musiala"podjac walke",nie miala wyboru.
                    Porter,mecz ogladalem z kolega z pracy - Niemcem - i on stwierdzil to samo co
                    ja.A jemu juz nie mozna zarzucic braku obiektywizmu.
                    • Gość: Porter Re: Co do reszty listu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:43
                      > 1.Przed faulem na Frankowskim,Uche zdobyl bramke dla Wisly.Sedzia odgwizdal
                      > faul ktorego nie bylo.

                      Byl metrowy spalony. To jest chyba powod, zeby bramki nie uznac, zdaje sie.

                      > 2.Amica zaczela mecz bardzo ostro ,przerywajac kazda akcje Wisly faulem.Gdyby
                      > sedzia odrazu zareagowal mecz wygladal by inaczej.Poniewaz nie bylo zadnej
                      > reakcji z jego strony Wisla musiala"podjac walke",nie miala wyboru.
                      > Porter,mecz ogladalem z kolega z pracy - Niemcem - i on stwierdzil to samo co
                      > ja.A jemu juz nie mozna zarzucic braku obiektywizmu.

                      No to strasznie fajnie! Jesli dobrze pamietam statystyki po pierwszej polowie,
                      to fauli obie druzyny popelnily tyle samo. Bylo mnostwo fauli, ale nie
                      przypominam sobie zadnej sytuacji, wktorej sedzia moglby pokazac czerwona
                      kartke zawodnikowi Amiki. Nawet tak stronniczy sedzia, jak p. Zdunek wczoraj.
                  • Gość: gg Re: Co do reszty listu: IP: *.compower.pl 04.04.04, 23:00
                    Widze, że jeżeli jest jakaś sporna sytuacja dla Wisły, to słyszymy tutaj "karny
                    po faulu na Frankowskim raczej był". Ale internetowy filozof stwierdzi na
                    pewno, że czerwone kartki dla Głowy i Cantoro były w 100%. No i oczywiście ten
                    karny to byłby przy stanie 0-1 dla Amiki, bo Dawidowski wykorzystałby swoją
                    sytuacje.A co do faule Stolarczyka przy drugiej bramce to dajmy szanse oceny
                    innym:www.wisla.nd.e-wro.pl/mov/wisla-amica_2-1_klos.avi
                    • Gość: Porter Re: Co do reszty listu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:49
                      > Widze, że jeżeli jest jakaś sporna sytuacja dla Wisły, to słyszymy
                      tutaj "karny
                      >
                      > po faulu na Frankowskim raczej był".

                      Tylko, ze Ty uprawiasz myslenie magiczne, czyli wiazesz zjawiska nie majace ze
                      soba nic wspolnego (jak Murzyn opowiadajacy o czarach, jakie widzial w Europie:
                      dwadziescia tysiecy Bialych usiadlo w kolko, na srodek wyszlo jedenastu
                      ubranych na zielono, jedenastu ubranych na czerwono, trzech ubranych na czarno
                      i jeden z nich, z biala kula w reku, glosno gwizdnal i wtedy spadl taki deszcz,
                      ze w zyciu nie widzialem!). Sytuacja Frankowskiego nie byla klarowna, dlatego
                      nie moge powiedziec, ze na pewno sie karny nalezal. Na spowolnionym replay'u
                      wydaje sie, ze Frankoski zostal zaczepiony za noge przez obronce, ale ktos
                      mniej zyczliwy, niz ja, moglby uznac, ze sam sie wpakowal. Dlatego nie jestem
                      pewien, choc raczej karny byl. Bardzo podobna sytuacja byla w meczu Legia - Lech
                      i tam tez wydawalo mi sie, ze karny za faul na Vuko sie nalezal, ale nie jestem
                      pewien.

                      Sytuacja Glowackiego byla oczywista. Ostatni obronca fauluje ogrywajacego go
                      przeciwnika. Powinna byc czerwona kartka i tyle.

                      Sytuacja Cantoro juz tak ewidentna nie byla, bo niestety zdarza sie, ze
                      sedziowie nie pokazuja za takie wejscia czerwonych kartek. A powinni, bo to sa
                      zagrania, ktore zmieniaja futbol w rzeznie. Dlatego mowie, ze gdybym byl
                      sedzia, to pokazalbym Cantoro czerwien (tak samo, jak pokazalbym czerwien
                      Wroblewskiemu z Legii, co zrobil sedzia Marczyk i np. Koscielniakowi z Lecznej
                      oraz Romuzdze z Plocka czego sedzia nie zrobil). Przynaleznosc klubowa nie ma
                      znaczenia. Liczy sie zagranie.

                      Spalony Dawidowskigo - ewidentna pomylka sedziego, ale usprawiedliwona, bo w
                      Krakowie genius loci utrudnia ocene sytuacji przeciwnikow Wisly i zmusza
                      sedziow do gwizdania spalonych, ktorych nie ma - ze przypomne identyczna
                      sytuacje Svitlicy rok temu. Tam po prostu tak jest i jesli w meczu Wisla -
                      Legia za dwa tygodnie Saganowski, lub Wlodarczyk znajda sie w takiej samej
                      sytuacji, jak dzis Dawidowski, a wowczas Svitlica , to sedzia tez na pewno
                      gwizdnie spalonego. UWAGA - ZARTOWALEM. Akcja byla szybka, trudna do oceny, a
                      sedzia tez czlowiek, ma prawo sie pomylic. I oczywiscie nie jest pewne, ze
                      bylby gol, zupelnie jak w przypadku, gdyby sedzia podyktowal karnego za faul na
                      Frankowskim.

                      Nie byla tez do konca ewidentna sytuacja, w ktorej Frankowski strzelil pierwsza
                      bramke dla Wisly. Zdaniem Zelazki i Bednarza byl faul. Moim zdaniem faul bylby,
                      gdyby Szamotulski sie nie przestraszyl i sie nie zatrzymal. Wtedy Frankowski
                      moze by na niego wpadl - i bylby faul, albo zatrzymal sie i Szamo zlapalby
                      pilke. Dlatego, gdybym byl sedzia, uznalbym ta bramke.

                      • Gość: gg Re: Co do reszty listu: IP: *.compower.pl 05.04.04, 00:19
                        Mała prośba. Nie przytaczaj mi tu sytuacji z innych meczy bo nie o nich tu
                        mowa. Zgadza się że są w futbolu zagrania zmieniające tą gre rzeźnie. Ale
                        spiesze donieść, że możesz jutro spokojnie iść do sklepu mięsnego, bez ryzyka
                        trafienia na udko z Bąka, jako że ten po tym niby wielce brutalnym faulu, po
                        mniej więcej 30 sek. pojawił się bardzo rześki na boisku. Zdaniem Bednarza
                        Frankowski faulował przy pierwszj bramce? Były piłkarz Legii to bardzo
                        obiektywny arbiter do rozstrzygnięcia tej sytuacji. A co tam w "Waszej Legii"
                        piszą na ten temat? UWAGA-wiem jeszcze analizują, nie musisz odpowiadać. Ale
                        poradzimy sobie bez tego. Patrz i szukaj:www.wisla.nd.e-wro.pl/mov/wisla-
                        amica_1-1_frankowski.avi
                        • Gość: Porter Re: Co do reszty listu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:53
                          Meczy koza. Dopelniacz liczby mnogiej rzeczownika "mecz" brzmi "meczów".
                          Teraz ad rem: uwazam, ze sposob sedziowania w roznych meczach powinien byc taki
                          sam, czyli takie samo zagranie powinno pociagac za soba identyczne skutki. Stad
                          odwolywanie sie do innych MECZÓW.

                          Zagranie Cantoro, czyli kopniecie kolkami w obciazony staw kolanowy od tylu to
                          jedno z najpaskudniejszych wejsc, jakie mozna wymyslic. Noga sklada sie jak
                          scyzoryk, zas stopa przeciwnika rozszerza staw, wchodzac pomiedzy udo i
                          podudzie. Moze rozerwac torebke stawowa oraz uszkodzic chrzastki i wiezadla. To
                          ze Bak wrocil na boisko nie znaczy, ze zagranie nie bylo paskudne. Gorskiemu po
                          zagraniu Wroblewskiemu tez sie nic nie stalo, a i tak czerwien byla sluszna. Za
                          takie zagrania powinno sie bez dyskusji wyrzucac z boiska, bo dzieki temu ktos
                          kiedys nie kopnie w ten sposob np. Zurawskiego i nie zlamie mu nogi.

                          Co do pierwszej bramki dla Wisly, to na miejscu sedziego bym ja uznal.
                          Szamotulski stchorzyl i nie szedl do pilki, wiec Frankowski ja zagral - i
                          chwala mu. Rownie dobrze mozna by zastanawiac sie, czy jak bramkarz wychodzi z
                          podniesionym kolanem, a napastnik zejdzie mu z drogi, to powinien byc karny.
                          Nie wiem, co tu analizowac, gol prawidlowy i tyle. Pisalem to dzis cos ze trzy
                          razy, moge, dla Twoich potrzeb napisac po raz czwarty.

        • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:25
          A co tu ma Lepper do rzeczy?
          • Gość: mxr Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.crowley.pl 04.04.04, 23:18
            Tak myslalem ze sobie nie poradzisz.....
            • Gość: Porter Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:54
              A jak tu sobie poradzic? Piszesz o przeszlopiecdziesieciorocentowej czerwonej
              kartce dla Glowackiego dodajesz do tego Leppera, a ja mam zrozumiec, o co Ci
              idzie? A skad mam to wiedziec? Napisz, czy te przeszlo 50% odnosi sie do koloru
              (taka pomaranczowa, juz nie zolta, ale jeszcze nie czerwona kartka), czy do
              pola powierzchni (sedzia powinien pokazac tylko troche ponad polowe kartki,
              reszte zaslaniajac palcami)?
      • Gość: Razorfan Stanowczo sprzeciwiam sie wykorzystywaniu mojego.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:17
        zdania jako argumentu na rzecz Wisly!!!! :)

        Mecz mial 2 polowy i tak jak 1 byla ze wskazaniem na Wisle tak druga ze
        wskazaniem na Amice. Stefan widocznie tak im nakreslil plan ze w 2 polowce maja
        ruszyc i tak tez zrobili. Sedzia mial wyraznie slabszy dzien bo mylil sie w
        obie strony. Nie karajac wronczan na poczatku meczu kartkami doprowadzil do
        zaogenienia sytuacji bo Wislacy w 2 polowce tez pokazali co to "twardy meski
        futbol". Wracajac do meczu to jednak trzeba przyznac ze sedzia w kluczowych
        decyzjach sprzyjal jednak Wisle. Nie byl przekupiony bo mylil sie w obie strony
        ale akurat bardziej pomogl Wisle.
        Szkoda dzisiejszego meczu bo teraz boje sie ze Wisla sie odbije i poczuje sie
        pewnie i moze juz do konca pojechac na maksa.
        Kibicom mowiacy ze sedzia pomogl nam w poznaniu dedykuje dzisiejsze
        kontrowersje. 7 spornych sytuacji z meczu z Lechem z tego 6 na niekorzysc
        Legii. To tyle.
        • mihal_04 Re: Stanowczo sprzeciwiam sie wykorzystywaniu moj 04.04.04, 23:31
          A tam ruszyli. Zagrali antyfutbol, jak na v-ce lidera, totalny, tak samo
          zreszta jak przeciw Groclinowi. Szkoda, ze beda nas reprezentowac w
          najblizszych pucharach, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.
        • Gość: Bonhart Re: Stanowczo sprzeciwiam sie wykorzystywaniu moj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:12
          Btw. jak sedzia rozstrzygnal rzekoma reke Jozwiaka w polu karnym? Pytam bo nie
          mam c+...
      • Gość: yeti Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 07:40
        Porter, zapomniałes chyba o jednej sprawie. Sedzia powinien wyrzycić z boiska
        Kłosa a Kłos parę minut później strzlił gola. Skąd to karygodne niedopatrzenie?
        • Gość: robo(L) Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.inetia.pl 05.04.04, 11:49
          Masz rację yeti. Obrońcy Krakowa nie radzili sobie zupełnie z Dawidowskim.
          A Cantoro powinien parę meczy odpocząć, bo to nie koks tajski tylko piłka nożna.
          Faul na szamotulskim byl i przy pierwszej i drugiej bramce.

          Znowu sędziowie grają razem z Krakowem. Mam nadzieję, że sprawiedliwości stanie
          się zadość i Kraków nie zostanie mistrzem.
          • Gość: yeti Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:52
            Zapraszam do mojego wątku poniżej. To może rozjaśni sprawę. pzdr.
      • joanna51 Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia 05.04.04, 11:27
        > Oczywiscie sie czepiam, bo:

        > Ad 2. Cantoro nie zabil Baka, a mogl.
        > Ad 3. Stolarczyk zawsze korzysta z okazji, zeby sfaulowac przeciwnika, wiec
        > nie ma co sie dziwic, ze sfaulowal akurat Szamotulskiego, kiedy ten znalazl
        > sie w jego poblizu.
        > Ad 4. Sedzia Zdunek wprawdzie w meczu bez przerw doliczyl az 7 minut, ale sam
        > nie strzelil ani razu na bramke Amiki.


        POrter, bardzo celne i obiektywne uwagi.
        Joanna


        • Gość: Razorfan Brawa za "Potrojne podbrodki " IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 14:19
          Ekstra wyrazenie rozbawilo mnie do lez. Rzeczwiscie widok swity cupialowej byl
          zabawny szkoda tylko ze ten mecz moze przesadzic o tytule :(
      • sardo Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia 05.04.04, 15:11
        Gość portalu: Porter napisał(a):

        > w lozy VIPow.
        > Gratuluje kibicom i zawodnikom Wisly. Grali do konca i wygrali.
        > Chcialbym zapytac jednak, czy:
        > 1. Konsekwencja faulu na wychodzacym na czysta pozycje zawodniku nie powinna
        > byc aby czerwona kartka?

        Nie jest, kiedy zawodnik nie jest na wprost bramiki i na równi z nim, bliżej
        środka boiska biegnie drugi obrońca w tym wypadku był to Kłos nie Baszczyński.

        > 2. Konsekwencja uderzenia od tylu wyprostowana noga w kolano przeciwnika nie
        > powinna byc aby rowniez czerwona kartka?

        Nie kolano tylko po łydzie. Czerwień jak najbardziej. Miał farta Cantoro.

        > 3. Atak na bramkarza w polu bramkowym nie jest aby zabroniony?

        W pierwszej sytuacji Szamo leżał poza "piątką" i Franek nad nim praktycznie
        przeskakiwał a w drugiej, to bramkarz prędzej faulowawał Stolarczyka niż
        oodwrotnie.

        > 4. Czas doliczany do regulaminowych 90 minut nie powinien aby pozostawac w
        > zwiazku z iloscia i czasem przerw w grze?

        Doliczenie 4 minut do II połowy chyba naturalne choćby ze względu na
        przeprowadzane zmiany.

        >
        > Oczywiscie sie czepiam, bo:
        > Ad 1. Baszczynski byl na tyle niedaleko Dawidowskiego, ze gdyby ten ostatni
        > nie zostal zatrzymany faulem przez Glowackiego, to Baszczu moglby z bliska
        > obejrzec jak pada bramka.
        > Ad 2. Cantoro nie zabil Baka, a mogl.
        > Ad 3. Stolarczyk zawsze korzysta z okazji, zeby sfaulowac przeciwnika, wiec
        > nie ma co sie dziwic, ze sfaulowal akurat Szamotulskiego, kiedy ten znalazl
        > sie w jego poblizu.
        > Ad 4. Sedzia Zdunek wprawdzie w meczu bez przerw doliczyl az 7 minut, ale sam
        > nie strzelil ani razu na bramke Amiki.

        Oczywiście, że się czepiasz.
        Sędzia od początku sobie nie radził dopuścił do ostrej gry popełnił masę błędów
        w obie strony. No może lepiej na tym wyszła Wisła ale wg mnie po najlepszym
        meczu wiosny (jak na razie) pokonała Amicę zasłużenie.
        Mistrz, Mistrz Nasz TS
        • Gość: Razorfan Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 15:33
          Zalezy jak rozumiesz zasluzone zwyciestwo. Mozna podejsc do sprawy tak ze kazde
          zwyciestwo jest zasluzone, drugie podejscie to takie ze zasluguje na nie ta
          druzyna ktora stwarza wiecej sytuacji. Wisla oba je spelnia niestety jednak
          przynajmniej 1 bramka padla nieprawidlowo. Pierwsza byla dyskusyjna bo to jest
          nie do oceny czy Frankowski byl pierwszy przy pilce czy tez Szamo mial ja na
          reakwicy a Franek mu ja wybil. Co do drugiej to sprawa jest ewidentna.
          Stolarczyk zderzyl sie z Szamotulskim w polu bramkowym czym przeszkodzil mu w
          wypiastkowaniu pilki. Potem jeszcze sie na niego przewrocil co spowodowalo z
          kolei upadek Szamo.
          Jest to kwestia nie do rozstrzygniecia czy bledy sedziego na korzysc Wisly czy
          Amici zmienily by wynik meczu. Jedno jest pewne sedzia jednak bardziej mylil (w
          koncu decyzje o golach sa kluczowe bo nie mozemy rozstrzygnac czy Dawidowski
          pokonalby Majdana w sytuacji sam na sam gdy byl spalony) sie na korzysc Wisly.
          Nie sadze ze robil to intencjonalnie ale tak bylo i tyle.
          • Gość: Bonhart Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 15:42
            Razo, jeszcze raz to samo pytanie do ciebie:
            jak w kontrowersjach zostala rozstrzygnieta reka Jozwiaka?
            • Gość: yeti Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 15:50
              Żelazko powiedział że by nie gwizdnął a Bednarz że i owszem. Prawda jest taka
              że co by sędzia nie zrobił, byłoby dobrze. Sędziowie niestety w Polsce są
              słabi, mylą się albo po prostu gubią. Nie sądzę żeby któryś wypaczył wynik
              meczu , ale te pomyłki są potem pożywką do różnych spekulacji. Niestety zawsze
              winna jest druzyna wygrana.pzdr.
              • Gość: Bonhart Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 22:45
                Gość portalu: yeti napisał(a):

                > Żelazko powiedział że by nie gwizdnął a Bednarz że i owszem. Prawda jest taka
                > że co by sędzia nie zrobił, byłoby dobrze.

                Bo ja wiem. Zdaje sie ze przepisy mowia (choc nie jestem pewnien) ze sedzia nie
                moze odgwizdywac czegos czego nie jest pewien. W przypadku reki Jozwiaka nie
                byli pewni nawet eksperci w studio mogacy posilkowac sie powtorkami.Dlatego
                moim zdaniem sedzia postapil slusznie.

            • Gość: Razorfan Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 15:50
              Zelazko uznal ze to bylo nastrzelone a Bednarz ze byla reka ale za polem karnym
              wiec powinien byc rzut wolny.
              Ogolna refleksja byla taka ze to bardzo trdne do oceny.
              pzdr
              • Gość: duch olabogi Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 20:05
                Razo, gdyby nie reka Jozwiaka to Reksio bylby na czytej pozycji strzelecikiej
                i - najprawdopodobniej - padlaby bramka. Jozwiak stal na granicy pola karnego -
                sedzia mial pelne prawo pokazac na wapno.
                • Gość: Bonhart Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 22:34
                  Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                  > Razo, gdyby nie reka Jozwiaka to Reksio bylby na czytej pozycji strzelecikiej
                  > i - najprawdopodobniej - padlaby bramka.

                  Reksia to ty powinienes ogladac zamiast meczow pilki noznej.

                  > Jozwiak stal na granicy pola karnego -
                  >
                  > sedzia mial pelne prawo pokazac na wapno.

                  Sedzia mial prawo? Czyli to juz nie jest ewidentny karny?
                • Gość: Razorfan Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 10:34
                  Tak jest wlasnie w pilce noznej. PRzepisy nie sa jasne bo byc nie moga. Ta
                  sytuacja moze byc rownie dobrze oceniona jako karny, reka przed polem karnym i
                  reka nabita. Nie udowodnisz nawet na 70% ze ktoras z tych interpretacji jest
                  wlasciwa.
                  A idac dalej. Sedzia mogl pokazac zolta kartke Glowackiemu tak jak i mogl
                  pokazac czerwona (podobnie z Cantoro). Wszystko kwestia interpretacji. Tak samo
                  mogl podyktowac karnego za sytuacje z Frankowskim (notabene w Krakowie to
                  musial byc szok ze napastnik sie przewraca a sedzia nie daje karnego). Tak samo
                  mogl podyktowac karnego na Vuko i Garcii w meczu z Lechem. Nie zrobil tego.
                  Jednego zrobic nie mogl przerwac akcji Dawidowskiego (tak samo zreszta jak
                  JArzebowskiego z LEchem). Moim zdaniem rowniez uznanie przynajmniej 2 bramki to
                  pomylka a z pierwsza to tez jest sytuacja z gatunku takich ze co zrobi sedzia
                  bedzie zarowno zle i dobrze.
                  Olaboga obejrzyj sobie mecz z LEchem bo twierdzenie ze sedzia sprzyjal Legii to
                  jakis zart. Zobacz w ilu sytuacjach pokazal przeciwko Legii a w ilu
                  kontrowersjach przeciwko LEchowi.
                  • Gość: Bonhart Re: Potrojne podbrodki trzesly sie ze szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 20:38
                    Chocby sto razy ogladal to i tak nic mu nie da. Z jego ostatnich postow wynika
                    ze Jozwiak wybijal reka pilke z pustej bramki. Niedlugo pewnie dowiemy sie ze
                    stal na lini bramkowej a Boruc w tym czasie szalal w ataku...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja