Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Arsenal - spelnienie oczekiwań

    07.04.04, 10:17
    No i stało się, Arsenal w ciągu kilku dni przegrał dwa super-ważne mecze...
    Czy Wam to coś nie przypomina ? Kto pamięta koniec zeszłego sezonu ? Na kilka
    kolejek przed końcem mieli sporo punktów przewagi nad MU, po to, żeby potem
    stracić tą przewagę w niewiarygodny sposób.

    Dlaczego tak się dzieje ? Dlaczego druzyna tak naszpikowana gwiazdami jak
    zespoł Arsene Wengera potrafi wygrać 4 razy z Chelsea, po to tylko żeby ten
    NAJWAŻNIEJSZY mecz przegrać ?

    Wg mnie sprawdza się dokładnie to co napisałem tutaj na forum na koniec
    zeszłego sezonu Premiership. W Arsenalu jest za dużo Francuzów, na czele z
    trenerem... Kontrowersyjne ? Nieprawdziwe ? Śmieszne ? ... Nie tak szybko -
    oto moja argumentacja....

    W ligach opartych o grę siłowo-taktyczną (jak w Anglii), żeby wygrać nie
    wystarczy 'umieć grać' w sensie technicznym. Gdyby tak było to Henry byłby
    seryjnym królem strzelców, a Roy Keane by sie bał spotkać Patricka Vieirę w
    dowolnym czasie. Trzeba jeszcze mieć 'charakter', zmysł 'fajtera' i
    determinacje do gry do końca. Anglicy to nazywają 'fighting feeling for the
    game'. Taki zmysł mają np wspomniany Roy Keane czy też Frank Lampard. Oni gdy
    trzeba to będą przysłowiowo 'gryżli trawę' do końca...

    Natomiast francuscy (tudzież senegalscy etc) gracze Arsenalu (ale nie tylko -
    Liverpoolu też) mają tego zmysłu jakby zbyt mało. Po prostu w najważniejszych
    chwilach sezonu 'odpuszczają'. Popatrzyliście na grę Henry'ego wczoraj ? W
    drugiej połowie po stracie bramki Henry zwiesił głowę i tak sobie asystował
    już tylko na boisku. Nie pierwszy raz widzę go w takim stanie - podobnie było
    w meczach końcówki poprzedniego sezonu. Arsene Wenger zrobił dobrze że go
    zmienił - szkoda tylko, że tak późno. Bergkamp nie zdążył się rozegrać.

    Podobnie było z Vieirą - w drugiej połowie po stracie gola był cieniem samego
    siebie. Jedynym zawodnikiem francuskim, którego znam, który nie odpuszcza do
    końca to.. Claude Makalele. Chociaż to wyjątek, któy tylko potwierdza regułę.
    I do tej pory dziwię się Realowi, że go oddał (skutki widać gołym okiem,
    choćby w drugim meczu wczoraj) - znacznie bardziej niż tym, że oddał
    Morientesa.

    Jeżeli chodzi o francuskich trenerów, to niegdy żaden z nich nie odniósł
    znaczących sukcesów w Anglii. Zawsze drużynom przez nich prowadzonym czegoś
    brakuje, czy to Arsenalowi Wengera brakuje determinacji czy to LFC Houlliera
    brakuje sensownej myśli taktycznej opartej na najlepszych graczach (Gerrard,
    Murphy).

    Porażki Arsenalu pomimo świetnego na pierwszy rzut oka składu (kolejny sezon
    już) każą spojrzeć ponownie na koncepcję porwadzenia drużyn w tej lidze
    opartych na zawodnikach spoza Wysp (czy to francuskich czy to argentynskich
    czy innych). Co osiągnął na Wyspach Veron ? Ani w MU ani w CFC nie gra na
    poziomie znanym z boisk włoskich. Chelsea nie osognęła swojego tryumfu za
    pomocą Verona, Mutu, Crespo...

    Żeby wygrywać w tej lidze trzeba mieć 'charakter' - trzeba mieć w środku pola
    sensownych, twardych i zdeterminowanych rozgrywających - jak Keane, Lampard,
    Duff, Giggs, Gerrard, Simon Davies etc. Wszystko to ... wyspiarze.
    Przypadek ? Hmmm...
      • mikolaj24 Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań 07.04.04, 10:22
        dziwna teoria , ale moze prawdziwa.
        nie znam sie na lidze tak by wiedziec , nigdy nie widzialem nawet 20 spotkan.
        Czytam tylko prase.
        Ale tekscior fajny
      • Gość: chelsky Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań IP: 217.153.60.* 07.04.04, 10:47
        To nie takie proste. Nie wiązałbym w każdym razie tego z narodowością
        zawodników. Chelsea to relatywnie młody zespół i głodny sukcesu. Jesli nie
        możesz wygrać od 17 spotkań z jednym przeciwnikiem i dodatkowo ktoś chce
        wyrzucić trenera którego cenisz to trudno o lepszą motywację do gry. Cały mecz
        odbył się w głowach zawodników, a nie na boisku. Arsenal jest trochę jak Real -
        jeśli go dobrze przycisnąć to się po prostu rozlatuje w oczach. Cały myk polega
        jednak na tym że Arse ma takiej klasy zawodników ofensywnych że przycisnąć go
        nie jest łatwo :)) Wczoraj jednak Chelsea zagrało z determinacją i
        konsekwencją. Agresywny pressing + ofensywna gra obrońców - nie tylko bocznych,
        ale też i środkowych (sic!!!) + gra skrzydłami - zwłaszcza po wejściu
        Gronkjera i ... mamy to co mamy. Bramka Lamparda była decydująca, wtedy Arse
        zwątpił a Chelsea uwierzyło.

        Pzdr.

        PS Lehmann jak zwykle puścił bąka, a podobno lepszy od Khana :)))
        • Gość: mario29 Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań IP: *.bphpbk.pl 07.04.04, 12:05
          Wlasciwie potwierdziles moją główną tezę - że mecz rozegrał się w głowach a nie
          w nogach graczy (umiejętności techniczne piłkarzy Arsenalu są bezsprzecznie
          większe).

          Teza o narodowości jest niejako wtórna - ważniejsze jest to z jaką determinacją
          gracze przystępują do gry. Arsenalowi rok w rok przydarza się to samo -
          odpuszczają w najważniejszych momentach. Czy to skutek nadmiaru francuskich
          graczy to pytanie zadane jest raczej z przewrotną ironią. Ale coś w tym musi
          być... Moja wersja tego pytania brzmi - czy to Francuzom brak determinacji na
          boisku czy to raczej (inni) Francuzi nie potrafią zdopingować swoich graczy do
          lepszej gry w krytycznych momentach?

          Jaka jest Twoja wersja ? :)))
          • Gość: Jokasty Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań IP: 212.14.60.* 07.04.04, 13:40
            Mysle ze masz racje, ale patrzac na to z innej strony - czy kiedykolwiek ktorys
            z Francuzow podbil jakiekolwiek ligi europejskie (oprocz Platiniego no i moze
            Cantony)?
            Uwazam ze francuzi nadaja sie najbardziej do grania w lidze francuskiej i
            dlatego jest ona raczej slaba (Monako tez odpadnie jak tylko trafia na Milan)
            A mistrzostwa Swiata i Europy wygral Zidane - bez nie go nie ma druzyny (bylo to
            widac w Korei)
            Umiejetnosci techniczne to nie wszystko - trzeba jeszcze umiec grac!
          • Gość: chelsky Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań IP: *.visp.energis.pl 07.04.04, 22:01
            Trudno to jednoznacznie stwierdzić nie siedząc w szatni Arsenalu :) Sądzę
            jednak że jak wygrywasz/remisujesz ze wszystkimi i w zasadzie nikt nie jest w
            stanie Cię dosięgnąć to siłą rzeczy tracisz motywację. I trudno za to winić
            zawodników bądź trenera. W przypadku zawodników jest to normalne, a trener nie
            jest w stanie powstrzymać tego procesu. Kiedy jednak nie wszystko Ci wychodzi
            to fakt iż jesteś daleki od perfekcji jest doskonale widoczny nawet dla
            piłkarzy (ok, ok to było złośliwe :) Ot, taka sobie teoria stworzona na
            poczekaniu. Jedno mogę powiedzieć napewno - wczoraj Chelsea gryzło trawę, a
            Arse nie wiedziało co się z nim dzieje :) I ja myślę że tak już powinno
            zostać :)))
      • lhp Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań 07.04.04, 13:51
        Ja bym przedstawil prostsza analize przegranej Arsenalu

        oto ona

        ---JENS LEHMAN----


        pzdr
        • mario29 Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań 07.04.04, 14:05
          lhp napisał:

          > Ja bym przedstawil prostsza analize przegranej Arsenalu
          > oto ona
          > ---JENS LEHMAN----

          Hmm, mysle ze to wyjasnienie jest nieco zbyt proste.

          Prawdą jest, ze dla mnie Lehman zawsze byl 'erratic' i jego zakup przez Arsenal
          ocenilem jako gest rozpaczy raczej niz przemyslany zakup (pamietacie sytuację
          która towarzyszyła przyjsciu tego pilkarza do Arsenalu ?). Podobnie zreszta
          bylo z zakupem Luisa Saha przez MUKrowę. Za szybko, bez pomyslunku, na siłę, za
          drogo. Kto szybko kupuje - drogo i źle kupuje.

          Ale we wczorajszym meczu to nie bylo najistotniejsze. Przegral Arsenal, bo
          psychicznie byl slaby, taki kolos na glinainych nogach. Cala druzyna grala 'bez
          jaj' i gole byly tylko kwestią czasu. Właściwie od mniej wiecej 60-65 minuty
          czekalem na drugi gol Chelsea, ktory byl dla mnie tylko kwestia czasu. Arsenal
          zmarnial w oczach, gdy Chelsea byla coraz bardziej agresywna. Nawet gdyby byla
          dogrywka - Chelsea i tak by wygrała.

          Tu uwaga na boku - czy ktos wie po kiego grzyba Ranieri z uporem maniaka stawia
          na Scotta Parkera, zamiast na Gronkjaera ? Przecież Parker partoli akcję za
          akcją, a Jesper gra jak z nut ? Konia z rzędem temu kto to wyjaśni.

          Pozdr

          PS: przeciez Ty nie ogladales meczu elhape to co sie wymądrzasz ?:)))
          • lhp Re: Arsenal - spelnienie oczekiwań 07.04.04, 14:09
            skrot widzialem :)

            pzdr
      • Gość: mario29 Klopotow Arse ciąg dalszy... IP: *.bphpbk.pl 09.04.04, 14:41
        Po 1 polowie meczu z LFC mieso armatnie, przepraszam .. kanonierzy (sic!)
        przegrywaja 1:2... Czyzby to byl tydzien nieszczesc dla Arse Wengra i jego
        ludzi ?
        • lhp Re: Klopotow Arse ciąg dalszy... 09.04.04, 14:46
          :)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja