Gość: Zdziwony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.04.04, 21:01
Tak czytając ducha olabogi, nadwornego trubadura Wisły Kraków z niejakim
zdziwieniem zauważyłem że on tak naprawdę to ani razu nie był na meczu swojej
drużyny. Zawsze mu wypadają jakieś nadobowiązkowe zajęcie (w weekend?) i
pilnie prosi o relacje z meczu.
Hm, IP duch olabogi ma zaiste szacowny, zajęć (chyba?) na weekendzie na tej
szacownej nie ma. Więc kim jest duch olabogi???
Cieciem lub ochroniarzem, który się nudzi i wobec tego pisze peany na cześć
Wisły a w istocie ani razu nie widział jej na żywo????