Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Magazyn NBA. Dlaczego Suns Gortata nie zagrają ...

    IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 22:20
    Buuuudyyyń...... straszny prowadzący ;/
      • Gość: ja Magazyn NBA. Dlaczego Suns Gortata nie zagrają ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 22:25
        pedały ?
        • bombullo Re: Magazyn NBA. Dlaczego Suns Gortata nie zagraj 05.04.11, 22:39
          Bez czytania podejrzewam,ze nie ma z kim dyskutowac.
          Tacy z nich spece jak z koziej dupy rakietnica.
          Dlaczego Suns nie zagraja w play-off?Bo maja kiche a nie druzyne i paszteta Gortata.Howgh!
          • Gość: valkoc Re: Magazyn NBA. Dlaczego Suns Gortata nie zagraj IP: *.swidnica.mm.pl 05.04.11, 23:52
            Za to Twoja analiza widzę jest głęboka i przemyślana. Twoje argumenty są nie do podważanie. Widać, że znasz się na tym o czym piszesz i niejeden mecz a nawet sezon NBA obejrzałeś.
            Podziwiam i zazdroszczę...
      • Gość: To nie tak.. To jest chyba trochę inaczej. IP: *.ists.pl 06.04.11, 00:25
        Celci do finału nie dotrą, bez Perkinsa nie mają szans. Lakers, Nuggets, Bulls, Spurs, to główni kandydaci do zwycięstwa a jakieś tam męczące przeszkody, które ta czwórka pokona po drodze a z którymi sobie nie poradzą Celci, to: Orlando i Miami.

        Co do Gortata i Suns, to Gortat gra bardzo dobrze i błyskawicznie i nieustannie się rozwija. Ten rozwój zawdzięcza prawie wyłącznie temu, że może się wreszcie codziennie przez wiele godzin uczyć basketu na najwyższym poziomie, bo na co dzień ma od kogo. Nash, Hill i szczególnie Carter są arcymistrzami tej gry i potrafią wszystko. Co prawda Carter był w Orlando, ale trenerzy nie pozwalali Gortatowi na wspólne treningi z Carterem, gdyż ustawiali go do nieustannych ćwiczeń z Howardem. No a Howard to wiadomo: napakowane sztucznie anabolikami techniczne zero.

        Jeżeli ci trzej wielcy gracze odejdą z Suns, to i czas Gortata dobiegnie tam końca, bo z ewentualnymi żółtodziobami jego gra tam jest pozbawiona sensu. Wówczas może spokojnie też zmienić klub a chcą go wszyscy potentaci. Właściwie nie ma zespołu który go nie chce ściągnąć łącznie z Orlando, gdzie plują sobie w brodę, że się go za darmo pozbyli. Może przejść zarówno do Spurs, jak i do Lakers, Dallas lub Celtics. Chcą go w Utah i chcą go Rockets. Pytają o niego wszyscy i nie pożałują kasy.
        Co prawda Gortat, choć się błyskawicznie technicznie rozwija, nie jest jeszcze technicznie na wielkich gwiazd, ale co z tego, skoro energetycznie daje każdej drużynie potężnego kopa. No i gra tym lepiej im ma lepszych partnerów w zespole.

        Jak chodzi o Suns i play off, to sprawę zepsuła im postawa sprzed wymiany z Magic, gdy przegrywali mecz za meczem z byle kim, mając w składzie wielkie lecz zmęczone poprzednim sezonem gwiazdy.

        Nie zgadzam się, że powinni pozbyć się Cartera. Carter jest obecnie ich jedynym graczem, może częściowo jeszcze Hill i Nashe, Carter jest jednak ich głównym graczem mogącym zagrać indywidualną akcję przeciwko dowolnej licznie przeciwników i zakończyć strzałem. Carter jest też bardzo finezyjnym graczem, który nie musi uczyć się stylu gry, bo po prostu wszystko umie. Tylko musi poćwiczyć rzuty. Celne rzuty Cartera zrobią ogromną różnicę. Jest to wielki gracz, no a trening rzutowy nie jest znowu taką wielką trudnością na tym poziomie..

        Po odejściu Cartera Dudley, Frye, Gortat i inni młodzi gracze natychmiast zatrzymają się w rozwoju. Bo nie tylko mecze się liczą ale i to co się dzieje na treningach.

        Co powinno zrobić kierownictwo Suns, to zwrócić uwagę na przygotowanie kondycyjne i siłowe, intensywny trening rzutowy ćwiczony w zmęczeniowym stresie raz zgranie drużyny. Gdy nie gra Nash, przestaje istnieć ten zespół. Brook jest do wymiany, jest zdecydowanie zbyt słaby do takiego zespołu a ponadto nie słucha trenerów ani kolegów i gra indywidualnie psując mnóstwo sytuacji. Lopez jest bardzo młody i ma niestety jedną chyba też niepoprawialną wadę: NIE UMIE SZYBKO BIEGAĆ. Nie nadąża. Tego się chyba nie poprawi. Hill i Carter są co najmniej ze 2 razy szybsi.

        Tym niemniej gdyby nie katastrofalna pierwsza połowa sezonu sprzed wymiany z Magic i potem konieczny czas na zgranie, to Suns graliby z łatwością w play off, bo są zdecydowanie lepsi od kilku drużyn z zachodu, które weszły, już nie mówiąc o tym, że są lepsi od prawie wszystkich na wschodzie.
        • Gość: wildcatApollo Re: To jest chyba trochę inaczej. IP: *.pools.arcor-ip.net 06.04.11, 01:58
          1. Nuggets to sie powinni cieszyc, jak dojda do drugiej rundy, a nie finaly, bo ani Lawson, ani Affalo druzyny nie pociagna.

          2. Carter to samolub, a nie ze mu nie pozwalali grac z Gortatem; taki sam przypadek jak Nelson.

          3. Po odejsciu weteranow beda zakontraktowani nowi gracze i dopiero potem bedzie mozna mowic, czy przy nich Gortat sie bedzie nadal rozwijal czy nie.

          4. Te "future drafts" to wypowiedz po LSD: Lakers z 3 lepszymi podkoszowymi od Gortata, a w Salt Lake City swiat sie bedzie jeszcze dlugo krecil wokol Jeffersona z koncowkami Fesenki.

          5. Nie po to dostali od Orlando "cash considerations", zeby chciec nie chciec pozbyc sie Cartera. Moze jechac do Marburego promowac koszykowke w Chinach.

          6. "Carter jest jednak ich głównym graczem mogącym zagrać indywidualną akcję przeciwko dowolnej licznie przeciwników i zakończyć strzałem. Carter jest też bardzo finezyjnym graczem, który nie musi uczyć się stylu gry, bo po prostu wszystko umie. Tylko musi poćwiczyć rzuty. Celne rzuty Cartera zrobią ogromną różnicę. Jest to wielki gracz, no a trening rzutowy nie jest znowu taką wielką trudnością na tym poziomie.." -

          Czlowieku, Ty chyba znasz gre z jakiegos managera, albo zyjesz jeszcze czasami kiedy gral razem w jednej druzynie ze swoim kuzynem.

          7. Lopez jest po prostu slaby, a biegowo jest jak silny skrzydlowy. Nikt nie wymaga tego, zeby Perkins biegal jak Durant, a Aldridge jak Fernandez.

          8. "Tym niemniej gdyby nie katastrofalna pierwsza połowa sezonu sprzed wymiany z Magic i potem konieczny czas na zgranie, to Suns graliby z łatwością w play off, bo są zdecydowanie lepsi od kilku drużyn z zachodu, które weszły, już nie mówiąc o tym, że są lepsi od prawie wszystkich na wschodzie."

          Nie graja w play-off bo sa slabsi (brak obrony), a co do Wschodu, no tak Boston, Miami, Orlando, Chicago, same mieczaki.
    Pełna wersja