mario29
06.05.04, 12:23
Trochę przewrotnie zatytułowany post - powinno być 'powrót do podstaw' (ang.
back to basics).
Tak sobie ogladalem ten mecz wczoraj z Monaco. Po zachwytach nad grą Rothena
(ten facet sie tam marnuje ;) przyszła i refleksja nad drugą stroną medalu.
Myślałem i myslalem i doszedlem do obrazoburczych wnioskow.
Po pierwsze, taki Abramowicz to wydal koło 100 milionow funtów na darmo.
A po drugie, oprocz milionow to trzeba jeszcze myslec.
Kontrowersyjne ? Wiec po kolei...
W zeszlym roku przyszlo zbawienie Chelsea w postaci Romana A. i jego
milionow. Kasa plynela szeroka struga - kupowano gwiazdy i gwiazdki. Lista
jest dluga - wspomne tylko: Mutu, Veron, Crespo. Chelsea nagle przeskoczyla
kilka sezonow rozwoju i zaczela sie liczyc jako wiodaca potega europejskiej
pilki.
Teraz zrobmy fast-forward i przejdzmy do wczorajszego meczu... Krotki rzut
oka na sklad i zaskoczenie: w wyjsciowej jedenastce zaledwie trzech
nowonabytych pilkarzy (Bridge, Cole i Geremi) i to nie tych najwazniejszych
(czytaj najdrozszych).
Popatrzmy na mecz - para Cole/Bridge gra poprawnie, wykorzystujac schematy
nabyte w angielskiej mlodziezowce. Ale oni nie maja Rothena za przeciwnika...
Po drugiej stronie katastrofa - Melchiot w defensywie jest smieszny a
Gronkjaer oprocz gola czul sie chyba bardzo zagubiony i co chwila zwalnial
akcje/tracil pilki tudziez po prostu sie przewracal. Srodek jako tako -
chociaz Geremi to wyraznie nie Makalele. W ataku Gudjohnsen co chwila
kiksowal, a w obronie Gallas chyba najlepsze lata ma juz za sobą (w
szczegolnosci jak trzeba byc tak szybkim jak Morientes).
Co wynika z tej wyliczanki ? Ano to ze dzisiaj Chelsea nie jest az takim
potentatem jak miala byc po zakupach, a ciezar gry i tak dzwigaja 'starzy'
zawodnicy. Okazuje sie ze nie da sie jednym skokiem pokonac wszystkich
problemow. Nie da sie wpompowac w zespol setek milionow i od razu uzyskac
idealnego rezultatu. Tak naprawde okazalo sie ze ze 120 milionow wydanych
tylko te 'tansze' zakupy byly najlepsze - najbardziej oplaca sie kupowac
graczy solidnych, zespolowych (Makelele, Bridge) a nie rozkapryszone gwiazdki
(Mutu, Veron, Crespo). 100 ze 120 milionow wydano na darmo - CND 1:)
A teraz - rozprawka o mysleniu. Duze pieniadze sprowadzaja gwiazdy. A zespol
tworzy codzienna ciezka praca nad jego budową, trening juniorow, promocja
mlodych zdolnych. Nie wiem co z tego robil Ranieri ale wyraznie zachlysnal
sie tymi milionami i skupil na utrzymaniu tych wszystkich gwiazd w ryzach.
Byly chlubne wyjatki (sprowadzenie wlasnie Bridga, Glenna Johnsona - ledwo
wszedl i Rothen juz sobie nie pogral, wystarczyl jeden wslizg w nogi, nawet
okraszony żółtą; Joe Cole, Duff). Troche sie Ranieri rozkojarzyl i priorytety
mu sie rozjechaly. Miliony nie zwalniaja od codziennej pracy i myslenia. CND
2:)
I Chelsea wlasciwie stoi znow an poczatku drogi. Nowy trener, nowi ludzie na
slabych pozycjach (prawa obrona, prawe skrzydlo, atak) i nowe myslenie...