campo
16.08.01, 09:39
Dlaczego na tym forum jest tyle krzyku o słabą gre z Islandią?!A co by bylo
gdyby nasi przegrali?
Przecież na tym meczu świat sie nie konczy.To byl tylko sparing przed
arcyważnym spotkaniem z Norwegią.Nie ma co lamentować na gre naszej jedenastki.
Co jest głównym atutem naszej drużyny narodowej?
Wiadomo,gra presingiem, twarda walka na pograniczu faulu,zgranie zespołu.
Tego wszystkiego wczoraj brakowało.
A dlaczego?
Engel byłby chyba wariatem gdyby pozwolił na taką gre naszym chlopcom.Przy tylu
kontuzjowanych zawodnikach,ryzykowanie kolejnych kontuzji byloby głupotą.
Poza tym w skladzie wyjsciowym nie było min.dwuch kluczowych zawodnikow, mózgu
i żądła,czyli Swierszcza i Olego,którzy miejmy nadzieję zagraja w Chorzowie.
Zespół zagrał w mocno przemeblowanym składzie,więc o dobrym rozumieniu się na
boisku nie mogło być mowy.
Tak wiec nie narzekajmy na gre naszej druzyny i prace Engela.
Nie raz juz dali nam powody do radości i chyba zasłuzyli swą grą na kredyt
zaufania!
Przed nami koncówka eliminacji,proponuje z krytycznymi opiniami poczekać do
końca tej batalii.
Wierzę że takich wtedy nie będzie i wspólnie bedziemy cieszyć się z
upragnionego awansu do MS w Japonii.
P.S.
Jeszcze ciekawostka:)
Otóż:
Po pierwsze: mecz z Islandią był 600 występem bialo-czerwonych w historii
swoich występów na arenie miedzynarodowej.
Nigdy dotad jubileuszowego spotkania nie wygraliśmy...teraz też nie.
Po drugie: remisowalismy z Rumunią,by zaraz potem ograć w Kijowie
Ukraine,remisowaliśmy ze Szkocja by potem pokonać Walie,więc teraz remisujemy z
Islandią by ......
Po trzecie:Gdy w meczu nie gra Olisadebe,nigdy dotąd nie wygraliśmy.
Czy to przypadek?:))
Pozdrawiam