Gość: Gość
IP: *.adsl.inetia.pl
10.08.11, 12:26
Boże, Kim.. Strasznie jej współczuję tego nawału kontuzji, realnie to ona była najlepszą tenisistką w tourze (obecnie trzeba już liczyć Serenę), a teraz wszystkie ważne turnieje jej uciekają. Jeśli Serena nie wejdzie do końcowego mastersa, to ona wygrałaby go tak, jak rok temu, a przez kontuzje może do niego nie wejść mimo bycia wiceliderką normalnego rankingu. Co za pech !