Gość: lama
IP: *.xdsl.centertel.pl
27.09.11, 15:05
coś mi się wydaje, że ta cała kontuzja Maora to trochę taki zabieg taktyczny, żeby dać mu teraz odetchnąć od zamieszania jak powstało wokół niego w związku z potnecjalną grą dla Polski; potem sam Melikkson zaczął mataczyć, a jak jeszcze otrzymałby teraz powołanie do reprezentacji Izraela, to już całkiem nie wiedziałby co zrobić, więc kontuzja teraz to dla niego jak wybawienie;
Maskant oczywiście straci przez te mecze z powodu braku Melliksona, ale z drugiej strony zawodnik przybity psychicznie sytuacją w którą się wplątał też nie byłby dobrym zawodnikiem, a po otrzymaniu powołania z Izraela wplątałby się jeszcze bardziej, a tak to chwile odczeka z kontuzją i gdy wróci będzie miał przez pewien czas spokój z tą sprawą, co również klubowi będzie bardzo na rękę