Gość: estyma
IP: 89.191.152.*
14.10.11, 20:32
Pan redaktor nie zauważył, że tym razem Cracovia rozegrała całkiem przyzwoity mecz. Zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie Podbeskidzie nie stworzyło sobie żadnej setki i z wyjątkiem strzałów z dystansu nie było zagrożenia. Narzeka pan na Kaczmarka, a on akurat z wyjatkiem tej jednej sytuacjim którą i tak doskonale później wybronił, bronił pewnie i bez zastrzeżeń. Narzeka pan również na van der Biezena - i słusznie bo od napastnika oczekuje się strzelania bramek, a on nie strzela. Trzeba jednak powiedzieć że wyrobił kolegom bardzo dobre okazje i gra bardzo inteligentnie zarówno w elementach defensywnych jak i ofensywnych. Nie zauważył pan również że w 30 sekundzie gracz Podbeskidzia dotknął w polu karnym piłkę ręką i Pasy powinny mieć jedenastkę. Wreszcie nie zauważył pan, że w tym meczu tylko krakowianie mieli czyste sytuacje i tylko swojej indolencji strzeleckiej zawdzięczają że nie wygrali tego meczu bo taktyka Pasieki była słuszna. Grali jak z Górnikiem, tylko zabrakło zimnej krwii i kropki nad i. To jest jednak piłka i nie zawsze wygrywa ten kto ma więcej sytuacji czy lepiej gra w piłkę. Czasami wygrywa ten kto ma farta i tak było właśnie w tym meczu... Zatem proponuję uważniej oglądać mecz i najlepiej po trzeźwemu ;)