Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkarze...

    IP: *.home.aster.pl 16.10.11, 11:57
    Po prostu z wisłą na wiśle nie można wygrać.Prawdopodobnie jest takie odgórnie narzucone prawo i już.Najlepiej już teraz doliczyć skisłej po 3 punkty za każdy mecz u siebie bo leśne dziadki i czarne sprzedajne dziwki już się o to postarają.Wstyd!
      • Gość: celsus Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkarze... IP: *.lodz.mm.pl 16.10.11, 12:17
        Co to za durne pytanie czy był faul czy nie? Przecież sprawą oczywistą jest, że był. Po obejrzeniu powtórki wszelkie wątpliwości powinny zniknąć.
        • Gość: ape Re: Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkar IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.11, 12:42
          A na Gargule nie było?
      • Gość: pepe Re: Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkar IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.11, 12:46
        Tylko się nie popłacz, a co do wygrywania na Wiśle, to zobacz buraku, że wcale nie wygrywają u siebie wszystkich meczów, więc twoją teorię można o du,pę rozbić.
      • Gość: fds Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkarze... IP: *.2-0.pl 16.10.11, 13:10
        Najwięcej do gadania mają oczywiście kibice "czerwonej latarni" którzy nie pamiętają że takąsamą bramkę strzelili w zeszłym roku u siebie Arce . O meczu z Polonią B. na wyjeździe nawet nie chcę wspominać ...
      • Gość: art słuszna decyzja sędziego IP: *.ghnet.pl 16.10.11, 15:13
        W chwili gdy zawodnik Wisły był już w wyskoku, tyłem do bramki, obserwując lot piłki, bramkarz Jagielloni stał na linii bramkowej, nieco z boku.
        Następnie bramkarz przesunął się w swoje prawo i w ten sposób znalazł się ZA opadającym na ziemię PO wyskoku zawodniku atakującym. Bramkarz PODSTAWIŁ SIĘ zawodnikowi będącemu w wyskoku, a sam praktycznie, poza niewielkim wyskokiem, cały czas stał na ziemi. To jest faul bramkarza.
        Zawodnik w wyskoku nie może być w jakikolwiek sposób dotknięty przez zawodnika stojącego na ziemi, choćby nawet był bramkarzem i akcja, jak na Wiśle, działa by się w polu bramkowym.
        Dziwi mnie, że były zawodnik Mielcarski i komentatorzy nie potrafią ocenić, przyznaję, niecodziennej sytuacji boiskowej. Ale przecież od fachowców można tego oczekiwać.
        Druga sytuacja dotyczy rzekomego karnego dla Jagielloni. Tu również ocena sędziego była prawidłowa. Obrońca wyprzedził napastnika stosując wślizg. Jego stopa atakująca piłkę ani przez moment nie zagrażała nogom zawodnika atakującego. Obydwaj mieli stopy skierowane zgodnie z ruchem piłki, którą starali się dogonić. W momencie wslizgu stopa obrońcy była PRZED stopą napastnika (była bliżej piłki), a więc o faulu nie ma mowy.

        • Gość: celsus niesłuszna decyzja sędziego IP: *.lodz.mm.pl 16.10.11, 23:03
          Jakie ty bzdury piszesz, albo się nie znasz na piłce albo jestes kibicem Wisły... Bramkarz Jagielloni przesunął się w prawo bo chciał złapac lecącą piłkę, a nie z jakiegos innego powodu. Natomiast bramkarz w polu bramkowym absolutnie nie może być staranowany przez napastnika gości. Koniec, kropka.
      • Gość: sts Wisła - Jagiellonia. Był faul czy nie? Piłkarze... IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.11, 18:41
        a mnie ten gol w ogóle nie interesuje jako kluczowy moment meczu.Ważniejsze jest dla mnie zdrowie Bunozy który został brutalnie sfaulowany przez Skerle za co ten powinien otrzymać czerwoną kartkę .Myślę że brak kar dla boiskowych brutali jest większym problemem bo tu chodzi o zdrowie piłkarzy a to jest ważniejsze. Ale jakoś ten temat wszyscy starają się pominąć jakby tematu nie było.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja