Gość: mario29
IP: *.bphpbk.pl
31.05.04, 12:49
Pytanie dnia - ile razy celnie Polacy strzelali na grecką bramkę ? 0 !
slownie: 'zero' (bo jak wszystkim wiadomo gol to nie byl strzal celny na
bramke)....
Janas kolejnym meczem udowadnia, ze jego koncepcją na prowadzenie kadry jest
brak koncepcji. 4-4-2 to byl chaos, a 4-5-1 to byl jeszcze wiekszy chaos i
jeszcze wieksza kompromitacja.
Pomysly (mity) taktyczne Janasa:
1. Rasiak w srodku i Zurawski na skrzydle - czyli pomysl jak zepsuc najlepszy
talent w ataku w polskiej lidze przez ustawienie go za obroną (patrz nizej);
Rasiak gral chyba za zaslugi (tylko czyje i kiedy ?), kazde dotkniecie pilki
bylo jak mlócka na klepisku cepami.
2. Jeden napastnik (nieruchliwy) - czyli jak nie strzelic celnie na bramke;
czasami z przerazeniem odkrywalem ze Rasiak statecznie towarzyszyl pomocy w
rozgrywaniu, a najblizszy polski pilkarz mial przed soba 40 m do bramki i
dwie linie obrony. Jezeli jeden to tylko ruchliwy i wszedobylski jak...
Żurawski.
3. Polski 'czworokąt pomocy' - czyli jak przeszkadzać sobie nawzajem; miala
byc wymiennosc pozycji, bieganie, a bylo: chaotyczna walka bez glowy, brak
sensownie poukladanego srodka pomocy, srodkowi pomocnicy zbiegali na bok
(sic!) - chyba po to zeby odciagnac obroncow od Rasiaka (jakby to bylo
potrzebne), Mirek tak sie przejal nowym ustawieniem ze do konca meczu nie
umial sie w nim znalezc.
4. boczni obroncy wlaczaja sie do akcji ofensywnych - czyli jak postawic
napastnika za obroncą; po raz kolejny pojawia sie temat Zurawskiego -
napastnik (tylko z koniecznosci na pomocy) ma w razie potrzeby 'robic za
obronce' jak Zewlak podbiegnie do bramki ? Swietny pomysl - trzeba to zglosic
do FIFA i opatentowac. Tylko po drodze trzeba nie dac sie zabic smiechem.
Grecy mieli strasznego pecha ze przegrali ten mecz - indolencja strzelecka
ataku greckiego nas uchronila od straty gola (a nie zaden Boruc - pilka szla
mu przed nosem, co nie zmienia faktu ze zagral solidnie i pewnie, a to
wazne).
Jezeli Krzynowek mowi teraz: 'co sie czepiacie? wygralismy ? wygralismy !' to
ja proponuje Prosiaczkowi chwile odpoczynku w saunie i zastanowienie sie nad
cala sytuacja. W meczy ze slaba Grecja bylo 1:0... Z tym samym zespolem w
jakimkolwiek meczu o stawke przegralibysmy 1:3. I co wiecej - zupelnie
slusznie.