Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Roland Garros: Finał Mężczyzn

    IP: 128.163.239.* 06.06.04, 15:44
    Trwa właśnie finał Coria-Gaudio i masakra w wykonaniu Corii. Wydaje mi się,
    że Gaudio przegrywa, bo ma za małą koszulkę (wygląda, jakby wziął ją od
    młodszego brata) oraz za małe spodenki (wyglądają jak kąpielówki).
      • Gość: tembasista Re: Roland Garros: Finał Mężczyzn IP: 128.163.239.* 06.06.04, 18:41
        Dwa meczbole dla Corii...
        Gaudio tylko przebija piłkę na drugą stronę, Coria szuka winnerów...

        • Gość: hihi Re: Roland Garros: Finał Mężczyzn IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.06.04, 19:21
          a wygral Gaudio:))bravo piekny 5 set
          • Gość: Kosa Re: Roland Garros: Finał Mężczyzn IP: *.acn.waw.pl 06.06.04, 23:09
            Witam!
            Kapitalny mecz! Coria to taki Maradona tenisa, genialny prostak. Myślał ,że po
            dwóch łatwo wygranych setach Gaudio się podda, jak się zmęczył to okazało się,
            że nie ma jednej nogi! Gdy się okazało, że na litość Gaudio nie weźmie, w 5
            secie ożył!!! Na szczęście fortal się nie powiódł! Wygrał Man, a nie lawirant!
            W zasadzie nic nie mam do Corii ale dlaczego w każdym meczu, który przegrywa,
            sugeruje swoim zachowaniem, że to tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności a nie
            własna słabość są powodem jego porażki! To nie teatr jakim jest piłka nożna, to
            tenis, gdzie przegrać trzeba też z honorem.
            Pozdrawiam.
            • Gość: tembasista Re: Roland Garros: Finał Mężczyzn IP: 128.163.239.* 07.06.04, 01:11
              Gość portalu: Kosa napisał(a):

              (...)
              > To nie teatr jakim jest piłka nożna, to
              > tenis, gdzie przegrać trzeba też z honorem.


              Przecież Coria przegrał z honorem, aczkolwiek po meczu, po uściśnieniu ręki z
              Gaudio i z sędzią roztrzaskał rakietę o ziemię. Był to na pewno dziwny mecz,
              który jednak oprócz emocji sportowych nie był jakimś wielkim widowiskiem
              tenisowym. Dla mnie niedościgniony jest ćwierćfinałowy mecz Sampras-Agassi na
              US Open 2001, gdzie wygrał Sampras 3-1 i wszystkie sety kończyły się tie-
              breakami.

              Pozdrawiam wszystkim kibiców tenisa.
    Pełna wersja