Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Zakulisowe rozgrywki...

    IP: *.toya.net.pl 10.03.02, 14:16
    Nie dajmy sie oszukac!!!
    To co mialo miejsce w Harachovie to skandal! Jak mozna bylo odwolac drugi
    konkurs!? Przeciez przy pomyslnym wietrze, odrobinie szczescia Malysz mogl
    wygrac, a tak! Podjerzewam jednak, ze lobby niemieckiego zwiazku tak silnie
    nalegalo na organizatorow, by odwolac konkurs, ze tak sie wlasnie, niestety,
    stalo. Nie mozna wykluczyc jakiejs 'gratyfikacji' dla organizatorow - wystarczy
    spojrzec czym jezdzi szef zawodow.
    Tak wlasnie Niemcy lecza swoje kompleksy, ktorych nabbawili sie podczas
    olimpiady w Saltlake City, toc nikt mi nie powie, chyba, ze jedno zloto - w
    druzynie! - to jakis sukces.
      • Gość: Mon Re: Zakulisowe rozgrywki... IP: 217.153.10.* 10.03.02, 14:24
        On juz NIE MOGL WYGRAC!!!!!!!!
      • Gość: MON Re: Zakulisowe rozgrywki... IP: 217.153.10.* 10.03.02, 14:26
        A raczej mogł sie zabic przy takim ''pomyslnym wietrze'' 11m/s!
      • Gość: Kubag Re: Zakulisowe rozgrywki... IP: *.chello.pl 10.03.02, 17:30
        A to źli Niemcy... Oni nawet wiatr potrafią wywołać...
      • krzelop Re: Zakulisowe rozgrywki... 10.03.02, 21:08
        Gość portalu: manek napisał(a):

        > Nie dajmy sie oszukac!!!
        > To co mialo miejsce w Harachovie to skandal! Jak mozna bylo odwolac drugi
        > konkurs!?

        JAK mozna bylo dopuscic do rozegrania pierwszego?
      • hihihihi Re: Zakulisowe rozgrywki... 10.03.02, 21:13
        Gość portalu: manek napisał(a):

        > Przeciez przy pomyslnym wietrze, odrobinie szczescia Malysz mogl
        > wygrac, a tak! Podjerzewam jednak, ze lobby niemieckiego zwiazku tak silnie
        > nalegalo na organizatorow, by odwolac konkurs, ze tak sie wlasnie, niestety,
        > stalo.

        Calkowicie popieram. Szanse nie byly najgorsze. Mam tylko nieco obaw, ze przy
        jakichs 300 metrach, ktore musialby skoczyc Adam (napewno by skoczyl) moglby
        wyladowac gdzies na parkingu o ile wiatr nie zniosloby go wczesniej na sektor z
        polska publicznoscia. Nie wiem co by mnie bardziej cieszylo 300 metrowy skok czy
        palu szalikowcow nabitych na narty Adama.
        • maryszka swieta racja 11.03.02, 16:46
          hihihihi napisał(a):

          > Calkowicie popieram. Szanse nie byly najgorsze. Mam tylko nieco obaw, ze przy
          > jakichs 300 metrach, ktore musialby skoczyc Adam (napewno by skoczyl) moglby
          > wyladowac gdzies na parkingu o ile wiatr nie zniosloby go wczesniej na sektor z
          >
          > polska publicznoscia. Nie wiem co by mnie bardziej cieszylo 300 metrowy skok cz
          > y
          > palu szalikowcow nabitych na narty Adama.

          Swieta racja, przy 20 m/s w porywach z boku pewnie by w ogole wylecial gdzies do
          sasiedniej wsi.
      • Gość: Henryk Re: Zakulisowe rozgrywki... IP: *.sn.g.bonet.se 10.03.02, 21:27
        Gość portalu: manek napisał(a):

        > Nie dajmy sie oszukac!!!
        > To co mialo miejsce w Harachovie to skandal! Jak mozna bylo odwolac drugi
        > konkurs!? Przeciez przy pomyslnym wietrze, odrobinie szczescia Malysz mogl
        > wygrac, a tak! Podjerzewam jednak, ze lobby niemieckiego zwiazku tak silnie
        > nalegalo na organizatorow, by odwolac konkurs, ze tak sie wlasnie, niestety,
        > stalo. Nie mozna wykluczyc jakiejs 'gratyfikacji' dla organizatorow - wystarczy
        >
        > spojrzec czym jezdzi szef zawodow.
        > Tak wlasnie Niemcy lecza swoje kompleksy, ktorych nabbawili sie podczas
        > olimpiady w Saltlake City, toc nikt mi nie powie, chyba, ze jedno zloto - w
        > druzynie! - to jakis sukces.

        Weź burasie pigułkę, strzel kielicha i przestań pisać albo poproś Niemców
        o odszkodowanie.
        • krzelop Re: Zakulisowe rozgrywki... 10.03.02, 22:55
          Gość portalu: Henryk napisał(a):

          > Weź burasie pigułkę, strzel kielicha i przestań pisać albo poproś Niemców
          > o odszkodowanie.

          sam weź pigułkę, najlepiej czopek - na wstrzymanie. kielicha strzelę jak się
          potwierdzi ze Niemcy byli na dopingu.

          A jeśli chodzi o odszkodowanie... Już je dostałem (w 2 ratach) - za przymusową
          pracę w latach 1943-1945. To może dla ciebie jest śmieszna sprawa,ale nie dla
          kogoś kto przeżył piekło na ziemii. I to świadczy o twoim (celowo pisane małą
          literą) a nie moim buractwie.
    Pełna wersja