Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Komentarz Ciszewskiego

    IP: *.acn.waw.pl 18.07.04, 11:29
    Czy nie uważacie (słuchając chociażby dziś z Peru), że był dość prymitywny.
    Po każdej bramce zawsze "gol proszę państwa gol". Praktycznie grała tylko
    Polska o zawodnikach drużyny przeciwnej praktycznie zero informacji.
    Gloryfikuje go się teraz, ale wtedy mnóstwo ludzi było przeciwnych mu. Był
    szowinistą, zawsze ochrzaniał sędziów, bo powinni nam sprzyjać.
      • Gość: Porter Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 15:18
        Masz calkowita racje. Ale:
        1. To bylo dwadziescia pare lat temu. Dzis Ciszewski bylby anachroniczny,
        wowczas byl w sam raz. Na dodatek, wypracowal wlasny styl, narzucil go widzom i
        uczynil obowiazujacym. Byl kibicem, nie udawal eksperta.
        2. Ciszewski-kibic naprawde przezywal. Dzisiejsze pajace udaja emocje i to
        widac. Nie maja szczerosci Ciszewskiego, ani jego ekspresji, ale nie proponuja
        nic wiecej. A juz zwlaszcza fachowosci. Z kolei zapraszani do studia eksperci
        (trenerzy i pilkarze) nie potrafia przekazac kibicom w strawnej formie podstaw
        taktyki. Gledza, jak Strejlau, wszystko wiedza lepiej, jak Gmoch, marudza, jak
        Piechniczek. W sumie jest to beznadziejne.
        3. Moge sobie spokojnie wyobrazic, ze siedzialbym na meczu obok Ciszewskiego i
        sprawiloby mi to duza przyjemnosc, a od Szpakowskiego przesiadlbym sie co
        predzej.
        • cza_ha Re: Komentarz Ciszewskiego 18.07.04, 16:20
          Z tej półki znacznie lepszy BYŁ Zydorowicz ze Ślunska,a naj- był Andrzej Szeląg-
          - kto takiego zna i pamięta ??
          Dzisiejszy Szpakiewicz pozuje na 'historycznie-legendarnego Jasia Ciszewskiego'
          - a to jest żałosne! jak i sam Szpaq.
          • Gość: trejo Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.rzeszow.mm.pl 18.07.04, 20:44
            Nie oslabiaj mnie Zydorowiczem,jeden z gorszych komentatorow pilki kopanej a
            mam swoje lata i wiem.Ciszewski byl niezly ale tendencyjny ,wszedzie widzial
            Legie ,pierwszy z brzegu przyklad mecz Polska -Argentyna 1974 ,gol na 2:0, dla
            Ciszewskiego podal Szarmachowi Deyna,obiektywnie uczynil to Lato itd.,nota bene
            wole nieboszczyka Jaska w slabej formie ,niz Dariusza w najwyzszej.
            • Gość: Porter Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 21:34
              Legie? Chyba zdurniales! To byl Slazak, sympatyzowal z Gornikiem, istniala
              plotka, ze Lubanski placi mu po 100 zlotych za kazde wymienienie swego nazwiska
              w transmisjach z meczow reprezentacji. A Deyne wymienil, bo wiekszosc akcji
              przez niego przechodzila, wiec w ciemno mozna bylo wymienic jego nazwisko,
              kiedy nie wiadomo bylo podawal.
              • Gość: P-77 Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 22:02
                Ciszewski był z Sosnowca, nie ze Śląska. Co nie zmienia faktu, że prezentował
                dużą klasę. Dziś może to brzmieć archaicznie, ale wtedy inaczej się grało i
                komentarz był inny.
                • Gość: nie Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.acn.waw.pl 19.07.04, 22:51
                  Nie zgadzam się, ale trudno przejmować się opiniami ludzi, którzy twierdą, że
                  sprzyjał Legii. Reprezentował klasę: zła znajoność zawodników (nawet polskich,
                  nieznajomość języków, szowinizm itd)
                  • glory Re: Komentarz Ciszewskiego 20.07.04, 09:19
                    "prosze panstwa,niech to drzwiiiiii scisna!"
                    " prosze panstwa dzis na slaskim stutysieczniku wielki mecz o wszystko!!
                    albo"prosze panstwa cos nieprawdopodobnego pan Robert,(Gadocha)wykiwal trzech
                    argentynczykow!"
                    Mozna miec duzo krytycznych uwag pod adresem Ciszewskiego ale pasji mu nie
                    brakowalo. Mial swoj urok. Przynajmjej mozna bylo sie posmiac.
      • Gość: yeti Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 12:39
        Oglądałem ostatnio parę meczów z udziałem pana Jana. Muszę przyznać że za
        każdym razem , po kilku minutach wyłączałem dźwięk w tv. Ten komentarz po
        prostu mnie drażnił - a nie powinien bo przecież na nim się wychowałem. Nie
        wiem, świat się zmienił, dużo czasu upłynęło ale na pewno nie potrafiłbym teraz
        słuchać Ciszewskiego.pzdr.
      • Gość: lancet Re: Komentarz Ciszewskiego IP: *.telia.com 20.07.04, 14:08
        Autor: Gość: aci IP: *.acn.waw.pl
        Data: 18.07.2004 11:29 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        --------------------------------------------------------------------------------
        Czy nie uważacie (słuchając chociażby dziś z Peru), że był dość prymitywny.
        Po każdej bramce zawsze "gol proszę państwa gol". Praktycznie grała tylko
        Polska o zawodnikach drużyny przeciwnej praktycznie zero informacji.
        Gloryfikuje go się teraz, ale wtedy mnóstwo ludzi było przeciwnych mu. Był
        szowinistą, zawsze ochrzaniał sędziów, bo powinni nam sprzyjać.
        ------------------------------------------------------------

        - Oczywiscie masz racje.. Tyle ze w czasach red. Ciszewskiego, nie bylo
        internetu i durnie nie mieli mozliwosci wypisywania kompromitujacych ich
        bzdur.. Stad tez Jan Ciszewski cieszyl sie zasluzonym szacunkiem, powazaniem i
        popularnoscia..

        - Hehehe.. Szukal przyglup.. szukal.. az "wynalazl" przyglup! - Jan Ciszewski u
        przyglupa za... "szowiniste" zaczal robic.. :))))

        lancet

        • Gość: cyg@nek To były piękne czasy. IP: *.enformatic.pl 20.07.04, 22:08
          Legenda Janka Ciszewskiego powstała, bo komentował w pięknych "piłkarskich"
          latach. Tak powstaje legenda i ja nie zamierzam próbować jej burzyć.
          Janek miał swój temperament (mistrzostwo to komentarz do strzału w okolice
          nieba: "strzelaaaaa! bueeeeeaaaaa"). Gadał bzdury (pod koniec finału IO'72
          stwierdził, że remis też nam daje złoto i za chwilę sprostował, że wtedy byłaby
          dogrywka), mylił nazwiska, ale nie miał konkurencji (Zydorowicz-kiepski, Szeląg-
          chyba najlepszy, ale nie miał siły przebicia).
          Polska "pozawarszawska" nie lubiła go za "gloryfikowanie" Deyny. Dziś,
          oglądając powtórki meczów, uważam, że wszyscy, nawet Ciszewski, nie doceniliśmy
          Wielkiego Deyny. To był Geniusz. Lepszy od Beckenbauera, może nawet od Cruyffa.
          Niechęć wielu Polaków do Legii (nie dyskutuję czy uzasadniona, czy nie)
          przesłaniała umiejętności Deyny (apogeum tej niesprawiedliwości były haniebne
          gwizdy podczas meczu el. MŚ'78 Polska-Portugalia przy każdym dojściu Deyny do
          piłki, a to przecież Kaziu zapewnił nam awans strzałem bezpośrednio z rzutu
          rożnego).
          Ciszewski nie przepadał za Grzesiem Lato i często nie zauważał jego dobrej gry.
          Poźniej zmienił swoje nastawienie (el. i MŚ'82).
          Rozpoczął polską wielką piłkę (Górnik Zabrze-AS Roma), przez złoto olimpijskie
          w 72r. do Wembley. Poźniej polski festiwal na MŚ'74, spadek "notowań" na
          Olimpiadzie w Montrealu i MŚ'78 (Boże daj nam dzisiaj takie "klęski"), aż po
          sukces "z niczego" w Hiszpanii.
          Legenda nie umrze, bo tak romantycznych i radosnych chwil nie zapewni nam już
          żaden komentator. A może się mylę? Oby ktoś jeszcze dostał taki prezent od
          polskich piłkarzy jaki dostał Jaś Ciszewski.
          Jedno jest pewne: Ciszewski zaraził piłką pewnego przedszkolaka, który kiedyś
          miał wiele chwil radości. Dziś często przeklina tę zarazę, ale zawsze do niej
          wraca.
          • Gość: Porter Re: To były piękne czasy. IP: *.orion.pl 21.07.04, 09:03
            Ciszewski chyba nie komentowal Mundialu w 1978. A poza tym - zgadzam sie.
            • Gość: Krzyś Re: To były piękne czasy. IP: *.pke.pl 21.07.04, 10:38
              Szacuneczek dla Pana Jana.
              Ale, ktoś tu wspomniał o stylu komentowania. On komentował tak jak się grało,
              chodzi mi o tempo. Tam większość akcji była przeprowadzanych było w żółwim
              tempie, to i tempo komentarzu było żółwie. Oczywiście trochę przesadziłem, ale
              wtedy było całkowicie inne granie. Jakby teraz było mu dane komentowanie na C+
              ligi angielskiej, to by się chyba pogubił :)
              A teraz ... Szkoda godki, ale ...... Panie Maćku, niech Pan wraca do TV!!!
              (Broendby-Widzew - to był komentarz ;)
              • oregon Re: To były piękne czasy. 21.07.04, 11:01
                O jakiego Maćka Ci chodzi?
                • Gość: Krzyś Re: To były piękne czasy. IP: *.pke.pl 21.07.04, 11:13
                  wiesz, a nie poprawisz :) Dupło mi się imię: Tomek Zimoch :)))
                  • oregon Re: To były piękne czasy. 21.07.04, 11:25
                    Pewnie ze wiem! Tomasz Zimoch byl swietny nie tylko na Widzew-Broendby,
                    pamietam jego komentarz (radiowy oczywiscie)na finale olimpiady w 1992, Polska-
                    Hiszpania...Szpaka i Zydorowicza w TV specjalnie "sciszylem", a pan Tomasz
                    szalal! "I WALDOCH!!!, jakby mial DWUMETROWĄ nogę" :)...A Maciej tez byl,
                    Maciej Biega, prowadzil z Zimochem telewizyjne "Studio Gol" w niedziele o
                    20.00...Wielki fachowiec! Raz w Sosnowcu dostal sie miedzy walczące grupy
                    kibicow polskich i angielskich, dostal po glowie ale przynajmniej byl swiadkiem
                    wielkiej wiktorii Polakow nad Angolami...:)
                    • Gość: Krzyś Re: To były piękne czasy. IP: *.pke.pl 21.07.04, 11:33
                      Biega, hmmm, no dyć pamiętom, ale On już chyba u Świentygo Pyjtra siedzi,
                      nie?:/

                      Ja chce Zimocha do TV!!
                      Pozdro.
                      • oregon Re: To były piękne czasy. 21.07.04, 11:45
                        No niestety zmarlo mu sie juz jakis czas temu...głównie byl specem od
                        kolarstwa... To on krzyczal "brawo chłopcze" jak Halupczok (tez ŚP) zdobywal
                        złoto na MŚ...
                      • fle_xx Re: To były piękne czasy. 21.07.04, 20:50
                        > Ja chce Zimocha do TV!!
                        ABSOLUTNIE NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI!!! Zimoch w TV zatracił by 3/4 swoich
                        atutów on jest stworzony do ciągłego mówienia, do opisywania boiskowej (i nie
                        tylko) rzeczywistości w niepowtarzalny sposób, a o czym miał by mówić jak by
                        ludze to wszystko widzieli?:/ Bo chyba nie "Jakżesz blisko szczescia Claudio El
                        Pojo Lopez, były gracz Valencii bla bla bla bla bla". Powiem więcej- niech...
                        Szpakowski wróci do Radia! Sciagałem jakis czas temu kawałki jego komentarzy z
                        MŚ w Argentynie- to był o wiele lepszy komentarz niż dziś!(przynajmniej na
                        podstawie tych kilkunastu fragmentów). Wracajac do tematu: CHROŃ PANIE TOMKA
                        ZIMOCHA OD TELEWIZJI! Pozdro.
                        • Gość: Krzyś Re: To były piękne czasy. IP: *.pke.pl 22.07.04, 06:35
                          no, może i racja. Także nie pozostaje nic innego, jak wyłączyć fonię w TV i
                          włączyć radio z Panem Tomaszem :)
                          pozdro.
          • Gość: aci Re: To były piękne czasy. IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 11:52
            Dzięki, rozpoczynając temat miałem nadzieję na taki jak twój komentarz,
            rozsądnie oceniający po latach komentowanie JC.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja